ďťż

Witam !
przymierzam się do budowy IJN Kako z okresu walk wokół Guadalcanalu.

na stole zestaw Hasegawa:



zestaw waloryzacyjny będzie własny.

No i mam kłopot Pomocy!

Tak wyglądało śródokręcie Kako w 1941r


na początku 1942 była kolejna modernizacja Kako..... co zmieniono?

Hasegawa cześć śródokręcia wykonała jako poszczególne oddzielne nadbudówki o różnym poziomie pokładów. Ze zdjęcia wynika jakby to była jedna lita bryła o ciągłym pokładzie. Znalazłem też coś takiego:

co jest bliskie zdjęciu powyżej.

Czy ktoś z Kolegów dysponuje lepszymi jakościowo zdjęciami śródokręcia Kako lub Furutaki z 1942? Oba okręty przechodziły modernizacje w podobnym czasie i w ten sam sposób.

Również lotniczy pomost rufowy jest niejasny:
Hasegawa:



Profile Morskie:



czy rzeczywiście Kako miał poszerzony w bok pomost lotniczy?

pozdrawiam


No to siadam w I-szym rzędzie
Niestety w kwestii merytorycznej się nie wypowiem, ale kibicuję budowie
Pozdrawiam
Blachy się trawią...
kadłub w przygotowaniu do montażu:


Hasegawa zrobiła go z czterech części. Burty wg instrukcji powinny stać na podstawce, która ma 2mm grubości:



co powoduje, że burta Kako rośnie prawie o 1,5 metra



aby zachować prawidłową wysokość burt podstawa wymaga korekty:



pokład w całości będzie wymieniony na blaszany natomiast detale na burtach są naprawdę przyzwoite. Bardzo ładnie odwzorowane są linie podziału poszycia:


Rozpocząłem swego czasu Furutakę. (Sklejony kadłub i zmodernizowany pomost bojowy). Jakiś porządnych lub byle jakich kwitów nie mam, więc nie pomogę. Za to zawzięcie popatrzę jak sobie dłubiesz i pewnie wiele podpatrzę.


Pracuj, pracuj, a ja popatrzę. Mój Kako czeka w poczekalni na wolną pochylnię.
Poprzez mojego znajomego modelarza zza Wielkiej Atlantyckiej Wody dotarłem do jego znajomego modelarza zza Wielkiej Pacyficznej Wody...
Pan Uchiyama jest wg wielu "ludzi z branży" uznawany na wybitnego znawcę krążowników typu Aoba/Furutaka. Jest autorem modelu umieszczonego w publikacji z serii Gakken, #44 poświęconej właśnie tym jednostkom.

Sporo ciekawych uwag oraz... Nr 44 leci już do mnie !
Póki co stosując się do uwag mistrza poprawiłem komin:



prace nieco stoją.... czekam na blachy... oraz na 44 numer

pozdrawiam
Grzegorz
W oczekiwaniu na blaszki dłubiemy drobnicę...
Zawsze fascynowany instalacje parowe na krążownikach japońskich:




elementy obserwacji lotniczej :


oraz dalmierz artylerii 203mm


wzbogacony blaszkami:

Jesteś zboczeńcem.
Uwielbiam takie zboczenia. Mi cieknie ślinka. Zajebiste masz modelarstwo.

Jesteś zboczeńcem.
Uwielbiam takie zboczenia. Mi cieknie ślinka. Zajebiste masz modelarstwo.

Jak dla mnie tekst miesiąca.
Blackman co to jest ta rurka mosiężna?

Blackman co to jest ta rurka mosiężna?

Rurki zasadniczo są dwie 0,3mm oraz 0,4mm. Kupiłem kiedyś w Państwie Środka.
Obecnie dostępne tu:
http://www.bnamodelworld.com/index.php?main_page=advanced_search_result&search_in_description=0&keyword=brass%20pipe&inc_subcat=0?&max_display=46

pozdrawiam !
... w oczekiwaniu na blaszany pokład wytwarzania drobiazgów ciąg dalszy...

kuter motorowy 11m, wersja kryta oraz cabrio:)



cabriolet mi się bardziej podoba...


dojdą jeszcze jakieś dorbiazgi do drobiazgów: koła ratunkowe, linka i może jeszcze cuś...
Będę się przyglądał...Po tych kutrach, to ja nie wiem co zrobisz z resztą!

... to ja nie wiem co zrobisz z resztą!

... łódeczki ...



trochę błyszczą - ale po warstewce lakieru mat powinny wyglądać ładnie.
Balsam dla oczu...idę sklejać

o kurczaki niedomyte....
dnia Sob 19:32, 23 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Hmmm... znaczy, opad szczeny
IJN Kako będzie miał 2 wodnopłaty: Najakima E8N1 Dave oraz Aichi A13A1 Jake:



nieco uplastycznione skrzydła:







po naniesieniu kalek:



i rozpoznanie gotowe!





Łodzie po dodaniu drobnych dodatków i nałożeniu lakieru mat oraz kutry po korekcie relingów wyszły tak:





teraz wiadomo, że przynależą do IJN Kako:



Całość wyposażenia rozpoznawczo, ratunkowo, reprezentacyjnego:


Kako i Furutaka miały na pokładach po dwie szt. Kawanishi E7K 'Alf'. Kako z 1942 r. powinien mieć właśnie dwa E7K. Jake i Dave nie pasują.
Pozdro

I jeszcze takie info. Jake stacjonaowały na: Chitose, Chiyoda, Kimikawa Maru; Battleship: Haruna, Kinugasa, Atago, Takao, Chokai, Maya, Kumano, Chikuma, Tone, Suzuya,
a Dave na: Chiyoda, Kamoi, Kiyokawa Maru, Sagara Maru and Sanuki Maru,
Fuso, Haruna, Hyuga, Ise, Kirishima, Kongo, Mutsu, Nagato, Yamashiro,
Aoba, Ashigara, Atago, Chokai, Haguro, Kako (przed 1942), Kashima, Katori, Kumano, Maya, Mikuma, Mogami, Myoko, Nachi , Suzuya, Takao and Tone. dnia Pon 8:10, 25 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz

Kako i Furutaka miały na pokładach po dwie szt. Kawanishi E7K 'Alf'. Kako z 1942 r. powinien mieć właśnie dwa E7K. Jake i Dave nie pasują.
Pozdro

I jeszcze takie info. Jake stacjonaowały na: Chitose, Chiyoda, Kimikawa Maru; Battleship: Haruna, Kinugasa, Atago, Takao, Chokai, Maya, Kumano, Chikuma, Tone, Suzuya,
a Dave na: Chiyoda, Kamoi, Kiyokawa Maru, Sagara Maru and Sanuki Maru,
Fuso, Haruna, Hyuga, Ise, Kirishima, Kongo, Mutsu, Nagato, Yamashiro,
Aoba, Ashigara, Atago, Chokai, Haguro, Kako (przed 1942), Kashima, Katori, Kumano, Maya, Mikuma, Mogami, Myoko, Nachi , Suzuya, Takao and Tone.


Dzieki Krzys73....
Tak tez pisze Uchiyama w publikacji Gakkena ale...
Braki materialowe spowodowaly budowe Dave i Jake...
Hasegawa nie przewidziala dwoch wyprasek Alfa... .
W instrukcji skladacza jest pokazany Dave i Jake. Hasegawa dala t..... I ja po niej...



W czasie budowy Aoby dorobie dwa Alfy do Kako. Ramki na to pozwalaja.

W instrukcji skladacza jest pokazany Dave i Jake. Hasegawa dala t..... I ja po niej...

Co nie zmienia faktu, że obie maszynki przez Ciebie wyprodukowane prezentują się wyśmienicie.

