|
[R] IJN Tone Leyte 1:700 ( Fujimi + FH)
singulair.serwis |
Witam Niniejszym oświadczam iż rozpoczynam kolejną przygodę z okrętem Jego Cesarskiej Mości. Po pierwszym, IJN Nachi , z którego nota bene nie jestem zbytnio zadowolony ale zajął miejsce na półce jako ten pierwszy, kolejny na tapetę poszedł IJN Tone z Fujimi. Do tego dedykowane blaszki z FlyHawk. Jest to moja pierwsza przygoda z blaszkami więc bardzo liczę na wyrozumiałość i ewentualne porady jeśli coś pójdzie nie tak. OK.. pierwsze zdjątka... 3..2..1.. start 
 No i pierwsze koty za płoty z blaszkami. Nie taki diabeł straszny byle zachować spokój i... opanowanie Sen z powiek spędza mi pokład, a właściwie to mosiężne listwy mocujące linoleum. To takie maleńkie że za chiny ludowe nie pomaluje tego ręcznie, a i dostęp ze względu na mnóstwo bambetli pokładowych jest wątpliwy. Coś jednak będę musiał wymyśleć. Pozdrawiam
Już zająłem krzesełko 
A ja fotelik 
Witam Pracę idą powolutku do przodu. I natrafiłem na jedną nieścisłość. Mianowicie kratownica pod pomostem jest trochę za wąska. W instrukcji FH dochodzi do samych krawędzi nadbudówki a w rzeczywistości jest ciut właśnie za wąska o jakieś 2 mm. ( jak bym był blacmanem pewnie wyrysowałbym sobie na nowo , ale gdzie mi tam ). Aha, wszystkie elementy są przyłożone na sucho, za wyjątkiem przyklejonych blaszek, więc nie krzyczcie na mnie że coś jest krzywe . Pozdrawiam
 c..d..n..
Hello Jozek,
I like this ship! Good job!
Marco
wydaje mi się, że kratownica jest OK a FH popełnił błąd rysunkowy... Konstrukcje kratowe w jednostkach IJN prawie nigdy nie dochodziły do krawędzi pomostów...
ekrany na wieżach wyszły świetnie! będziesz robił fartuchy ?
no to siadam z kawą... 
PS i polecam tu:
http://www.ijnwarship.com/3D%20Ship%20Models/Model%20-%20CA%20Tone/Index.htm
Tone rozebrany na trójwymiarowe części ...
Jozek, czy w zestawie blacharskim do TONE są drzwiczki na scianki nadbudówek? Warto by było je wymienić, mimo iż Fujimi robi je naljepiej w 1:700, to jednak blaszanki i tak robiłyby lepsze wrażenie. Jeśli drzwiczek nie ma w zestawie, odezwij się do mnie na priva, jak podasz adres, to Ci wyślę blaszkę z samymi drzwiami do Japońców - wystarczy Ci ich na kilka innych jeszcze okrętów. Akurat jedną taką blaszką mogę Cię poratować.
... Sen z powiek spędza mi pokład, a właściwie to mosiężne listwy mocujące linoleum. To takie maleńkie że za chiny ludowe nie pomaluje tego ręcznie, a i dostęp ze względu na mnóstwo bambetli pokładowych jest wątpliwy. Coś jednak będę musiał wymyśleć. Pozdrawiam
w Empiku można kupić metaliczną kredkę w kolorze mosiądzu. Wprawdzie piszą, że jest to złoty kolor ale ja jako facet rozróżniam trzy kolory: czerwony, żółty i sprzęgło, gaz!... A pomarańcza to owoc....
Fujimi bardzo ładnie odwzorowało listwy na plastikowym pokładzie. Spróbuj może ową kredką - po pomalowaniu pokładu na kolor docelowy kładąc nisko kredkę "zarysuj" listwy. Powinno być dobrze i będzie błyszczeć jak na oryginale... 
powodzenia!
blacman - jesteś GURU!!!  Jutro jadę do Empika! Jak dobrze, że w Siedlcach od niedawna mamy Empika!!!
dnia Nie 22:16, 08 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Witam Wielkie dzięki . Komentarze od Was mobilizują do działania McGregor, faktycznie te drzwi wyglądają nieco topornie po bliższym rzucie okiem, więc szlifowanko i wymiana. W zestawie FH nie ma blaszkowych drzwi ale kupiłem kiedyś zestaw Abera do właśnie IJN i takowy posiadam. Blacman, ta stronka jest super chociaż widać niewielkie róznice w planie montażowym z tym, co jest na stronce ale napewno warta uwagi i coś niecoś pójdzie dołożyć. Co do fartuchów, sądzę że raczej zrobię. Zostało mi kilka wież z poprzedniego modelu więc jest na czym potrenować. Z tym mazakiem.. jak pisał McGregor... GENIALNE w swej prostocie ! A ja już chciałem szlifować i wklejać cieniutkie druciki. Jedynie co zeszlifuję z pokładu to kołowroty i zastąpię blaszkowymi bo takowe posiadam do IJN. Jest ich wprawdzie niewiele, ale zawsze będzie to lepiej niż "kupka" plastiku udająca takowy. Dzięki raz jeszcze za cenne uwagi!!! Marco, thank you..  Pozdrawiam
Jozek - to się cieszę, że masz zestaw drzwi od Abera - właśnie ten sam zestaw chciałem Ci wysłać. Nieskromnie dodatm tylko, że to ja je projektowałem 
Zaprojektowałem wtedy dla Abera jeszcze drzwi do okrętów Royal Navy i US Navy - w zamian dostałem kilkanaście sztuk tych blaszek, które wystaczą mi na "drzwiowanie" do końca moich dni 
Podglądam. MacGregor blaszka z drzwiami RN jest 
Podglądam. MacGregor blaszka z drzwiami RN jest
A ja mam blaszkę USN (po co, to się jeszcze okaże ) - teraz to chyba będę ja magazynował na aksamitnej poduszeczce 
- teraz to chyba będę ja magazynował na aksamitnej poduszeczce
Tender - to nie sprzedali Ci tej blachy razem z poduszeczką? A to świnie! Poduszka była OBOWIĄZKOWA do każdej blaszki! Widać oszukali mnie doumentnie! 
(...) Widać oszukali mnie doumentnie!
kontrola najwyższym stopniem zaufania 


