ďťż

muszę pohamować nadmierny rozwój floty IJN w tym dziale więc na prośbę taltosa1 startuję z budową takiego trochę średnio znanego niemiaszka

pacjent to taki sobie 40 letni plastik od tamiyi, który pewnie większość modelarzy miała w rękach. Od razu mówię model ma być polem doświadczalnym do malowania aerografem. Tak wiem zaraz będą okrzyki w stylu że 1:700 nie nadaje się do nauki fukania bo za małe itp itd ale no trudno maruderzy muszą to przeboleć Dodatkowo jako że model pochodzi z serii waterline to niezbędna będzie podstawka, ale o tym trochę później, gdyż muszę poszukać w necie jakiś w miarę tani i fajny sposób na wodny kisiel

tak się prezentuje mój pacjent w pudełku



Jako że chciałbym mieć urozmaiconą kolekcję niemiaszków pod kątem malowania to wybrałem operację cerberus tylko kompletnie nie wiem jak centki namalować



biorąc pod uwagę że w pudle są dwa arado ar196 a do budowy potrzeba teoretycznie jednego to drugiemu chcę połamać skrzydełka i wsadzić do otwartego hangaru, który trzeba będzie wystrugać

w kwestii dodatków to nie będzie fajerwerków, skromnie taka fajna jedna blacha od flyhawka, którą też raczej wszyscy znają



nić monofilowa 0,03-0,05 mm



w latach 70 jak wychodził model pewnie nie istniało coś takiego jak kalkomania więc wykorzystam sobie niektóre kalki od Bismarcka 1:700 revella. Kiedy go budowałem byłem początkującym modelarzem większość kalek zachowałem na potem



do wykorzystania pójdą bandery, kalki pod arada, i drabinki burtowe

A z Bismarckiem jeszcze wyrównam rachunki, może nawet w 1:350


Podpadnę na całą długość cewki mocz...., sorry, wróć, tzn. kilwatera, Kolegom Japońcom którzy tu trzęsą działem okrętowym ale ciężkie okręty DKM architektonicznie bardziej mi się podobały niż takowe z IJN - ale o gustach się nie dyskutuje.
Z definicji/zasady/obowiązku/przyjemności (niepotrzebne skreslić ) - paczym


Jako że chciałbym mieć urozmaiconą kolekcję niemiaszków pod kątem malowania to wybrałem operację cerberus tylko kompletnie nie wiem jak centki namalować


A tu mała ściąga jak takie kamo można zrobić...

http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=59&t=153699&start=20#p627865

Ewentualnie "dziubać" pędzelkiem lub szczoteczką...

Pozdrawiam



A tu mała ściąga jak takie kamo można zrobić...

http://www.shipmodels.info/mws_forum/viewtopic.php?f=59&t=153699&start=20#p627865


dziękować

niby rozwiązanie takie banalne a nie wpadłem na gąbke. testy na papierze wyszły spoko tylko trzeba jeszcze rozmiar gąbki dostosować do skali.


A proszę bardzo Jestem ciekaw jak nić będzie się sprawować...

Pozdrawiam

Jestem ciekaw jak nić będzie się sprawować...

a ja też może nawet jutro wyjmę graty od graf spee i sprawdzę

więc dzisiaj plastik i drewno

tradycyjnie bulaje







decha trochę lipna więc trzeba było szpachlować



w trakcie operacji cerberus scharnhorst miał dwa krótkie przestoje po tym jak zahaczył o minę, więc z racji małego doświadczenia w kwestii wody to będzie stał

a teraz dwa pytania

1. Jak to ładnie zaszpachlować?



2. Trochę kleju skapnęło na pokład ( to górne) i trochę wyciekło (to dolne). Da się coś z tym zrobić czy kaszana?


Na pewno pomoże zmywacz do kleju cyjanoakrylowego.
Wpisz hasło Debonder w wyszukiwarkę, każdy sklep modelarki powinien to mieć.


1. Jak to ładnie zaszpachlować?
2. Trochę kleju skapnęło na pokład ( to górne) i trochę wyciekło (to dolne). Da się coś z tym zrobić czy kaszana?

Ad.1 W modelarstwie od zawsze obowiązuje zasada"Trzy razy przymierz i .... jeszcze ze dwa razy przymierz i dopiero wtedy przyklej". To jest 20 letnia Tamiya i może się zdarzyć, że coś nie pasuje. Teraz wg mnie masz dwa wyjścia.
Odkleić tę część pokładu, przykleić pasek polistyrenu i dopasować do reszty pokładu, przykleić i wyryć brakujący fragment deskowania.
I druga możliwość to wyciąć z polistyrenu pasek, następnie dopasować go do szczeliny i wkleić. Zaszpachlować miejsce wklejenia plastiku, a nadmiar świeżej szpachlówki "wymyć" bawełnianym patyczkiem moczonym w zmywaczu Wamodu. No i trzeba wyryć "deski".
Ad.2 Tu wielkiej filozofii nie ma. Nowe ostrze noża i delikatne ścięcie gluta z kleju. Następnie papier ścierny 600-800 i trzeba wyrównać powierzchnie.

Podpadnę na całą długość cewki mocz...., sorry, wróć, tzn. kilwatera, Kolegom Japońcom którzy tu trzęsą działem okrętowym ale ciężkie okręty DKM architektonicznie bardziej mi się podobały niż takowe z IJN - ale o gustach się nie dyskutuje.
Z definicji/zasady/obowiązku/przyjemności (niepotrzebne skreslić ) - paczym


Kolego Tender !! skąd tak bluźniercze słowa przedostały się z ust twych ??
architektonicznie DKM przy IJN to jak porównywanie remizy strażackiej do
katedry Notre Dame w dodatku większość cięzkich okrętów DKM wizualnie na jedno kopyto.....


pacjent to taki sobie 40 letni plastik od tamiyi, który pewnie większość modelarzy miała w rękach. Od razu mówię model ma być polem doświadczalnym do malowania aerografem. Tak wiem zaraz będą okrzyki w stylu że 1:700 nie nadaje się do nauki fukania bo za małe itp itd ale no trudno maruderzy muszą to przeboleć Dodatkowo jako że model pochodzi z serii waterline to niezbędna będzie podstawka, ale o tym trochę później, gdyż muszę poszukać w necie jakiś w miarę tani i fajny sposób na wodny kisiel

