ďťż

Trochę dawno, gdy nocowała u mnie przyjaciółka próbowałyśmy z PSI ball i niby coś wychodziło cz nie, ale gdy zamknęłam oczy i otworzyła pomiędzy rękoma, przez kilka sekund widziała czarną kulę z fioletowymi krawędziami. Po chwili znikła. Gdy spojrzałam na koleżankę , wokół niej (bardzo słabo widocznie) zauważyłam niebieskawą poświatę, która też po chwili znikła... Proszę o odpowiedź?


Moim zdaniem odpowiedzi są dwie. Albo mocna autosugestia, wywołana silną wiarą w emanację mocy magicznej, albo faktyczna emanacją połączona z procesem mózgowym prowadzącym do wytworzenia obrazów w celu ułatwienia przyswajalności informacji + objawienie się zdolności widzenia aury ale czekaj na więcej odpowiedzi, bo to tylko moje zdanie:)
Jak już zobaczyłaś aurę to zapewne była to aura eteryczna.
Ja się na tym nie znam... Ale chyba nie koniecznie to musiała być eteryczna zresztą czemu to nie miałby być psi ball?


Aura tak, co do psi...hm...ze względu na moje przekonaia itd (uważam, że "energia" nie jest szczególnie sama w sobie widoczna, ze względu na to, że jakby nie patrzeć energia jest wszędzie, gdyby miała błyskać, świecić się itd. właśnie sama z siebie, pomyślcie jak wyglądałby świat:)) obstawałbym bardzioej przy mocnej autosugestii. Ew. może to być powiazane z widzeniem aury, bo to też energia. Może masz taką wrodzoną zdolność po prostu.
Owszem zgodnie z jedną zasad parapsychologicznej: wszystko jest energią. Ale ja uważam że i tak tą energię widać tylko trzeba mieć otwarte Trzecie Oko więc, może nowy.mag. wody ma? Myślę że powinna to przetestować na innych rzeczach
Oczywiście, Trzecie Oko jest właśnie tym zmysłęm, tkóry pozwala nam wejrzeć w sferę ezoteryczną, więc ono zobaczy energię. Tylko chodzi mi o to, żeby nie mówić dziewczynie, że ma otwarte Oko i będzie wszystko widzieć, bo tego nie wiadomo. Musisz popróbować na innych rzeczach, jak mądrze doradziła Olimpia, wtedy się przekonamy:)
Nie, no to ja wiem. Sama musi to sprawdzić Przecież my tego wiedzieć nie możemy, jedynie wnioskować a wniosków może być wiele.
Magia ma to do siebie, że ilu magów, tyle opinie:)
Nooo, zgadzam się w 100%... Szkoda że nie każdy to rozumie xD Każdy patrzy inaczej na magię i ma swoje własne spojrzenie na nią czasem, jakby tak się przyjrzeć takie same tylko inaczej ujęte
Ano właśnie, ale na szczęście jest garstka takich, którzy wdzą to we właściwy sposób.

Oczywiście, Trzecie Oko jest właśnie tym zmysłęm, tkóry pozwala nam wejrzeć w sferę ezoteryczną, więc ono zobaczy energię. Tylko chodzi mi o to, żeby nie mówić dziewczynie, że ma otwarte Oko i będzie wszystko widzieć, bo tego nie wiadomo. Musisz popróbować na innych rzeczach, jak mądrze doradziła Olimpia, wtedy się przekonamy:)

Jeżeli o to chodzi to zapomniałam powiedzieć. W tedy próbowałyśmy właśnie z czakrami czy jakoś tak Więc już się pogubiłam
A ja sądzę że dobrze ,że każdy ma inne rozumowanie bo rozumować inaczej nie zawsze znaczy źle. Po za tym czy tonie dzięki odmiennym,nowym spojrzeniom na magie powstają nowe techniki i sentencje magiczne(mam tu na myśli pewnego rodzaju formułki które ułatwiają techniki).Nawet z 10 złych rozumowań można wyciągnąć coś interesującego. Swoją drogą chciałbym otwierać na zawołanie trzecie oko,szkoda że to proste z definicji a trudne z praktyki.
Ja znam pewną metodę łatwego otwierania Trzeciego Oka, co prawda opiera się na bólu ale wydaje się dość sensowna... Nie próbowałam jej Trzeba paznokciem sobie przejechać w miejscu gdzie jest Trzecie Oko i jak najdłużej utrzymać ból jaki temu towarzyszył, nie wolno stosować od razu po tym jak to się zrobiło.
To jest akurat jedne z tych złych sposobów .
Polecam wizualizacje- wciąganie indygowej energii w do 3 oko - intencja otwarcie i naładowanie tej czakry Do tego sigile i mantry posiadają ogromną moc. Pozatym popronuje przerobić Hermetyzm bo niemalże wszystkie ćwiczenia opisane w http://franzbardon.pl/ksiazki/wdh/ otwierają zdolnosć jasnowidzenia i jasnosłyszenia- Otwierają 1,2,3,4,5,6,7,8 itd Oko .