Witam Co by nie było że arbajterzy Mikada nic nie robią, kilka zdjątek na potwierdzenie że jednak coś tam grzebią 

I co by tradycji stało się zadość 
 I na ostatnim zdjątku będzie mały problemik.. końcówki skrzydeł które będą w tej kwadratowej fototrawce są zdecydowanie za duże. Trzeba będzie szlifować i to całkiem sporo a to nie będzie trzymało podziałki z resztą przyszłych samolotów na pokładzie..Ale cóż, jak to mawiają u mnie na Górnym Śląsku " kto sie nie zna nie zauważy, kto się zna powie że inaczej się nie dało " ( nie napisałem po śląsku, bo trudno było by zrozumieć)  Pozdrawiam
Dawaj po śląsku!
Koniecznie po śląsku!!!
Baaaaardzo mi się drzwiczki podobają, baaardzo!

... Mówicie po śląsku pisać relacje, hmm.. spróbuję ten jeden pościk, tylko nie przegońcie mnie jak nie zrozumiecie niektórych słow .ok? a więc... Witejcie roztomili Na polu hica , klara wali po ślypiach jak pierun to i ślepry walnyły sie na fela i nic nie robiły. Aż prziszoł sztajger, podziwoł się i zaczuł drzić japa jak sto pierunów. Na to ślepry podkuliły kita pod rzić i w te pyndy zabrały sie do arbajtu. A wiela zrobiły, podziwejcie sie już sami:
 To była troszkę żmudna robota. Zdzieranie tego co niepotrzebne, klejenie kołowrotów i inne duperele, ale mam to już za sobą (wkleiłem już aparaty torpedowe, co by ich znów nie zapomnieć jak to było w Nachi ) 
 I tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Wszystko jest przymierzone "na sucho". Teraz zabiorę się za kadłub, co by już był "na wyjściowo". Ciągle myślę, "wash ot not wash ". Widziałem i washowane i prosto spod igły i w obydwu sposobach modele równie ślicznie się prezentują. Jeszcze nigdy nie robiłem washa. Tak samo z kolorami bazowymi. Ilu modelarzy tyle odcieni szarości. W bluegray jedni preferują więcej gray, drudzy więcej blue. Ponieważ od dawna używam farbek Vallejo i znalazłem fajne odpowiedniki z różnych stoczni japońskich, więc będę się tego trzymał. Na amen. Po co sobie komplikować życie  c..d..n... Pozdrawiam
Podoba mnie się , jedynie nie wiem co to "ślepry"
washowac delikatnie i przestać zanim się Tobie zacznie podobać ilość.
Jak mawia Witek - jak widzisz, że jest dobrze to znaczy, że już jest za dużo... 
Jozek - no i taa trza było najprzód (to z gwary kujawskiej)  A ślepry to chyba zwykłe robole, czyli robotnicy - tu przy TONE to chyba prości stoczniowcy.
Ponieważ Kujawy były pod niemieckim zaborem przez lata, więc słów niemieckich się i w kujawskiej gwarze namnożyło i arbajt czy inne pojęcia są mi dość znane 
Witam ...Spit.. "ślepry" to w kopalni górnicy którzy dopiero co się przyjęli na kopalnię bez żadnych kwalifikacji, a prawidłowo nazywa się to " ładowacz"
...blacman.. spróbuję na kadłubie, jak nie wyjdzie to najwyżej przemaluję raz jeszcze. Dużo czytałem o tym, ale czytać a czynić...
... McGregor... zgadza się, wielkopolska czysta gwara też jest podobna do śląskiej. Miałem w wojsku kumpla z tamtąd, więc spoko sobie gwarzyliśmy 
Pozdrawiam
No i wszystko ja ne! Wychowałem się w Inowrocławiu ale dopiero od 10 roku życia, a urodziłem się i pochodzę z Wielkopolski właśnie, więc naleciałości niemieckie nie są mi obce. Mój dziadek równo 100 lat temu skończył 18 lat i jak wybuchła wojna światowa zwana później pierwszą, został automatycznie wcielony do armii Kajzera i pewnie nie raz strzelał na froncie do swoich kolegów Polaków w mundurach rosyjskich... Takie czasy były.
Za to teraz oswajam się z Mazowszem a ściślej już z gwarą Podlasia, bo Siedlce, to jeszcze Mazowsze i woj. mazowieckie, ale dalej na wschód to już Podlasie i część jakaś ludzi w samych Siedlcach jakoś dziwnie, śpiewnie zaciąga. A i słów spory zasób, których nie rozumiem.
A wracając do TONE, to miło patrzeć, miło!!! 
a jeszcze ponudzę w kwestii kredek... byłem ostatnio w Empiku i tej złotej już nie było. Ale jeśli szukać - to takich: http://www.pencils.co.uk/product.aspx?mid=720 są do kupienia w sklepach dla plastyków. Np tu: http://www.sklepplastyczny.pl/kredki-derwent-513191/
Witam Cały czas coś grzebię co by nie było że nic nie robię . Ale trochę zabawy było z kuminem i innymi drobniutkimi częściami, szpachlowanie niepotrzebnych otworów w pokładzie i trochę zeszło. A i czas na też trzeba było znaleźć.. nieprawdaż? . A propos kumina. Coś paskudnie wygląda ta czarna dziura w środku i myśle wkleić zaślepkę tak z 1-1,5 mm od krawędzi. Nie znalazłem w necie zdjątka jak to powinno wyglądać w orginale..pomożecie?. Biorę się za maszt główny i zrobię go całkowicie od nowa a przynajmniej jego kolumny. Oryginalny był zbyt toporny ( fi 0,7 zamieniłem na fi 0,4 ) i już widać różnicę. Zresztą pooglądajcie sami co udało mi się wypocić Wszystkie elementy przymierzone jeszcze na sucho Pozdrawiam