Jako że chciałbym mieć urozmaiconą kolekcję niemiaszków pod kątem malowania to wybrałem operację cerberus tylko kompletnie nie wiem jak centki namalować

biorąc pod uwagę że w pudle są dwa arado ar196 a do budowy potrzeba teoretycznie jednego to drugiemu chcę połamać skrzydełka i wsadzić do otwartego hangaru, który trzeba będzie wystrugać

w kwestii dodatków to nie będzie fajerwerków, skromnie taka fajna jedna blacha od flyhawka, którą też raczej wszyscy znają


WYbrałeś sobie naprawdę trudny model.Trudny bo kiepski.Żeby wyciągnąć z tego jakąś fajną replikę potrzeba dużo więcej blachy niż posiadasz.
W dodatku na kamo też wybrałeś sobie jakiś hardcore
Generalnie mocno sadmasochistyczny projekt tu widzę.Wiem bo sam przez niego przebrnąłem Powodzenia

Kolego Tender !! skąd tak bluźniercze słowa przedostały się z ust twych ??architektonicznie DKM przy IJN to jak porównywanie remizy strażackiej dokatedry Notre Dame w dodatku większość cięzkich okrętów DKM wizualnie na jedno kopyto.....
(...)- ale o gustach się nie dyskutuje.(.. )

A teraz przechodzim do kontrataku : gdzie są zdjęcia z WMS?

gdzie są zdjęcia z WMS?

Właśnie
Poddane obróbce trzeba jeszcze poczekać .....



WYbrałeś sobie naprawdę trudny model.Trudny bo kiepski.Żeby wyciągnąć z tego jakąś fajną replikę potrzeba dużo więcej blachy niż posiadasz.
W dodatku na kamo też wybrałeś sobie jakiś hardcore
Generalnie mocno sadmasochistyczny projekt tu widzę. Wiem bo sam przez niego przebrnąłem Powodzenia


Komuś należy się za czytanie. Blach mało bo to ma być model do nauki malowania aerografem, napisałem to w pierwszym poście. Więc stąd tylko same relingi.
Z blachami zaszaleje przy innym niemiaszku (Hipper 1:350 trumpeter + BIG ED) trzeba tylko dużo złociszy odłożyć i oczywiście poprawić umiejętności
A co do "sadmasochistycznego" projektu to mam czas na jego realizację, już się przekonałem że nie warto zasuwać w modelarstwie

Dzioba dopasowałem a rufy się bardziej już nie dało, nawet kadłub trochę szlifowałem żeby była mniejsza szczelina. W kwestii zmywania szpachli wamodem to ni ma takiej opcji, gdyż używam sprawdzonego zmywacza do paznokci AVON bez acetonu, toluenu i forma.... coś tam dalej, nawet farby pactry zmywa jak by ktoś nie wiedział, tamki nie rusza, na vallejo nie testowałem .

o taki fajny w różowym opakowaniu.

https://www.avon.pl/produkt/302-315-403-47/makijaz/paznokcie/odzywki/zmywacz-do-paznokci-z-odzywka/
o ile nie jestem ich zwolennikiem - to tu by wiele pomogl i oszczedzil czasu drewniany pokład...

Witek@ - sądzę, że wszyscy dostrzegą subtelne różnice....


(...)Witek@ - sądzę, że wszyscy dostrzegą subtelne różnice.... (...)

Walisz na odlew . Niemniej jednak, jakbyś panienkę z górnego rzędu sfocił z profilu to byłoby widać, na czym opiera trzy pierwsze kufle, a u Japonki co? Już jeden by ześlizgnął i spadł na ziemię .
No dobra, już cicho, bo nas "wadze" ustawią do pionu

A najbardziej to podobają mi się, niezależnie od ich pochodzenia, stare parowce z duuuuużym kuminem, o!

o ile nie jestem ich zwolennikiem - to tu by wiele pomogl i oszczedzil czasu drewniany pokład...

Witek@ - sądzę, że wszyscy dostrzegą subtelne różnice....



Kurcze.....spadłem z krzesła Blacman jesteś mistrzem riposty


Komuś należy się za czytanie. Blach mało bo to ma być model do nauki malowania aerografem, napisałem to w pierwszym poście. Więc stąd tylko same relingi.
Z blachami zaszaleje przy innym niemiaszku (Hipper 1:350 trumpeter + BIG ED) trzeba tylko dużo złociszy odłożyć i oczywiście poprawić umiejętności
A co do "sadmasochistycznego" projektu to mam czas na jego realizację, już się przekonałem że nie warto zasuwać w modelarstwie


Czyli ,że co.... model na fajnym poziomie merytorycznie poprawiony obłożony blachami nie nadaje się do nauki malowania psikawką ? Z drugiej strony dlaczego chcesz się uczyć malować na modelu.Kawałek białego grubego kredowego papieru i za 2h już po nauce....uwierz mi dwa arkusze papieru są tańsze od modelu zwłaszcza jak do takiego ćwiczebnego modelu doliczysz roboczogodziny....

(...)Witek@ - sądzę, że wszyscy dostrzegą subtelne różnice.... (...)

Walisz na odlew . Niemniej jednak, jakbyś panienkę z górnego rzędu sfocił z profilu to byłoby widać, na czym opiera trzy pierwsze kufle, a u Japonki co? Już jeden by ześlizgnął i spadł na ziemię .
No dobra, już cicho, bo nas "wadze" ustawią do pionu

No może Niemka ma spory bufet.... ale zapewniam Cie ,że przeciętna gejsza z
malutkim bufetem nadrabia ogólną techniką.....
teraz to Nas na bank "władze" ustawią do pionu
Kurde ale ciekawa dyskusja się wywiązała...