I dodam jeszcze, że oznaczenia na stateczniku pionowym były następujące: SIII-: Kako
GIV-: FURUTAKA.
Kamuflaż trójbarwny. dnia Pon 11:35, 25 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz



I dodam jeszcze, że oznaczenia na stateczniku pionowym były następujące: SIII-: Kako
GIV-: FURUTAKA.
Kamuflaż trójbarwny.


a masz moze oznaczenia pionowe samolotów pozostałych jednostek?
tzn ciężkich krązowników oraz pancerników?
dzieki!
Wszystkich pewnie nie, ale jak Cię interesuje jakaś konkretna jednostka to mogę poszukać w moich papierach.

Edit:
Na tej stronce http://www.j-aircraft.org/smf/index.php?topic=11816.0 znajduje się system oznaczeń lotnictwa na poszczególnych typach okrętów.
Nie zaśmiecam już wątku... dnia Wto 8:36, 26 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
o to chodziło...
bardzo dziękuję!

Jesteś zboczeńcem.(...)

I do tego sadystą
Ale paczym dalej
łódeczki świetne

W instrukcji skladacza jest pokazany Dave i Jake. Hasegawa dala t..... I ja po niej...

Co nie zmienia faktu, że obie maszynki przez Ciebie wyprodukowane prezentują się wyśmienicie.

I dodam jeszcze, że oznaczenia na stateczniku pionowym były następujące: SIII-: Kako
GIV-: FURUTAKA.
Kamuflaż trójbarwny.

Znalazłem coś takiego:
http://www.j-aircraft.org/smf/index.php?topic=10410.0
wg autora wątku:
KAKO - from Feb. 1939: E III (red)
- from June 1939 - Nov. 1940: C II (yellow)
- from Nov. 1940 - June 1942: D III (yellow)
FURUTAKA - from Nov. 1940 - 1941: D II (yellow)
- from Feb. - June 1942: D IV (yellow)

Gakken nr 44 a wraz z nim zawarty tam model Uchiyamy pokazuje na stateczniku Furutaki żółte D II...

pracuję też na Kirishimą z bitwy pod Savo - wg autora wątku w 1942 samoloty rozpoznania Kirishimy miały oznaczenie :
czerwone M II
Krzys73 - czy wg Ciebie też tak było? Kamo jak rozumiem wciąż trójkolorowe....
Z jakiego drutu robiłeś "zastrzały" przy skrzydłach. Nie wiem czy to się tak fachowo nazywa, ale chyba wiesz o co chodzi

Z jakiego drutu robiłeś "zastrzały" przy skrzydłach.

elementy waloryzacyjne wodnopłatów pochodzą z blaszki Rainbow RB2022 IJN Aircraft Set III
uff! nareszcie!

Dotarły do mnie blaszki trawione w Czechach... proszę nie traktować tego jako reklama... ale wyszły rewelacyjne!!
Na weekend będą przekuwane z płaskości w 3D ... :lajkonik:
załączam kilka zdjęć dla pokazania "fajności":




jakość blach wg mnie praktycznie w niczym nie odbiega od produktów uznanych producentów
Jestem bardzo zadowolony z wyników trawienia blaszek:







elementy śródokręcia przygotowane do montażu:



tak wyglądał pomost z oryginalnych wyprasek Hasegawy:





a tak będzie wyglądał pomost wykonany z blaszek (dojdzie jeszcze sporo detali: relingi, skrzynki, dodatkowe pomosty działek 25mm i tym podobne):
przepraszam za bałagan i glutki ale elementy niewyczyszczone są jeszcze i złożone na sucho








Nie wiem zbytnio co napisać Będzie z tym niezła zabawa Fajne jest to okrągłe pomieszczenie z okienkami.

Fajne jest to okrągłe pomieszczenie z okienkami.

... trochę było zabawy z projektowaniem rozwinięcia tej bryły. Obawiałem się czy wyjdzie dobrze. Ale nie jest chyba źle...

zakończyłem proces przebudowy mniejszego komina:

przed:



i po - ale przed malowaniem





artyleria przeciwlotnicza 120mm w budowie.

Komponenty działa:



montaż wstępny:





... i gotowe!





drabinka będzie wymieniona na ładniejszą


Juz ktos kiedys na tym forum zadal pytanie ile plastiku zostaje w modelu plastikowym. Idziesz krajan ostro, pelen szacun
Tender - to pewnie byłem ja, kiedy snułem sobie rozważania gdzie kończy się modelarstwo plastikowe a zaczyna "blaszane"
Tak czy inaczej, ważny jest efekt a już całkiem najważniejsza jest po prostu przyjemność. Tak myślę

Blacman - PODZIWIAM!!!

Tender - to pewnie byłem ja, kiedy snułem sobie rozważania gdzie kończy się modelarstwo plastikowe a zaczyna "blaszane" (...)

No to podpadlem na dlugosc pasa startowego - nie pamietac zlotych mysli Moda, uuuuu....


Z ta przyjemnoscia to masz niewatpliwie racje, tylko jesli ktos z definicji (z roznych powodow) wykancza swoje modele o kilka poziomow nizej niz "konkurencja" to czy jest sens produkowac sie publicznie. Co prawda - kilka razy napisalem to czarno na bialym i jeden z naszych kolegow ma tez takie zdanie - nasze forum jest z modelarskich najbardziej przyjazne dla swoich uczestnikow, ale...
OK, walnalem offa w relacji kolegi, krajana zreszta (1° okolicznosc lagdzaca), w dyskusji z Modem (2° okolicznosc lagodzaca ) - byc moze jest to temat do przegadania ale nie w tym miejscu. Zamykam sie i kibicujem dalej.

Tender - to pewnie byłem ja, kiedy snułem sobie rozważania gdzie kończy się modelarstwo plastikowe a zaczyna "blaszane" (...)

No to podpadlem na dlugosc pasa startowego - nie pamietac zlotych mysli Moda, uuuuu....


Z ta przyjemnoscia to masz niewatpliwie racje, tylko jesli ktos z definicji (z roznych powodow) wykancza swoje modele o kilka poziomow nizej niz "konkurencja" to czy jest sens produkowac sie publicznie. Co prawda - kilka razy napisalem to czarno na bialym i jeden z naszych kolegow ma tez takie zdanie - nasze forum jest z modelarskich najbardziej przyjazne dla swoich uczestnikow, ale...
OK, walnalem offa w relacji kolegi, krajana zreszta (1° okolicznosc lagdzaca), w dyskusji z Modem (2° okolicznosc lagodzaca ) - byc moze jest to temat do przegadania ale nie w tym miejscu. Zamykam sie i kibicujem dalej.

Pewnie ten przypadek to taki gdzie licząc "na wagę" plastiku będzie tyle co blaszek -
to chyba jedyna droga aby zrobić detale w 1/700 nie idąc w koszty zakupu drogich zestaw waloryzacyjnych - np NanoDread.
Poza tym duży fun!

Ja odnajduję tu moje młodzieńcze modelarstwo kartonowe... inny materiał nieco tylko. Może właśnie dlatego mam takie "parcie" na blaszane elementy

pomosty reflektorów gotowe:



relingi nie doklejone - będą malowane na biało i montowane później....



oraz hangar z nadbudówką rufową - już skończony:


Rozmaite rozmaitosci sa na tych blaszkach , ale blacha lezkowa (to ta na poklady), chociaz to nie najmniejszy drobiazg, wali mnie na glebe.
Paczym dalej.
BLACKMAN !!! Wisisz mi kasę za wizytę u dentysty. Rekonstrukcja szczęki kosztuje. A Ty nawet nie ostrzegasz, że czytanie tego wątku grozi nabawieniem się ran fizycznych i duchowych. Nieładnie.
A tak na poważnie, wspaniała robota. Marnujesz swoje talenty. Projekty Twoich blach robią wrażenie. Ogarnia mnie brzydkie uczucie zazdrości, że ja tak nie potrafię. Niestety jestem pokoleniem kalkulatora Elwro, a nie peceta i posiadłem tylko podstawową wiedzę w obsłudze tego ostatniego.
Pomimo tego nie obraziłbym się na krótki, łopatologiczny tutorial "co i jak" aby zaprojektować blaszkę.
To może warto założyć jakiś nowy, spec wątek o projektowaniu blacharki okrętowej?

