Wyszedł od lekarza i zmarł przed szpitalem
singulair.serwis |
Wyszedł od lekarza i zmarł przed szpitalem
dzisiaj, 06:47 NP / TVN24
Rodzina 50-letniego mieszkańca Torunia oskarża lekarzy o zlekceważenie jego stanu zdrowia. Mężczyzna trafił do szpitalnego oddziału ratunkowego z objawami duszności. Po zbadaniu lekarz uznał, że pacjent jest zdrowy i może wracać do domu. Tuż po wyjściu z izby przyjęć mężczyzna zmarł.
Bogusław Budziński pocił się i miał duszności. Taksówką pojechał na izbę przyjęć do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. - Lekarz kazał zrobić mu EKG i iść do domu, to jest karygodne – uważa syn pana Bogusława. Mężczyzna zmarł kilkadziesiąt metrów od izby przyjęć.
To nasza polska rzeczywistość. 