ďťż

Zakładam tę relację trochę na wyrost. bo przy modelu nic jeszcze nie zrobiłam. Ale zrobię

Głupawka mnie wczoraj trafiła. Doczytałam gdzieś, że tuż po wojnie w PMW służyły dwa radzieckie kutry torpedowe typu D-3. Model D-3 w skali 1/100 wydał Dom Bumagi: zmniejszyłam go sobie, podziwowałam się, nakleiłam wręgi na tekturkę. Ładna mała rzecz - Platfusek, czyli "Rossija", którą też niedawno zaczęłam, mógłby toto wozić na pokładzie jako pinasę admiralską

Ale "do adremu". Chcę kuterka zrobić pod polską banderą, a nic o nim nie wiem, prócz tego, że jeden nosił numer "801", drugi "802", potem zmienione na Tp-1 i Tp-2, potem ST-81 i ST-82... itd. Mam rysunek - rzut boczny w szarym polskim malowaniu, i to wszystko.
Mam też zaprojektowany układ modelu na podstawce - tym razem zrobię go z pełnym kadłubem, jako model wystawowy, nie dioramę:


Jeśli ktoś z Was ma zdjęcia, rysunki, informacje na temat służby D-3 w PMW... przygarnę.
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... dnia Pon 7:22, 04 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz


Dobre ludzie pomogli (DZIĘKUJĘ!) i mam w tej chwili całkiem sporo materiałów.
Na razie - kontrolnie - złożyłam maleństwu szkielecik. Uprościłam go o dwie pomocnicze wzdłużnice, mające biec równolegle do głównej - w setce to całkiem sensowne rozwiązanie, w czterysetce zdecydowanie przewaga formy nad treścią.
Zaglutkowałam, teraz schnie, jutro oszlifuję.

Złożyłam kadłubek do końca, osadziłam malca na docelowej podstawce. Pierwszą warstwą farby wymalowałam burty i część podwodną.
Pomału idzie mi przy nim robota, bo na czym innym się ostatnio koncentruję.

Po ponad miesiącu wyciągnęłam małego kuterka z szuflady, otrzepałam z kurzu i hajda na pochylnię.

Najpierw musiałam ustalić wygląd kutra, który w ciągu swej służby pod polską banderą parokrotnie był przezbrajany i przebudowywany. Uświadomiwszy sobie, że za parę dni przypada 65. rocznica podniesienia na nim polskiej bandery (5 kwietnia 1946 r.), postanowiłam zrobić go w wersji na ten właśnie dzień, czyli początkowa wersja uzbrojenia.

Rosyjski (wycinankowy) D-3 od naszego ST-82 różnił się:
- nasz miał dodatkowe 20-mm działko SzWak na śródokręciu,
- nasz nie miał wyrzutni rakiet po obu stronach nadbudówki,
- drobne różnice w rozmieszczeniu detali pokładowych (nawiewniki),
- nasz nie ma "butli" przed wyrzutniami torped,
- nasz ma metalowy pręt zamocowany na rufie jako osłonę sterów.

Uff... chyba wszystko.
Przez weekend zrobiłam tyle:
Etap I - nadbudówka - ma wnętrze, chociaż po co ja je robiłam, pojęcia nie mam...


Etap II - wyrzutnie torped. Drutologia dała mi mnóstwo radosci


Etap III - wstępne malowanie tego, co już powstało:


Teraz zabiorę się za torpedy, zrzutnie min, potem wyposażenie nadbudówki i okolic, maszty, załoga, gala banderowa - i opijamy podniesienie bandery


Dziś będzie trochę marudzenia.
Zrobiłam torpedy i ustawiłam na podstawach świece dymne (koszyczki zrobię jutro).

No i pojawił się problem.
Popatrzcie na te zdjęcia - przepraszam za ich podłą jakość:

Są to tzw. święte obrazki, wedle których buduję mojego kuterka.
Na górnym zdjęciu widać, że głowica torpedy jest a) jednolita, b) jasna. Fotka przedstawia okręt w czasie parady, więc osobiście obstawiam, że są to głowice ćwiczebne. Domniemywam, że koloru żółtego.
I teraz pytanie do znawców: dobrze myślę? Wiem, że głowice ćwiczebne były czerwono-żółte - czy całe żółte też mogły być? Mamy rok 1946, przypominam.

--
Hej Kasiu!

Na "priva" podesłałem Ci coś w kolorze. Może pomoże w kwestii wyjaśnienia zawiłości malowania.

Pozdrawiam
Mam, dziękuję!
Piękne kurtrzątko. W sam raz na Wielkanoc.
tylko kamuflaż jakby trochę... mało świąteczny!
Wątpię, by Kasia dała się namówić na zmianę image'u obiektu swojej pracy...
Umówmy się, że rolę kamuflażu świątecznego spełniają żółte głowice torped, OK?

Zajmowałam się dziś różnymi słodkimi głupotami, czyli wyposażaniem pokładu, nadbudówki, etc. Odkryłam, że na moim "świętym obrazku" reling na dachu nadbudówki jest krótki - od wiatrochronu do gniazda działka mniej więcej - więc taki też zrobiłam. Dorobiłam też - znowu wg świętego obrazka - gafel. Olinowanie jutro-pojutrze.


Aha: i zdjęcie rodzinne z Dreadnoughtem. Dred to takie małe jako pinasy parowe na pokładzie nosił...
dnia Śro 7:01, 30 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Przydało sie, dziękuję
Dzisiaj dorobiłam malcowi wszystkie pozostałe do zbudowania detale. Zapomniałam tylko o jednej lineczce/porączce pomiędzy torpedami, dorobię jutro.
Najpierw dobrałam lufki - 3 szt. do 20-mm Szwaka i 1 szt. do 12,7 mm kmasz. Wyglądają na monstrualne, ale tak je producent stworzył!

Strzeladła zamontowane na kuterku - lufy do góry jak na moim świętym zdjęciu, wedle którego kuterek robię. Mam wrażenie, że "lufy do góry" to położenie paradne, podobnie jak brak magazynków.


I kuterek z podorabianymi do końca detalami, jeszcze przed malowaniem.
Teraz tylko zawiesić galę banderową, zaokrętować załogę, bandera na gafel i można świętować 65. rocznicę wcielenia kutra do służby w Polskiej Marynarce Wojennej.

Skończylim.
Stoczniowcy dostali premię uznaniową w postaci puszki whiskasa.



Na koniec kuterek dorobił się pudełeczka transportowego.

Zabiorę ze soba malucha do Inowrocławia.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi zbierać materiały, podpowiadali szczegóły i dopingowali.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R/G] Kutrzątko, czyli D-3 pod polską banderą (1/400)
singulair.serwis