Ostrzelano autobusy w stolicy, kolejny atak
singulair.serwis |
Ostrzelano autobusy w stolicy, kolejny atak
Ktoś znów powybijał szyby w autobusach. Prawdopodobnie ostrzelano je z broni pneumatycznej - donosi na warszawa@tvn.pl jeden z internautów. Podobne zdarzenie miało miejsce w stolicy dwa tygodnie temu. Wtedy rzecznik policji zastrzegał jednak: Nie ma pewności, że pojazdy zostały ostrzelane. Jedno jest pewne - za straty spowodowane w tym roku przez wandali można by było kupić nowy autobus - informuje TVN Warszawa.
Więcej informacji z Warszawy na tvnwarszawa.pl
Jednym z ostrzelanych w poniedziałek wieczorem autobusów jechał internauta Fenor, który o całym zdarzeniu napisał do TVN Warszawa.
108, którym jechał zostało ostrzelane niedaleko skrzyżowania Sikorskiego i Wilanowskiej: - Seria kulek prawdopodobnie z broni pneumatycznej trafiła w słupki oddzielające dwie pierwsze szyby za siedzeniem kierowcy i potrzaskała 3 kolejne szyby - relacjonuje świadek zdarzenia. -Jedna z kulek rozbiła szybę, przy której siedziałem na wysokości mojej głowy. Na szczęście szyby był wykonane ze szkła hartowanego i odprysły do środka tylko niewielkie fragmenty. W autobusie było wtedy 15 osób. Nikomu nic się nie stało - podała TVN Warszawa.
Na tym jednak nie koniec. Fenor przekonuje, że na dyspozytorni ZTM dowiedział się, że w poniedziałek wieczorem z kulek strzelano również do 167 i 189. Te informacje potwierdził w rozmowie z TVN Warszawa dyżurny techniczny miasta.
Nie pierwszy raz
Dokładnie dwa tygodnie temu do podobnego zdarzenia doszło na Grochowie. Z relacji pracowników Tramwajów Warszawskich wynika, że wandale ostrzelali wtedy cztery pojazdy. Nikomu nic się nie stało. -Żaden ze świadków nie potwierdził że takie zdarzenie miało miejsce - przekonywał jednak wtedy Marcin Szyndler, rzecznik stołecznej policji.
Autobusy i tramwaje niebezpieczne?
Na bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji miejskiej skarżył się już w tym miesiącu Hannie Gronkiewicz-Waltz Maciej Maciejowski. Radny PiS napisał do niej interpelację "w sprawie terroru w tramwajach". Maciejowski przypominał wtedy inną sytuację. Pod koniec października grupka chuliganów sterroryzowała tramwaj linii 25. Początkowo krzyczeli, skakali, bujali wagonem i straszyli pasażerów. Skończyło się powybijanymi szybami i zdemolowanym wagonem - informuje TVN Warszawa.
Głosujący w sondzie tvnwarszawa.pl internauci nie byli wtedy zgodni - połowa uznała, że pojazdy komunikacji są bezpieczne, lub raczej bezpieczne. Tyle samo osób uznało, że często boi się jeździć tramwajami i autobusami.
Zdaniem rzecznika MZA bezpieczeństwo się zwiększa m.in. dzięki ochroniarzom zatrudnianym przez Zarząd Transportu Miejskiego. Są też kamery w autobusach. - To odstrasza - twierdzi Adam Stawicki.
Miliony strat
Wymiana szyb w trzech ostrzelanych autobusach będzie kosztowała MZA kilka tysięcy złotych - poinformowało MZA. Z kolei za straty spowodowane przez wandali w tym roku (ok. 1 mln zł) można by kupić nowy autobus - podała TVN Warszawa.
W zeszłym też nie było wesoło: doszło do ponad 800 dewastacji na kwotę blisko 800 tys. zł. Niewielu chuliganów udało się złapać. - Było tylko 26 spraw sądowych - mówi Stawicki i dodaje, że zniszczenia powodują najczęściej młodzi chuligani. - Kiedyś rodzic sprawcy poprosił nas o umorzenie długu, bo nie był w stanie go spłacić - opowiada rzecznik. Jego zdaniem sytuacje podobne do poniedziałkowej mogą się powtarzać, bo broń pneumatyczna jest łatwo dostępna.
Strach jeździć autobusami........ 