|
[R/G] Wielorybek,czyli marynarskie gacie(Biezszumnyj, 1/400)
singulair.serwis |
Pod koniec zeszłego tygodnia nakleiłam na tekturkę wręgi "Biezszumnego" (Dom Bumagi), przeskalowanego z 1/200 do 1/400. Wręgi wyschły, czas zacząć relację.
Najpierw wyjaśnienie tytułu. "Biezszumnyj" początkowo (do 1902 roku) nazywał się "Kasatka", czyli mniej więcej "Orka". Jego bliźniak "Bditielnyj" nosił imię "Kit", czyli "Wieloryb". Jakoś mi się te dumne nazwy podobają mniej niż odzwierzęce - więc, choć buduję okręcik wg stanu po zmianie imienia, dla potrzeb własnych nazywam go "Wielorybkiem". A marynarskie gacie pochodzą z tego zdjęcia:
 Początkowo chciałam pokazać Wielorybka w boju (Bitwa na Morzu Żółtym), kiedy to zwiewał przed pociskami "Nisshina", ale... sama ze sobą uzgodniłam, że ani trochę nie podobają mi się rachityczne, kikutkowate maszty, które wtedy nosił. Zdecydowanie wolę wersję nieco późniejszą, już z masztami "radiostacjowymi":
 W bitwach żadnych okręcik już wtedy nie brał udziału, więc pokażę go w momencie postoju w porcie - o mniej więcej tak:
 Okręcik, pomost, cumy i suszące się na olinowaniu gacie 
Na początek tradycyjnie szkielecik:

Zdjęcia rodzinne z pancernikiem "Piotr Wielki", który równolegle buduję...
 ...i z małym niszczycielem NSM "Lutetia", który niedawno skończyłam:
 
Wielorybek ma w skali 1/400 ok. 15 cm długości. Śliczna mała rzecz.
Początki poszywania i podkładowania kadłuba:
  Ślicznie wyoblony bak:
 Krawędzie łączenia zaglutkowałam i oszlifowałam, żeby nie zgubić beczułkowatego kształtu.
Naklejony pokład:
 Mniej więcej w tym momencie przekonałam się, że w przypadku tej akurat wycinanki trzeba dokładnie czytać opis. Pokład "spodni" jest zaoblony pod kształt wręg, pokład "wierzchni" nieco bardziej płaski. Na krawędziach powstają uskoki - całkowicie zaplanowane:
 Projektant kazał okleić te miejsca paseczkami papieru, ja uzupełniłam szpary plasteliną.
Z pomocą Głównego Konstruktora kotki Glajdy...
 ...zmajstrowałam na razie polery, dziobowe i rufowe ustrojstwa do wiązania cum, legary pod kotwice:
 Założyłam z drucika tory minowe:
  I dzielnie walczę z rolkami, po których przesuwa się lina od koła sterowego do steru - w tym modelu lina jest widoczna na zewnątrz i została dokładnie zaprojektowana!
 Z czystej żywej złośliwej ciekawości nie upraszczam detali, póki jestem w stanie.
Przemalowałam burtki Wielorybka, zawashowałam...
 
Zaczęłam też robić mechanizm sterowy na rufie:

Rzut oka na całość:

Fajna malutka rzecz, tyle Wam powiem.
dnia Pon 9:39, 21 Lut 2011, w całości zmieniany 2 razy
Uzgodniłam sama ze sobą, że najfajniejsze na okrętach jest robienie drobnicy pokładowej - więc dzisiaj dokończyłam robić rolki-prowadnice do lin sterowych (na kółeczku naklejony krzyżyk), nakleiłam falochron i klapki na pokładzie (te okrągłe to, mniemam, zsypnie węglowe). Zostały mi 4 klapki, może potem objawi się miejsce, gdzie je przykleić.
   Dziabongi chyba wkrótce się skończą, niestety, i trzeba będzie się wziąć za nadbudówki i kominy...
Nie dość że rosyjski, to jeszcze zielony . Ciekawie się zapowiada.
Rosyjski, ale budowany w Elblągu 
Zmajstrowałam - z ciekawości, jak to się będzie sklejać - 4 duże nawiewniki na pokładzie. Sklejało się fajnie. Projektant starannie rozróżnia faje prawoburtowe od lewoburtowych - kształtka części dopasowana jest do krzywizny pokładu. Nawet w mojej skali 1/400 ten drobiazg ma znaczenie...
  Dokończyłam mechanizm steru i pomalowałam go:
 Teraz jeszcze tylko przeciągnąć nitki - ale to zrobię nieco później, jak już ustawię sterówkę.
Zmontowałam też jakiegoś małego dziabonga z dwiema korbkami na baku. Nie wiem, co to. Podejrzewam, że jakiś element związany z kotwicami:
 Dokleiłam też zawiasy klapkom oraz kilka kolejnych klapek. Coraz fajniejsza zabawa 
Fajny okręcik. Mam gdzieś wśród materiałów jego rysunki z Modelist-Konstruktora. Kiedyś zastanawiałem się, czy go sobie właśnie w 1:400 nie zbudować. Chętnie podpatrzę jak by to było...
Lothar - fajnie by to było. Opracowanie Domu Bumagi jest naprawdę dokładne, mnóstwo radości daje sklejanie wszystkich tych malutkich dziabongów. Dzisiaj zmontowałam drugi element windy kotwicznej - pierwszy powstał wczoraj:
 Świetliki maszynowni:
 Zejściówka i jakieś dwie rury obok:
 
