|
22.11.2013 Napalm Death
singulair.serwis |
W ostatni piątek (22 XI) byłem w Krakowie na Napalm Death. Z Rzeszowa wybraliśmy się w ośmiu – wynajęliśmy małego busa i w drogę... Sam chciałem kupić bilecik kolekcjonerski (po prostu – lubię ). Ale musiałbym zaryzykować i kupić dopiero przy wejściu. Bałem się, że zabraknie (no w końcu Napalm Death) i będę potem stać przed Kwadratem jak ministrant z puszką, czekając na okazję... Suma summarum dzień wcześniej poleciałem do empiku i kupiłem... dla pewności. Kiedy weszliśmy do środka, myślałem, żem dni pomylił. PUSTKI!!! Wokalista z Toxic Bonkers musiał błagać ludzi, żeby podeszli do barierki, bo całej nie pokryli. Za nimi pląsało pięciu kolesi. I tyle. Reszta się na razie piwem zagrzewała i z niedowierzaniem patrzyła po klubie. Kiedy wyszedł na scenę Barney, znalazło się trochę więcej ludzi... Pokryli barierkę i parę osób ustawiło się bezpośrednio za pierwszym rzędem. Kumpel mówił, że na Onslaught i Masterze było podobnie. O co chodzi? Czy tak mało ludzi już słucha metalu? A może chodzi o kasę? 70 zł to dwa CD. Można przecież jakoś sobie kasę wygospodarować. Może jestem stary i pamiętam, że jak dawniej rzucili już jakimś koncertem, to ludzie pchali się do klubów, choć miejsca brakowało. Potrafili turlać się pociągami – wtedy nikt busów nie wynajmował. Faktem jest to, że dziś mamy większy wybór, a to rozleniwia. Koncerty na DVD na wyciągnięcie ręki, a wówczas, jak ktoś dostał którąś z kolei kopię na VHS'ie z wersją, na której tylko co jakiś czas rozpoznawało się koncert, bo takie było zniekształcenie obrazu i dźwięku, to i tak uważał się za błogosławionego... i wzbudzał podziw  Tak się zastanawiam, czy Napalm Death w ogóle zarobił cokolwiek na tym koncercie. Boję się, że na podróż ledwie starczy... 
O co chodzi? Czy tak mało ludzi już słucha metalu? Tydzień wcześniej byłem w tym klubie na koncercie Death To All i był komplet, przed koncertem skończyły się bilety...
To może już nazwa Napalm Death nie robi takiego wrażenia... Myślałem, że co jak co, ale Napalm taki mały klub wypełni po brzegi...
To może już nazwa Napalm Death nie robi takiego wrażenia... Myślałem, że co jak co, ale Napalm taki mały klub wypełni po brzegi... Może być... z drugiej strony teraz koncert goni koncert i może ludzie mają problem z finansami...
dnia 26 Lis 2013, 05:02, w całości zmieniany 1 raz
|
|