|
Sebastian Ridel - Cree & Dżem
singulair.serwis |
Jak myślicie czy przypadkiem Cree nie gra już lepiej od obecnego Dżemu ?
Jest to równie wdzięczny temat do refleksji jak relacja pomiędzy Clepardią a Prądniczanką w krakowskiej lidze okręgowej.
Ten zespół jest bardzo słaby niestety, na koncercie wynudziłem się maksymalnie, czemu coś, gdzie nie ma jakiegoś jamowania, czy długaśnych improwizacji jest nazywane blues rockiem, czy nawet southern rockiem, jak to zwykły pop przecież 
Bo to syn Riedla, a mówili, że Riedel gra blues-rock. Natomiast nie powiedziałbym, żeby wyznacznikiem blues-rocka było jamowanie i długaśne improwizacje.
Jak myślicie, czy syn sąsiada Boba Marleya jest lepszy od Boba Marleya w zbieraniu bananów?
Ogólnie słabe Cree 
|
|