Tender - blaszka łezkowa chyba akurat nie jest poprawna. Nie wiem tylko, czy blacman tak zaprojektował, czy tak blacha została wytrawiona, że zamiast prostych ryfli wyszły kropelki. Japsy stosowali metalowe pokłady z prostymi ryflami o długości 20 cm - albo naspawane, albo przykręcane. Z tym, że chyba w skali 1:700 to kwestia zupełnie mało istotna.

Blacman - miło taki balsam dla oczu pooglądać, kiedy człowiek w kur... w pracy siedzi i zmaga się z poniedziałkiem...
MacGregor - Nie zastanawialem sie nad poprawnoscia ryfli, bo nawet o tym pojecia nie mialem, tylko mialem na mysli wyglad, bo tak sie sklada, ze miewam zawodowo z takimi pokladami (albo w maszynowni podlogami ) do czynienia, a teraz to z kolei wali mnie na glebe Twoja wiedza. Tyle, ze masz racje - w tej skali to jest tylko efekt wizualny. "Japonski ryfelek" musialby miec dlugosc ok.0,3 mm - nanotechnologia

miewam zawodowo z takimi pokladami (albo w maszynowni podlogami ) do czynienia,
Spraw sobie Krzysiu buty z podeszwą z semtexu, to i ślizgać się nie będziesz.

A temat dot. projektowania blaszek to dobry pomysł. Ciekawe co na to Blackman?
Cholera (przepraszam za chorobę) ten dentysta.... Może rzeczywiście tutorial jako kompensata strat

Na poważnie jak najbardziej - ale najchętniej w formie, jaką zaproponował MacGregor. Ja tu troszkę do tablicy "wywołany" a to mój trzeci model w życiu w 1/700... i lekko się "krepujem" - bez fałszywej skromności zresztą. Ludzi ze znacznie większym doświadczeniem w blacharce jest tu sporo - więc, jak każdy coś dopisze - tutorial jak znalazł!!!
To nie tylko projektowanie i trawienie ale i ich szeroko pojęty montaż.

Co na to Administracja? "Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy. ..." jak mawiali na pokładzie ( a nawet chyba pod pokładem) płynąc Wisłą...

Ryflowana blaszka łezkowa nie jest poprawna - to pozostałość po poprzednim projekcie Chitose.... powinna być prostokątna
w Kirischimie już będzie - obiecuje...

A ryfelek ma dokładnie 0,3mm


Co na to Administracja? "Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy. ..."


Administracja podjęła stosowne kroki, niebawem będą rezultaty owych kroków
I chwała Administracji. Może na starość się czegoś nauczę.
Blaszki pierwsza klasa
w '42 Japończycy jeszcze dość skromnie uzbrajali swoje okręty liniowe, więc jeden wieczór wystarczył aby zakończyć proces produkcji








Przepraszam, post pod postem...
Dorzucim maszcik:

elementy detaliczne:


montaż:





i dolna część masztu gotowa:





[/quote
w ciągu monologu jadziem dalej

maszt rufowy praktycznie gotowy:





pozostały drobiazgi: lampy sygnalizacyjne, izolatory oraz znaczniki burt. To już na gotowym modelu.

Wieże 203mm posiadały bardzo sprytnie pomyślany system radiatorów zmniejszający nagrzewanie się wież. Hasegawa bardzo to uprościła:



Radiatory zamontowane:



do montażu luf toczonych wykorzystałem zestawowe fartuchy osłon - skrócone o 1,5mm



i artyleria cieżka IJN Kako gotowa do malowania:







montaż kabestanów też zakończony:



w ciągu monologu jadziem dalej (...)

No to czynim zadość: ooooooch!!!, aaaaaach!!!

A co tu krajan się wymądrzać, tym bardziej jak się nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia - siedzim i paczym co wyrabiasz z "zestawem gotowym do sklejania ". Ja na konkursy to patrzę trochę z boku ale jak weźmiesz ten okręcik pod pachę i sie na takowym zameldujesz to konkurencję wymieciesz po stół
Nie chciałem tego pisać, ale muszę.
Czy wiesz Blackman, że od Twojego pojawienia się na forach to już nie jest ten sam świat? Twoje blachy podniosły poprzeczkę bardzo wysoko i nie łatwo będzie dorównać Twoim modelom.

(...) Twoje blachy podniosły poprzeczkę bardzo wysoko i nie łatwo będzie dorównać Twoim modelom.

Po prostu trzeba będzie wprowadzić w relacjach trzy klasy, jak w przedwojennych pociągach...
wagony blaszane ?

bo jak by coś to można byłoby je wytrawić....

wagony blaszane ?

bo jak by coś to można byłoby je wytrawić....


Już są :
http://www.saharahobby.pl/alliance-model-works/4483-alliance-model-works-nw70009-dockyard-diorama-accessories-train-set-2-1-700.html
http://www.saharahobby.pl/alliance-model-works/4484-alliance-model-works-nw70010-dockyard-diorama-accessories-train-set-3-1-700.html
http://www.saharahobby.pl/alliance-model-works/4482-alliance-model-works-nw70008-dockyard-diorama-accessories-train-set-1-1-700.html
fajowe.
chciałbym kiedyś popełnić dioramkę.... tylko czasu choroba nie ma

międzyczasie czas na nadbudówkę główną. Prace rozpoczęte:



część elementów zostanie całkowicie zastąpiona blaszką:





a część częściowo :



złożone wstępnie. Tak to mniej więcej może wyglądać:



... nadbudówka na pomoście nawigacyjnym jakoś położyła się do góry nogami
Cóż rzec ??? .....szczena opadła i rozsypała się w drobny mak.
Ja czuję, że przy kolejnym modelu pójdziesz na całość i kadłub też będzie z blaszek

Ja czuję, że przy kolejnym modelu pójdziesz na całość i kadłub też będzie z blaszek

Póki co myślałem o łodziach... to zawsze jest problem - posiadają ten nieszczęśliwy okrągły "port" do mocowania żurawików... usunięcie tego jest problematyczne
czy ktoś z Forumowiczów "robiących w kartonie" dysponuje siatkami japońskiej łodzi 9m ?
Wow, great detail!

Marco
Ale wysypało japończykami.. śliczny model będzie.. trzymam kciukiii
dziekuje...

IJN Kako miał kable demagnetyczne wokół kadłuba. Na podstawie zdjęć udało się odtworzyć dokładnie ich przebieg:



oraz wykonać je z blaszki:





proces montażu zajął więcej niż myślałem ale tak to wyszło:







A to jest 1:200?

Rece opadaja i cóż powiedziec... pora iść paść gęsi na łąkę...

Modelarstwo blaszane staje się coraz bardziej interesujące!
blaszki, blaszki, blaszki....

poczyniłem blaszaną wieżę 203mm ponieważ Witek nie pokochał plastikowej...

pancerz wieży:




termiczne osłony ekranujące:






przy okazji zrobiłem też lepsze ekrany dalmierzy:




wstępny montaż:



no i tak to wyszło:





po malowaniu:






porównanie z "Anatomią" (wieża nie jest jeszcze kompletna - brakuje klap na ścianie przedniej, peryskopu dowódcy wieży, relingów i kilku drobiazgów):







oraz porównanie z poprzednią waloryzowaną wieżą z Aoshimy. Przy okazji poprawiłem poszycie ekranów na podział blach i nitowanie teraz jest zgodne z Anatomią J. Skulskiego



obawiam się, że lepiej już nie będzie...
No nie pokochałem plastikowej...ale w blaszanej od pierwszego spojrzenia.......
Nie wiem czy wiesz ale będę nalegał na odsprzedaż blaszanych wież do mojego Chokai......

