|
Przeczytajcie proszę !
singulair.serwis |
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad jednym.... A mianowicie : czemu marnujecie swoje zdolności ? Możecie sobie myśleć o mnie co chcecie ,ale apeluję do was : skoro umiecie robic takie rzeczy jak opisujecie, to moze warto pomóc ludziom w potrzebie? Teraz wiekszość sobie pewnie pomyśli " naoglądał się filmów i udaje mądrego ! " , nie ! To może uratować tysiącom ludzi życie a wy tylko chwalicie się swoimi zdolnościami ... Ja nie potrafię tak dobrze " czarować" jak wy... Jak bym był już na takim poziomie to nie siedziałbym teraz w domu. Nie mówię że macie teraz wyskoczyć i pokazać w telewizji co umiecie.. Oczywiście zachowajcie trochę ostrożności żeby nikt was nie poznał, ale postarajcie sie pomóc, nie możecie być samolubni. Ja wciąż się ucze waszych sposobów ale znam także swoje. Potrafię zgasić lampę uliczną i kontrolować w małym stopniu przywołany już wiatr , a w mojej głowie codziennie rodzi się pomysł na nową technikę... Ale widząc jakie wy tu rzeczy piszecie o tym co potraficie to nasuwają mi się trzy mysli: 1 : " Albo się boją ujawnić swoją moc z obawy przed reakcją świata" 2 : " Tylko sie chwalą i nic nie potrafią " 3 : " Muszą działać naprawdę cicho że niepokazuje ich telewizja" Nie chcę nikogo obrażać ale bardzo prosze jeśli ktoś potrafi wywołać wichurę , kontrolować płomienie, decydować o stanie skupienie wody lub manipulować żywiołem ziemi to prosze weżcie to sobie to serca . Tyle ludz czeka na ratunek! A was jest wielu ,gdy zjednoczycie siły możecie dokonać wielu dobrych rzeczy... A teraz możecie mnie wyrzucić z tego konta jeśli uważacie to za stosowne lub wypisać mi takie rzeczy ze zapmnę jak mam na imię ale nie marnujcie swoich zdolności. Bardzo mi miło że mogłem was poznać 
Ja się z tobą zgodze Mozemy naprzykład ochronic bezdomnych przed zimnem naszą energią
teraz moja kolej żal mi takich ludzi jak ty połowa z nas nie umie robić psi balla druga może umie zapalić świece itp są różne pro koksy ale większość kłamie są super ludzie i beznadziejni ale wszyscy zjednoczeni oraz ci super magowie ocalą najwyżej 2/3 ludzi a i tak to spory wysiłek
heh moc to mają tylko w astralu jak chcesz pomagać to naucz sie uzdrawiania w tym że uzdrawiajac poprzez channeling sami możemy przyjac na siebie chorobe 
dobra ja jestem szczery i powiem nie umiem robić psi ball'a i w ogóle nie umiem czarować tylko umiem robić eliksiry różnego rodzaju
ja mam złe przejścia przez tych ludzi i wolę się od nich odciąć nisz im pomagać . Owszem kiedyś próbowałem pomagać ale każda próba była źle odbierana przez ludzi i byłem przez to ciągle że to ujmę prześladowany
Nienawidzę ludzi...
I jest tylko jedna osoba, której pomagam także za pomocą magii.
