|
Po co się dzieciaku uczysz?
singulair.serwis |
Jestem osobą dość młodą. Żeby móc otrzymać pracę, skończyłam studia wyższe magisterskie, potem podyplomowe... Nadal się kształcę. Wiem, że wykształcenie w dzisiejszych czasach jest ważne. I tak tłumaczę moim dzieciom. Jednak przychodzi dzień, że muszę załatwić coś w gminie... Cała ta filozofia gówno warta.... Wstyd, wstyd... Ludzie na stanowiskach, a : wójt - wykształcenie, nie wiem, może podstawowe lub zawodowe, bo matury to chyba nie ma; kierownik GOK - zawodówka czy średnia? Może jeszcze jakieś studium; problemy z pisaniem po polsku i kulturalnym wysławianiem się; kierownik biblioteki - jak wyżej (Kochanowski czy Krasicki? - żadna różnica); człowiek od kultury, oświaty i sportu - minister grabarz po zawodówce.
Wśród radnych, to może dwie panie skończyły studia wyższe i godnie reprezentują naszą gminę.
I tutaj należy dodać kilka słów o młodych pracownikach posiadających stosowne wykształcenie do zajmowanego stanowiska. I tak oto: - inwestycje drogowe - osoba na tym stanowisku ukończyła technologię żywienia, - ochrona środowiska - osoba na tym stanowisku ukończyła agroturystykę, - podatki (wcześniej ochrona środowiska) - osoba na tym stanowisku ukończyła pedagogikę, - oświata - osoba na tym stanowisku ukończyła zootechnikę.
Krótko podsumowując - właściwe osoby na właściwym stanowisku!!!!!!!!!!!!
och?????????????????????? a cóż to za panie takie wykształcone ??????????????????????????????????
Niech ci młodzi się dobrze poprzyklejają do stołków żeby nikt ich z nich nie ściągnął przez najbliższą dekadę.
Jestem tu nowy ale czytając te fora mam wrażenie ,że wszyscy jesteście z obozu któregoś z kandydatów na fotel Wójta -ciekawostką jest to czy jesteście tak naprawdę zgoszkniali czy tylko to ktoś z waszych "bliskich" będzie się ubiegał o stanowisko Wójta? Ciekawe czy wam za to płacą? A może jesteście pracownikami bo strasznie dużo informacji macie o gminie ( zresztą nie iem czy prawdziwych czy wymyślonych) Moim zdaniem jesteście ludzmi żerującymi na czyjejś ciężkiej pracy a sami jesteście bezwartościowymi leniwcami bez pomysłu na życie! Czytałem też o wykształceniach pracowników a jak może wiecie znaleść pracę w dzisiejszych czasach nie jest łatwo, wiele osób nie pracuje w wyuczonym zawodzie, ale nikt tych ludzi by nie przyjął bez jakiejś wcześniejszej praktyki. Podejrzewam, że ci ludzie mają wyższe wykształcenie i umieją się dostosować do warunków pracy też w innych kierunkach ( bo jak ktoś studiował to wie, że studia to nie jest tylko jeden kierunek myślenia- to jest przygotowanie człowieka do egzystencji ponad przeciętną linią społeczeństwa). Tak więc myślę ,że to forum jest nieobiektywne ( a takie powinno być ) to forum jest czyto złośliwe, pełne zazdrości i nienawiści do ludzi pracujących w Urzędzie Gminy Mełgiew z Wójtem na czele.
Proszę cię słuchawa, chyba rzeczywiście jesteś nowy, bo pisząc nie masz pojęcia o rzeczywistości mełgiewskiej. A twoje poglądy świadczą o zaściankowości. Zdaję sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach jest trudno o pracę i ludzie muszą się dostosować, np. kończąc studia o innym kierunku - to jest wymóg w większości instytucji budżetowych. Tylko nasza gmina jest wyjątkiem, bo tutaj dostaje się pracę bez żadnych KONKURSÓW, tak po prostu. A jak jest konkurs to z góry ustawiony. Twoim zdaniem, co np. zrobiła "Adamcowa", żeby się przekwalifikować? Tylko pytanie z czego na co? Ludzie piszą takie rzeczy na forum, bo są z Mełgwi lub okolic i trochę interesują się tym co tu się dzieje. Mamy dzieci w szkole, załatwiamy sprawy w urzędzie, znamy radnych. To forum stało się alternatywą dla propagandowej gazetki gminnej, w której piszą takie głupoty, że aż głowa boli. A propos wyborów. Daj Boże, żeby kandydatów na wójta było jak najwięcej, żeby te wybory były uczciwsze niż pozostałe. Mam nadzieję, że to młodzi ludzie, którzy są bardziej oświeceni i potrafią OBIEKTYWNIE oceniać rzeczywistość pójdą głosować.
Słuchawo, był taki okres w historii kiedy działała cenzura i każdy komentarz władzy był traktowany jako atak na Państwo, ustrój itp. Czasami mam wrażenie jakbym cofnęła się w czasie.
Terefere - chyba masz jakieś strasznie stare informacje dotyczące "młodych" pracowników Urzędu Gminy, bo znam tych ludzi osobiście i akurat tak się składa ,że każdy z nich skończył dawno ! lub jest w trakcie studiów podyplomowych:) ....
