ďťż

http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2029


Szczęśliwa liczba, czyli będzie dobrze! Naturalnie czekam! No i okładka mi się podoba!
http://www.nuclearblast.de/en/label/music/band/about/71031.rage.html

Brzmi to całkiem sensownie
Całkiem przyzwoity ten kawałek.



http://www.nuclearblast.de/en/label/music/band/about/71031.rage.html

Brzmi to całkiem sensownie


mi też się podoba:)
Ulalaa...nonono, nieżle sie zapowiada Kazali na siebie długo czekac ale jak po tym kawałku taki bedzie cały album to ja jeszcze poczekam
kawalek naprawde daje rade! w koncu musze posluchac jakiejs nowej plyty rage, bo z polowy dyskografii nie znam. chociaz nie moja to wina. ich wina.
Ich? Moim zdaniem Rage trzyma dobry poziom(ostatnie dwie płyty trochę słabsze, no ale perełki i tak na nich były - jak na przykład suita Empty Hollow)

Ich? Moim zdaniem Rage trzyma dobry poziom(ostatnie dwie płyty trochę słabsze, no ale perełki i tak na nich były - jak na przykład suita Empty Hollow)
ich, bo wydaja nowe plyty z regularnoscia mlodzieniaszkow

ich, bo wydaja nowe plyty z regularnoscia mlodzieniaszkow
To fakt... co 2 lata nowy CD.
Przesłuchałem całość i niestety wrażenia takie sobie - tytułowy zdecydowanie najlepszy na płycie, oprócz tego jeszcze jakoś w pamięć zapadły mi Forever Dead, Destiny i Psycho Terror - reszta słabawo... Będę jeszcze słuchał, ale z zakupem się pewnie wstrzymam aż stanieje...

Przesłuchałem całość i niestety wrażenia takie sobie - tytułowy zdecydowanie najlepszy na płycie, oprócz tego jeszcze jakoś w pamięć zapadły mi Forever Dead, Destiny i Psycho Terror - reszta słabawo... Będę jeszcze słuchał, ale z zakupem się pewnie wstrzymam aż stanieje...
też przesłuchałam całość kilka razy i spodziewałam się jednak chyba czegoś więcej; tytułowy zdecydowanie najlepszy, zaraz po nim "Destiny". W "Forever Dead" wpadły mi w ucho szczególnie te growle Wagnera, a w "Feel My Pain" fajnie pomykające gitarki, "Psycho Terror" z kolei wg mnie średni, tak jak i reszta. Nic - muszę się osłuchać z tym krążkiem, może docenię bardziej po czasie.
Bardzo dobra płyta, zdecydowanie powyżej tego czego się spodziewałem. Kilka numerów świetnych, pozostałe trochę mniej lub trochę bardziej dobre ale wszystkie trzymają poziom. Do tego stopnia, że na razie zapowiada się na największą przyjaźń spośród płyt z Victorem. Od razu wytłumaczę, że nie łapię zachwytów nad Unity i do tej pory najlepiej mi siadła Carved In Stone. Być może dlatego, że te dwa krążki najbardziej przywołują radosne wspomnienia pięknych lat 90-tych. Cóż, stare dziady tak mają.
Chociaż w zasadzie już wtedy byłem prawie starcem...
Plyta jest ok, ale do Unity czy Soundchaser daleko. Zaczyna sie rewelacyjnie, po Feel the Pain strasznie siada. Bardzo podoba mi sie tez ostatni kawalek. Victor na gitarze jest niesamowity, ale to nic skoro plyta cierpi na brak naprawde dobrych kompozycji.
Heh... leży u mnie i się kurzy. Przesłuchałem może z raz i jakoś nie mam chęci/ochoty posłuchać ponownie. Podobnie miałem z "Carved in Stone".
Dopiero teraz zapoznaje się z tym materiałem i muszę przyznać, ze jest zaskakująco dobrze
Płyta niezła, ale cholernie nierówna i to moim zdaniem podstawowy wobec niej zarzut.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Rage - 21
singulair.serwis