A ja pomagam ludzkości , szczególnie lobię im wbijać do głowy za pomocą pięści moje poglądy . Analizując twój tok myślenia , twoja wizja maga opiera się na człowieku który ma super moce , widzi przyszłość . Porusza się z prędkością światła itp. Życie to nie jest bajka . Załóżmy że ktoś potrzebuje pomocy w nad morzem a najbliższa pomoc jest w górach , jak ta osoba ma się dostać do poszkodowanego ?? Ja mieszkam w małej mieścinie , tu rzadko się zdarzają jakieś wypadki , a jak już się zdarzy na przykład pożar , to na co mam narażać życie skoro nie wiem czy moja silna wola będzie dość silna aby odeprzeć płomienie . Od tego są strażacy nie ?? Mają specjalistyczny sprzęt i ubrania . Myślisz tak jakby na świecie my tylko byliśmy pomocą , a istnieją takie instytucje jak policja , pogotowie , wyżej wymieniona straż i wiele innych . Niech wpierw one działają , a jeśli one nie poradzą sobie z tym to nie wiem który wtajemniczony chciał ratować osoby mu nieznajome . On jeśli będzie taka sprawa że moja rodzina jest zagrożona (jakieś tsunami wielkości parunastu kilometrów albo asteroida ) to mogę spróbować . Ale dla innych ?? Co oni dla mnie zrobili ?? Nic i nich tak zostanie
Durny temat, nie mam zamiaru pomagać tym, którzy mi by nie pomogli, to raz. Nie będe kochał wszystkich, wole kochać tych którzy na to zasługują! Dwa - nie marnuje swoich zdolności, nie znasz nas więc dlaczego tak mówisz? Skąd możesz wiedzieć, co my robimy ze swoimi zdolnościami? Trzy - jak już chodzi o pomaganie, to pomogłem tylko raz człowiekowi za pomocą magii, a dokładniej mojej Mamie. Bolała ją głowa, więc dałem dłoń na jej czoło i zacząłem przelewać pozytywną energie, podobno coś dało. Może to dziwne, ale moja Mama i Babcia wiedzą o tym czym się zajmują.. Babcia ma zadatki na medium i to konkretne, więc nie boje się jej o tym mówić.
Najbardziej mnie w twoim tekście dobiło 'marnowanie naszych zdolności'... co ty o nas wiesz? To co piszemy na forum, to jedynie garstka wiadomości o nas.. przynajmniej o mnie.
Shadow - wiadomo że wiele osób kłamie, ale licz się z tym że większość z nas mówi prawdę, poza tym jeśli ten psiball to był tylko przykład, to nic nie będe się odzywał, jeśli nie... to... połowa nie umie psiballa? Psiball to najprostsza rzecz, jaką możesz zrobić, więc nie mów że połowa nic nie umie:O
wiecie co powiem tak. jaką ścieżkę wybraliście chcąc używać magii. Białą czy czarną?
W magii nie ma żadnych drug , no oprócz jednej , samej istoty magii . Magia to prosta droga ale można ją praktykować różnymi typami dróg . Jedni wybierają drogę łatwiejszą a inni skalistą obarczoną wieloma porażkami i trudnościami . Jest jedna magia ale różne drogi niej . Ale możesz tego nie rozumieć więc napiszę po twojemu , abo nie , bo nie wiem czym dla ciebie jest biała i czarna magia . Mogę powiedzieć że idę ścieżką lewej ręki . Dążę do uniezależnienia mojej duszy , można też powiedzieć że chce się w jakimś stopniu zrównać z bogiem (chodzi mi tu o tego chrześcijańskiego) . Ty to nazwiesz magią czarną , a ja to nazwę samodoskonaleniem się .
Dla niego pewnie, czarna magia to spotykanie się z demonkami, a biała z aniołkami.. jeśli masz taki przedział kalexander. Zajmowałem się czarną magią, natomiast teraz zajmuje się białą..