A to jest 1:200?

Rece opadaja i cóż powiedziec... pora iść paść gęsi na łąkę...

Modelarstwo blaszane staje się coraz bardziej interesujące!


MacGregor załatwię kozy mogą być ?? Podzielę się z Tobą
Chyba się tym zajmnę widząc taaaaakie cóś.... Maestro, pokłony i wielki szacun ...
Pozdrawiam
w temacie świeżego powietrza : powstał głównym komin Kako.

blaszki do imitacji kanałów i kratownic:





i pokrywa komina gotowa:





zabudowa pokryw wentylacyjnych pod głównym kominem wg Hasegawy była bardzo uproszczona w stosunku do rzeczywistej jednostki. Całość wykonałem więc z blaszki:



pozostało dołożyć wcześniej wykonane przewody parowe oraz relingi - i tak to wyszło:







dojdzie jeszcze sporo detali, ale w zarysie ogólnym tak to będzie wyglądać:



i muszę poprawić mocno przekoszone drzwi po prawej stronie
Fiu, fiu, fiu...aż strach się bać jak będzie wyglądało w zarysie nieogólnym
Pozdrawiam
ludziom o zdrowych zmysłach w głowie się nie mieści to, co tu się wyprawia:)

mistrzostwo świata!
podziw i szacun!!
W międzyczasie "weekendowym" robi się nadbudówka główna:

pomost obserwacyjny z pomostami sygnalizacyjnymi:







oraz dwa piętra wieży w miarę gotowe (dojdzie jeszcze sporo detali....):









dorobiłem również dwie blaszane wieże :





to była dobra decyzja - porównanie z waloryzowanymi wieżami zestawowym wypada bardzo na korzyść tych pierwszych.



i będę próbować "wyczynić" fartuchu z żywicy. Nie wiem czy mi się to uda Póki co mam gotowe wzorce matki - "podkradzione" z Takao Pitroada. Wyglądają przyzwoicie. Nieco je tylko zdetalizowałem:



Czy ktoś z szanownych Forumowiczów "lał" kiedyś żywicę? Są tu jakieś pułapki? .. Pomocy: !!!
Tak przy okazji, wieże pomalowałeś Gunze H083?
Tak. H83 IJN Dark Grey.
Kako był wprawdzie budowany w stoczni Kawasaki, która stosowała Mizuro Grey ale ostatnią radykalna przebudowę miał w stoczni Sasebo - gdzie pewnie dostał malowanie Sasebo Grey...
Koloru się nie czepiam.
Chodzi mi oto, że moja H083 ma inny odcień, bardziej brunatny do "brudnego" szarego. Prosiłem też inne osoby o ocenę koloru i potwierdzały moją ocenę. Nigdy nie miałem z Gunze problemów. Nie wiem może farbę za słabo wymieszałem?
...!?
Aż sprawdze. W zeszlym tygodniu kupilem nową buteleczkę...
moja buteleczka maluje tak:







tak będzie wyglądać... dojdzie jeszcze bardzo dużo detali.





a tak może wyglądać śródokręcie:


pozdrawiam
Grzegorz

(...)
a tak może wyglądać śródokręcie:


pozdrawiam
Grzegorz


Postaw przy tym "groszufffke" bo nie wierze , ze jest to 1/700
Jednak moja H083 ma inny kolor. Dzięki za zdjęcia.
Pomost bojowy Kako prawie gotowy:

















tak wyszły trawione karabiny 13mm:



prawa lufa się cała pobrudziła w czasie montażu - pewnie od brudnej pęsety

zakryjemy na czas czyszczenia groszufką...


No fiu fiu i jeszcze raz fiu fiu Okręty plastikowe chyba pójdą niedługo w niepamięć
pzdr
nie jet tak źle... ok 40% wieży stanowi wciąż polistyren...

fartuchy do armat 203mm z formy odlewniczej wyszły tak:



powinno być dobrze.... Jestem zadowolony... Nawet bardzo - ponieważ pierwsze próby zakończyły się tak:



przy silnym akompaniamencie łaciny kuchennej

...
korzystając z okazji wrócę na chwilę do tematu działek 25mm. Zrobiłem dziś kilka zdjęć pomalowanych stanowisk podwójnych, wykonanych z blaszki.
Wg mnie udało się uzyskać efekt prawie trójwymiarowej lufy. To było bolączką - i główną wadą "płaskich" działek z blaszki. Jak jest - oceńcie sami:











to jest prawie makrofotografia. Dlatego nie ma w tle groszufki.... dawała za mało światła odbitego.
korpus działka ma wymiary 1,7x1,7mm, długość lufy całkowita ( wraz z zamkiem i pochwytem): 4,3mm
średnica lufy: 0,15mm. Przeskalowana niestety w stosunku do rzeczywistości prawie 2 razy.... Obawiam się, że lepiej się już mi nie uda - ograniczenia technologii trawienia.

Projekt wymaga jeszcze nieco zmian detalizujących.... pewnie w Kirishimie będą już lepsze działka.
Ja to bym skakał z radości pod sufit posiadając takie! działka. Nie wybrzydzaj.

Ja to bym skakał z radości pod sufit posiadając takie! działka. Nie wybrzydzaj.

mówisz - masz - tylko ile szt?

Póki co pokład pomalowałem



słabo to widać na zdjęcaich ale pokład jest dyskretnie pomalowany w różnych odcieniach linoleum aby spróbować nadać mu charakter eksploatacji:





OK - może ciut za mało odważnie... postaram się nad nim popracować olejami...

i no go podrapałem:





przy okazji projektowania pokładu fajnie można wykorzystać rysunki komputerowe do zrobienia maski. Po prostu drukuję odwrotkę na zwykłym papierze, doklejam taśmę Tamiyi i kompletna maska gotowa. Tylko wyciąć i naklejać. Zastosowałem to na każdym piętrze nadbudówki - super zadziałało! Więc teraz pokład.





No i przykleiłem kolegę mosiężnego na supergluta





pokład mosiężny z założenia jest nieco węższy - o ok 0,15mm. W te przewężenie zamierzam wkleić reling aby zrównać się z burtą.
A po relingach całość do malowania....

pozdrawiam
Grzegorz
Świetnie wychodzi , jestem pod wielkim wrażeniem Twojego okręciku

Pozdrawiam
Ślicznie... , ja to chyba nigdy sie tak nie "naumiem" Ale uważnie śledzę twoje poczynania, kopalnia wiedzy warsztatowej
Pozdrawiam
Blackman odbierz PW.
Olinowanie przedniego masztu gotowe. Materiał nić Caenis pomalowana na kolor linopodobny
kiepsko się taką nić przykleja... Nie łapie od razu, odskakuje jakoś... chyba, ze coś źle robiłem - bo bardzo się na niej CA "ciągnie' - co widać przy gnieździe sygnalizacyjnym.




Zewnętrze linki do speedcone'ów wykonałem z drucika 0,05mm. I tu klejenie to przyjemność

Same speedcon'y to blaszka niepomalowana. Tak sobie wymyśliłem, że je później matowym lakierem "zgaszę" bo okrutnie błyszczą... ale chyba źle to sobie wymyśliłem i pewnie wykonam je inaczej... jak Pani i Panowie sądzicie?

W międzyczasie zaczynam walkę z wyposażeniem pokładu. Na początek relingi. A na początek relingów nadburcie dziobowe ...





Japońskie okręty miały na dziobie misterne dzieła sztuki....:



strasznie mi się podobają...
Nadbudówka i olinowanie - brak słów
Dziób faaajny. Choć przed IWŚ to miały dopiero złotych bambetli
Pozdrawiam

... Choć przed IWŚ to miały dopiero złotych bambetli ...
Pozdrawiam


Tak, to prawda...