Coś paskudnie wygląda ta czarna dziura w środku i myśle wkleić zaślepkę tak z 1-1,5 mm od krawędzi. Nie znalazłem w necie zdjątka jak to powinno wyglądać w orginale..
ano paskudna dziura.... wszystkie kominy na nowoczesnych ('30-'45) krążownikach IJN były podobne konstrukcyjnie:
a Tone rośnie fajowy ! 
Dzięki blacman... trza będzie podumać coby wstawić tam jakąś kratownicę. Myślę że papiurzana nasączona CA będzie ok... spróbuję zrobić to techniką jaką Ty robisz blaszki, tzn. fotka, corel, rozrysowanie, sklejenie..
Dzięki
Witam Trochę poszło do przodu. Maszt główny gotowy, a tylny w trakcie. Ufff.. Tylko jak ja przewlekę wanty przez salingi takie to maleństwo .. Chociaż, będę dumał nad tym jak przyjdzie na to kolej, co by jeszcze przez jakiś czas czerń na głowie przeważała nad bielą  Pozdrawiam

Witam Powolutku idę do przodu, było troche masakry z blaszkami ale " cierp ciało, jak żeś chciało" . Z racji że zaczyna przybywać elementów i na pokładzie coraz większy tłok, powolutku biorę się za malowanie podkładem. Tak to wygląda na dzisiaj . Pozdrawiam

p.s Z racji że prace postępują, myśle już o następnym Leyte"-owcu ( sorry purystów polonistów za słowo ), i coraz częściej chodzi mi po głowie "pszczółka" "Maya". Muszę się rozeznać co proponują producenci, z uwzględnieniem metalowego pokładu i elementów pokładowych ( wentylatory, skrzynie amunicyjne. etc.)
Witam I kolejna porcja moich "wypocin" .. Postanowiłem w kominie zrobić taka kratownicę. Sądzę że lepiej to wygląda niż kawał plastiku. Coraz bardziej nabiera wszystko kształtów, a to cieszy:) Pozdrawiam

Tylko tak dalej! 
Piękny Tone się nam kroi.
...
Good job!
Marco
Witejcie roztomili  Powolutku, powolutku ale ciągle do przodu:). Robię blaszki pierwszy raz , więc sorry że tempo niebyt oszałamiające ale zawsze coś. Planowałem na weekend zrobić kadbłub już na wyjściowo, ale zakupiony kompresor jak szybko przyszedł tak szybko poszedł do reklamacji . A w międzyczasie pobawiłem się z poszczególnymi elementami. Zakupiłem giętareczkę i śmiem twierdzić nieśmiało, że przy dłuższych elementach rzecz wręcz niezbędna, Krótkie można "załatwić" pensetą. Oto efekty:
 A tak wygląda całość na dzień dzisiejszy.. elementy wstawiłem tylko z jednej burty i oczywiście wszystko przyłożone na "sucho.