no raczej to z czarną to trafienie w setkę a z białą w pięćdziesiątkę
Czarna magia i biała to dział OGÓLNY okultyzmu, każda z tych szkół dzieli się na wiele, wiele, wiele, WIELE podrozdziałów, a także są działy, które nie należą do ani białej, ani czarnej (patrz chaos, czy nekromancja)
Widzę, że niektórzy nie zrozumieli ( jak to nazwać ?) mojego "przesłania" umieszczę wszystko w punktach.....: 1- ( do Ammona) Do końca nie zrozumialeś ,ale nie żywię do ciebie urazy... Mozliwe że gdyby nie pewne zdarzenie to byłbym teraz tępym mięśniakiem ,ale dobra odpuśćmy sobie tą historię... Zabardzo pomyślałeś o filmach i bajkach... Taka "instytucja" była by rozpowszechniona na całym świecie... Każdy mag w danym regionie a potem przyjmuje jakiegoś ucznia uczy go , potem uczeń wyrusza w świat i tak w kółko ....Żadnych szybkich biegów ani nic. Z czasem to opanuje cały świat... 2- O i tutaj trzeba trochę jakby to ująć ... pomyśleć. Powiedz mi Ammon jak strażacy powstrzymaja takie Tsunami... I dlaczego tylko jeden mag ma je odwołać? A pozatym jak wcześniej mówiłem mam tysiące pomysłów napewno tez znajdzie się jakiś na Tsunami. Tak samo lawiny błotne... Może juz się to zdarzyć, niepowstrzymamy tego ale możemy pomóc w oczyszczaniu ulic z błota itp. 3 - ( wprawdzie najważniejszy) Niechcę naprawdę nikogo obrażać ale kto nie zrobi pierwszego kroku jak nie wy ? Skąd ludzie nie " magiczni" mają wiedzieć o tym że my istniejemy ? Co wyślecie na nk link naszej strony ? Musimy podać ręke jako perwsi... Może kiedyś (że sie tak wyrażę) "normalni" nam pomogą ? Wiem że ludzie potrafią skrzywdzić... Sam tego wiele razy doświadzyłem ale jeśli my pomozemy im pierwsi moga zrozumieć że źle robili... Aha i jeszcze jedno : Czy wszyscy ludzie was skrzywdzili że niechcecie im pomagać ? A zginąć za ratowanie zeycia tzn. zginąć za honor, za swoją wolność umysłu !!! Jeśli ktoś czytał " Kamienie na szaniec " to niech sobie pomyśli że Alek , Zośka i Rudy zginęli za was !!!! Za to byśmy nie rozmawiali teraz na ten temat tylko zebysmy zrobi to co oni ... Poświęcili życie za nasze dzieci.. Może to właśnie MY mamy ocalić ludzkość a tym samym nasz świat ? Chcecie abyśmy pozwolili aby tysiące lat myślenia i upadek wielu cywilizacji poszedł na marne ??? Później dokończę post ale przymyślcie to wszystko sobie .... PROSZĘ..
Ludzie to egoiści, świnie, zdrajcy i idioci. Przynajmniej większość... Jestem nieufny, nie mam zamiaru pomagać hipokrytom i kretynom. Wspomagam magią swoich bliskich, choćby ochładzając wiatrem w lato czy cokolwiek... xD Nie mam zamiaru uczyć ludzi, którzy nie znajdą mnie sami, bo po co? Okultyzm... to okultyzm... im mniej tym lepiej...
Chłopie.... NIGDY nie dawaj linku naszej strony na naszą klase! Byłbym prześladowany przez tych tępaków przez wieki, jakby się dowiedzieli czym się zajmuje. Poza tym, tak jak każdy tutaj, nie mam zamiaru pomagać nieznajomym mi ludziom i co mi to da? Honor!? To słowo w naszych czasach nie istnieje!
oczywiście, ze honor istnieje -.-''' tak czytam to sobie i czytam i jestem w lekkim szoku, ale nie można innym narzucać tego, co mają robić. jeśli ktoś nie ma zamiaru pomagać nieznajomym tylko rodzinie, niech tak robi i nic mi/nam do tego :> z drugiej jednak strony, jak odkąd pamiętam wspieram bezinteresownie każdego człowieka na ulicy : P ale każdy jest inny i ta dyskusja tak jakby zmierza do wytykania sobie błędnego myślenia
Żywiolista to tak , odpowiadając na twoje pytanie "jak zatrzymać tsunami ??" , otóż dzięki wybuchom które wprowadzą w może inną falę na drogę kolizji lub parę eksplozji w samym tsunami . A co do lawin błotnych , uwierz mi istnieje już broń termiczna , która potrafiła by powstrzymać taką lawinę .
