ďťż

Witam!

Mam pewną kwestię. Jaki jest dobry patent na przestrzeliny z modelu w skali 1/700 ( Nie powiem, muszę przyznać mam pewien pomysł )
Zastanawiałem się nad różnymi średnicami rozgrzanych gwoździ ( chodzi o symulację trafień pociskami różnych kalibrów od powiedzmy 356mm do 127 ) Wybuchy w większości wewnątrz okrętu. Ale dostatecznie widoczne ślady na kadłubie czyli jakieś wygięcia i tak dalej.

Czy ktoś spotkał się z takim sposobem czy może są jakieś inne lepsze?
Zapewne większą część efektu trzeba będzie zrobić odpowiednim malunkiem, washami, zaciekami i tak dalej. Chodzi o model wtryskowy nie mydełko, od razu zastrzegam.

Celowo pomijam sprawę nadbudówek. dnia Wto 21:48, 29 Lis 2011, w całości zmieniany 2 razy


Rozgrzany gwóźdź, czyli dziury w plastiku. Jednak temperatura spowoduje powstanie wałeczka stopionego tworzywa na krawędzi, a tu powinno być raczej wgłębienie, bez wałka. Możesz posłużyć się igłą, ale porządnie zaostrzoną. Po wbiciu igły tworzywo lekko się rozejdzie na boki, ale nie będzie dużego zgrubienia. Poza tym długie ostrze da głęboką dziurę co spowoduje głębię.
Wpadł mi jeszcze taki pomysł żeby zasymulować trafienie w cienkim, zaimpregnowanym papierze, gazetowy ma grubość ok 0,05 mm. Krawędzie wszak nie powinny być równe, a postrzępione raczej. Może cienki papier to umożliwi. Potem robisz wstawkę w kadłubie z zaimpregnowanego klejem kawałka z dziurą, w miejscu trafienia.
To tak na szybko, a temat ciekawy.

Tym papierem może być cienka kalka techniczna. Kalkę można przedrzeć, a krawędzie często są bez fuzli co przypomina trochę blachę. Zdecydowanie spróbował bym z kalką. Z niej możesz też zrobić trafione nadbudówki i nadburcia.

Rozgrzany gwóźdź, czyli dziury w plastiku. Jednak temperatura spowoduje powstanie wałeczka stopionego tworzywa na krawędzi, a tu powinno być raczej wgłębienie, bez wałka. Możesz posłużyć się igłą, ale porządnie zaostrzoną. Po wbiciu igły tworzywo lekko się rozejdzie na boki, ale nie będzie dużego zgrubienia. Poza tym długie ostrze da głęboką dziurę co spowoduje głębię.
Wpadł mi jeszcze taki pomysł żeby zasymulować trafienie w cienkim, zaimpregnowanym papierze, gazetowy ma grubość ok 0,05 mm. Krawędzie wszak nie powinny być równe, a postrzępione raczej. Może cienki papier to umożliwi. Potem robisz wstawkę w kadłubie z zaimpregnowanego klejem kawałka z dziurą, w miejscu trafienia.
To tak na szybko, a temat ciekawy.

Tym papierem może być cienka kalka techniczna. Kalkę można przedrzeć, a krawędzie często są bez fuzli co przypomina trochę blachę. Zdecydowanie spróbował bym z kalką. Z niej możesz też zrobić trafione nadbudówki i nadburcia.


Dziękuję za informacje. Ten pomysł z gwoździem, wydawał mi się najbardziej logiczny, ale teraz jak czytam to utwierdzam się w tym, że się myliłem.

Otóż, zamierzam wykonać w takim stanie "San Fransisco" lub "Atlantę" po przejściu przez "Piątek trzynastego"

Papier? hmm... czyli tak, impregnuję CA lub lakierem taki cienki papier wycinam w nim otwór, odpowiednio wyglądający, w modelu wycinam otwór, papier przyklejam, wokół obrabiam szpachlą i papierem, a potem tylko malowanie? Dobrze to interpretuję?
Ogólnie tak, ale szczegóły mogą się okazać mniej proste, choćby grubość, trzeba będzie wybrać taką grubość plastiku, żeby wstawka pasowała grubością, pokrywała się z płaszczyzną burty.


Jak dobrze poszukasz to jest w necie cały raport uszkodzeń Frisco...
A nie można by spróbować w miejscu w którym ma być przestrzelina wyciąć plastik i wstawić odpowiedni kawałek folii aluminiowej takiej jaką kiedyś kapslowano mleko czy śmietanę ? I postrzępione brzegi przestrzału wyjdą z tego jak malowanie....


Jak dobrze poszukasz to jest w necie cały raport uszkodzeń Frisco...
A nie można by spróbować w miejscu w którym ma być przestrzelina wyciąć plastik i wstawić odpowiedni kawałek folii aluminiowej takiej jaką kiedyś kapslowano mleko czy śmietanę ? I postrzępione brzegi przestrzału wyjdą z tego jak malowanie....


A taka folia "śmietanowa" dała by radę? Bo nie wiem czy to o tym samym myślimy. dnia Wto 17:12, 20 Gru 2011, w całości zmieniany 2 razy
Raczej nie. Miałem na myśli taką folię jaką kapslowano butelki za komuny.

Bo uszkodzenia były dość poważne, jednak nadbudówek z korzeniami nie wyrywało, ani nie zdmuchiwało wież do oceanu

Co do folii, taką grubą blachę będzie ciężko ukryć, zwłaszcza na płaszczyznach tupu burty etc. To już lepsza taka śniadaniowa, choć wogóle nie widzę sensu w używaniu akurat aluminium - to nie 1/15 ani nawet 1/35 tylko 1/700 - należy pamiętać, że w tej skali model przedstawia okręt widziany z lotu ptaka powiedzmy z 600-800 metrów. Więc o jakich postrzępieniach mówimy w ogóle?

Wyłamaną płytę poszycia to jeszcze rozumiem, ale te przestrzeliny to po prostu otworki i już... dnia Pią 22:01, 23 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Przestrzelenia i trafienia na okręcie 1/700
singulair.serwis