P.S na tzw 3 oko składa się kilka mniejszych czakr które są odpowiedzialne za : intuicje, jasnowidzenie, jasnosłyszenie itd.
nie polecaj wizualizacji bo wypacza postrzeganie rzeczywistości i tylko później taki ktoś może skończyć z urojeniami lepiej jest nauczyć się wyczuwać energię
Sama wizualizacja nic złego Ci nie zrobi. Wizualizacja podkręci twoje zdloności magiczne i energetycze. Ponieważ większość działań magicznych polega na WYOBRAŹNI. Bardzo mocne otwarcie wyobraźni transformuje się w jasnowidzenie.
A jak masz urojenia to oznacza że powinieneś pożegnać się z Ezoteryką, nie potrafisz siebie kontrolować, oraz jesteś brudny emocjonalnie i mentalnie.
Rocker mylisz sie oj bardzo ,znam jasnowidza i to na czym innym polega i zgadzam sie z kondziem w zupełnosci,wizualizacja działa jak autosugestia tyle ze obrazkowa i wyobrażamy sobie psi bala ale np go nei ma czasem sie przydaje ale wizualizacje ogranicza sie aby jak najmniej używać,po za tym poprzez wizualizowanie osoba rozpedza wyobraznie nei w ta strone i gada brednie ktorych tak naprawde nie ma
Jak robisz psibala i sobie go wyobrażasz to on istnieje na 10000000% .