Pozdrawiam
Ejta, ludzie..... Nie wiem czy mam się włączać do dyskusji czy załamać jedynie ręce A żeby było modelarsko to proponuję jednym wystrugać panią bufetową a drugim - wiśniową panienkę .... tak dla jakiejś odmiany
koniec gadania o kobiecych krągłościach bo się moderator zdenerwuje z wiadomych przyczyn

na straganie stolarka ciąg dalszy



trzeba to jeszcze przepucować i polakierować z 2 razy

co do wody to w weekend pobawię się silikonem

w kwestii plastiku to łatam dziada i zmywam szpachlę zmywaczem do paznokci (patrz kilka postów wyżej )





nawierciłem tabliczkę i szprejnołem 1200



tabliczka będzie czarna z czerwonymi napisami, a jak malowanie napisów będzie badziewne to sobie je wyszlifuje papierem ściernym

i mocowanie tabliczki



koniec gadania o kobiecych krągłościach bo się moderator zdenerwuje z wiadomych przyczyn



Moderator się nie zdenerwuje. Moderator ma do kobiecych krągłości stosunek obojętny.
tak skromnie bo mało czasu

no to lecim z nadbudówką







niby 40 letni plastik a jakieś detale są



dziwnie mi się teraz czuję budując 1:700 i to waterline. Ostatnie prawie 3 miesiące spędziłem przy 1:350 full hull na bardzo wysokiej podstawce, a tu teraz dla odmiany takie malutkie gówienko

w kwestii malowania to będę chciał użyć farb vallejo, tamiya i pactra. Konkretów nie dobrałem ale na pewno XF 19 i xf 63 lub odpowiedniki z vallejo. Co do pactry to na 99% czarna

Coraz bardziej myślę o tym secie kriegsmarine od lifecolora. trzeba będzie się przespać z tematem i pewnie wydać te 70 złotych zwłaszcza że pod biurkiem leży Z-43 a w planach jest admiral hipper / prinz eugen 1:350 / 1:700 trumpeter

http://www.aerograf-fengda.pl/pl/p/Zestaw-kamuflazowych-farb-LifeColor-CS09-GERMAN-NAVY-WWII-SET1-Kriegsmarine/2289
biegacz90, bracie, kadruj i zmniejszaj zdjęcia, bo Cię pogryzę.
na prośbę szefowej, żeby mi palców nie poodgryzała zdjęcia zmniejszone i wykadrowane

tak więc powoli powoli bo się.... wiadomo co

Hans zamknij wrota bo piździ jak w kieleckim - wystrugany otwarty hangar



wstępna przymiarka mówi że Arado Ar196 ma za szeroką dupę więc trzeba zafundować terapię odchudzającą papierem ściernym



i przymiarka na sucho


Zdjecia cacy.
Model coraz lepszy
dziś piątek, więc post, więc mięsa nie jadam, palców nie odgryzam
No.
odpoczywając od zapachu silikonu przy nauce wody zabawa z otwartym hangarem.

nie sądziłem że aż tyle zabawy będzie z tym hangarem ale lubię wyzwania więc lecim dalej

przerobione:
trzeba było wydziabać ciupaszką

mocowanie hangaru też trzeba było przemodelować


po przeróbkach wygląda to tak


ta jopa pod kominem pójdzie do zalepienia i zaszpachlowania

to też musi iść pod ciupaszkę ale to jutro



i sobie arado ar 196 zdezelowałem. sobie też poczeka do jutra na ponowny montaż. udziabanie skrzydełek spowodowało że trzeba było zmienić sposób montażu pływaków więc wykorzystałem bardzo cieniutki kawałeczek blaszki z fototrawionek



i moje ulubione ujęcie całokształt dłubania





orientuje się ktoś w jakim dokładnie kolorze były centki?

w kwestii malowania to podjąłem decyzję- mianowicie

kadłub i nadbudówki: XF19
ciemny szary na pokładzie: XF63
pokład : vallejo 981
topy wież: pactra A80
centki - któż to wie
arado ar196: pactra A33 i A70

do tego czarna, biała i czerwona A26 pactra (biała i czerwona do swastyki na dziobie)

trzeba będzie jeszcze nabyć XF17 do malowania silikonu
mała korekta kolorów zamiast

XF 19 będzie XF 20
centki w kolorze XF 56
w kwestii pokładu to tutaj się waham między XF55 a XF78

oczywiście jestem otwarty na wszelakie propozycje innych zapaleńców jeśli nie będzie sprzeciwu to w środę nabywam farbki
i cieniowanie. Koniecznie cieniowanie

i cieniowanie. Koniecznie cieniowanie

pomyślimy, w końcu na coś nabyłem płytkę weathering german ships.

A objaśni mi ktoś technologię malowania pokładu kredkami? Gdzieś to widziałem ale kompletnie tego nie czaje

... A objaśni mi ktoś technologię malowania pokładu kredkami? Gdzieś to widziałem ....
To może warto jeszcze raz tam zerknąć... Naprawdę niedaleko a i wyjaśnione krok po kroku. Ciężko nie zrozumieć...

w kwestii pokładu to tutaj się waham między XF55 a XF78
XF78

w kwestii pokładu to tutaj się waham między XF55 a XF78
XF78

dziękować

w kwestii farb to wydłużam termin do czwartku, bo i tak w czwartek będę w modelarskim po BIG EDKA do Z-43


A objaśni mi ktoś technologię malowania pokładu kredkami? Gdzieś to widziałem ale kompletnie tego nie czaje

Nie chce mi się pisać. Prościej już się chyba nie da.
https://youtu.be/HolTvIoBxp8


A objaśni mi ktoś technologię malowania pokładu kredkami? Gdzieś to widziałem ale kompletnie tego nie czaje

Nie chce mi się pisać. Prościej już się chyba nie da.
https://youtu.be/HolTvIoBxp8

dziękować oglądne w majówkę

ostatnio głównie siedzę przy silikonie na sztuczną wodę i doszedłem do wniosku że silikon jest lipny. NIby można malować ale jak się przesadzi z falami to jest kaszana. Spokojne morze można jakoś zrobić ale jak się chce zrobić prawdziwy sztorm to trzeba czegoś lepszego niż silikon sanitarny. Skoro o tym wspomniałem to już pewnie się domyślacie że przesadziłem, ale nie martwcie sie nie poddam się tak łatwo, następna próba to spokojne morze

tak skromnie ale w końcu ulepiłem arado ze złożonymi skrzydełkami







sie zmieścił


no to powoli przygotowuje się do malowania, kadłub szprejnięty surfacerem 1200, w kilku miejscach będą poprawki

niby centki miały być w xf56 ale jak tak sobie popatrzyłem na słoik to chyba raczej nie, bardziej mi pasuje xf53



popracowałem nad katapultą



oblepiłem ją relingiem i ulepiłem drugiego arado


No działaj, działaj. Patrzymy.
A wnętrze komina to pozostanie takie jak na zdjęciu?