Pozdrawiam
Hmm, ciagle się uczę warsztatu mikromodelarskiego, "gietareczka" jak toto wygląda i gdzie to nabyc ?? mam za sąbą również pierwsze przygody z drobnymi blachami (trapy) i myślę że to może być nieodzwone urządzonko. Pzdr
Taaaa... Ludzie takie fajne modele sklejają, a ja się muszę męczyć z podupconym HOODEm, a niech mnie gęś kopnie... 
(...) a ja się muszę męczyć z podupconym HOODEm, a niech mnie gęś kopnie...
A trzeba było dinozaura i innych posłuchać żebyś w....ł go na śmietnik i zaczął od nowa , to nie, , zachciało Ci się w sentymenty bawić. To teraz masz 

A merytorycznie, względem okrętu, to siedzem cicho ale kibicujem 
Hmm, ciagle się uczę warsztatu mikromodelarskiego, "gietareczka" jak toto wygląda i gdzie to nabyc ?? mam za sąbą również pierwsze przygody z drobnymi blachami (trapy) i myślę że to może być nieodzwone urządzonko. Pzdr
Witaj Zobacz tutaj, ja właśnie kupiłem bezpośrednio u wykonawcy. Jak do siedemsetek wystarczy w zupełności mała, ok 10 cm. Ja właśnie taką mam.
http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=59&t=37794&hilit=GrzesiekW
Pozdrawiam
Najlepsza i najtańsza giętarka to dwa nożyki z kompletu z Castoramy...  np takie:
Jednym nożykiem przyciskasz blaszkę do maty a drugim podważasz, zaginasz, odginasz. Dociskasz palcyma oczywiście...  Mają wiele zalet: - cena (ok 2PLN - jeśli masz już matę) - precyzja taka sama jak na giętarce - możesz zagiąć profil C o grubości równej grubości nożyka - czyli np trap lub bom ładunkowy, tudzież ramię dźwigu. - duża konfiguracja kształtów...
ja praktycznie niczego innego nie używam. No może czasem same palce 
pozdrawiam!
PS Tone jest świetny 
Świetnie Ci idzie i wygląda świetnie. Pozdrawiam
Oglądam z przyjemnością Twoją pracę. Widać postęp umiejętności. Brakuje mi tylko opisu po "waszemu"
Taaaa... Ludzie takie fajne modele sklejają, a ja się muszę męczyć z podupconym HOODEm, a niech mnie gęś kopnie...
Gregor.. to zrób Biesmarcka, a Hooda "utop" tak, co będzie wystawała tylko denna część kabłuba . Będzie dioramka jak ta lala  Pozdrawiam
Witam Dziękuję za miłe memu uchu ( mym uszom? ) słowa zachęty.. to naprawdę POMAGA . Postaram się na życzenie znów coś napisać po mojemu:) Aż mnie opki nie wywalą  Pozdrawiam
Piękny model i świetne zdjęcia  Brawo  Kibicuję dalej. Pozdrawiam. Tomek 
Witam Uff.. ale się fatalnie robi w taki upał jak spod lupy pot sie leje jak z wodospadu... Ale.. dość narzekań Troszkę pociągnąłem znów do przodu. Pomalowałem narazie pokład i dumam na listwami. Chciałem zastosować patemt blacmana z pisakiem. Ściąłem koncóweczkę żyletką prawie na włosek ale i tak był jeszcze za gruby . Pewnie nie mam takiej ręki jak blacman, albo kwestia wprawy i doświadczenia. Ale wykombinowałem coś innego. Ale o tym w następnym wpisie. Poskłądałem niektóre elementy do kupy i wyszedł problem z szalupami . Są zdecydowanie za duże i nie mieszczą sie na swoim miejscu. Zostało mi troszkę różnych szalup z innych modeli i zastąpię te orginalne. Zdjęcia wyjaśniają wszystko. Trochę podszlifuję kuterki aby były jak najbardziej podobne do tych z wyprasek. Odkleję blaszki i coś pokombinuję. Porównam również samoloty, bo te które są, też wydają sie jakieś przewielgaśne a w innych wypraskach zdecydowanie mniejsze. Przecież siedemsetka to sztuka kompromisu, no nie? Nie wiem czy nie zrobiłem błędu sklejając kadłub do kupy z pokładem na początku. Może trzeba było najpierw pomalować na wyjściowo wszystko a potem dopiero skleić? Spróbuje tak w następnym modelu, zobaczę co będzie lepsze. Pozdrawiam

