ďťż

W wątku o Viribusie opisałam sytuację, którą zamierzam przedstawić na dioramie. Viribus przechodzi z Poli do Slano, towarzyszą mu torpedowce, w tym Tb 97M i Tb 96M, bliźniaki 98M. Towarzyszył mu też SMS Saida, bliźniak Helgolanda; nad Helgolandem/Saidą jeszcze się zastanawiam. Ten watek poświęcam wyłącznie torpedowcowi.

Podstawą będzie wycinanka Questu:

zmniejszona do 1/400. W sumie - całe półtorej strony z częściami.

Początki jak zwykle banalne:szkielecik, pokład...


i porównanie z Viribuskiem:


Karalucha oczywiście przemaluję, na razie jest wściekle fioletowoniebieski: taki wyszedł z mojej drukarki. dnia Czw 7:06, 05 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy


Zrobiłam dziś maluchowi burty - oszkliłam bulaje, całość przykleiłam, bardzo wstępnie przeszlifowałam styk z pokładem. I umocowałam go na podstawce roboczej.

Karaluch się buduje. Pomału, ale zawsze.
Malowanie jeszcze przede mną.


A tu znowu trzepnęła mnie głupawka. Popatrzcie na chałupkę z dwuspadowym dachem nieco po prawej od centrum zdjęcia:


Toż istna buda dla psa!

Czymkolwiek w/w chałupka była w oryginale, u mnie będzie budą. Z psem. Pies, z uwagi na humanitaryzm oraz bhp, bez łańcucha.
Dziś - ponieważ nie chciało mi się robić kominów - zrobiłam trochę pokładowej drobnicy i wstępnie podmalowałam niektóre elementy.
Nothing special.



Na karaluchu stanęły kominy.

Żeby nie było, że się obijam.
Viribus skończony, wróciłam do karalucha.
Wczoraj i dzisiaj go zarelingowałam i podmalowałam pierwszą warstwą farby.

Dłubiemy dalej.
Powstały wyrzutnie torped, wyposażenie mostka i ZSD, kilka drabinek, jakies głupotki drobne tu i ówdzie.


BTW. Ponieważ 98M na pewno nie będzie dodatkiem do Viribuska, zmieniam tytuł wątku.
No to skończyły mi się części do torpedowca...
Do zrobienia zostało olinowanie, słupki do tenta, trochę drobnej druciarni. Malowanie, cieniowanie, zaokrętowanie załogi, podniesienie bandery. I cześć.

No i nie zapomnij o .... KOCIE
Dawno sie nic nie dzialo...
Upierdliwy to ja nie bede, Jego Wysokosc Mod(o) , ale na pokladzie dziobowym wzgledem urzadzenia kotwicznego to "cus" cienko, chyba, ze w rzeczonej "druciarni" dojdzie. Noblesse oblige
( no i teraz to sobie chyba nagrabilem )
No to pozamiatane.

Maluch dostał resztkę druciarni (m.in. słodki mały dźwig na pupci, wyglądający jak ogonek u ratlerka), słupki tenta wraz z olinowaniem, linę kotwiczną, banderę. Nie ma jeszcze załogi - ta zaokrętuje dopiero na dioramce.

Talex - na razie kota nie ma: kot, osoba najważniejsza, jak wiadomo wchodzi na pokład jako ostatni.

tender - ja nie poślica, nie domagam się używania form żeńskich do słów ex definitione męskich
Co do urządzenia kotwicznego masz rację - wczoraj nie było jeszcze liny kotwicznej, dziś już jest (w funkcji łańcucha). I nie, nie nagrabiłeś sobie, znasz się, to zwracasz uwagę

Na razie tylko kilka zdjęć, więcej dam po Świętach.



Mam to szczescie, ze Twoje zdjecia otwieraja mi sie na moim giermanskim kompie (bo nie z wszystkich relacji chodza) i moge oderwac oczy (jak szef nie czuwa) od niekiedy durnych, aczkolwiek pieniadzodajnych kresek na ekranie.
Skoro pozamiatane to spokojnych i pogodnych Swiat Wielkiejnocy.
A podziękował
A nawzajem.
pikny, jak i wszystkie z waszej kociej stoczni a jak zobaczyłem koło sterowe... w 1:400 ... no mucha niesiada , no chyba że też w skali 1:400
Koła sterowe w 400 robi się całkiem prosto, gdzieś na blogu u siebie nawet pokazałam, jak.

Koła sterowe w 400 robi się całkiem prosto, gdzieś na blogu u siebie nawet pokazałam, jak.
a to pozwolę sobie poszperać i poszukać bo ta wiedza przyda się na przyszłość
A korzystając z okazji jeśli można podpytam o dwie sprawy nurtujące mnie przed rozpoczęciem ORP Błyskawicy. a mianowicie na jakim papierze drukujesz modele ? chodzi o gramaturę . i druga sprawa czy pryskasz je lub malujesz wcześniej lakierem ? zastanawiałem się czy jest sens drukować detale na zwykłej kartce.

Pozdrawiam
Jacek
Każdy model drukuję w 2-3 egzemplarzach: 1-2 na zwykłym, 80-gramowym papierze, 1 na brystolu. Wręgi drukuję wyłącznie na miękkim, i tak się je podkleja. Niektóre detale dużo lepiej się formują z miękkiego papieru niż z kartonu.

Nie lakieruję ani nie utrwalam przed sklejaniem, bo przeważnie maluję cały model. Z założenia nie buduję w standardzie.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R/G] SMS Tb 98M, 1/400 - KMST
singulair.serwis