|
Pierwszy krok.
singulair.serwis |
Witajcie. Mam na imię Patryk. Chciałbym was zapytać od czego zacząć wkraczając małymi krokami do subkultury metalowej. Słucham rocka i metalu od dwóch-trzech lat, uczę się grać na gitarze i chciałbym teraz trochę bardziej przeniknąć do tej subkultury. Chodzi mi głównie o styl ubioru. Wśród znajomych nie mam osób, które mogłyby mi poradzić od czego zacząć więc pytam tutaj. Wiadomo "metale" kojarzą się z glanami, ubiorem na czarno, ćwiekami? Nie znam tych wszystkich nazw dodatków. Nie jestem raczej gotów na glany ani na wielkie bransoletki z kolcami...W co mógłbym się zaopatrzyć, żeby tak delikatnie, krok po kroku wkraczać w tą całą subkulturę, jakieś dodatki mnie interesują, takie, które od razu nie rzucają się w oczy a można je powiązać z "metalem" jako kulturą. Chciałbym mieć coś przy sobie, tak dla siebie. Nie po to, żeby się wyróżniać w tłumie, przynajmniej na razie. Ogólnie podoba mi się taki styl, typowego metala, ale nie jestem przekonany czy ja sam wyglądałbym dobrze ubrany właśnie tak. Wolę zacząć od postaw a nie od razu rzucać się na głęboką wodę. Co mi doradzicie? 
Witaj, Patryku. Niestety nie spotkasz tu żadnych metali. Jednak jeśli chcesz znać moją opinię, to odradzam. Ubieranie się na metala wydaje mi się nieco dziecinne i pretensjonalne, a co za tym idzie obciachowe. Szacunek na dzielni zyskuj osłuchaniem, wiedzą i szerokimi horyzontami muzycznymi.
PS I w ogóle, stary, nie pytaj się nikogo w co się masz ubierać.
Obawiam się że nie znajdziesz tu żadnego metala przyjacielu 
I jeśli mogę coś doradzić - nie betonuj się w subkulturach.
A jeśli chodzi o metal - jest wiele ciekawszej i lepszej muzyki 
Tutaj możemy Cię wprowadzić w progresywne starocie z lat 70., krautrocka, free jazz, awangardę, starego klasycznego hard rocka itp. Jeśli chcesz oczywiście.
Dobra zrozumiałem metali tu nie ma. Chodziło mi bardziej hmm..Patrzcie jak idę ulicą i niosę gitarę, to wiadomo, że prawdopodobnie na niej gram. A jak idę bez gitary to już nikt nie wie, bo nie mam długich włosów, czy czegokolwiek co sprawiałoby wrażenie, że słucham rocka czy innej muzyki tego gatunku, rozumiecie? Ja chyba źle szukam, powinienem się wybrać do stylisty ot co...
Włosy + ramoneska. Chyba.
Dlaczego tak Ci zależy na wyglądzie i "pokazaniu się"? Nie obraź się Patryk, ale wydaje mi się to bardzo, ale to bardzo dziecinne.
Damnt it...Mnie nie chodzi o to, żeby się "pokazać" bo mnie nie interesuje co inni o mnie myślą, ja chcę mieć coś dla siebie tak po prostu. Rzemyki są okey, ktoś mi może powiedzieć to ma jakikolwiek związek z czymkolwiek? Rammoneska, dzięki nie znam tego słowa, ale znajdę znaczenie. Właśnie o to mi chodzi, jestem zielony, ubieram się zwyczajnie, chcę mieć coś dla siebie co sobie będę mógł przyczepić, zaczepić, dopiąć, żeby chociaż trochę czuć się jak ktoś kto lubi rocka dajmy na to.
żeby chociaż trochę czuć się jak ktoś kto lubi rocka dajmy na to. ...słuchanie rocka nie wystarcza?
Co do ubioru to z metalem najbardziej kojarzy się taki.

No i wiadomo, że bycie metalem czy innym takim łatwo definiowalnym członkiem subkultury jest chujowe, już lepiej być jakimś hipsterę, bo wtedy można się w sumie ubierać jak się chce, aby trochę inaczej, niż wszyscy. A generalnie najlepiej ubierać się po ludzku i po swojemu.
żeby chociaż trochę czuć się jak ktoś kto lubi rocka dajmy na to.
Spróbuj się nie myć, wtedy będziesz czuć różne rzeczy i będziesz trv.
Okey, wyczuwam brak porozumienia. Oczywiście biorę winę na siebie. Zamknijcie ten temat, wrzućcie do syfu, dziękuję za poświęcony czas, spokojnych świąt.
Tylko nie uciekaj, możesz zacząć czytać forum, to może ci się odechce być metalem, zaczniesz być spox post-hipsterem, jak my wszyscy tutaj.
Wyraz "hipster" a zaraz potem "wszyscy" można łączyć? Tak, tak widocznie się nie znam uznajmy to za pytanie retoryczne. Dzięki za odpowiedzi. Niech ktoś ten temat zamknie.
Post-hipsterzy, a do tego nas jest tu mało.
Kurwa, zły, ale od hipsterów to ty mnie nie wyzywaj, plis, bo nie cierpię tych ludzi. btw. ten ziomek z twojego zdjęcia wygląda jak on:

Ja w życiu widziałem hipstera może 2 razy, reszta to na zdjęciach z zagranicy, ale zagranicą nawet hipstery jakieś lepsze są. A zresztą weź się nie obrażaj, bo możesz się wypierać, ale jesteś posthipsterem, czy tego chcesz czy nie (ale wiadomo, że post punk>>>>>punk i generalnie, post- jest lepszy, więc nie ma co płakać, nie bądź taki delikates-szmates)
A koleś ze zdjęcia to hutnik, on robi metal, a nie jakieś brudne chuje z serem pod napletkiem i gitarami.
Nie chcę być post-hipsterem, wolę być avant-metalem jak już, brudasem, punkiem, lewakiem, islamistą, tylko nie kurde hipsterem, plis.
Ten z lewej to hipster

Co za chujowy temat i chujowe odpowiedzi.
Spuszczacie z tonu od tygodni ostro.
Święta są
A ten ałtor ty chyba jakis swiateczny trollo lollo.
Jak to jest, że w wieku Kordianowym ludzie są dość wrażliwi, żeby zniechęcić się rozmową, jeśli ktoś niewinnie zażartuje, a nie dość wrażliwi, żeby pokochać La Mer Debussyego...
Bo ta pierwsza "wrażliwość" wynika z zadufania, a druga z poczucia estetyki i dobrego smaku.
Poczucie dobrego smaku wynika z wrażliwości, nie na odwrót.
Jak to jest, że w wieku Kordianowym ludzie są dość wrażliwi, żeby zniechęcić się rozmową, jeśli ktoś niewinnie zażartuje, a nie dość wrażliwi, żeby pokochać La Mer Debussyego...
Nie wiem, ale mnie Klod tez nie porywa do tanca.
|
|