p.s Tone był wybudowany w stoczni Nagasaki i nie natrafiłem nigdzie na kolor kamuflażu, szary? szaroniebieski? Mam tylko kolory Valleyo z stoczni Sasebo, Kure, Maizuru i Yokosuka . W instrukcji figuruje dark grey, a z instrukcjami różnie to bywa..... Pomożecie? 
Tone byl w lutym '43 miesiąc na remoncie w stoczni Maizuru. Następnie w listopadzie '43 zawitał na ponad miesiąc do stoczni w Kure na kolejny remont i dozbrojenie. I to były ostatnie przestoje przed Leyte. Należy założyć, że zgodnie z regułą w IJN miał kolor z ostatniego dużego remontu czyli Kure Grey.
Odnośnie kredki. To raczej ona tępa powinna być. Całkiem. Płaską powierzchnią tępej kredki spróbuj pocierać po wystających elementach listew. Powinna zostawić kolor.
Powodzenia!
Witam Męczyłem sie z tymi listwami, niezbyt mi to wyszło , ale zawsze to lepsze niz nic. Malowałem je żółtym cienkopisem ale to chyba nie będzie to. Niezbyt mi sie podoba, ale już tak zostanie. Następnym razem spróbuję ogolić pokład do zera i wkleić cieńkie druciki lub , jeśli będzie można, z blaszki, tzn wytrawione tylko same listwy. Całość powolutku nabiera barw tzn. malowane na kolor główny. Pozdrawiam

Ja bym popróbował przetrzeć suchym pędzlem po tych liniach odpowiednim kolorkiem np. Humbrola. Sądzę że efekt byłby lepszy i do tego ciemny Wash i gotowe. Pozdrawiam
.. Decyzja podjęta..Sidolux do gołego plastiku. Zbyt dużo pracy włożyłem w ten model i jest zbyt piękny aby pokład był taki szajsowy.... Pozdrawiam
Jozek - nie wiem czy nie jest za późno, ale ja bym posłuchał Seby. Zmywaniem farby możesz narobić mnóstwo szkód. Najpierw spróbuj z suchym pędzlem i washem. Na zmywanie zawsze będzie czas  Pozdrawiam. Tomek 
Za mocno pomalowane listwy i jednak trzeba zmywać  Też kilka razy zmywałem kadłub bo malowanie nie wyszło. Najważniejsze aby potem go dobrze odtłuścić i wysuszyć przed kolejnym malowaniem. Pozdrawiam
Witam Już musztarda po obiedzie.. Zmyłem sidoluksem, nawet ładnie schodziło, potem płyn do mycia naczyń i myśle że jest git (ale tylko myśle, reszta okaże się w praniu ). Czytałe o suchym pędzlu i.. nadal jestem głupi z tego. Wytłoczone listwy są baaardzo cieniutkie a z opisu wynikało że ta technika jest raczej do wiekszych elementów i do cieniowania. Najszła mnie myśl, co by przykleić cieniutki mosiężny lub miedziany drucik, tak z 0,1 mm. K *#&^#a i mam zagwozdke. Co do patentu blacmana, próbowałem i też była zbyt gruba kreska. A może trzeba najpierw pomalować błyszczącym bezbarwnym? Potem "przelecieć" listwy kredką i ewentualnie co wyjdzie poza listwę po prostu zetrzeć? Poprostu zbyt mało jeszcze potrafię ale się nie poddam ! Pozdrawiam
Sprobuj pomalowac poklad kolorem limoleum. Po czym lakier mat (zwiekszy chropowatosc). Po czym kredka na listwy, prowadzona plaska powierzchnia wzdluz listew lub nieco po skosie... Naddatek zdmuchnij i ponownie lakier mat aby zabezpieczyc dzielo  Powodzenia!
Sprobuj pomalowac poklad kolorem limoleum. Po czym lakier mat (zwiekszy chropowatosc). Po czym kredka na listwy, prowadzona plaska powierzchnia wzdluz listew lub nieco po skosie... Naddatek zdmuchnij i ponownie lakier mat aby zabezpieczyc dzielo  Powodzenia!
I właśnie tak już zrobiłem tylko muszę poszperać nad różnymi kredkami, ponieważ ta którą mam , moim zdaniem, jest troszkę za twarda i bardzo słabe ślady zostawia ( kredka firmy "krzak" ). A może w czym innym jest problem? Najważniejsze że.. coś tam poszło do przodu w tym temacie. Dzięki wszystkim za wskazówki.
Pozdrawiam
Tak pomyślałem że może na początek pomaluj na kolor mosiądzu , zamaskuj wystające pasy drucikiem i pryśnij kolorkiem linoleum, lub nie maskuj tylko potem delikatnie zmyj lub zdrap farbę z pasów.
Takie moje dygresje i przemyślenia 
Witam Trochę było przestojów ( z wiadomych względów), ale odrobinke działałem. Takie tam małe duperelki. Poprawiłem ten nieszczęsny pokład i zaczął wyglądać nieco lepiej, troche prac malarskich, zamieniłem samoloty itp. Muszę znaleźć odpowiednik z Vallejo H61 ( IJN gris) do samolotów bo takowe nakazuje instrukcja. Niedługo wrzucę kilka fotek. Pozdrawiam
... i obiecane fotki. Tradycyjnie wszystko jest położone na "sucho". Za waszą namową pokuszę się po raz pierwszy o położenie washa. Kupiłem farby vandyck-a , i white spirit. ( no fotce, nada się? ). Zachodzę w głowę jak się do tego zabrać. Poskładać w całość, przykleić i nałożyć washa na kompletny model czy najpierw przykleić wszystkie "grubsze" elementy, powashować a drobnicę przykleić na koniec. Co do tych nieszczęsnych listew pokładowych.. jakoś sobie poradziłem chociaż tak do końca nie jestem zadowolony. Ale to pewnie brak doświadczenia. Wyjście? Kupować modele z metalowymi pokładami . Wtedy problem się rozwiąże niejako sam. Pomalować, zedrzeć i po sprawie. Linia wodna troszeczkę miejscami wchodzi na kadłub ale to poprawię. Następnym razem pomaluje osobno kadłub , osobno linię wodną i dopiero potem skleję cuzammen do kupy. Ok.. pora na moje "wypociny".