Odsyłam do Bruce Moeana- to jest już chyba najlepszy autorytet.
a co jesli jest Twoim wyobrażeniem? bardziej polecam sam chaneling Rocker nie odwołuj ciągle do jakiś autorów,nie każdy ma racje ,najlepszym autorytetem dla mnie jestem ja sam i moja intiucja a nie narzucany system innego autora w każdym razie ja wole stosować pomoc osób pośrednich ,zwykłych szarych czy odczuwają róznice,jaką itd,ja daje rozkazy bardziej myślowe niż wizualizacje i działa to znacznie lepiej i szybciej a co przedewszystkim pewniej niekiedy np w samej hipnozie trzeba cos sobie wyobrazić ,niektóre spsooby oobe i tutaj działa autosugestia ale tylko na nas a nei na rzeczywistośc wiec wizualizacja okej może byc
wizualizacja może być jedynie dla początkujących którzy jeszcze nie opanowali podstaw dalej z własnej praktyki wiem że wizualizacja to praktycznie nic więcej nisz autosugestia po za tym w magi nic nie polega na wyobraźni wszystko polega na tym co potrafisz wytworzyć własną myślą a nie na tym co sobie wyobrazisz wyobraźnia ma gówno do gadania liczy się trzeźwy umysł i intuicja a nie tam jakaś wyobraźnia która jest dobra dla samotnego przedszkolaka
Kurwa... Jakie są trzy konieczne (i podstawowe) zasady udanego działania magicznego? (magia wypowiedziana)Trójkąt magiczny przedstawia trzy podstawowe cechy które trzeba w sobie rozwinąć, by móc wykonywać pracę magiczną: WIZUALIZACJA, Silna wolna, skupienie. Ja wole wersję: Potrzeba, emocje, wizualizacja ale ok... Już pomnę to że w każdej książce o tym piszą ale napomnę o tym że to wszystko idzie do astrala i tam się urzeczywistnia... Wyobrażenie jest łatwo rozróżnić od rzeczywistości, wyobrażenie jest bardziej ulotnie, jak pomyślisz o czymś innym to zniknie, jest mniej realne. Ja osobiście wizualizuje tylko w rytuałach, a co do psi balla to po prostu skupiam się, Ty widocznie jesteś mniej wrażliwa na energię bo psi ball wychodzi za każdym razem. dnia Czw 11:16, 13 Paź 2011, w całości zmieniany 2 razy
zauważmy takim jeden mały szczegół jak się człowiek nauczy wyczuwać energię nie potrzebuje wizualizacji przy czym w każdej książce piszą że w tym całym trójkącie wizualizacja jest potrzebna ale zauważmy kolejny mały szczegół i zastanówmy się nad pojęciem wizualizacja co to tak właściwie jest ??? wizualizacja jest to wyobrażenie sobie czegoś czyli dalej co to jest wyobrażenie sobie czegoś ??? jest to stworzenie w umyśle jakiegoś obrazu czyli kolejny szczegół po co wizualizować jak można po prostu to zobaczyć czyli wizualizacja jest gówno warta jak jest się magiem bo wystarczy zobaczyć czyli dalej nauczcie się patrzeć ludzie bo oczy kłamią czyli nie wolno patrzeć oczami tylko umysłem do cholery kurwa ludzie czy to takie trudne ??? dnia Czw 13:37, 13 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
mhm przeczytałem duużo ksiazek i pierwszy raz słysze o trójkacie takowym jak kto woli ale wizualizacja zwodzi w wielu sprawach Olimpia a jesli astral dzieje sie tylko w Twojej głowie? a człowiek ma dary jasnowidzenia itd o ktorych nei wie i wizualizacja w tym nei pomoze tylko samorozwój dopiero ostatnio odkryłem to w innym sensie i czas na ekseprymenty znasz kogos kto osiagnol cos porpzez wizualizacje? ja nie i raczej nie ma takowych osob tak więc lepiej skupić siena tym czym jest
Ten trójkąt się bardziej rytuałów tyczy ale dałam tylko taki przykład że wizualizacja jest ważnym punktem. Wizualizacja jest sama w sobie magią, dziwi mnie że nie bagatelizujecie jej siłę. Owszem Rey znam ludzi którzy osiągneli dużo rzeczy przez wizualizację... Eee... eeemm...Wszystkich na ziemi? Nie mówcie że nigdy nie mieliście tak że zaczeliście fantazjować, wyobrażać sobie jak by to było czy coś i to w nie długim czasie spełniło się na jawie? Widocznie zapomnieliście, wzieliście to za przypadek. Co to jest Astroidea? Nasza wizualizacja (fantazja) w astralu jeśli jest ona silna bardzo szybko się ziśći, dlatego bo owa astroidea wywiera wpływ na rzeczywistość (mniejszą lub większą). Ja zawsze wizualizuje przed snem, i podczas rytów, powiem że takie marzenia na jawie dość często (nie zawsze) się potem wcielają w życie.
Najsilniejsze astroidee mają kościoły. Również z (nie zapomnijmy!) z takich astroidei wytwarza się np. egregora, czy swojego osobistego demona. Rey, widocznie czytasz nie te książki w których to pisze. 6130818 moje gg, mogę Ci podesłać parę materiałów.

Pozwolę sobie tutaj opublikować kawałek książki o astroidei:

Astroidee są to ludzkie myśli w astralu. Prócz myśli w astralu istnieją i ludzkie pragnienia. Te ostatnie odznaczają się nawet większą siłą niż zwykłe myśli, bo każde pragnienie stwarza istotę astralną, która dąży do urzeczywistnienia siebie w materii, tj. do zadośćuczynienia pragnieniu, które ją powoła ło do życia. Wyobrazić sobie coś, to znaczy wprost stworzyć pewien obraz w astralu. Przy pomocy naszego nerwowego fluidu astral się kondensuje, tj. staje się stałym, a astralny obraz materializuje, tj. staje się dostępnym dla zmysłów tak, że możemy go oglądać oczami. Takie jest pochodzenie halucynacji. Żeby wywołać diabła, trzeba wyobrazić go sobie; a żeby nadać temu wyobrażeniu siłę, trzeba uczynić podobną do niego swoją duszę. Wtedy obraz ten odzwierciedli się w astralu, jak w lustrze.  dnia Czw 18:49, 13 Paź 2011, w całości zmieniany 2 razy
Reyvenar, nie słyszałeś o ŻADNYM trójkącie? Musiałeś słyszeć takie zdanie:
" In"-wokujesz Boga do okręgu. „E"-wokujesz ducha do trójkąta "