Drogi "lol" no to słuchaj: - Dzień dobry Panie Wójcie właśnie skończyłam studia i chciałabym pracować w gminie. - Hmmm... a jakie Pani studia skończyła? - Technologię żywienia. - Niestety w tej chwili potrzebujemy inspektora ds inwestycji drogowych... - Panie Wójcie ja sobie zrobię studia podyplomowe. - Aha jak tak to ja Panią zatrudniam. Jakoś przez następne dwa lata poudaje Pani, że się zna na załatwianiu spraw związanych z inwestycjami drogowymi.
A tak na zakończenie dodam, że z budownictwa komunikacyjnego nie można zrobić sobie studiów podyplomowych.
A tyle jest osób z odpowiednim wykształceniem ......!!!!!!!!
lol to jak to jest, że każdy z nich skończył dawno lub jest w trakcie kończenia Poza tym "studiowanie" zaoczne na jakiejś prywatnej uczelni zostawia wiele do życzenia, znam takich "studentów" co nie potrafią poprawnie złożyć zdania.
Ja też znam takich "studentów", którzy skończyli studia magisterskie? i nie potrafią sklecić poprawnie zdania. A studia podyplomowe są po to, by uściśliś zdobytą wiedzę i bardzo dużo ludzi kończy nowe kierunki właśnie na takich studiach. Forma taka jest fajna i dziwię się ludziom, którzy tego nie akceptują. Też skończyłam studia podyplomowe i uważam, że dużo mi dały i się przydały, a jak komuś nie - to znaczy, że poszedł bo musiał. Są płatne więc może to zniechęca? nie wiem.
No cóż. Każdy ma prawo do swojego zdania. Czy uczelnia państwowa czy prywatna........ To jest do zweryfikowania. Umiejętności i kompetencje zdobyte w trakcie nauki będą świadzczyły o ludziach, a nie sam nagłówek na dyplomie. Oczywiście, że są tacy którym wiedza wogóle niepotrzebną jest, gdyż wszystko sami wiedzą najlepiej. Więc najlepiej niech Ci, siedzą w zaciszu domowym i dywagują sobie na różne tematy po swojemu. Przede wszystkim niech nie "mieszają". Teza naczelna lekarzy " nie szkodzić"!!! Przy okazji, z tego co się orientuję, to owszem w urzędzach "jst" /jednostkach samorządu terytorialnego - to dla mniej wtajemniczonych w skróty / i wyżeszej rangi ewentualnie przy dobrych notach na dyplomie to można staż odbyć. A potem "konkursik" lub "rozmowa kwalifikacyjna" / oczywiście jeśli są wakaty / i wygrywa najlepszy. Tak się zdobywa dzisiaj miejsca pracy.I tak powinno być!!! Szanująca się władza tak czyni. Tylko moi drodzy, różnica między stażem, a praktyką jest taka, że staż się odbywa po zakończeniu studiów, a praktyki w trakcie ich trwania. A u nas w większości praktykują..... Bo jak nazwać zatrudnianie właściwie studentów do pracy w urzędach, gdy tylu magistrów poszukuje stażu??? Przy takim "nepotyzmie" jak u nas wykształceni ludzie są bez szans, choć legitymują się dyplomem mgr.... i nie tylko. Szkoda, bo wyzbywamy się "naszych ludzi", mądrych, kreatywnych i twórczych. Powinniśmy dbać o swoich, bo to właśnie oni znając swoją miejscowość i mając taką wiedzę, mogą działać na jej dobro. Myślę, że oni na pewno znajdą sobie miejsca pracy, a my jako gmina w pewnym sensie tracimy szansę na lepsze jutro. Bo u nas niestety, ale młoda kadra pracujaca w urzędzie jest niekompetenta i niesamodzielna. I chyba ma za mało ambicji, by próbowac to zmienic. Za szybko i za lekko im poszło, żeby teraz umieć poszanować interesanta i niestety kochani... za mało wiedzy i doświadczenia. A jak przyjdzie ktoś z zewnątrz do pracy, to nie po to by nam mieszkańcom zrobić lepiej, tylko żeby zdobyć troche kasy..... .Przyjedzie, "posiesdzi tych kilka godzin" i pojedzie mając daleko w nosie nasze codzienne problemy i troski. Po prostu, nie jest z tą gminą związany. On tu tylko "pracuje". Czy tak musi być??? Takie gospodarzenie to w moim odczuciu po prostu "samobój", to naprawdę kiedyś się zemści. I obecnej i przyszłej władzy życzę odrobinę refleksyjności i przede wszystkim mądrości i rozwagi w podejmowaniu decyzji "dla dobra gminy i jej mieszkańców". Jeszcze nie wszyscy wyjechali.........
Urzędnik tak naprawdę nie może zbyt wiele zdziałać, jest pracownikiem, który wykonuje polecenia szefa może i nawet powinien być przychylnie nastawiony petenta i zawsze służyć mu pomocą i dobrą radą, a od tego by zmieniać jest przede wszystkim RADA GMINY to oni są "wybrańcami ludu" którzy mają działać w interesie nas mieszkańców sami ich wybieramy
Tak, tylko ci wybrańcy boją się mieć swoje zdanie. Zastanówmy się na kogo będziemy głosować żeby potem nie było rozczarowania.
|
|