Miyo - gdyby był honor na świecie, nie było by takich zamieszek na ulicy i akcji 15 na 1 =.=.. Dużo jest przykładów.. ale nie mowa o tym..
to, że większość ludzi nie posiada honoru nie znaczy, iż on nie istnieje ! No nie mów mi, że nie spotkałeś nigdy w życiu człowieka bezinteresownego i szlachetnego
to spójrz na mnie jestem człowiekiem honoru i mam innych ludzi w dupie co od razu nasuwa się pytanie gdzie w tym honor a właśnie już mówię zależy od punktu widzenia na zagadnienie honoru gdzie dla mnie honorem jest nie kapować na innych to dla kogoś innego honorem może być właśnie kapowanie na innych wszystko zależy od punktu widzenia
Miyo, jedyna osoba bezinteresowna i szlachetna, którą znam to mój Tata.
Bardzo mi przykro że tak sądzicie o innych ludziach .... Nie będe nikogo uszczęśliwiał na siłę.... To wszystko to kwestia waszego sumienia. Mam nadzieję ze ten temat sprawił że przemyślicie parę spraw. Widocznie muszę się sam zająć pomaganiem ludziom... Mam nikłe szanse sam to zrobić ... Ale JA bede próbował... Moze kiedyś dojdę do celu i umrę szczęśliwy oddając swoje życie za coś co najbardziej cenię... Nierozumiem tylko jednego: Czemu tak sądzicie ? Dlaczego boicie sie pokazać że jesteście kimś ? Ja już w to nie wnikam .... Prosze o zamknięcie tematu ( widzę że nic nie wskóram) .
P.S. Nikogo nie chciałem obrażać , a jeśli to zrobiłem to przepraszam.....
Dlaczego się boimy pokazać kim jesteśmy? Ty myślisz w ogóle^^? Jakbym rozpowiedział wszystkim do okoła czym się zajmuje, to pewnie dzień później obudziłbym się w szpitalu psychiatrycznym =.=.. Magia jest tajemnicą, a tajemnic się nie wyjawia.
Ja tam się nie chowam haha ! xD
sumienie straciłem je w dzieciństwie więc ja zdechnę bez wyrzutów od tego całego sumienia
muszę się zgodzić z Travellerem :/ szczerze wątpię, by ludzie uwierzyli i zaakceptowali to, czym się zajmujemy -.-' wylądowałabym w wariatkowie na żółtych papierach albo na jakichś egzorcyzmach -.- najabardziej optymistyczny scenariusz zakłada, że wezmą mnie za wariatkę, która naoglądała się filmów =.= wolę pomagać ludziom w zwyczajny tradycyjny sposób 
Mozliwe że niedokładnie mnie zrozumieliście.... Nie mówie że Macie wyskoczyć przed kamerę albo na środek domu i zacząć mówić dziwne ( dla normalnych ludzi) rzeczy. Mozecie robić to potajemnie , nie ujawniać się . Tak po cichu. Nie wiem jak to jeszcze określić. W sumię nie dziwię sie wam... Od kilku lat moja rodzina to mój tata, mama , sistra , a teraz mój kilku miesięczny braciszek. Cała rodzina wokoło na obesrała ( pierwszy raz tak mówię publicznie.) moja matka chrzestna ( włąściwie ex) nazwała mnie za moimi plecami inteligentnym pedałem. Powiedzieli ze mój tata chce rozwalic ich rodzinę. W tamtym roku umarł mój dziadek... Mieszkał w stajni bo jego żona wyrzucila go z domu bo