Co do listew nie będę się wypowiadał. Pewnie wykonał bym to inaczej. Mam nadzieję że jak dasz Wash to będzie OK.
Co do koloru Vallejo to moja propozycja to 70.883 lub 70.907. Ciężko mi powiedzieć dokładniej bo w katalogu mogą wyglądać inaczej niż w rzeczywistości. Przetestuj i sam zdecyduj.
Pozdrawiam
Linia wodna troszeczkę miejscami wchodzi na kadłub ale to poprawię. Następnym razem pomaluje osobno kadłub , osobno linię wodną i dopiero potem skleję cuzammen do kupy. Dlaczego nie użyłeś taśmy maskującej Tamiya? Na Twoich zdjęciach listwy wyglądają OK, może na zbliżeniach będzie widać lepiej.
Witam Dziękuję za uwagi . Seba, pewnie wybiorę jeden z tych kolorów. Najważniejsze aby później już nie zmieniać jak w następnym modelu będzie ten sam kolor podany. Spit, no widzisz, a wala się takowa taśma na biurku ,a ja myślałem że położę linie wodną od ręki. Nie wyszło mimo że była maluteńka szczelinka oddzielająca kadłub od lw. Pozdrawiam
(...),a ja myślałem że położę linie wodną od ręki. Nie wyszło mimo że była maluteńka szczelinka oddzielająca kadłub od lw.
Bo trzeba było przed malowaniem, wzorem niektórych chirurgów, maleńką pięćdziesiateczkę walnąć 
Listwy w sumie wyszly bardziej realnie niz takie drapane z blaszki... Blaszkowe sa za bardo sterylne.
Taaak tasma, piedziesiatka i mozna malowac... Po 100 to kamuflaz fajny z kolei wychodzi 
Jak się ma fantazję to i kamuflaż wyjdzie.
Witam Nooo.. po piećdziesiątce jest ochota na drugą itp, itd, a potem.. wole nie pisać . Ale, jakoś dałem radę bez dopalacza . Kurde, te duże zbliżenia są bezlitosne. Patrząc tak "z oka" z odległości jakieś 30-40 cm wszystko wygląda inaczej. Rzeczona linia wodna w przybliżeniu jeszcze nie jest taka jaka powinna być, ale w oddaleniu wygląda prosta jak strzała. Ale ok.. efekty mojej pracy. Wiele już nie zostało do końca. Samoloty jeszcze nie pomalowane bo czekam na farbę, i tradycyjnie wszystko, za wyjątkiem nadbudówek, komina, tylnych pomostów, ułożone na "sucho". Teraz poczekam do jutra aż wszystko dokładnie wyschnie, sidolux i pierwsze moje washowanie ( brr).. strach się bać. Pozdrawiam

Teraz fajnie się prezentuje 
Teraz fajnie się prezentuje
Dzięki:).. położyłem dzisiaj sidoluxa pod washa.. i jutro do dzieła
Mnie się podoba, ale górna część przedniego masztu nadal jest przechylona w kierunku dziobu. Farba Valleyo nie ściera się na krawędziach?
Witam No i raz kozie śmierć... moje pierwsze washowanie. Posłużyłem się farbami czeń kostna vanDyck plus White Spiritem ( benzyna lakowa). Rozcieńczyłem mniej więcej 1:5. Scierać naddatek zacząłem kiedy wash zaczął się robić tak z lekka matowy wacikami do uszu. Oceńcie sami jak to wyszło. Ścierałem tak niejako na "oko" bo nie widziałem w realu jak to powinno wyglądać, a fotki pewnie nie oddają rzeczywistości...Jedno moge powiedzieć że różnica jest zaj &#*@% sta patrząc na miejsca powashowane i te które dopiero będą washowane. Tylko nie.. jak cos sknociłem:) Spit5 .. tak, próbowałem to odkleić debondem ale niestety nie bardzo mi to szło , pewnie zbyt duża powierzchnia była przyklejona jeśli w 700-tce jest w ogóle coś duże). Spróbuję chociaż nieco skorygować jak będe przyklejał maszt. Martwi mnie tylko jedno. Jak ja wejdę wacikiem tam gdzie są przyklejone 25-tki:( Przecież to takie delikatne że strach tak cokolwiek ruszać. Najszła mnie myśl co by w następnym modelu zrobić najpierw washa, a potem przykleić te najmniejsze elementy co by ich nie uszkodzić. Co do Vallejo, ładnie trzyma nawet na ostrych kantach. Oczywiście dałem podkład( taki kupiony w sklepie samochodowym) i dwa razy malowane aerkiem w rozcieńczeniu 1:1 z w. destylowaną. Pozdrawiam
p.s. Zaczynam być fanem aerka i washa:) Nachi malowałem pędzlem, a ten model aerkiem i różnica jest widoczna nawet na pierwszy rzut oka w jakości powłoki.