Nareszcie wyszłam z architekturą ponad kadłub 
Postawiłam nadbudówkę, ZSD, kominy. Na kominach krzywo zamocowałam szczebelki drabinek. Zrobiłam też parę dziabongów typu dziobowy nawiewnik i kolejne jakieś klapki. I czas zacząć myśleć o podstawce...
  
  
Zakomponowałam wczoraj podstawkę pod Wielorybka:
   Legenda: Szara osełka imituje portowe nabrzeże, mała żywiczna pacynka imituje holowniczek, który podpłynął do okrętu i z pokładu którego pan fotograf robi zdjęcie marynarskim gaciom (pan fotograf będzie, aparat fotograficzny na statywie też), moja łapa imituje samą siebie, a Wielorybek imituje Wielorybka.
Bawiłam się dziś drutowaniem Wielorybka - założyłam słupki relingu na ZSD:
 ...oraz podpory wraz z krzyżakami pod skrzydłami pomostu dowodzenia:
 
Poustawiałam dziś i przycięłam słupki relingu na mostku i na ZSD, zmajstrowałam też legary pod łodzie nad świetlikami. Dumna z siebie jestem, bo legarów udało mi się nie uprościć 
  
Wyrównałam wczoraj wyloty ryjków fajek, bo obszarpane były, że aż bolało:
 A rano wzięłam się za 75-mm działko na baku:
    Ustawiłam na miejscu, dziś będę malować.
 Zrobiłam też reling wokół ZSD:
 Pomalowane ryjki i legary:
dnia Czw 8:28, 27 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Kasiu!
Dwa pytania: 1) z jakiego drutu robisz reling? 2) skąd bierzesz lufy armat, bo chyba są gdzieś kupione?
Pozdrawiam
Ad. 1 Słupki - stalowy (?), dość sztywny drucik oporowy, grubość bodaj 0,15 mm (ale tu mogę strasznie kłamać). Poprzeczki - drucik miedziany, wyciągany z wiązki rozplecionego przewodu, 0,08 mm? (tu pewnie też kłamię. Nie pamiętam średnic a nie umiem na oko ocenić). Ad. 2 Zaiste. Kupiłam sobie całkiem spory zapas lufek, różnych, do skal 1/350, 1/400, 1/200, 1/700. Wychodzę z założenia, że lufka z 350-tki to w zasadzie to samo co z 400-tki, kaliber 200-tek dzielę przez 2 a 700-tek mnożę przez 2. Oczywiście najistotniejsza jest długość lufki i jej tzw. ogólne podobieństwo do lufy w modelu. Tę (w oryginale 75 mm) zrobiłam z francuskiej 100-mm. Musiałam ją tylko trochę z tyłu skrócić. Najgorzej jest z krótkimi a grubymi lufami, takimi jak np. działka na Piotrze Wielkim. Te ucinam sobie z większokalibrowych luf 1/200 i dotaczam na dremelku do żądanego kształtu. Potem wiercę płytki otworek i mam.
Ponieważ na Piotrze Wielkim walczyłam dziś z szalupami, więc i na Wielorybku - dla odreagowania traumy - zabrałam się za łódeczki. Łódki na Biezszumnym są dwie, każda inna (na Kit'je dwie takie same, małe). Sklejały się miodnie. Trochę obawiałam się większej łódki - poszycie miała rozrysowane w dwóch częściach - niepotrzebnie. Pokładziki same wskoczyły do poszyć, kil również, a całość idealnie wręcz pasuje do kształtu legarów. Cud miód i orzeszki, nie wycinanka. Staję się zagorzałą fanką wycinanek Domu Bumagi i Pana Projektanta Władimira Sergijenki 
    Aha: łódki jeszcze niepomalowane. Zmajstrowałam też trzy sztuki trapów.
Zaiste, małe cacuszko Tak się zaparzyłem w "to to", że wczoraj mnie walnęło i chociaż nie miałem tego w planach, nawierciłem otworki i wkleiłem słupki pod relingi na swoim OPeciaku. Postanowiłem to potraktować jako próbę. Punkt dla Ciebie Kasiu za zmotywowanie takiego "śmierdzącego" modelarskiego lenia jak ja. 
Jakoś tak się przez weekend porobiło, że WIelorybek nie będzie na dioramce sam  Będzie w towarzystwie tego, o...
 "Ten-o" to Stiereguszczij. Założę mu oddzielny wątek za chwilę.
Zrobiłam wyposażenie obu mostków na Wielorybku:
    Jakies poręcze... i pomalowałam:
    
