Służby coraz częściej inwigilują Polaków
singulair.serwis |
Alarmujące dane. Służby coraz częściej inwigilują Polaków
Polska, po raz kolejny, pobiła europejski rekord w liczbie informacji zbieranych o Polakach na podstawie połączeń telefonicznych. W 2011 roku służby wnioskowały o dane dotyczące naszych połączeń telefonicznych ponad 1 mln 850 tys. razy - informuje portal tvn24.pl. Alarmujące statystyki, które przygotował Urząd Komunikacji Elektronicznej ujawnili prawnicy organizacji Panoptykon.
Jak wynika z tych danych liczba wniosków rośnie z roku na rok. W porównaniu ze statystykami dotyczącymi roku 2010 po takie informacje sięgano o pół miliona razy więcej i aż o 800 tys. więcej w stosunku do roku 2009. Fundacja Panoptykon odkryła, że w 2009 roku policja, sądy, prokuratura i służby ponad milion razy zbierały wiedzę o Polakach jaką można wyczytać z informacji o połączeniach telefonicznych. Już wtedy to był rekord na skalę Unii Europejskiej - czytamy na stronach tvn24.pl.
- Te instytucje zwracały się do operatorów sieci komórkowych i stacjonarnych przede wszystkim o wykaz połączeń, czyli bilingi. Ale także o miejsce, w którym znajdował się abonent, gdy jego komórka logowała się do BTS-u, czyli stacji bazowej. O moment rozpoczęcia połączenia i czas jego trwania. Pytania dotyczyły też wysyłanych smsów – tłumaczy dr Zbigniew Rau, były wiceszef MSWiA i oficer policji.
Obecnie dziewięć służb może stosować podsłuchy, podgląd itp. Mogą to robić tylko za zgodą sądu dla wykrycia wymienionych w odpowiednich ustawach najgroźniejszych przestępstw oraz gdy inne środki są nieskuteczne. Prasa często donosi o nieprawidłowościach.
Dziś operatorzy muszą na własny koszt i na każde żądanie udostępniać służbom billingi, także online. Mają też nakaz najdłuższego w UE czasu przechowywania danych - przez dwa lata. W ubiegłym roku uprawnione organy, w tym m.in. tajne służby, pytały o te dane 1,4 mln razy - co jest rekordem w UE. Po te dane sądy sięgają nawet w sprawach rozwodowych, co jest sprzeczne z dyrektywą UE. Zdaniem organizacji pozarządowych służby nadużywają swego prawa i nie liczą się z konstytucyjną ochroną prywatności obywateli.
- Polskie prawo nie zabezpiecza obywateli przez nieuzasadnioną inwigilacją. Każdy z nas może znaleźć się na celowniku służb specjalnych, policji czy prokuratury, nawet nie będąc tego świadomym – uważa szefowa Fundacji Panoptykon Katarzyna Szymielewicz.
PO POkazuje swoje prawdziwe oblicze
:-(