Pomalowałem dziób...:



i nie tylko:













gdzieniegdzie będą drobne korekty. Ale najbardziej mnie martwi rufa. Wdarł się tu bałagan - przy zdejmowaniu taśmy w paru miejscach odszedł również lakier .

Widać to tylko pod pewnym kątem oświetlenia:



Ktoś z Forumowiczów może wie jak to naprawić? Stosowałem lakier matowy Valleyo....
Delikatnie zeszlifuj te głębokie zadrapania papierem 1500, zamaskuj dobre elementy i aerograf do ręki.
A specyfik Vallejo daj do utylizacji i kup Gunze lub Tamiye. Ja spartoliłem przez farby Vallejo dwa modele
Można też na gotowym modelu zasłonić to kupą ludzików i bambetli
przymierzyłem się dziś z papierem.... i chyba zagracę tę część pokładu jakąś beczką....

Jak sądzicie - czy robić jakiś zaawansowany "weathering " burt ?- rdza, biedronka, stonka ...?



Jak sądzicie - czy robić jakiś zaawansowany "weathering " burt ?- rdza, biedronka, stonka ...?

Koniecznie, takie techniki bardzo podnoszą realizm modelu

Pozdrawiam


Ktoś z Forumowiczów może wie jak to naprawić?

Ja bym zdarł uszkodzone połacie do blachy i pomalował je jeszcze raz, to tylko dwa placki. Przy okazji zniknęłyby też ślady po narzędziach.

przymierzyłem się dziś z papierem.... i chyba zagracę tę część pokładu jakąś beczką....

Jak sądzicie - czy robić jakiś zaawansowany "weathering " burt ?- rdza, biedronka, stonka ...?


Delikatny weathering jaknajbardziej.....dodat troszkę rdzy i innych zacieków.
Co do wspomnianych biedronek i innych insektów nie polecam w tej skali....
Walka z wyposażeniem pokładu trwa...
wykonałem wentylatory... Japoński system wentylacji jak wszystko inne - musi być skomplikowany Wentylatorów na Kako jest 32...






mało efektów ale bardzo dużo pracy

przy okazji wyposażę Kako we wciągarki produkcji własnej, blaszanej.




a przede mną jeszcze jakieś 100 gram detali do wykonania


Witam
Ło Matko Boska.... dla mnie to szacun i podziw !!
Pozdrawiam

Witam
Ło Matko Boska.... dla mnie to szacun i podziw !!
Pozdrawiam


Kozy pozostanie nam wypasać....nic więcej ....
Tego prosze nie robic!
Arizona sie kończy. Za chwile pewnie kolejny USN sie zwoduje. Trza silę floty czerwonego słońca wzmacniac a nie kozy karmic !
heheh
A robota przednia
Pozdrawiam
Tak sobie myślę, że cała sztuka w prowadzeniu relacji na tym forum polega na tym, aby poświęcić sporo czasu i zrobić bardzo dobrej jakości groszóffkę w skali 10:1, wtedy wszystko, co zrobimy będzie najwyższej jakości! Jakież to proste, prawda?



Poszedłem paść kozy...
No to poszedłeś po bandzie z tymi wciągarkami.
MacGregor wracaj mie tu natentychmiast kozy nie uciekną.
Jak tak dalej pójdzie to Blackman stawia nam wszystkim kozetkę u psychoanalityka, bo po tym modelu to się nie podniesiemy.
Dzieki za komentarze...
MacGregor - wracaj rzeczywiście natentychmiast ! czekamy na Furutakę...

a wciągarka wymaga jeszcze poprawek - to była pierwsza wersja...
w rzeczywistości było tak:


koło przekładni głównej było w osi, z dwoma portami na liny wciągające...

i pewnie na Kirishimie postawię zmodyfikowane wciągarki - mam pewien chytry plan jak je wyrysowac i posklejać...
blacman - nic mi nie wiadomo, abym córce, która za trochę ponad miesiąc ma się mi urodzić miał nadac imię Furutaka...

blacman - nic mi nie wiadomo, abym córce, która za trochę ponad miesiąc ma się mi urodzić miał nadac imię Furutaka...

To może Krysia...od Kirishimy Generalnie Grzesiu wielkie gratulacje z powodu nadejścia pociechy )))
Witek - daj spokój z Krysią!!! Moja mama to Krysia i na dodatek teściowa TAK SAMO! Wystarczy! Zresztą w kwestii imienia poddałem się żonie, ona wybrała a ja się grzecznie zgodziłem. Wiem, że na Furutakę by się nie zgodziła ani inną Kirishimę czy Harunę

Dzięki za gratulacje, teraz tylko kciuki trzymać, aby wszystko przebiegło prawidłowo i zgodnie z oczekiwaniami. A po jakimś czasie wrócę od kóz i zabiorę się najpierw za dokończenie relacji "HOODA".

Witek - daj spokój z Krysią!!! Moja mama to Krysia i na dodatek teściowa TAK SAMO! Wystarczy! Zresztą w kwestii imienia poddałem się żonie, ona wybrała a ja się grzecznie zgodziłem. Wiem, że na Furutakę by się nie zgodziła ani inną Kirishimę czy Harunę

Dzięki za gratulacje, teraz tylko kciuki trzymać, aby wszystko przebiegło prawidłowo i zgodnie z oczekiwaniami. A po jakimś czasie wrócę od kóz i zabiorę się najpierw za dokończenie relacji "HOODA".


No jak już się poddałeś woli żonie to już przepadłeś

A tak serio to oczywiście będziemy trzymać kciuki żeby "wodowanie" maleństwa przebiegło sprawnie i bez komplikacji

No właśnie...relacja Hood-a ....co z nim ??



A tak serio to oczywiście będziemy trzymać kciuki żeby "wodowanie" maleństwa przebiegło sprawnie i bez komplikacji


dołączam do trzymających kciuki !



dołączam do trzymających kciuki !

Ja też trzymam!

Pozdrawiam
Dzięki Koledzy:-)
HOOD utknął pewnego dnia. Miałem problemy z kominami, bo te z oryginalnego zestawu okazały się za wielkie, za grube, za pękate i po prostu do du... Więc całe szczęście, że miałem model Tamiyi pod ręką. Model stary i już na dziś słaby, ale kominy super, więc podjąłem decyzję o instalacji kominów z Tamiya. Później dowiedziałem się, że Eduard zapowiedział nowe blachy do Hooda, więc czekałem. Blachy już są, ale model został zapakowany i znajduje się gdzieś w jakimś kartonie przeprowadzkowym. Samo życie... Ale wrócimy do tematu, a tymczasem za chwilę zrobię in-boxika z HMS "Warspite", który właśnie do mnie dopłynął dnia Pon 17:41, 17 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz

za chwilę zrobię in-boxika z HMS "Warspite", który właśnie do mnie dopłynął
Super, czekam z niecierpliwością

Pozdrawiam
... no to pobrudziłem....

jasny po raz pierwszy:








jutro lakier i ciemny po raz drugi oraz rdzewienie ....

Na pokładzie trwa walka z wyposażeniem. Na pierwszy ogień - szyny do transportu pokładowego znalazły swoje miejsce. Będą jeszcze wyświecone



poprawka speedconów - porzednie były niefajne:



i bębny też gotowe - trochę czasu zajęły





… na poprawę nastroju po godzinach ślepienia w goglach wyczyniłem sobie taką torpedę 610mm:





a przede mną wciąż busz ....


Busz jest bardzo ciekawy. Element nr 1 i 23 to żywica?

Busz jest bardzo ciekawy. Element nr 1 i 23 to żywica?
To tylko wycinka popołudniowa. Busz wydaje się być nieskończony.... Zaczynam odczuwać delikatne zmęczenie...

Tak elementy 1,2,3 to zywiczne wentylatory wypustu Rainbow, RAIN7078 deck vent pipe stormy weather...