No działaj, działaj. Patrzymy.
A wnętrze komina to pozostanie takie jak na zdjęciu?


no właśnie korci coś wykombinować, jak znajdę jakiś fajny materiał to postaram się ulepić tą siatkę, skomplikowana nie jest,

jeszcze mogę popsuć zestawowe fototrawione siatki na komin od z-43 1:350 trumpetera bo po kupieniu big eda mam po dwie sztuki na komin



no właśnie korci coś wykombinować, jak znajdę jakiś fajny materiał to postaram się ulepić tą siatkę, skomplikowana nie jest,

Nie chce się narzucać, ale można użyć drutu lub bocznych ramek blaszki fototrawionej.
http://www.mikromodele.fora.pl/okrety-ships,9/primauguet-1-700,2982.html
Znalazłem materiał, zszywka od zszywacza, tylko ta cieńsza strona do góry. jutro spróbuję to ulepić
no więc ogłoszenie parafialne:

ponieważ kolega blacman wielokrotnie zarzucał mi na innym forum że się nie rozwijam lub rozwijam nabijając głupie posty, a kolega spit5 wjechał na ambicję z kominem więc wiadomo czego dotyczy ogłoszenie





z cyklu: znajdź różnicę



nie jest może idealnie równo ale i tak jest mega fajnie

pod ciupaszkę poszedł kawałek fototrawionego niemieckiego relingu 1:350

jak chcą tutoriala to mogą mi się inni zapaleńcy złożyć na gneisenau'a albo zafundować blachę relingów lub jakiś odpad (pół rządka - jakieś 8 cm - tylko nietknięte)

z cyklu: znajdź różnicę

Zamontowałeś trzeci iskrownik w silniku Arado?
Komin wygląda o wiele lepiej. W następnym modelu nie zapomnij umieścić we wnętrzu komina siatki.
No to teraz może usuń te "murki z pustaków" czyli osłony przeciwodłamkowe i zastąp je ramką z blaszki foto. Zapewniam Ciebie, efekt wart będzie włożonej pracy.


No to teraz może usuń te "murki z pustaków" czyli osłony przeciwodłamkowe i zastąp je ramką z blaszki foto. Zapewniam Ciebie, efekt wart będzie włożonej pracy.


domyślam się że chodzi o to?



w kwestii docinania ramki z fototrawionek to już się przekonałem że praktycznie nie da sie równo uciąć równego paska

ale w ostateczności mogę użyć takich fajnych relingów



z daleka w sumie nie będzie widać że z dziurami

brak w ramce małego paska drabinek które wylądowały tu



a i w kwestii dodatków to przypomniałem sobie że mam taką blachę



japońskie drzwi 1:700. Też je wykorzystam, przy tej skali mogą być
Bardzo ładnie.

Za tutoriala to podziękujemy. Za możliwość zrzutki na bliźniaka też...Może jeszcze przyjdzie czas na tutoriale....

póki posłuchaj spita. Jeśli nie blaszka to zwykły evergreen odpowiednio docięty też jest OK. Byle cienki. Można kupić taki o grubości 0,1-0,15mm
no panowie nie wiem czy wiecie ale gdybym tak zostawił wieżę anton to byśmy zbudowali coś niezgodnego ze stanem faktycznym. Mianowicie chodzi o dalmierze a odkryłem to zupełnie przez przypadek

No więc tak skrócona wersja skróconej wersji

planując następne kilka dni prac głównie pod kątem malowania i lepienia relingów chciałem jeszcze raz spojrzeć na fotkę malowania

no i zajrzałem do okrętów wojennych 25 - pancerniki typu scharnhorst.



a potem popatrzyłem na tą co zamieściłem w pierwszym poście



różnice między fotami:

1. pod kątem malowania:
- dziób do falochronu w OW ciemnoszary a na kbbismarck w kolorze drewna
2. pokład przy przeciwlotkach za wieżą bruno w OW w kolorze drewna, na kbbismarck ciemnoszary

2. w kwestii wyposażenia

- w OW brak przeciwlotek na wieży bruno i dziobowych podwójnych 150 mm, na kb bismarck wszystko jest
- owe dalmierze w OW są na wieży anton a na kbbismarck nie ma

drążąc temat dalmierzy i przeciwlotek przekopałem OW pod kątem modernizacji.

w kwestii przeciwlotek to ewidentny błąd na fotografii jak byk pisze że w ramach przygotowań do operacji cerberus zainstalowano dodatkowe uzbrojenie przciwlotnicze na wieży bruno i na dziobowych 150 mm. więc jeden problem rozwiązany

w kwestii dalmierzy piszę że zdemontowano je po operacji cerberus kiedy okręt przebywał w kilonii na naprawach.

więc huston mamy problem. Jednak z pomocą przychodzi mi złom z bismarcka od revella, dali parę zbędnych klamotów

dalmierze



niestety trochę się one różnią w stosunku do dalmierzy scharnhorsta co widać tu



więc czeka mnie trochę roboty ale skoro z kominem dałem radę, w 95 % zrobiłem otwarty hangar, przerobiłem arado to i z tym fantem powinienem dać radę

jednakże w dalszym ciągu nurtuje mnie kwestia malowania pokładu na dziobie i dookoła przeciwlotek za wieżą bruno

Edit:

A tu pisze że dalmierze z wieży anton zdemontowano w breście przed operacją cerberus więc już sam nie wiem

http://www.kbismarck.org/forum/viewtopic.php?t=450
biegacz90 - dalmierzy podczas operacji "Cerberus" już nie było na pewno. Przykro mi tylko, że obydwa malowania, jakie pokazałeś niestety nie są prawidłowe. Dokładnie odtworzył to Eric Leon w książce o kamuflażach Kriegsmarine, dopiero co wydanej. Niestety, malowanie jest o wiele bardziej skomplikowane


domyślam się że chodzi o to?


w kwestii docinania ramki z fototrawionek to już się przekonałem że praktycznie nie da sie równo uciąć równego paska

Nie da się, to założyć odwrotnie hełm na głowę.
Metalowa linijka przyłożona do blaszki i skalpel lub ostrze noża "tępą" stroną powolutku i z niezbyt dużą siłą kilkanaście razy ryzamy aż do skutku. W ostateczności można użyć gładkiego papieru np. kredowego o jak najmniejszej gramaturze, który trzeba nasączyć superglutem i mamy kawałek "plastiku".
Acha i nie pisz, że coś nie będzie widać. To pierwsza oznaka chęci pójścia na łatwiznę. "Zmęczył" Ciebie model to odpuść i odpocznij lub rób coś innego.
Idzie Tobie nieźle więc nie zmarnuj tego co dotychczas zrobiłeś.