niechciał oddawać jej renty/emerytury. Ludzie wokoło mnie nie nawidzą bo staram sie pomagać słabszym. Moja siostra jest niedosłysząca... Przez to musieliśmy dać ją do specjalnej szkoły dla niedosłyszących ponieważ w normalnej traktowali ja jak zwierzę... Jak miałem 3 latka mój tato musiał zbierać puszki żebym miał co jeść..... Ale od kiedy byłem w pełni świadomy swojego życia, kiedy zaczołem naprawdę myśleć to rozpoczołem w swoim zyciu uprawianie magii.... Nie tylko to, codziennie chodziłem do kościoła , modliłem się o trochę pieniędzy i zdrowie abyśmy mogli sobie wybudować dom. Udało się... Potem przeprowadzka.... Wszystko trzeba było zacząć od nowa.. Znaleźć sobie przyjaciół, zbudować dom. Niestety mama zaszła w ciąże ( bardzo mnie to ucieszyło) i musiałem ja w wieku 12 lat stawiać z tatą ściany nowego domu.... SAMI wszystko robiliśmy. Mieszkaliśmy u babci od strony taty... Usłyszałem kiedys jak mówiła" Jak długo jeszcze będą tu siedzieć?". Postawiliśmy mały pokoik w nie dokończonym domu i sie tam przeprowadziliśmy.... Przez 6 miesiecy tam mieszkaliśmy.. niebyło to łatwe a teraz mamy wspaniały dom, super rodzinę i bardzo sie kochamy. Ale ja nie wszystkim wybaczyłem co nam zrobili . Mimo to codziennie się o nich modle do Boga. Nawiasem mówiąc , dzięki temu nauczyłem się rozmawiać z bogiem.... Przemyślcie to sobie jeszcze.... potem jeszcze coś napisze , o ile temat nie będzie zamknięty...
P.S. Zgóry przepraszam za ortografię ale piszę szybko żeby rodzice nie wiedzieli o mnie...
Za dużo błędów to nie robisz , wiesz naprawdę współczuję ci z powodu tych wszystkich zmartwień :/ przykro jak własna rodzina traktuje tak siebie nawzajem, a w ogóle b. dobrze o tobie świadczy, skoro im źle nie życzysz mimo, że oni mogą na to zasługiwać... ja osobiście staram się być jak najlepszym człowiekiem, jak widzę kogoś potrzebującego to mu pomagam w "normalny" sposób, jednak częściej zdarza mi się pomagać zwierzętom, gdyż bardziej potrzebują mojej pomocy, a na widok pokrzywdzonego zwierzaka serce mi pęka i nie mogę koło niego przejść i mu nie pomóc. Czasami przecież nie potrzeba magii, żeby kogoś uszczęśliwić. W każdym razie ja pomagam jak umiem...
ja tam wole nie pomagać i nie wyskakiwać wow jestem magiem łeeee , i wam pomoge łeeee ,i wszystkich naucze łeeee i nawet moje tajemnice łeee ( każdy np prawie każdy mag czego sie sam nauczył i jak to osiagnol rzadko wyjawia ) i na końcu łeee hm okultyzm to znaczy wiedza tajemna 
hahahaha dobra to łeeee mnie rozwaliło xD ale do rzeczy: rany ! Czy nie można pomagać ludziom bez magii ? No błagam -.- nie będę opowiadała tu historii mojego życia, bo jest rano, jestem chora i słaba no przede wszystkim, to mi się nie chce, ale nie o to chodzi =.= żeby pomagać ludziom nie trzeba być jakimś niezwykłym
No właśnie !