Bardzo zacne...
No i ciemny po raz drugi:





dojdzie jeszcze rdza w miejscach jasnych przetarć oraz miejscach standardowych

Wykonałem tez dodatkowe japońskie autobusy wodne - motorowe łodzie 11m. kadłuby łodzi plastikowy - z jakiś pozostałości - ramka z Fujimi z wyfrezowanymi "flakami" z środka. Reszta z blaszek...

w wersji krytej:

oraz cabrio:

dostaną jeszcze matowy lakier - mam nadzieję, że brązowe obijacze nie będą tak świecić....
zapuściłem nieco łosza:





to zardzewienie pod stanowiskiem kierowania artylerią 120mm już "osłabiłem"

tak wyszły "dwieścietrójki":

a tak sześćsetdziesiątki :





malowanie pokazało wiele niedoróbek niestety takich jak gluty, krzywe relingi oraz inne ...





w następnym projekcie jednak zastosuję jakiś podkład przed ostatecznym malowaniem...

No i łańcuch też niestety przeskalowany - chociaż najmniejszy, jaki znalazłem.

pozostał montaż całości ... oraz woda , której się boję jak ognia
blacman - ja nadal nie mogę uwierzyć, że oglądam model w 1:700, wierz mi lub nie, ale przez wiele lat sędziowania na imprezach i konkursach widziałem bardzo wiele modeli w skali 1:200 na poziomie o wiele, wiele niższym...

Powiedz, skąd takie śliczne łańcuchy do kotwic wytrzasnąłeś?
Bardzo dziekuje za tak mile slowa od Szefostwa
Lancuszki navbylem droga kupna gdzies na Wschodzie. Chyba na hobbyeasy.com
Firmy artworks:
http://www.freetimehobbies.com/AW60001/

a tak się pobrudziły łańcuchy:

zastanawiam się, czy nie powinny być czarno-zdarte plus rdza...

Chcialbym jeszcze "przelamac" kolor plaszczyzn burt i wiezy dowodzenia w jasniejsza nieco ...
Ciężko do wykonać - jak próbuję cieniować to widać już ziarna pigmentu... i nici z łagodnych zmian kolorów czy też tonów....

póki co :

pokład pobrudzony:

specjalnie w miejscach kominów jest więcej nieco:

złoszowałem też delikatnie samoloty:

spróbuję je jeszcze "odrapać" do metalu...

łódki już mniej "świecą" ale jeszcze jedna warstewka lakieru mat będzie:

Pozdrawiam
PKP, czyli Pięnie K... Pieknie!
Blacman - z tym brudzeniem pokładu to nieco uważaj, bo nie możesz zapomnieć, że linoleum na pokładzie głównym nie rdzewiało...
Och tam Panie ! zapędziłem się Brudząc wszystko dookoła - poszło też na pokład ...

Z tym linoleum to mam pewną zagwozdkę. Ono wcale takie ładne nie było:


IJN Kako 1939 - źródło - internet

IJN Furutaka 1939 lub 40 - źródło - internet

Jeszcze je będę jakoś próbował doprowadzić do rzeczywistości. Pewnie smugi oraz zadrapania jakieś spróbuję nanieść. Myślę też i filtrach - aby zmienić nieco tonalny odbiór koloru ....
Z tym linoleum to pewnie było tak, jak z klasycznym linoleum, jakie znamy z zastosowania na podłodze w kuchi. Nie rdzewiało, ale bridzuło sie jak cholera i pewnie było dość podante na wsiąkanie wszelkich cieczy, które mogły mieć wpływ na jego kolor. Nie wiadomo też, jak wpływała woda morska na jego kolor i trwałość. Na zdjęciach zatopionej na płytkioch wodach AOBY z 1945 roku widać wyraźnie jak owo linoleum płatami całymi odpadało. Na pokładach krążowników linoleum to układane było na blachach metalowego pokłądu i wszelkie nierówności (łączenia blach pokładu) w widoczny sposób odznaczały się spod linoleum.
Witam

Stan Prac na dziś:










Ja pier...
W życiu nie widziałem takiego szaleństwa w skali 1:700. Nadal pasę kozy... dnia Wto 9:44, 04 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz

Nadal pasę kozy...

Zainwestuj w większe stado, najmuje się za pomocnika
....
a ja nadal walczę z wyposażaniem Kako:





Pokład rufowy prawie gotowy:





dziobowy też prawie...:



pozdrawiam
Grzegorz
MISTRZOWSTWO ŚWIATA.. !!!.. A co dopiero jak będzie galeria....
Pozdrawiam
Dziś walki z Kako ciąg dalszy - niniejszym raportuje:












Czysta poezja okrętowa...
Blacman - nie zapomnij dodać relingu na pomoście nadbudówki dziobowej, na którym stoja dwa podwójne stanowiska kaemów 13 mm, tuż przed mostkiem. Ten pomost był otoczony relingiem, ale takim do połowy wysokości normalnego - sprawdź na planach.
Dzieki MacGregor...
Pamietalem aby go przymocowac przed montazem nadbudowki i jak widac nie zapomnialem...
Powalcze...
Najlepszy jest wózek do transportu torped.
uff...!

Brakuje jeszcze instalacji Jake'a na katapulcie, wież 203mm oraz kilku(nastu może...) drobiazgów plus olinowanie. No i oczywiście feralnego relingu na przednim pomoście bojowym

Postaram się po Bytomiu wyfotografować i założyć galerię...

póki co tak to wygląda:















torpeda specjalnie dla spita5 nie wylądowała na wózku gdyby wylądowała - przykryłaby go w całości nieomal....

Moje kozy na łące beczą, że to chyba najlepszy model w skali 1;700 jaki widziało to nasze forum...
Nie mogę się doczekać kompletnej galerii! Powodzenia w Bytomiu! Szkoda, że nie mogę tam pojechać...

Moje kozy na łące beczą, że to chyba najlepszy model w skali 1;700 jaki widziało to nasze forum...
Nie mogę się doczekać kompletnej galerii! Powodzenia w Bytomiu! Szkoda, że nie mogę tam pojechać...


Moje kozy beczą ,że to najlepsza 700-tka nie tylko na tym forum...... a i zaryzykował bym stwierdzenie,że trudno było by stanąć w konkury z tym modelem takim tuzom mikromodelarstwa jak Jeff Lin....
Dzięki za wózek
Tym modelem wyznaczyłeś nowy trend mikromodelarstwie. Nazwę go "blaszynym" bo plastiku w modelu chyba jest mniej niż blachy.
Model bardzo mi się podoba, a poziom detalizacji powala.
Mam nadzieję że Twój Kako nie odstraszy innych od budowy mikromodeli.

(...)Tym modelem wyznaczyłeś nowy trend mikromodelarstwie. Nazwę go "blaszynym" bo plastiku w modelu chyba jest mniej niż blachy.
Mam nadzieję że Twój Kako nie odstraszy innych od budowy mikromodeli.

Hier ist der hund bergraben . A przynajmniej od wyłażenia z nimi na światło dzienne .
tender, ja po niemiecku tylko rozumiem achtung minen, raus i jeszcze coś, ale nie wypada cytować...

Też mam takie wrażenie, że blacman zarówno modelem tym jak i relacją wprowadza nas w nową epokę mikromodelarstwa. I choć wiem doskonale, że nie mam szans na wykonanie równie dobrego modelu, to nie mam zamiaru do końca życia paść kóz. Niech no tylko się "ogarnę" z przeprowadzką to się od razu biorę do roboty ze zdwojoną siłą, ochotą i energią. Bo nic tak nie inspiruje, jak takie modele i takie relacje.