Niestety, malowanie jest o wiele bardziej skomplikowane

hmm czyżbyś posiadał może fotę?

bo tu jeszcze taką znalazłem (chodzi o środkowe)


dzisiaj uraczę Was samą treścią bo mam kilka wątpliwości

ale na wstępie wielka beka piwa dla macgregor za podzielenie się fotami malowania scharnhorsta z operacji cerberus. Z szacunku dla macgregora i jego portfela (kupił german naval camouflage vol 2 i podzielił się fotką malowania) nie zamieszczę tutaj malowania ale powiem jedynie że te co zamieściłem wymięka, malowanie jest z XXXL razy bardziej skomplikowane, a skala malowania centek to potęga

no więc wracając do mojej wątpliwości to w kwestii "spokojnej wody" to obmyśliłem zacny plan umiejscowienia scharnhorsta w porcie w Brescie tuż przed wypłynięciem z portu. Jednakże przed rozpoczęciem zakupów i budowy chciałbym zasięgnąć opinii bardziej doświadczonych zapaleńców czy da się coś takiego zrobić w miarę niewielkim kosztem)

No i teraz

1. Czy dysponuje ktoś fotkami portu z II wojny światowej?
2. Czy paski evergreen nadadzą się na budowę portu (chodzi mi o część betonową) ?
3. Czy taki dźwig mógł być w porcie?

http://www.martola.com.pl/pl148/produkty47000/scenery_accessory_harbour_set

żeby nie było zbyt pusto to może nabędę troszkę klamocików od niko model

http://www.martola.com.pl/pl148/produkty47000/scenery_accessory_harbour_set

http://www.martola.com.pl/pl148/produkty37573/opel_blitz_6700_5_to_a_pack_

i przydałyby się jeszcze jakieś holowniki

znalazłem takie coś ale już nie ma, wogóle coś ostatnio hobbysta.pl schodzi na psy bo coraz więcej braków mają

http://www.hobbysta.pl/zestaw-holownikow-p-2975.html?osCsid=smon03b1893eo9j70vndc5q3e0

dysponuje ktoś czymś takim lub podobnym, chętnie odkupię o ile pomysł okaże się realny do zrealizowania

a powoli coraz bardziej zaprzyjaźniam się z pukawką, chyba w końcu doszedłem do odpowiedniej gęstości farby, ciśnienia i odległości, mianowicie farbka troszeczkę bardziej rzadsza niż to słynne mleczko 2%, ciśnienie 0,6 i odległość jakieś 25 cm i fajna mgiełka mi wychodzi

fotek z fukania jeszcze nie pokazuje bo zrobione do połowy (arado bez kalek a do zmaltretowanej tabliczki potrzebuje maskol, chociaż nie wiem czy coś z tej tabliczki będzie więc raczej chyba odwiedzę warsztat grawerski)

(...)dysponuje ktoś czymś takim lub podobnym, chętnie odkupię o ile pomysł okaże się realny do zrealizowania (...)

Chodzi to na Alledrogo (no może akurat nie w tej chwili, ale bywa), a poza tym oprócz Martoli i Hobbysty internetowych sklepów modelarskich znajduje się w Polszcze w cholerę i jeszcze jeden więcej

P.S. Fota Brestu z 41 r.
http://i44.servimg.com/u/f44/12/64/89/68/49_29210.jpg

z takiego źródła (żeby nie było piractwa )
http://atf40.forumculture.net/

Znalazłem na tym samym forum lepsze ujęcie:
http://i48.servimg.com/u/f48/16/88/84/92/1930_d10.jpg

To jeszcze raz z innego źródła ( http://www.merci-facteur.com/ )

http://www.marietjj.com/images/c/cro/croiseur_dupleix1930-brest.jpg

no i dziękuję, dzisiaj już nie wystepuję
Biegacz90 - oj sobie wymyśliłeś...
SCHARNHORST w Breście? No to malowanie, które Ci wysłałem niestety nie pasuje. Niby identyczne, ale jednak nie do końca. Znowu muszę skanować i wysyłać, ech życie...
No wiem że nabroiłem z tym pomysłem, jednak na budowę portu się nie odważę ale przynajmniej już mam wersję ostateczną koncepcji podstawki. I dziękować za kolejne foty

co do wersji finalnej to w trakcie operacji cerberus scharnhorst oberwał miną i miał około 30 minut postoju, więc akurat pusta przestrzeń na desce (oczywiście poza okrętem) i spokojne morze. I obiecuję że pomysłu już nie zmieniam
Grossadmiral nakazał wstawianie miniaturek więc są

w kwestii tła to główny inżynier stoczniowy zapodział gdzieś słynne karki w kolorze tęczy więc za tło posłuży obfukany styropian

niech patrzą na to co obiecałem arada ar196 z kalkami



nawet boczne nakleiłem ale tylko na tym niepołamanym



wydziabałem otwarte wrota do hangaru, trzeba je tylko poczęstować relingiem flyhawka



i taka prowizoryczna przymiarka



w kwestii tabliczki to zrobiłem to co chciałem, czerwone napisy oraz czarne tło ale to nie jest moja wizja na ten element jednak. Trzeba o jakieś blaszce pomyśleć w stylu tego poniżej
--------------------------------------------
| Scharnhorst |
|Channel Dash 11-13 February 1942" |
--------------------------------------------

i co lepsze grawerunek tradycyjną metodą czy laserowo?
główny inżynier stoczniowy odnalazł tło więc uraczy innych zapaleńców fotkami, co prawda bardzo niewiele bo mało czasu, ale zawsze cuś do przodu

na wstępie zwracam honory, można dociąć bardzo cienki paseczek z blaszki po fototrawionkach i jeszcze to wyprofilować i skleić za narzędzie zbrodni posłużyła blaszana linijka i tępa strona ciupaszki



jednak mam wątpliwość co do wymiany "pustakowych ścian" na fototrawione gdyż wg mnie niewiele się zyskuje na grubości



wg mnie to jest prawie to samo

a z postępu prac to wrota hangaru poczęstowałem relingiem



a że reling tak ohydnie się kończy bez słupków to trzeba było podziałać w tym temacie



i po odcięciu zbędnych fragmentów patyków i przyklejeniu jest takie coś





a i mam pytanie czy do sidoluxu pod pukawkę trzeba dawać retardera? wczoraj w obawie przed przytkaną fukawką chlusnąłem z 3 krople talensowego ale chce wiedzieć czy trzeba czy nie
Ja nie dawałem A relacja b fajna szczegółowa taka część po części i o to chodzi

A relacja b fajna szczegółowa taka część po części i o to chodzi

mnie też się coraz bardziej podoba bo niemiec coraz bardziej kolorowy i fajniejszy