Ludzie... żeby utworzyć psiballa, nie trzeba wizualizować. Ale gdy chce się przy inwokacji przyjąć formę danego bóstwa, to jak niby to zrobisz? Za pomocą komend -.-..? Musisz wizualizować wygląd, który się wtapia w Ciebie i stajesz się danym bóstwem.
Podsumowanie: wizualizacji używam do WAŻNIEJSZYCH czynności. I nie gadajcie bzdur, ona nic nie pogarsza. Mi nie pogorszyła, może jestem wyjątkiem? Wątpię.
Tak, wiele zgodzę się z Travellem że do psi balla nie trzeba wizualizować aczkolwiek ŻEBY pobrać energię np. ze Słońca jest baaardzo przydatna. Trav nie jesteś wyjątkiem bo ja również jej czasem używam tak jak również inny magowie zresztą do magii wypowiedzianej jest ona gruntem. Pewnie słyszeliście że doświadczony/utalentowany mag nie musi mieć żadnych przyborów żeby zrobić ryt i miejsce też nie jest ważne? Ale to już nie ten temat...
Też się z Tobą zgodzę. Mag, który jest dobrze wyszkolony, nie musi używać rekwizytów, tylko umysł. Gdybym był na takim poziomie to i tak bym używał moich narzędzi, uważam, że klimat rytuału jest fajniejszy ;D
Tak, ale czasem nie można Mi się pare razy udało bez rekwizytów jednak na ogół ponoszę klęskę bo mam trudności z koncentracją.
Źle, że masz trudności z koncentracją. To podstawa, jako tako. Sam się uczę dobrze koncentrować.
Wiem że źle... Znaczy umiem na zawołanie oczyścić umysł ale i jak na czymś się skupiam to mi to jakby ''ucieka''. Medytować muszę przed rytem, a czasem nie ma warunków żeby medytować i wtedy mam kłopoty ale idzie mi coraz lepiej.
Jeśli robimy, tworzymy pisbala i dołożymy do tego wizualizacje to będziemy bardziej na tym skupienie, więcej aspektów naszej istoty się włączy i skupi na tym działaniu i dzięki temu więcej energii będzie miał ten psi-ball.
Dokładnie też tak uważam, ale ja można też jak np. ja zagęszczać psi balla. Choć rzeby był tak silny żeby komuś rąbnąć nim bo lepiej wizualizować chyba, łatwiej się nazbiera energii.
No .
oj ludziska nie zrozumieliście mnie wizualizacja to jest dość prymitywne określenie na uformowaną konkretną myśl połączoną często z obrazem no ale też się nie dziwie że w książka operuje się pojęciem wizualizacji ponieważ łatwiej w ten sposób jest wytłumaczyć o co chodzi
Nie prawda... To jedna z trzech koniecznych warunków do magii ZWŁASZCZA na tak WYSOKIM poziomie w magii wypowiedzianej! To nie jest ułatwienie tylko energia! Nie czytałeś co wysłałam o astroidei? Wizualizacja się URZECZYWISTNIA, to sama w sobie MAGIA.. Poczytaj o odłamie magii naturalnej nazywającej się Magią Wyobrażeń. Scott Cunningham ładnie ją opisał.
wiem z własnej praktyki że wizualizacja a wyobrażanie sobie czegoś to dwie zupełne inne pojęcia które są niestety często mylone
Wizualizacja to wyobrażenie, które ma pokazać co powinno się stać i jak to coś ma wyglądać.
Boszz mi by sie nie chciało robić tak,ja wole wchodzić w trans szamański niż robić jakieś rytuały z wierszykami itd,bardziej to działa na autosugestie że my tak dojdziemy programując nasz umysłi podświadomość niż otoczenie,ale cóż licza sie wyniki ja ciagle próboje czegoś nowego co by dało faktyczną prawdziwą siłę,ostatnio połączyłem samorozwój z magią żywiołów, a konkretnie to ogniem i wyszedł fajny eksperyment ,ogień zwęrzał sie i fajnie rozszerzał i to było bardzo widać ,zmniejszał i zwiększał,bez udziału mojej energi i energi z zewnątrz,a na tym to polegało głównie

zapomniałem dodać że to był ogień ze świeczki aby ktoś nie pomyślał że sam go wytworze czy jak dnia Sob 18:56, 15 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Skoro tak wolisz to spoko, to indywidualna sprawa. Jak napisałeś nie liczy się technika tylko skutki.

PS: Trav, znowu ma rację.
dobra ja uważam swoje wy swoje i na tym zakończymy może tą bez owocną dysputę



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  PSI ball i aura...
singulair.serwis