ďťż

W zeszłym tygodniu gadałam sobie z kumplem o starych torpedowcach. Gadalim, gadalim, kumpel wspomniał o modeliku S67 ze stoczni Schichaua, wydanym razem z kanonierką Panther przez JSC - wywlokłam tę wycinankę, obejrzałam... i poszło!

S67 to jeden z tych dość wczesnych, malutkich torpedowców z wielorybim grzbietem i zaledwie symbolicznymi nadbudówkami. 2 wyrzutnie torpedowe, 1 działko 50 mm, śliczny obły ksztat. Cud miód orzeszki.

Zmniejszyłam wycinankę z 1/250 do 1/700 - uznałam, że w 1/400 torpedowiec byłby zbyt duży i zbyt prosty.



Kolejne etapy budowy kadłuba:



Ustawienie dioramki. Wymyśliłam sobie sportowe, towarzyskie zawody, wyścig pomiędzy S67 a rybacką żaglową pomeranką, jedną z tych, które jeszcze dziś można spotkać nad Bałtykiem.



Drobne detale oczywiście robiłam nie z kartonu, posiłkując się zdjęciami okrętów tego typu i pokrewnych:




Niech żyje modelarski śmietnik! - wszystkie te małe wichajstry robiłam posiłkując się zawartością pudełeczka z kawałkami relingów, schodków, kółeczkami etc., które do niczego się już raczej nie przydadzą, a których szkoda wywalić.

Woda z plasteliny, potem obciapana Heavy Gelem Vallejo:


Malowanie, brudzenie (suche pigmenty), kolejne etapy wodokreacji:




I parę zdjęć całości. Więcej fotek będzie jutro na chomiczkowym blogu:




Na zdjęciu poniżej znajduje się kot.


Kot jest podobny do kota na tym zdjęciu:



Proszę bardzo.

GALERIA



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R/G] SMS S67 - weekendowy KMST - JSC, 1/700
singulair.serwis