Jako że nie jestem aż takim mcgyverem jak ten serialowy więc niezbędne okazało się zamówienie pojemnika do czyszczenia fukawki, a żeby interes się bardziej opłacił to nabyłem jeszcze pudełka ze słoikami od AK INTERACTIVE

http://www.hobbysta.pl/naval-ships-weathering-set-vol1-p-43691.html
http://www.hobbysta.pl/naval-ships-weathering-set-vol2-p-43692.html

tak wiem zaraz będzie awantura że ide na łatwizne i kupiłem gotowe wasche zamiast samemu zrobić ale jakoś sie zraziłem do tych samoróbek, być może przez to że robiłem z renesansów

przynajmniej zaoszczęciłem troszkę groszy na stojaku pod fukawkę bo sam wykonałem. Może kiedyś tam sie załapie na dalszym lub bliższym planie

nabyłem jeszcze pudełka ze słoikami od AK INTERACTIVE

http://www.hobbysta.pl/naval-ships-weathering-set-vol1-p-43691.html
http://www.hobbysta.pl/naval-ships-weathering-set-vol2-p-43692.html


Kurde, a na co Ci tyle tego Na początek trzeba było kupić ciemny wash i rdzę, ewentualnie jeszcze sól...
A tak to wywaliłeś kupe kasy na produkty z których pewnie będzie mało pożytku... No nic, obym się mylił...

Pozdrawiam



tak wiem zaraz będzie awantura że ide na łatwizne i kupiłem gotowe wasche zamiast samemu zrobić ale jakoś sie zraziłem do tych samoróbek, być może przez to że robiłem z renesansów

A kto bogatemu zabroni wydawać kasę.
Ja kupiłem trzy emalie Tamiya(XF-1, XF-2, XF-64) po 5 zł sztuka i 150ml butelką bezzapachowej terpentyny za 8 zł i mam to samo co Ty w tych dwóch zestawach.
Te washe AK to mocno rozcieńczona zwykła farba olejna do malowania płotu. Ludzie na forach tak się tymi washami brandzlują więc kupiłem na próbę. Przereklamowany badziew.
Co do grubości osłon. Jeśli dla Ciebie różnica 0,4 mm w skali 1/700 nic nie znaczy to ...... rób i niech radość z klejenia modelu dalej sprawia Tobie frajdę.



A kto bogatemu zabroni wydawać kasę.


Co do grubości osłon. Jeśli dla Ciebie różnica 0,4 mm w skali 1/700 nic nie znaczy to ...... rób i niech radość z klejenia modelu dalej sprawia Tobie frajdę.


No gdyby nie tak skomplikowane kamo to może bym wymienił, a właśnie skoro o tym wspominam to nie wiem czy wiecie ale centki były nawet na szperaczach i wszelkich "pustakowych ścianach", lufy też były centkowane. Więc lepiej bedzie jak zostaną plastikowe, bo blaszane mogłyby się powyginać przy malowaniu gąbką

Wiedzialem że tak będzie, no nie moja wina że sie Jimeneza naoglądałem
...bo blaszane mogłyby się powyginać przy malowaniu gąbką
...???? o Panie. Co za gąbkę macie!?


...???? o Panie. Co za gąbkę macie!?

Przeciwpancerną. Z komory amunicyjnej HMS Duke of York.

wg mnie najlepszy wash to zwykła farba olejna z tubki plus terpentyna... rzeczone wcześniej renesanse są bardzo OK.
Generalnie tak, ale ja mam gotowca Miga i też jest bardzo dobry, starczy mi na bardzo dużo modeli

http://www.anticsonline.co.uk/2165_1_105382740.html

Pozdrawiam

wg mnie najlepszy wash to zwykła farba olejna z tubki plus terpentyna... rzeczone wcześniej renesanse są bardzo OK.
Generalnie tak, ale ja mam gotowca Miga i też jest bardzo dobry, starczy mi na bardzo dużo modeli

http://www.anticsonline.co.uk/2165_1_105382740.html

Pozdrawiam

jak nie podpasuje to najwyżej opchnę komuś, no trudno za niewiedze się płaci

dzisiaj budowałem takie apetycznie wyglądające lizaki







część lizaków po pierwszej warstwie a część tylko po szpraju 1200

a i doradzi ktoś jakąś taśmę do mocowania drobnicy? taka zwykła dwustronna wystarczy czy potrzeba czegoś bardziej profesjonalnego?

a i doradzi ktoś jakąś taśmę do mocowania drobnicy? taka zwykła dwustronna wystarczy czy potrzeba czegoś bardziej profesjonalnego?
Ja na dwustronną przyklejam Tamiyowską i mam pewność, że mi to ani za mocno nie chwyci ani nie ubrudzi klejem niewiadomej jakości

a i doradzi ktoś jakąś taśmę do mocowania drobnicy? taka zwykła dwustronna wystarczy czy potrzeba czegoś bardziej profesjonalnego?
Ja na dwustronną przyklejam Tamiyowską i mam pewność, że mi to ani za mocno nie chwyci ani nie ubrudzi klejem niewiadomej jakości

nawet nie wiedziałem że jest dwustronna taśma tamiyi, trzeba będzie nabyć
Ot i skrót myślowy to się nie zrozumieliśmy. Na dwustronną taśmę z supermarketu naklejam drugą Tamiyowską oczywiście klejem do góry, bo klejom z tych supermarketowych nie dowierzam. A dwustronnej z Tamiya to chyba nie ma

Ot i skrót myślowy to się nie zrozumieliśmy. Na dwustronną taśmę z supermarketu naklejam drugą Tamiyowską oczywiście klejem do góry, bo klejom z tych supermarketowych nie dowierzam. A dwustronnej z Tamiya to chyba nie ma

no właśnie szukałem i nie znalazłem ale już wiem o co chodziło pod pojęciem dwustronna tamiyi dziękować za wyjaśnienie
trochę farby wypłynęło przez fukawkę od odstatniego wpisu

doszło parę lizaków i przede wszystkim liczba warstw farby na lizakach





mostek i trochę drobnicy w pudełku po pysznym duecie



taki też fajny apetyczny kawałek plastiku



i orzełek się maluje



w kwestii centek to ten wybrany przeze mnie xf53 jest trochę za jasny i go prawie wogóle nie widać na xf20 więc chyba wyciągnę ciężką artylerię i centki zrobię z xf63, ewentualnie coś się dobierze z seta lifecolora chociaż jego to bym chciał zostawić do graf spee bo tam będzie rewolucja mała (kto zaglądał to już wie o co chodzi )

