|
Sezon srezon
singulair.serwis |
W niedzielę zaczynamy się znowu bawić. Pytanie jest jedno i zasadnicze:
Co z bramkaaaarzem?
Bierzemy tego Malana, czy nie? Bo nie chcę, by chłopak krzywił się na mnie w przyszłości.
Dwa tygodnie temu w Hydro Tomek mówił, że z tą kontuzją będzie jeszcze przynajmniej 2-3 miesiące pauzował, więc wg mnie nie ma co kombinować tylko brać.
to mam wrócić do gry w polu? Bo już mi się zaczynało podobać na bramce  Dajcie znać dzisiaj bo jeśli mam stać na bramce to muszę sobie jeszcze załatwić rękawice - ostatnie nie dały rady.
Robsonowski, jak widzisz proces podejmowania decyzji jest strasznie leniwy 
Najlepiej byłoby, żebyś stanął w niedzielę na bramce. A po meczu zobaczymy jak to wygląda i czy rzeczywiście warto ściągnąć Malana.
zapodajmy trochę świeżej krrrrwiii!
realnie patrząc faktycznie dobrze byłoby trochę świeżej krwi, pytanie tylko czy na bramce? To co nam najbardziej szwankuje to rozegranie. Nie ma kogoś kto potrafiłby uspokoić grę, rozegrać, w odpowiednim momencie przyspieszyć... Jeżeli nie mamy kandydata na tą pozycję to mogę spróbować się na nią przestawić, ale nie gwarantuję efektów w krótkim czasie.
W takim razie załatwię sobie na jutro rękawice i liczę na owocną dyskusję po meczu.
Czyli jednym słowem musiałbyś zagrać na obronie, bo za rozegranie przy naszych możliwościach taktycznych musi się brać obrońca.
Musisz Knebelku nad matematyką popracować, bo to zdecydowanie więcej niż jedno słowo. 
Dopiero zauważyłem, że Robson został symulantem. Brawo!
Ja jestem za wszelkimi zmianami, bo ostatnio gramy tak, że gorzej już się nie da. Nie zaszkodzi jednak żeby Tomek wypowiedział się ostatecznie czy chce i czuję się na siłach żeby grać z nami. Tomeczku jak to z tobą jest? Czekamy na poważną deklarację - albo bronisz albo nie bronisz - nie ma żadnych wymówek i półśrodków.
Nie wiem czy pytanie Mleczka przez forum ma sens, skoro ostatnia jego aktywność jest z 24 grudnia.
W najbliższą niedzielę będę bronił
No i jasna sprawa.
W tej sytuacji zastanówcie się tylko czy lepiej, żeby Robson grał w ataku, czy może na obronie i próbował rozgrywać? A w ataku Michał? Ja osobiście bym nie ryzykował z gwałtownym przekwalifikowywaniem Robsona i walnął go tradycyjnie do ataku, gdzie może spróbowalibyśmy grać mu trochę piłek na środek na zastawę.
W najbliższą niedzielę będę bronił
To się dobrze składa, bo nie jestem pewien czy uda mi się dotrzeć na mecz w tą niedzielę.
Ja też osobiście bałbym się teraz grać w obronie, ale spróbowałbym grać takiego cofniętego napastnika, żeby móc też brać udział w rozegraniu. Tylko wtedy musi też któryś z obrońców wyżej podejść.
Czyli:
Atak: Robson, Doktór, Knedel, Pączuch Obrona: Micho, Michał, Sławek, Fiałek, Wojtek Bramka: Tomek
|
|