ďťż

Alessandro di Mariano Filipepi, ur. 1 marca 1445[1], zm. przed 17 maja 1510 - zawsze florentyńczyk.

Jeden z najwybitniejszych i najbardziej znanych malarzy pełnego renesansu - choć jego sztuka należy do narodzin, do wiosny i do świtu również pod względem formalnym, o czym niebawem opowiem. Botticelli cechował u mistrza Fra Filippo Lippiego, genialnego karmelity, który był dość wielki, żeby opiewać Boga na obrazach, ale nie dość wytrwały, by opiewać go habitem. Dlatego Botticelli uczył później fachu jego syna - Filippino Lippiego.

Botticelli (co znaczy "Beczułka") praktykował także u Ojca Gigantów - Verrocchia, równie błyskotliwego artysty co pedagoga - widzimy to zarówno w cudownej jego twórczości, jak i w nazwiskach jego uczniów - min. Leonarda, Perugina i właśnie Botticellego. Oto dzieło mistrza Verrocchia, w którym aniołów wymalowali dwaj jego uczniowie - Sandro i Leonardo:

Chrzest Chrystusa

Spróbujecie zgadnąć kto malował którego?

Sandro w swych czasach cieszył się wielką sławą, która jednak z czasem, jeszcze za jego życia, ustała i przez długie wieki uznawano go za twórcę podrzędnego. Oddaję głos Łysiakowi:

Kiedy w XVII stuleciu sporządzono listę wielkich malarzy, których dzieł nie wolno wywozić poza Florencję, na liście tej nie było Botticellego! Ówczesnym ekspertom wydawał się chyba zbyt gotycki, arealistyczny, anachroniczny. Przez kilka wieków uważano go za podrzędnego malarzynę, za etap ku wielkiej twórczości Rafaela. Musiał czekać aż świat znuży się realizmem doprowadzonym pędzlami Akademików do kiczowatej ściany.

Każda epoka ma swój gust i swój rozum, jako historyk nie mam prawa oceniać poglądów tych, którzy urodzili się na wieleset lat przed nami, ale jako człowiek miałbym ochotę zawołać - ślepi idioci!

Botticelli nie był realistą, nie był eksperymentatorem, nie dbał o perspektywę, nie zależało mu na dokładnym przedstawieniu ludzkiego ciała. Był poetą, panem nastrojów, światła. Był homoseksualistą, który malował kobiety piękniej niż normalny mężczyzna potrafiłby wymalować je wzrokiem. Był zapatrzonym w Savonarolę fanatykiem, który malując Madonnę malował Wenus, zaś malując Wenus przedstawiał Matkę Boską. Był pokutnikiem i hulaką. Wybitnym twórcą renesansu o gotyckiej kresce, za pomocą której malował wiosnę.

Madonna z owocem granatu
Zwiastowanie
Kalumnia
Wenus i Mars
Narodziny Wenus
Wiosna dnia Sob 13:02, 08 Marzec 2014, w całości zmieniany 6 razy


To byl tym pedalem czy nie?
Pewnie był. Gros malarzy renesansowych było pedałami. Sandro umarł bezżennie, nigdy nie był bawidamkiem, więc chyba jest coś na rzeczy.
Pedal czy nie, bardzo lubie jego malarstwo. Zwiastowanie jest genialne. Sandro przepieknie przedstawial postaci w ruchu, ktore nawet gdy nie tancza - wygladaja jakoby tanczyly rzeczywiscie.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Sandro Botticelli
singulair.serwis