i polać temu co wymyślił zastosowanie fukawki w modelarstwie, końskim włosiem bym czegoś takiego nie osiagnął
takie tam nudy

przyszpachlowany mostek



trochę zbudowany do góry



bez lepiszcza





będzie jeszcze oblepiane blachami, tylko muszę się do planów dokopać

pomost na rufowym maszcie





Stasiu listonosz też pomógł





taka tam jedna dla szpanu



płyciochę nabyłem na innej społecznej instytucji
Bo weekend bez modelarstwa to weekend stracony

no więc pchamy dalej serial

szprajnięte 1200, trzeba będzie przepucować w kilku miejsach





oczywiście na makro widać niedociągnięcia ale to przez to że lepie bez powiększających patrzałek

dzisiaj sobie wojowałem z dźwigami

oblepiłem drabinkami, liny z monofilówki, tylko trzeba będzie przepędzlować tylko nie wiem na co - czarny czy szary metalic xf 56? haki sie zrobiły z miedzianego cienkiego przewodu ze starej ładowarki od telefonu









105 mm sie zrobiły i trafiły na swoje miejsce



w kwestii ustawienia to po oblepieniu śródokręcia relingiem 105 nie wchodziły na swoje miejsce, więc trzeba było je tak dziwnie ustawić

dalmierze na śródokręciu



częściowo wyposażona rufa



arado na procy



kumin







czarny na siatce trzeba będzie poprawić
dźwigi całkiem całkiem...

ale co to za cudaki na pomoście nawigacyjnym sterczą na boki?

ps
i usuń linie podziału wyprasek na dalmierzach. Będą bardzo widoczne na kulistej powierzchni jeśli je zostawisz...



ale co to za cudaki na pomoście nawigacyjnym sterczą na boki?


te cudaki to kosze pod łodzie. To jest technologia z 1975

a co do dalmierzy to myślałem że to tak ma być, wzorowałem się na zdjęciu


Wzorowałem się czy tylko zerknąłem bo czasu mało...?

Rzeczywiście łączenie kopuł dalmierza jest - tyle że przebiega w linii symetrii.
A Ty masz łączenie wypraski obrócone o 90 stopni.

Kosze (lub stojaki) na łodzie to raczej na spardeku są. Pomost nawigacyjny jest wyżej i masz tam dwa duże, pełne prostokątne kloce, które straszą po obu stronach pancernej cytadeli. Tam powinny być pomosty z relingiem brezentowym lub odkrytym - w zależności od okoliczności przyrody...

Technologia technologią a model modelem. Witek z tej technologii wystrugał cudeńko...
Ale bardziej mi chodzi o to, że niezrównoważona waloryzacja jest czasem gorsza niż jej całkowity brak.
Przeglądałem inne foty też i z 3 moge podesłać jeszcze, gdzie linia podziału jest przód-tył na dalmierzu. Sie poprawi w wolnej chwili.W kwestii tych klocków to wyszło małe nieporozumienie mam zbyt ubogi słownik marynarski, teraz już wiem o co chodzi. Sie przejedzie to pilnikiem i oblepi relingiem.

W kwestii modelu witka to widziałem to cudeńko, kawał dobrej roboty z tym że nie dysponuje takimi materiałami jak witek. Znalazłem w jednym miejscu ten zestaw eduarda ale jak zobaczyłem cene 60+dhl 20 to zrezygnowałem a o drewnianym pokładzie nawet nie wspominam.

Nawiązuje jeszcze do pierwszego postu w którym określiłem projekt jako "nauka malowania aerografem" więc coś kosztem czegoś zwłaszcza teraz jak wybuliłem prawie 450 na ponad 60 centymetrowego trampkowo-big edkowego Prinz Eugena
żeby kolega blacman nie produkował się na marne, żeby nie mówił że się nie słucham a przede wszystkim żeby niemiec był fajny





wiem że relingi ciut przydługie ale to urok zabawy bez powiekszających patrzałek

zacząłem robić to czego bardzo nie lubię - bawić się tym żółtym szitem



w weekend se dokończe

a i tygodniowa zabawa ze swastyką uświadomiła mnie że moja pukawka bardzo nie lubi czerwonej farby, i to prawie każdej eksperymentowałem na wszystkim, ciśnienie odległość, gęstość a i tak lipnie kryło, raz położyłem nawet 6 warstw a i tak była kupa



dopiero zawartość tej ostatniej buteleczki coś dała,



straty poniesione przez tydzień - prawie cała A26, spore ilości cleanuxa (zmywałem pokład od dziobu do falochronu z .... 30 razy, trochę xf - 7 i odrobina lifecolora


wreszcie zrobiłem hitlersyńskiego orzełka . Co prawda kształt powinien być troszeczkę inny bo bardziej prostokątny ale już po prostu nie miałem siły do niego, chciałem go jak najszybciej zrobić i zapomnieć o nim ze względu na wielokrotne mycie. Kolorek może też ciut przyciemny no ale trudno, najwyżej pokład przetyram dla kontrastu





fuknąłem jeszcze elementy nadbudówki





oraz topy ciężkiego kalibru na niebiesko. Pierwotnie miało być A80 ale jak dzisiaj byłem w modelarskim uzupełnić zasoby taśm maskujących (od razu nabyłem 6 mm, 10 mm i 18 mm. ) to zakupiłem też A122 jakoś ładniejszy mi się wydaje

takie tam grupowe bo nie chce mi sie wyciągać ze styropianu


bry

trochę farby znowu uleciało i silikonu przez pistolet

burty





pokład do poprawy, drobnicę, barbety i orzełka sobie przesmaruje maskolem i od nowa fukne brązowym, głównie to mi te łączenia pokładów nie pasowały więc je sobie porządnie przeszlifowałem jeszcze



a teraz woda
jak na zwykły silikon sanitarny to uważam eksperyment za mniej więcej udany





trochę ta fala mnie sie nie podoba i górny tył, trzeba to będzie przemodelować i powinno być spoczko i trzeba będzie troszkę podrównać

i tak pewnie 99% zapaleńców powie że do bani no ale trudno ja należę do tego 1 % tym bardziej że to zwykły biały silikon, modelowany wykałaczką

i zwodowany kadłub na sucho




Ta podstawka mogłaby by chyba z 20mm dłuższa być, lepiej by się model na niej prezentował. No tak to sprawia wrażenie jakby na siłę był tam ustawiony on - okręt.
Generalnie fajnie
"Podstawka" ultra minimalistyczna. Woda będzie malowana?

