ďťż

Od paru dni dręczyła mnie chętka, żeby rozdłubać coś "w typie Duilia" (tego starego, z 1876 r.), czyli pokrakę pokraczną z galeryjką biegnącą w osi pokładu. Duilia jakoś nie mam ochoty ciąć, chińskiego Chen Yuena chyba zbuduję w 700 z plastiku - padło na Tijgera, poczwarę o takiej właśnie architekturze.

Poczwarę kupiłam sobie STĄD . Przyszła pocztą w formie atramentowego, bardzo porządnego wydruku. Wydruk zmniejszyłam na ksero z 1/250 do 1/400, no i wczoraj pocięłam.



Znalazłam w necie 3 zdjęcia poczwary, przedstawiające ją już w późniejszym okresie rozwoju osobniczego, czyli bliżej złomowania. Zobaczcie, jak paskuda obrosła w tenty, stelaże, żurawiki i mnóstwo innego złomu...


Postaram się wycisnąć z tych zdjęć tyle informacji, ile się da, aby maksymalnie upodobnić moją poczwarę do placu składowego Spółdzielni Pracy ZŁOMOWIEC.

I na koniec poczwara na dedykowanej podstawce. Nie martwcie się, podpis wymażę.
dnia Śro 8:01, 31 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz


No to dziubiemy dalej.

Poszyłam burty - były za krótkie, w sensie za niskie, ale dalim radę - i umieściłam kadłubek na wodzie. Woda oczywiście wyschnie i sprzezroczyścieje.


Dziś Tijgerkowi postawiłam "duże domki" na pokładzie i położyłam górny pokład. I czekamy na suchszą pogodę.


Trochę suchszej pogody miałam w piątek - efekt jak na załączonych obrazkach.
Większość chałupek już stoi, czas zabrać się za Big Guna i inne drobne detale.



Wróciłam do Tijgerka. W końcu ile można dłubać plastik, psiamać...

Zrobił się Big Gun, komin (jeszcze bez odciągów), relingi na pokładzie głównym, ster i jakieś tam jeszcze drobne głupoty, jak mi z arkusza podeszły.


Dziś stanęły kolumny masztów, reszta relingów, kilka żurawików, na pokładzie legły kotwice.

Jutro planuję się zabrać za słodkie, ażurowe, przestrzenne legary pod łodzie.
Już się cieszę.



Hello Viltanus,

I like your ship! Very nice and cleaned work!

Marco
Thanks, Marco. I like old ships.

Trwa przeróbka okrętu na obrosta ze zdjęcia. Jako z grubsza bazowe wzięłam to:


Poustawiałam legary, stelaże do tentów, różne tam piorunochrony.
Słodkie to jest. Przyznajcie sami.


Tijger gotowy, wypłynął w swój pierwszy rejs.


Więcej zdjęć będzie jutro na chomikowym blogu.
No i reszta.

KLIK
Witam,model sympatyczny,marynarze pompowani ,a skąd je nabyłaś,czy są też w pozycjach roboczych,czy tylko wyprostowani?pozdrawiam Marek
Kupieni w Sahara Hobby, firma North Star, na razie tylko w wersji stojącej, pozy robocze ponoć już niedługo pokażą się na rynku.
Fajny modelik okrętu o nienachalnej urodzie. A matrosy wyglądają jak po siłce.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R/G] Zr.Ms. Tijger, 1868, 1/400
singulair.serwis