W tej relacji jeszcze jest coś, co zasługuje na najwyższe uznanie, a mianowicie sposób, w jaki fotografuje Grzesiek swój model, kolejne etapy jego budowy i jakość tych fotek. To też sztuka, bo można wykonać znakomity model i nie umieć go pokazać jak należy, głównie tego, co w nim jest najlepsze. To jest po prostu wzorcowa relacja! I wyzywam na pojedynek, walkę konną albo pieszą każdego, kto uważa inaczej! dnia Pią 19:55, 07 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Witam
Toż to kossssmossss.. na miarę XXII -go wieku !!! Jeśli ten model nie zdobędzie mistrza galaktyki, wyślę sędziów na samo dno Rowu Mariańskiego na pohybel ! A ja idę se poskładać chyba origami, dla ochłonięcia Faktycznie, ślicznie wyeksponowany model, pewnie stosujesz jakiś namiot bezcieniowy.. Szacun Sensei... Tenno heiko banzai !
Pozdrawiam
Witaj
Nie doczytałem wcześniej w zalewie pochwał, a może nikt nie pytał.
Z czego robisz olinowanie ??
Ciekawym bardzo, bo bardzo ładne jest
Pzdr
Cóż wykonanie mega mistrzowskie, nie osiągalne dla mnie, nawet za 100 lat.
Czuję się lekko zażenowany, bo jestem na tym forum totalnym amatorem zlepiaczem.
Piękny model gratulację


Czuję się lekko zażenowany

Nie tylko Ty,nie tylko......
Wywolany do tablicy odpowiadam :
olinowanie masztow wykonane jest z drucika 0,05mm. Ćwiczyłem różne i najlepiej mi odpowiada drucik chromowo-molibdenowy. Jest dostateczne sztywny i jednocześnie pozwala na kształtowanie. Flaglinki na przednim maszcie wykonane sa z nici Caenis 20d. Tak aby ocenić samemu.... I wg mnie drucik lepszy jest!

pozostało już tylko właśnie olinowanie....












Tak, wydaje się ciekawszy od tego co robię teraz, czyli "wyciaganie" plastiku.
Jest to do kupienie gdzieś w tej grubości i w rozsądnej ilości ?? /długości/
Będę wdzięczny zaa informacje.
Pzdr
Do kupiena jest... Nazywa sie NICHROME.

Ja kupilem ten:
http://www.ebay.com/itm/100ft-30m-NICHROME-Nikrothal-44AWG-0-05mm-583-m-177-ft-Resistance-WIRE-/310832801141?pt=LH_DefaultDomain_0&hash=item485f142575

Nie jest to jakos tanio, jesli dojda koszty dostawy. Jakby ktos znalazl taniej to chetnie skorzystam...

Mozna kupic tez na polskim serwisie al...o drucik miedziany 0,05mm. Nadaje sie doskonale do krotkich linek, natomiast dluzsze odcinki nie wychodza za dobrze. Miedz ma tendencje do latwego zaginania sie.... Ten chromowo-niklowy jest znacznie sztywniejszy i sprezysty. Ja praktycznie nie napinam drutu w celu uzyskania prostego odcinka lub symulacji ugietego pod ciezarem wlasnym przewodu. Po prostu prosty kawalek drutu przyklejam CA na jednym koncu, podnosze na rejke po drugiej stronie, doklejam i zbedna czesc odcinam....dziala super.

W tej chwili "penetruje" rynki dalekiego wschodu. Jest jeszcze lepszy drucik - wolframowo-kobaltowy. Stop nazywa sie TUNGSTEN. I jest stosowany jako zarniki zarowek. Jest jeszcze sztywniejszy co moze miec znaczenie przy rozpinaniu dlugich elementow np na pancernikach.

Mozna kupic - mam oferty. Minimum 1 kg za ok 200 usd.... 1 kg takiego drutu to kilku modelarzy do konca zycia nie zuzyje....
IJN Kako gotowy:








Będę złośliwy
Bandera do połowy, zmarło się komuś?
A poważnie, model zrobiłeś na niebotycznym poziomie.
Gratuluję.

Poproszę jeszcze kilka zdjęć całego modelu, z wzorcem miary oczywiście.
A ja będę jeszcze bardziej złośliwy!
Wszystko jest na 5 złotych medali...
ale...
No właśnie, zawsze jest jakieś ALE
blacman - tak sobie myślę, że liny trzymające ramię dźwigu chyba nie powinny mieć "zwisów", a raczej naprężenie. Chodzi o to, że jako jedyny fragment olinowania na okrętach miały przecież za zadanie trzymania tego ramienia w określonej pozycji, więc zwisy chyba są jakimś tego zaprzeczeniem.
Druga sprawa - samolot JAKE "leży" tyłkiem na katapulcie w pozycji, jakby nie był gotów do startu, ale do zrobienia kupy - pardon za określenie:-) Poza tym jego położenie w połowie długości katapulty sugeruje, że komunistycznie nastawieni członkowie załogi "Kako" dokonali sabotażu
I jeszcze drobiazg. Tak sobie patrzę na wieżę nr 3, czyli rufowe armaty i myślę, że obracając się w przeciwną stronę, niż obrócone są - upier... by te piękne wentylatory na pokładzie głównym. Więc coś tu nie tak.

Ostrzegałem, że będę złośliwy. Wszystko przez moje kozy...

A model i tak jest na 5 złotych medali i tyle.
Bardzo fajnie. Modelik robi wrażenie, olinowanie też
Więc jeśli by byli chętni na zakup tego drutu (w wersji pierwszej jak i drugiej) to ja się piszę.
Jestem ciekaw jak prezentiwałby się drut o większej średnicy dla innych skali.
Nie miałem tego w ręku a widzialem oferty
pzdr

Bandera do połowy, zmarło się komuś?

Poproszę jeszcze kilka zdjęć całego modelu, z wzorcem miary oczywiście.
... Więc jeśli by byli chętni na zakup tego drutu (w wersji pierwszej jak i drugiej) to ja się piszę.
pzdr

...
Jestem ciekaw jak prezentiwałby się drut o większej średnicy dla innych skali.
pzdr

...tak sobie myślę, że liny trzymające ramię dźwigu chyba nie powinny mieć "zwisów", a raczej naprężenie. Chodzi o to, że jako jedyny fragment olinowania na okrętach miały przecież za zadanie trzymania tego ramienia w określonej pozycji, więc zwisy chyba są jakimś tego zaprzeczeniem.
...samolot JAKE "leży" tyłkiem na katapulcie w pozycji, jakby nie był gotów do startu, ale do zrobienia kupy - pardon za określenie:-) Poza tym jego położenie w połowie długości katapulty sugeruje, że komunistycznie nastawieni członkowie załogi "Kako" dokonali sabotażu

tak między nami tylko - musiałem go tak posadzić bo mi ch...ra się pod dźwigiem nie mieścił....
a wentylatory są rzeczywiście za wysokie - i pewnie by poległy w konfrontacji z wieżą... nie ma mniejszych - niestety to są uroki skali ...

nie ma jak oko sędziego....
Zaraz tam oko sędziego

Z tym dźwigiem i naciągami to rzeczywiście interesująca sprawa. Na pewno te liny bliżej masztu naciągały ramię, ale te z bloczkami rzeczywiście - trudno polemizować ze zdjęciem, które wstawiłeś. Popatrzyłem na parę planów i masz rację blacman - te z bloczkami uroczo się uginają! Może naprężały się dopiero wówczas, kiedy coś pod bloczkami było podwieszone? Jakiś samolot albo łódka?

Z ograniczeniami skali niestety tak bywa i doskonale to rozumiem...
Dlatego pisałem, że to model na 5 złotych medali!!!
Za co?

1. Za wkład pracy,
2. Za blacharkę i nowatorstwo w jej projektowaniu,
3. Za szeroki zakres waloryzacji zestawu Hasegawy,
4. Za sposób fotografowania i prowadzenia relacji
5. Za efekt końcowy powalający na kolana i zmuszający co niektórych do wypasu kóz...
dnia Wto 12:54, 11 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. To na zdjęciach wygląda jak nie 700.
To ja lepiej przestanę te swoje 400 sklejać, i faktycznie pójdę do wujka kozy pasać
Bardzo mnie się podoba. Gratuluję udanego modeliku.
Nie mów że to już koniec ja chcę jeszcze , otwieraj następną relacje

Świetnie wykonany model , świetne detale i ogólnie wszystko super.
Będziesz dodawał figurantów??
A podstawka jakowaś ?? będzie .