Wcale się nie dziwię, że "wielorybek będzie miał towarzystwo. W końcu to stworzenia stadne. A na serio: jestem pod wrażeniem. Twoja walka z papierem jest inspiracją dla mnie, chociaż na papier nie mam zamiaru się przerzucać. Co do "Stierieguszcziego" - chyba mam gdzieś rysunki do niego, chociaż głowy nie dam.. Gdybyś była zainteresowana mogę spróbować poszukać.
Pozdrawiam
Lothar - JESTEM zainteresowana. Jak mawia moja kotka Ofelia: "bardzo-bardzo-bardzo-teraz-zaraz-już!" Dziękuję. Do Wielorybka robi się jeszcze mały holownik, ale z żywicy, pokażę, jak skończę.
Zrobiłam dzisiaj trochę roboty ważnej a niewidocznej. Ustawiłam słupki niziutkiego relingu na baku i przycięłam je:
 ...oraz przeciągnęłam linki od wielkiej "maszyny sterowej" na rufie do koła sterowego na mostku (to te, które biegną bardziej po zewnętrznej) i do koła na ZSD (bliżej osi okrętu):
dnia Wto 8:56, 01 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Dziś robiłam symultanicznie podstawy aparatów torpedowych na Wielorybku i na Stiereguszczim. Różnica w stopniu złożoności projektu jest, hm, zasadnicza:
 U góry podstawy z Wielorybka, na dole ze Stiereguszczego. Nakleiłam je na pokład:
 Zrobiłam też dwa bębny linowe pod skrzydłami mostka:

Zmajstrowałam dziś Wielorybkowi niziutki reling na baku i odciągi do kominów.
  
Zostały mi wyrzutnie torpedowe, działka, maszty, trochę detali.
Miałam dziś w mojej stoczni Dzień Kotwicznika. Zrobiłam kotwice na morce, na Piotrze Wielkim - no i na Wielorybku 
 
Dziesięć dni miauczenia i histeryzowania, dwie godziny roboty - czyli aparaty torpedowe  Jeszcze nie pomalowane...
  
i do imentu zapchane stoczniowe pochylnie 

Maszcik dzisiaj ustawiłam. I flagsztoczek rufowy na ZSD 
 
Nie szła mi dzisiaj robota, oj nie szła... Tylko osłony śrub zrobiłam...
 ...i Taką Jedną Dziwną Rzecz na śródokręciu - wie ktoś, co to jest?
  Wygląda jak sylwetkowy model szalupy... Koloru będzie takiego właśnie szaroburego.
Słupki relingu ustawiłam, ale nie przycięłam jeszcze...
 
...i Taką Jedną Dziwną Rzecz na śródokręciu - wie ktoś, co to jest? Wygląda jak sylwetkowy model szalupy... Koloru będzie takiego właśnie szaroburego. Bo to jest szalupa, brezentowa 
Spit - wielkie dzięki!

Ponieważ Wielorybek wszedł w taką fazę, że zaczął mi "przeszkadzać" w szufladzie - co chwila o niego zahaczam rękawem - więc zrobiłam podstawkę docelową. Nic wielkiego: kawałek pomostu w Port Artur, kawałek wody. Wielorybkowi zrobiłam prawoburtowy reling i przełożyłam go na tęże docelową podstawkę, i z ulgą wstawiłam do szafki  Wykańczać okręcik będę już na podstawce. Obok Wielorybka stanie Stiereguszczij... jak tylko go skończę.
   
Dokończyłam dziś reling - jeszcze nie pomalowany, końcówki drucików nie poobcinane.

--
Miałam dzisiaj w mojej stoczni Dzień Zbrojeniowca: skoro zrobiłam armatki Stiereguszczemu, to i Wielorybek się załapał. Pięć sztuk 47 mm. Malowanie też jutro. Aha, i siatki na hamaki przymocowałam do relingów. Jutro je odrucikuję.
  
Pomalowane.
  
Wielorybek jako taki skończony. Gacie wiszą. Nie ma jeszcze załogi, okręt nie jest ostatecznie wycieniowany, nie ma lin kotwicznych. Wszystko to zrobię, gdy będę wykańczać dioramę.
   
   
   

Krótko i zwięźle: 
Zdjęcia gotowej dioramki:
  
   
   
   

   
    
Pokonawszy wrodzone lenistwo zrobiłam w końcu maluchowi recenzję.
- singulair.serwis
- [R] USS ,,Belleau Wood" Mały Modelarz 11-12/92 1:400.
- [R/G] ORP Orzeł - Wojna Obronna 1939r. , Mirage Hobby 1:400
- [R] Lekki krążowni De Ruyter JSC Nr. 22 1:400
- [R/G] The Floating Iron: duński pancernik Skjold,1896, 1/400
- [R] USS North Carolina, JSC 12, skala 1:400.
- [R/G] Gloria victis - zatopiony ORP "Gryf", 1/400
- [R/G] Chanzy: gorące popołudnie w Tulonie, 1899, 1/400
- [Relacja] HMS King George V 1:400 JSC
- [R] HMS Victorious, JSC 27, skala 1:400.
- [G] [technika] kuter ORP Batory, 1939, 1/400
|
|