Za "grubo" położyłeś tego washu. Mój wash to po prostu bardzo brudna benzyna lakowa. "Wypłucz" go jeszcze bo wygląda sztucznie. Tu masz link na youtube jak położyć wash. http://www.youtube.com/watch?v=-wC3ltfMT-Y
A tu są linki do wszystkich części jak zbudować model. Może nie ze wszystkim się zgadzam, ale jest to bardzo dobry poradnik. http://www.mikromodele.fora.pl/okrety-ships,9/jak-zbudowac-model-z-zestawu,3273.html
.... Tak, mogłem zrobić troszkę bardziej rzadszego washa i napewno to poprawię. Dzięki za te linki, napewno sie przydają . Gdzieś w necie widziałem jak był washowany czołg, Praktycznie cały był pokryty washem i później waciki, pędzelek, chusteczki i na tym się wzorowałem. Pewnie dla pływadełek jest inna trochę technika. Teraz już wiem. Następnym razem zrobię większe proporcje. Chociaż tak między Bogiem a prawdą, zdjęcie przy lampie troszkę zniekształca całość a to powiększenie dopiero. Tak sie przyglądałem i.... nawet mi się podoba. Jest uzyskana taka jakby głębia koloru, trudno to nazwać ale.. może nie jest to powashowane zgodnie z modelarskim kanonem ale.... mi sie tak podoba:). Ciekawe czy jak dam na to satynowy mat nie zniknie ten efekt. Pozdrawiam
No jednak czołg w 1/35 to nie to samo co okręt w 1/700. Ja nie jestem zwolennikiem syfienia modeli za wszelką cenę(np. dawanie rdzy na drewnianym kadłubie). Wash ma uwypuklić pewne elementy okrętu i najważniejsze, musi mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Czyli zdjęcia, zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia. Jak widzę dobrze zrobiony model z okresu aktywnej służby, który jest pordzewiały jak wrak na indyjskiej plaży(stocznia złomowa) to mi się "drobne w kieszeni nie zgadzają" 
Witam Ufff.. stadko 22 działek gotowe Powoli zmierzam ku końcowi. Maluje relingi, takie drobne popraweczki pędzelkiem gdzie nie gdzie i zaczynam tresurę pająków co by same mi utkały olinowanie.. Może będą współpracować  Pozdrawiam

Dobrze Ci idzie Wash można stonować malując po całości Wihte Spiritem. Ładnie zmyje nadmiar Washa ale pozostawi w załamaniach tam gdzie powinien być. Spróbuj poprawić ( podmalować ) tory wózków. Troszeczkę farba zamalowała linoleum.
Działka świetne. Pozdrawiam
Witam Tak szczerze mówiąc.. po przespaniu się z problemem, mimo pierwszych moich zachwytów, doszedłem do wniosku że ciut jednak przesadziłem z washem. Brakło wyczucia ile, i gdzie zapuścić washa.. Ciut lepiej, ale nie jest to jeszcze to, co ma być. Następnym razem będę mądrzejszy. Seba, zrobiłem jak pisałeś. Trochę pomogło ale jeszcze dużo przede mną w tej materii. Pozdrawiam
Witam Ech.. nie sprzyjają te upały pracy, ale coś tam jednak pogrzebałem, już bliżej niż dalej. Pewnie za niedługo zrobię podsumowanie bo kolejny model już do mnie płynie:).. A więc.. tyle udało mi sie "spłodzić" do dzisiaj Pozdrawiam p.s. wiem, wiem, strasznie usyfiony washem , mea culpa, mea maxima culpa... teraz naocznie widzę ile, jak, gdzie, co należy poprawić w kolejnym modelu.... obiecuje poprawę 

