ďťż

Rewelacja! Tobias stworzył dzieło epickie(prawdziwa orkiestra cudownie się komponuje), pełne kapitalnych wokali(co ciekawe, w ogóle nie ma Jorna Lande), dumnie broniące gatunku. Miejscami album przypomina dokonania Trans Siberian Orchestra, co niewątpliwie wyróżnia płytę. Biorąc pod uwagę ostatnie dokonania Edguy, mam wrażenie że 90% dobrych pomysłów Tobias przeznacza na Avantasia. Jeden jedyny zgrzyt to "eurowizyjny" singiel Sleepwalking, po usłyszeniu którego byłem pełen obaw co do albumu. Na szczęscie - to jedyny słaby utwór. Kawał doskonałego, epickiego symphonic metalu.


Słucham tego trzeci raz. Dobry materiał, aczkolwiek myślę, że fani Avantasii 1 i 2 będą rozczarowani.
Tak czy inaczej płyty słucha się dobrze. Świetny jak zwykle Biff!
A mi się wydaje, że fani Avantasii 1 i 2 polubią ją bardziej niż poprzednią płytę.
Ja tę płytę niemal pokochałem. Za wyjątkiem singla oczywiście.



A mi się wydaje, że fani Avantasii 1 i 2 polubią ją bardziej niż poprzednią płytę. Mnie się na pewno bardziej podoba, niż to, co Tobias robił ostatnio. Z ostateczną opinią się wstrzymam jednak - mam teraz cholernie dużo ważniejszych dla mnie albumów do obwąchania, więc Avantasia leży i czeka.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Avantasia - Mystery of Time
singulair.serwis