Zgadzam się w 100% z Miyo! Tylko nawet. Jakby tu pomóc ludziom w sposób magiczny? Raczej na naszym poziomie to nie jest pomoc w wypadku czy coś w tym stopniu. Moim zdaniem nie powinno się tej w pewnym stopniu 'władzy' nadużywać. Można pomagać ale... nie wszytko się człowiek dowiaduje i nie umie pomóc w niektórych przypadkach. W końcu kto z nas umiałby np.: gdy płonie czyjś dom wywołać jakąś falę czy coś co by pomogło? >.<. Jak ktoś napisze że umie to normalnie... wyśmieje go =.=''''. Z tego co widzę to może z 2-4 osoby są tu 'bardziej doświadczone' a i tak te doświadczenie polega na poziomie no nie wiem.. dając przykład żywiołu ognia.... hmm... przypalaniu lekko liścia? Lub jeszcze niżej to... zmiany temperatury ciała? Jak takie coś może wielce pomóc człowiekowi jakiemuś to dobrze. A chamskie odzywki typu 'zachowamy moc dla siebie bo oni nam by nie pomogli' są samolubne i w ogóle... grrrr!!! Niestety... nie każdemu da się pomóc i... nie można wybiegać poza możliwości bo pomimo wiary w nieograniczoną moc... póki co... są jakieś ograniczenia w umiejętnościach.
Dobrze... Już wszystko rozumiem... Przepraszam że tak nalegałem ... A Sukki witam w gronie maniaków zwierząt O.o . Bardzo dziękuję że mi uświadomiliście to że można pomagać bez magii. Chyba za bardzo tego nie przemyslałem.... Ale Jedna wypowiedź mnie zszokowała ( niwiem czy to się tak pisze XD) a mianowicie:"Z tego co widzę to może z 2-4 osoby są tu 'bardziej doświadczone' a i tak te doświadczenie polega na poziomie no nie wiem.. dając przykład żywiołu ognia.... hmm... przypalaniu lekko liścia? Lub jeszcze niżej to... zmiany temperatury ciała? " ( wypowiedź Akiry) Czy naprawdę ten poziom jest taki niski ? Skoro ja potrafię gasić lampy , żarówki i wszystko co elektroniczne oraz kontrolować i wzmacniać podmuchy wiatru ( jeden pikuś: żadko udaje mi sie je wywołać XD) tzn. że na tym koniec ? Ale raczej jeszcze mogę wzmocnic swoje "czary"? Acha ! Chyba założe osobny temat na opisywanie nowych technik ( zapraszam do krytykowania) Pozdro!!!
ja uważam że jednak będę pomagał ludzią za pomocą magii ale muszę się najpierw wyszkolić założę temat pt. zaklęcia, eliksiry i amulety. Kto jest ze mną i Żywiolistą???
Ja 
Ja też, ale póki co to moje zdolności na wiele się nie zdadzą 
Mam to gdzieś, ale mogę pomóc, taki... eksperyment. Nie wiem jak pomagać dokładnie tym, czego się uczę, ale jakoś dam radę 
Żywiolisto moje posty zawsze szokują . Poza tym... gratuluje talentu magicznego! Tylko jestem takim człowiekiem który wiele słyszał i wiarę w prawdomówność praktycznie stracił. A szczególnie gdy osoba jest na dość niskim poziomie zaufania. Co do wiatru. Ja miałem w lato strasznie głupie przypadki z powietrzem. Wiał,wiał,wiał odwracam się i drę mordę że zimno mi się robi[ uwierzcie... czasem mam takie odpały przy ludziach.] i nagle przestaje. A kiedy było za ciepło mówię sobie że szkoda iż nie wieje... wtedy o dziwo zaczął mnie chłodzić. Heh... takie fajne zdarzenia przypisuje zbiegowi okoliczności. Z obserwacji stworzenia ludzkiego sądzę iż.. ludzie poprzez wielką wiarę nawet nieświadomie wyolbrzymiają to co chcą by było prawdą. Heh... ja z drugiej strony może czasem pomniejszam jakieś sytuacje magiczne. I na koniec... WOW!!! przeczytałeś cały mój post!!! :O GRATY! ^ ^
ja uważam że jednak będę pomagał ludzią za pomocą magii ale muszę się najpierw wyszkolić założę temat pt. zaklęcia, eliksiry i amulety. Kto jest ze mną i Żywiolistą???
