|
Philip Glass
singulair.serwis |
(ur. 31 stycznia 1937 w Baltimore) – amerykański kompozytor. Jego muzykę często określa się jako minimalistyczną. Nie ma sensu wklejać tu całej jego dyskografii, bo jest zbyt obszerna, skupię się jedynie na jego najlepszych dziełach;
GlassWorks (1982) Koyaanisqatsi (1998) Violin Concerto · Prelude and Dance from Akhnaten (2000) The Hours (2002)
Mówio i mówio uczenie, że pierwszy wymieniony przeze mnie album jest jego największym dziełem, niestety dużo bardziej wolę jego późniejsze albumy, za dużo tam elektroniki z lat 80', która mi zbytnio nie podchodzi, ale może kiedyś się przekonam. Chociaż taki utwór otwierający to majstersztyk. Polecam za to dwa kolejne albumy, pierwszy łączy muzykę klasyczną, chór z elektroniką, drugi to już czysta muzyka klasyczna, co prawda współczesna, ale mimo to piękna. Polecam również ścieżkę dźwiękową do filmu The Hours, nie jest to nic odkrywczego, ale bardzo miło się tego słucha.
http://www.youtube.com/watch?v=e-vrNaIWPZQ http://www.youtube.com/watch?v=C6Il58Ln4cI
Badałem jakiś czas temu powierzchownie minimalistów na youtubie i z nich Terry Riley mi najbardziej podszedł. Ale na pewno warto lepiej poznać te tereny.
Koyaanisqatsi jest wspaniałe. Trochę mnie męczy ten film, do którego to jest, ale samą muzykę bardzo lubię. Natomiast reszta mniej już mnie biere. Słuchałem jeszcze Solo Piano - takie se, minimalizm na pianinie trochę jest nudny, a już szczególnie w wypadku Glassa, którego muzyka to nie jest żaden mistyczny dźwięk pośród ciszy, tylko fajne tło pod żarcie śniadania. Słuchałem też North Star i było spoko, ale dokładnie go nie pamiętam.
Natomiast widzę, ze nie słuchałem Glassworks i absolutnie nie wiem dlaczego...
Bardzo lubię twórczość tego Pana, a zwłaszcza jego North Star jeszcze z Ensemble, Glassworks, Violin Concerto - Company, Solo Piano (na upartego nie jest złe, może plumkanie takie trochę, ale cudów nie ma co oczekiwać) no i oczywiście Kronos Quartet Performs Philip Glass. A jak z symfoniami tego Pana ? Bo jestem ich ciekaw bardzo.
C.
Oglądałem dzisiaj w szkole film "Hours", opowiadający o Virginii Woolf... Filip nagrał do niego soundtrack. I, moim zdaniem, bardzo dobrze mu wyszedł, niektóre momenty były naprawdę piękne. Tak przy okazji. ;_;
Oglądałem dzisiaj w szkole film "Hours", opowiadający o Virginii Woolf... Filip nagrał do niego soundtrack. I, moim zdaniem, bardzo dobrze mu wyszedł, niektóre momenty były naprawdę piękne. Tak przy okazji. ;_;
Miales sie najpierw przygotowac sluchajac Monteverdiego. Jak tam sytuacja?
Ja tylko mówię, że oglądałem film z dobrym soundtrackiem - nie muzykę Philipa Glassa bez niczego. Monteverdiego muszę poszukać jakichś rozsądnych folderków w sieci, które będą katalogowane przez Winampa. Tak poza tym, co ma Monteverdi do Philipa Glassa? To zalecenie, bym nie słuchał "pop-poważnej", czy Filip sporo od niego czerpie? Pozdrawiam
Oczywiscie ze czerpie pelnemi buklakami.
A winampa wywal w pizdziet, foobar2000 to jest to.
Ok. Kiedyś używałem foobara, ale on niezbyt dobrze katalogował... Może spróbuję jeszcze raz go spróbować.
Ale co masz na mysli mowiac 'KATALOGOWAL'?
Sprawiał, żeby się wygodnie wybierało piosenki. By były np. działy: zespoły, w zespołach albumy, w albumach piosenki. No i żeby dobrze to wszystko wykrywał (bo są takie odtwarzacze, co mniej wykrywają od drugiego i wrzucają do magicznego folderu unknown).
Wszystkie wykrywają tak samo, tylko musisz mieć dobrze uzupełnione właściwości.
chujowo otagowane nie działa. usuń vlc
małe wytłumaczenie: wewnątrz pliku audio masz takie kurwiki które trzymają te wszystkie info, no i często autor wstawki tego nie uzupełnia bo ma wyjebane i trzeba se samemu. Ja jak taguję to to jest sama przyjemność, bo przynajmniej muszę przy okazji o tym poczytać, czy coś.
dnia Śro 18:24, 26 Marzec 2014, w całości zmieniany 1 raz
Ja pierwsze co robię po 'zakupie' płyty to sprawdzam, czy jest właśnie otagowana i ew. uzupełniam. Często używam opcji automatycznego tagowania w winampie (choć czasami czyni to błędnie).
freedb/Discogs + ewentualne osadzanie plików cue, imo najlepsza metoda.
Miałem okazję widzieć koncert podczas ubiegłorocznego Sacrum Profanum - był rewelacyjny
|
|