"Podstawka" ultra minimalistyczna. Woda będzie malowana?

no wiem podstawka ciut za mała, po prostu źle obliczyłem bo przymierzałem do linii wodnej a nie do kadłuba a kadłub przeca dłuższy

już było malowane

XF17, XF1 i A70, na to poszły 3 warstwy sidoluxu żeby sie błyszczało, w sumie to jeszcze muszę białą jeszcze raz fuknąć bo trochę znikło po sido

model i tak będzie oddzielnie powstawał, bo nie będę przyklejał kadłuba do linii wodnej. może kiedyś zainwestuje w wodną papkę od vallejo to sie może wymieni w przyszłości. Tym bardziej że chciałbym jeszcze gneisenau'a zwodować w pasiastym malowaniu i czerwonymi wieżami z działalności bałtyckiej, oraz zabawić się z jakąś kamuflażową zetką w 1:700

ale póki co to pierw na spokojnie dokończyć scharnhorsta, potem dokończyć graf spee 1:350 i zbudować trampkowo big edkowe Z 43 i prinz eugena, więc grafik modelarski zaklepany na jakieś 1,5 - 2 lata
takie tam jedno z centkowania



pierwotnie próbowałem gąbką ale wychodzi lipa bo jak sie za mocno dotknie to wychodzi wielka plama a jak za lekko to nic nie zostaje, nawet jak sie pare razy gąbkę dotknie do papieru, więc zmniejszyłem kaliber do wykałaczki. uważam że gęściej nie ma sensu w tej skali

relingów nie będę centkował gdyż farba zalewa przerwy i wychodzi badziew

a i najważniejsze nie byłem zadowolony z silikonu, najbardziej z piany dookoła okrętu więc zrobiłem spokojne morze, foty ni ma bo schnie sylikon, jednak coraz bardziej się zastanawiam nad kupnem still watera
Przegrałem z centkami i silikonem. W kwestii wody to zamówiłem still watera od vallejo. W kwestii malowania to prawie wszystko wylądowało w cleanluxie. Nowe malowanie będzie z 1943 roku - prawie wszystko ciemne i jasno szary dziób oraz rufa (to co witek robił)
siema

po cleanluxowej demolce przyszła kolej na ponowne malowanie w nowej odsłonie. trochę sie błyszczy bo pozabezpieczałem to sidoluxem

artyleria, jedna wieża do zrobienia (bruno bo trzeba było sie pozbyć gniazda pelotki, przyszpachlować to i owo i na koniec wypucować)



spód cytadeli



komin i śródokręcie



kawałek rufowej nadbudówki i kawałek masztu



drobnica po malowaniu



maszt



z drobnym tjuningiem



tak wiem to jedno do poprawy



góra nadbudówki





jak Wy lepita te relingi że na makro tak pięknie Wam wychodzi?

pierwotnie miała być grawerowana tabliczka no ale doszedł jeden wydatek (możliwość trenowania u boku byłej olimpijki,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Chmiel
niestety nie za darmo, ale cena do zaakceptowania jak na średnią krajową )

więc będzie takie coś


mam pytanie

jaki kolor washa pod xf63 german grey? czarny wash będzie dobry?

ewentualnie kupię jakiegoś van gogha i se sam zrobię (może teraz wyjdzie ) tylko rzućta propozycje
Cześć i czołem, kluski z rosołem

a propo tych klusek i rosołku to taki miałem obiadek, bardzo smaczny

wracając do tematów ogólnomodelarskich to komentujta bo mi tak trochę smutaśno jak prowadzę warsztat dla siebie Bo jak to dalej będzie tak wyglądać to się pogniewam i nie będe kończył relacji z graf spee 1:350 academy i tym bardziej zaczynał nowych z big edkowo trampkowych Z-43 i Prinz Eugena

a co do reszty to nie chce mi sie pisać wystarczą foty









teraz już wiem co znaczy malowanie aerografem, pynldzlem bym sie bawił bawił porobił zacieków i bym relingi pokrzywił



na którymś forum znalazłem porównanie że aerograf dla modelarza jest jak przedłużenie pewnej części ciała w sumie sie nie dziwie że ktoś tak to ujął

dobra reszta słitfoci









nie biadolić o zbyt luźnych linach na dźwigach bo postąpiłem zgodnie z instrukcją obsługi produktu (don't glue) i zrobiłem ruchome

reszta złomu gotowa do montażu



zostało:

1. dopieścić kadłub (druga warstwa)
2. upaćkać wszystko olejami
3. zmontować do kupy
4. bandery - już robiłem testa z folią spożywczą, całkiem smacznie wychodzi
5. olinowanie
no właśnie w kwestii olinowania to inspirację będę czerpał z kostasa

http://www.finewaterline.com/pages/gallery/battleships/kkscharnorst39/kkscharnhorst39.htm

pełno ujęć z każdej strony więc coś tam podziałam
6. woda
7. zmacić na koniec
8 NAJWAŻNIEJSZE GALERIA

ogólnie jak Stasio listonosz sie nie będzie obijał i nie zgubi po drodze still watera i water effecta to w czerwcu powinienem się wyrobić

edit

z listy skreślić punkt 1

sry za tło ale znowu sie gdzieś zapodziało w klamotach na biurku








Witam, coś słabo maskowałeś bo jest masa niedomalowań,
szczególnie to widać na pokładowej drobnicy...

Pozdrawiam

jest masa niedomalowań,
szczególnie to widać na pokładowej drobnicy...


no jak by to powiedzieć lubię lepić okręty ale najbardziej wkurza mnie maskowanie pokładu przy malowaniu drobnicy więc drobnicę sobie opendzlowałem więc stąd te niedomalowania w obawie przed podcieknięciem na pokład, jedynie barbety poszły z fukawki z burtami

Ale obiecuje że na przyszłość bardziej się wysilę a teraz to trudno musi już tak zostać

Ale obiecuje że na przyszłość bardziej się wysilę a teraz to trudno musi już tak zostać
Nie bardzo rozumiem czemu musi tak zostać
Jeśli chcesz robić modele na poziomie to zmień podejście,
bo jak widzę szykuje się następny model zrobiony na odwal się...

Pozdrawiam
kuniec zapraszam do galerii

http://www.mikromodele.fora.pl/okrety-ships,9/g-scharnhorst-1-700-operacja-paderborn,3910.html#42926



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Scharnhorst 1:700 Tamiya
singulair.serwis