błhahaha nie no i co zrobisz? już to widzę a nagle przyleciał smok i porwał grubą ale piękną królewnę , po pierwsze jak będziesz pomagał ? po drugie aj talizmany ,zaklęcia ,eliksiry to robią wróżki i tak nikt ci nei uwierzy bo pomysli kolejny oszust i naciagacz
dnia Sob 23:02, 05 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Nom dokładnie >.< Podpisuję się pod tym co powiedział Reyvenar. Czasem niektóre osoby tu mówią o magii jak o... 'wzywaniu smoka który porywa grubą(O.o) ale piękną królewnę" xDDD. Po 10 latach nauki np. magii ognia nie będziecie "ROBILI OGNIA!!! Z NICZEGO! :O" [Miyo wie o co chodzi XDDD]. Praktycznie wtedy może będą jakieś bardziej znaczące zmiany. W końcu do panowania na prawdę ogniem tak jak w bajkach[na których niektórzy CHYBA się wzorują O_O"" i o ile to w ogóle możliwe] będzie to po.. hmm.. pomyślmy dodajmy to odejmijmy że ktoś codziennie dodajmy że uzdolniony człowiek... hmm.. zajmie to wam około 1021lat... ^ ^. Więc.. hmm... powodzenia!!! Czasu wam nie starczy. No chyba że ktoś z was dobije tego... pięknego jakże młodego wieku. Co to za wiek? Trzecia młodość czy co? -.-'''
Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone...
Jesteście magami z zamkniętymi umysłami. Nic nie osiągniecie.
ej Reyvenar już przesadzasz. Ja umiem robić eliksiry i amulety.
HAHAHAHAHAHAHAHAHA AKIRA ! NIE PRZYPOMINAJ MI O ROBIENIU OGNIA Z NICZEGO ! XDDDD
i zgadzam się, matko, boże ! Pomoc innemu człowiekowi ! :O Bez magii się nie da ! :O:O:O:O
banda ignorantów !
zamiast zgrywać superbohatera może pomóżcie wreszcie komuś tak, jak mozecie, a nie tylko pi*dolicie, za przeproszeniem o tym, jak to Wy się musicie rpzygotować do tego, by pomóc innemu człowiekowi
Amulety i eliksiry są spoko xD. Ale... niby komu da się ten amulet? Babci mówiąc że jest to ozdoba?hmm.. ciekawe ^ ^ xD[moja ni weźmie niczego co nie jest krzyżem xD]. Eliksiry mrrr... słodko ^ ^. xD
"Jesteście magami z zamkniętymi umysłami. Nic nie osiągniecie." Ale mnie to wkurza.... ni odróżniasz dziecko co jest zamkniętym umysłem i ograniczeniami od... no.. możliwości! >.<. Polecam zmienić tok myślenia o magii.
Możliwości są NIEWYCZERPANE. Nie nazywaj mnie dzieckiem, bo widzę, ze nie wiesz o czym mówisz nawet... Tok myślenia o magii? Mam brać, że są jakieś bariery? Po cholerę mam brać cokolwiek pod uwagę co jest według was ograniczeniem? I to jest właśnie zamknięty umysł... Jesteście nowicjuszami i widać, że nic nie wiecie o tym, co można osiągnąć magią...
Z dzieckiem sorka ^ ^"". Nie jesteś nowicjuszem i widzę że mniej czy tam więcej wiesz. Na pewno więcej ode mnie. No i tak. Możliwości są nieograniczone. NIGDY tego nie podważyłem. Tylko... tak zwane 'ograniczenia' sprowadzają się do tego że... no nie wiem... praktycznie niemożliwe jest to że teraz porwie mnie smok którego właśnie stworzyłeś . Na tym według mnie polegają tak zwane 'ograniczenia'. Wszystko kwestią treningu niby. Ale jednak... kres własnych umiejętności to są 'ograniczenia'. I nie mów że taka prawda jest 'zamkniętym umysłem' bo to.. stwierdzenia które są no raczej prawdziwe... jak nie to niech Twój smoczek porwie mnie ^ ^ xD.