Pozdrawiam
Jeszcze raz dzieki za tak mile slowa...
Seba - pracuje w tej chwili nad woda. Wieczorem postaram sie wrzucic zdjecia moich wypocin liczac na Wasza pomoc - bo wody sie boje jak ognia! Aby modelu nie zepsuc robie to oddzielnie i pozniej osadze tam IJN Kako...

Chcialbym osadzic Kako na redzie i postawic tez figurantow. Nie podobaja mi sie takie plaskie postacie jakie sa obecnie dostepne. Rysuje w tej chwili - raczej probuje rysowac , to bardziej wlasciwe jest - blaszke, ktora po zlozeniu/sklejeniu da nam postacie w miare 3D... Plan jest taki aby zrobic od razu do tego siatke do malowania - aby przed wycieciem postaci z blaszki mozna je bylo pomalowac dokladnie (twarze, wlosy, czapki, dlonie itd...). Mam tu pewne przemyslenia i nadzieje, ze to moze nawet zadzialac....

Aby nie zasmiecac tego watku moze zaloze oddzielny odnosnie figurek..... Chetnie poznam zdanie Szanownego Forum...
No wymiotłeś krajan, dopiero teraz doszedłem do siebie i mogę coś napisać (tak naprawdę to mogę napisać bo boss wyszedł ).
Z linami do dźwigu to dobrze wykombinowałeś. Dźwig w położeniu spoczynkowym nie wisi na linach roboczych - za szybko by je szlag trafił; albo spoczywa na podporze, albo jak tutaj, po zwolnieniu lin roboczych podtrzymywany jest przez przeznaczona do tego line.
Ja tez czepie się bander ale z innego powodu. Bandera na flagsztoku rufowym i na gaflu, to jak się znam na przepisach chyba dwa grzyby w barszcz? - no chyba, ze mnie zatkasz jakąś fotka a wtedy to już zjem własny berecik .
A poza tym bawiliśmy się dobrze, ale już koniec ściemy, ze to 700, tylko jak wcześniej napisał MacGregor pokaz jak wyrzeźbiłeś ta 10-krotnie większą groszuffke .

Full szacun, krajan

Ja tez czepie się bander ale z innego powodu. Bandera na flagsztoku rufowym i an gaflu, to jak się znam na przepisach chyba dwa grzyby w barszcz? - no chyba, ze mnie zatkasz jakąś fotka a wtedy to już zjem własny berecik .

Wytlumacze sie tak moze ....: na czas cumowania w Bytomiu rufą do lądu wciągnęli jacka na flagsztok.
Inaczej sie nie da

Jak wrócę do domu to sciągniemy...

(...) na czas cumowania w Bytomiu rufą do lądu wciągnęli jacka na flagsztok.
Inaczej sie nie da

Jak wrócę do domu to sciągniemy...


Jak wrócisz to podniesiesz gale flagowa, o ten wynik jestem spokojny
Widziałem na żywo najlepszą replikę Kako na planecie Ziemia i jestem na 100% przekonany że tak jest!

Widziałem na żywo najlepszą replikę Kako na planecie Ziemia i jestem na 100% przekonany że tak jest!

Najważniejsze w tym,że wiemy ile mamy do lidera....w peletonie jest ciasno ale do lidera kawał drogi....będziemy gonić bo jest co.Na "żywca" Kako wgniata w podłogę a wypas kóz wydaje się rozsądną alternatywą....
Proszę porzucić kozy!

Tyle pięknych okrętów na półkach się kurzy...

Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa w czasie warsztatu i zapraszam do galerii:
http://www.mikromodele.fora.pl/okrety-ships,9/g-ijn-kako-guadalcanal-1942-hasegawa-1-700,3482.html#36210

(...)wgniata w podłogę a wypas kóz wydaje się rozsądną alternatywą....

Mogą być tez gęsi .
No cóż, nie wszyscy mogą być Einsteinami a nawet Zweisteinami . Są olimpijczycy, są i tacy którzy dla zdrowia biegają w weekendy po parku. Róbmy swoje.

A dla Blacmana gratulacje za Bytom.
Nie byłem w Bytomiu, ale może to i dobrze, bo pewnie na miejscu dostałbym zawału na widok KAKO na żywo...

A co do modeli na półkach - blacman - widać wyraźnie, że nie siła w ilości, a w jakości - na przykładzie twojego KAKO. Kiedy zaczynałem na serio interesować się modelami w skali 1:700, a był to rok bodajże 1991, czyli czasy, gdy u nas zaczęły się pojawiać w sklepach modelarskich pierwsze Tamiye i Fujimi, marzyłem o zgromadzeniu wszystkich swoich ulubionych okrętów z czasów drugiej wojny. Zakładałem budowę "in box" nie myśląc o tym, że na przestrzeni kolejnych dwudziestu lat technologie modelarskie przejdą tak wielką (żywiczna i blaszaną) rewolucję!

No i przez te 23 lata nagromadziłem tyle modeli, że ogólny stan posiadania dotarł do mnie dopiero teraz, kiedy się przeprowadzałem. Nie zdawałem sobie sprawy, że mam około 450 modeli plastikowych i żywicznych w skali 1:700. Nie chodzi o to, aby się tu tym faktem chwalić, ale o to, do czego doprowadza ludzka chciwość, pazerność i uparte dążenie do osiągnięcia celu, jakim miało być zgdomadzenie w postaci miniatur 1:700 swoich ulubieńców. Doprowadza do absurdu, bo ile lat życia trzeba na sklejenie takiej ilości modeli? 150? 250? A człowiek niestety tak długo nie żyje...

Sklejanie "in box" ma swoje uroki, ale u mnie jest tak, że każdy kolejny model chciałoby się wykonać lepiej, czyli dodać coś, uzupełnić, zmienić, poprawić - a to zabiera coraz więcej czasu. I znów dochodzimy do miejsca, w którym trzeba decydować - jakość, ilość czy... wypas kóz (gęsi - opcjonalnie). Poza tym przy każdym modelu starałem się znaleźć jakąś wypadkową pomiędzy tym, co chcę osiągnąć a ilością czasu, jaką jestem w stanie poświęcić danemu tematowi. To mój odwieczny dylemat.

Oj blacman, namieszałeś swoim KAKO na tym forum tak, że szkoda słów. W jak najlepszym sensie oczywiście. A tymczasem... modele na pólkach się kurzą, a fimry modelarskie zaskakują wciąż nowymi modelami, coraz lepszej jakości. Ech życie życie... dnia Wto 9:26, 18 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz

(...) Nie zdawałem sobie sprawy, że mam około 450 modeli plastikowych i żywicznych w skali 1:700.
(...) Doprowadza do absurdu, bo ile lat życia trzeba na sklejenie takiej ilości modeli? 150? 250? A człowiek niestety tak długo nie żyje...
I znów dochodzimy do miejsca, w którym trzeba decydować -(...) czy... wypas kóz (gęsi - opcjonalnie).
Poza tym przy każdym modelu starałem się znaleźć jakąś wypadkową pomiędzy tym, co chcę osiągnąć a ilością czasu, jaką jestem w stanie poświęcić danemu tematowi.
Oj blacman, namieszałeś swoim KAKO na tym forum tak, że szkoda słów.

Tyz święte słowa, ale ja w końcu przyjadę do Wrocka na dłużej to go znajdę...

Sorry za ale w koncu rozwijalem mysli Moda



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R] IJN Kako 1/700 - Guadalcanal 1942
singulair.serwis