Jozek, barbety dział 203mm powinny być w całości szare....
Jozek, barbety dział 203mm powinny być w całości szare....
Tak, ale jak położe na nie działa praktycznie zakryje całe barbety, tak że nie będzie nic widać
Witam No to jutro uroczyste podniesienie bandery Gablotka w drodze, " wodę" namaluje jakimś pacyficznym błękitem i pokryje cieniutką warstwą wikolu który daje świecącą przeźroczystość ( przetestowane).
To je pikne, pane. Chyba ze zwykłej ludzkiej zazdrości zrobię sobie jakiś landschaft. Ale w butelce. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Wojtek
Witam No to jutro uroczyste podniesienie bandery Gablotka w drodze, " wodę" namaluje jakimś pacyficznym błękitem i pokryje cieniutką warstwą wikolu który daje świecącą przeźroczystość ( przetestowane).
a jak sie prezentuje z banderą ? - bo jakoś galerii nie mogę odnaleść... 
Witam No to jutro uroczyste podniesienie bandery Gablotka w drodze, " wodę" namaluje jakimś pacyficznym błękitem i pokryje cieniutką warstwą wikolu który daje świecącą przeźroczystość ( przetestowane).
a jak sie prezentuje z banderą ? - bo jakoś galerii nie mogę odnaleść... 
Spoko.. już naprawdę na dniach:).. obiecuję !
Witam Walczę z "wodą".. Tak dla eksperymentu zakupiłem farbę w sprayu którą widać na fotce. Niesamowicie spodobał mi się efekt, tak jakby było posypane drobniutkim piaskiem, ale jest jedno "ale" otóż ta farba ma przykrą właściwość że co jakiś czas wypluje kropelkę farby która jest nie do zaakceptowania i bardzo widoczna ( spójżcie na fotkę) mimo intensywnego wstrząsania pojemnikiem. Nie pozostaje nic innego jak zeszlifować całość i pomalować tradycyjnymi farbami. Szkoda, bo naprawdę byłby bardzo ciekawy efekt "wody" . Pozdrawiam

P.s Jak długo czekacie na przesyłkę od angoli? Ja czekam już półtora tygodnia na rysunki do "Nagato". Dużo to , czy w normie ?
Przepraszam, że się ftrancę z tą wodą francą.
Rzeczywiście ładna woda, to trochę szkoda wyprzucać takie cacko. Może spróbować : a) W trakcie wstrząsania podgrzać pojemnik tak do 40-50 stopni. Można w ciepłej wodzie, niekoniecznie palnikiem lub opalarką.
b) Jak skutki a) nie dadzą pozytywnych rezultatów to : Nasikać tego specyfiku do miseczki, rozcieńczyć stosownym rozcieńczalnikiem i z aerografu tę wodę uczynić.
Jeżeli nagadałem bzdur obrażających inteligencję Modelarza a Mikro Modelarza w szczególności, to proszę uprzejmie o wyprzucenie tego postu.
Z ukłonami Andrzej Korycki
Andrzeju.. Broń Boże !!! nie zamierzam nic wyrzucać... model jest postawiony na podstawce bez przyklejania... a swoją drogą, spróbuje zrobić jak napisałeś... tylko z tym napsikaniem do jakiegoś pojemniczka może być problem, bo farba ma postać takiego jakby... suchego proszku... ale wypróbuję. Pozdrawiam
Obawiam się - obym się mylił... , że nic z tego nie wyjdzie. Skład chemiczny puszki czyli spraja jest taki że farba wiąże się w kontakcie z powietrzem. Jak każda gotowa farba w spraju. Proces odwrotny jest raczej mało możliwy - nie masz gwarancji ponownego, dobrego rozpuszczenia. Tym bardziej, że nie znamy składu chemicznego... Chyba łatwiej mieszać oryginalną farbę z oryginalnym rozpuszczalnikiem.
Chyba łatwiej mieszać oryginalną farbę z oryginalnym rozpuszczalnikiem.
I tak zrobię... nie każda próba czegoś nowego musi skończyć się powodzeniem... Pozdrawiam .
Dzień dobry
Inny, całkiem inny, pomysł na wodę jest tu : http://www.koga.net.pl/forum/viewtopic.php?f=523&t=45758&p=63364#p63364 Oczywiście bez użycia tak wyrafinowanego spraya, ale ... .
Też fajna, tylko może nie dać się zrobić w takiej skali, ale kto to wie ?
Z ukłonami Andrzej Korycki
- singulair.serwis
- ORP Błyskawica, ORP Wicher 1:700, Niko
- [R/Spr]MINI MARUS 1/700-LOOSE CANNON,czyli wariacja na temat
- USS Portland "Sweet Pea" CA 33 1/700 Niko Model +
- USS FORREST SHERMAN DDG-98 Arleigh Burke-Class 1/700
- [R/G] USS Rhode Island BB-17, 1922, skala 1/700
- [G] U-Boat type VII c w skali 1:700 Hobby boss`a "śmier
- [Spr.] Trawler typu Military HMS Fusilier (HP 1/700)
- [R/G] niszczyciel Z-37 - stłuczka 30.01.1944, 1/700
- [G] HMS Daring, Dogger Bank 1940, Niko 1/700
- USS Cromwell (DE 1014), nieszczyciel eskortowy, Niko 1/700
|
|