Nie robię smoczków xD Wszystko zależy od podejścia i twoich zdolności. Trochę źle zinterpretowałem Twoje słowa i poniosło mnie, wybacz. Rzecz w tym, że nie ma ograniczeń, są tylko schodki. Schodek po schodku, a w końcu ten mój smoczek Cię zje xD Gorzej z tym, że materializacja jest na tyle trudna, że każdy z nas nie potrafi przyjąć , że jest możliwa i blokuje podświadomie jej jakiekolwiek działanie. Przejdzie z czasem...
Żywiolista muszę przyznać że pomysł jest bardzo dobry tylko niestety mało kto co tak naprawdę umie i magia nie jest taka prosta jak to się wydaje. A oprócz życia z magia mamy swoje własne życie a by pomóc ludzkości musieli byś my być jakimś klanem czy coś teges a to raczej nie wypali;/.
Dla kogo magia nie jest całym życiem dla tego nie jest...
Pitbull... ja mam swoje życie.. a częścią niego jest magia!
Tak ale nikt nie zaprzeczy że prócz magii trzeba się uczyć by potem pracować itp itd jakoś wątpię że w przyszłości będziecie zarabiać dzięki magii
Mi dzięki magi polepszyła mi się pamięć. Dawniej musiałem czytać ten sam tekst 5 razy żeby zapamiętać a teraz wystarczy że przeczytam 2 razy i wszystko już znam na pamięć
Oczywiście, że przez magie nie da się żyć i zarabiać. Będe kiedyś zarabiał, ale będe też praktykował magię jak teraz.
No i to mam na myśli dokładnie Traveller ,że magie można ćwiczyć całe życie ale bez pracy itp nie da się na tym świecie żyć niestety
Można dzięki magi zarabiać ale po dwóch dniach pracy zamkną cię do psychiatryka!
piokiotro młody jesteś i nie jarzysz tego po prostu będzie się zarabiało jako wróżbita albo otworzyć sklep z ezoterycznymi item kami dla zwykłych ludzi albo jako tak zwany iluzjonista
Tak tylko wątpie że można nieźle za to zarobić albo chociaż przyzwoicie
zależy od lokalizacji sklepu im większe miasto i im mniej moherowych babci tym lepiej
Nie czytałam wszystkich wypowiedzi więc odpisuję na pierwszy post.
Ratować ludzi? A, czy oni sobie na to zasługują? Jasne ratujmy ludzi którzy potem zabiją dla zabawy jakieś zwierze bo ono nic nie czuje, albo czyjąś matkę... Też tak myślałam na początku, też chciałam pomagać ludzią ale zrozumiałam że na to nie zasługują. Owszem nie wszyscy są zli i pomagajmy tym dobrym ale o ile było by milej gdyby nie było pewnych skurwieli na ziemi, których jest chuja i jeszcze więcej? Nie mówię tutaj żeby nie pomagać, mówię żeby patrzeć komu się pomaga bo gdyby ktoś pomógł np mojemu ojcu albo komuś kto przejechał kota bo nie chciało mu się zwolnić to bym zakatowała gołymi rękoma na miejscu. Ludzie sami się mogą ratować, to że się nie rozwijają magicznie tylko ganiają za kasą to ich problem, człowiek ma wszystko, ma władzę a co robi? Zresztą każdy człowiek ma to na co zasłużył. Pomogłam wielu ludziom i żałuję straty mojego czasu i straty mojej energii, przeszłam więc na pomoc zwierzętom i ani razu nie żałowałam mimo kłopotów i wielu wylanych łez.
dnia Nie 18:28, 24 Kwi 2011, w całości zmieniany 2 razy
|
|