ďťż

Blondie to amerykański zespół kojarzony przede wszystkim z nowojorskim klubem CBGB (a więc i z punkiem, choć to dość kontrowersyjne), muzyką rockową, a potem nowofalową (to w dużym uproszczeniu). Grali proste, żywiołowe, melodyjne piosenki. Tu muszę przyznać, że, jakkolwiek muzyka interesuje mnie od wielu lat, jednak konteksty działalności zespołu i jego powiązania nigdy nie były dla mnie dostatecznie jasne. Może ktoś pomoże?

Grupa powstała w roku 1974 z inicjatywy wokalistki Debbie Harry (charakterystyczna fryzura, mocny głos i duża charyzma sceniczna) i gitarzysty Chrisa Steina. Potem do zespołu dołączyli perkusista Clem Burke i klawiszowiec Jimmy Destri. Rolę basisty pełnili najpierw Gary Valentine, potem zaś Nigel Harrison. W grupie znalazło się miejsce także dla drugiego gitarzysty, Franka Infante'a (odpowiedzialnego za solówki; był lepszym gitarzystą niż Chris). Nagrali szereg dobrych płyt, wypromowali kilka dużych przebojów i kilka mniejszych. Blondie rozpadło się w 1982 roku z powodu choroby Chrisa Steina. Reaktywacja nastąpiła w 1997 roku.

Skład:
Obecny skład zespołu*:
Debbie Harry – wokal prowadzący (1975-1982, od 1997)
Chris Stein – gitara, gitara basowa (1975-1982, od 1997)
Clem Burke – perkusja, wokal wspierający (1975-1982, od 1997)
Leigh Foxx – gitara basowa (od 1997)
Matt Katz-Bohen – instrumenty klawiszowe (od 2008)
Tommy Kessler – gitara (od 2010)

Byli członkowie zespołu:
Gary Valentine – gitara basowa, gitara (1975-1977, 1997)
Jimmy Destri – instrumenty klawiszowe, wokal wspierający (1975-1982, 1997-2003)
Frank Infante – gitara, gitara basowa, wokal wspierający (1977-1982)
Nigel Harrison – gitara basowa (1977-1982)
Eddie Martinez – gitara (1982)
Kevin Patrick – instrumenty klawiszowe (2004-2007)
Paul Carbonara – gitara (1997-2010)

* - o ile Blondie będzie jeszcze występować, bodaj dwa lata temu Clem w wywiadzie mówił, że zespół ma zakończyć działalność.

Dyskografia:
Blondie (1977)
Plastic Letters (1977)
Parallel Lines (1978)
Eat to the Beat (179)
Autoamerican (1981)
The Hunter (1982)

No Exit (1999)
The Curse of Blondie (2003)
Panic of Girls (2011)
Ghosts of Download (2014)

Blondie (1977) to niezła płyta, pełna żywiołowych, nieskomplikowanych piosenek. Jej następczyni jest trochę gorszą kopią. Plastic Letters (1977) to chyba najsłabsza płyta ze wszystkich wydanych w pierwszym okresie działalności, no w każdym razie nie przyciąga zbytnio uwagi. Raczej nudna. Za najważniejszą uchodzi Parallel Lines (1978), z której pochodzi szereg hitów (dyskotekowe Heart of Glass, One Way or Another zmasakrowane niedawno w koszmarnym coverze, Sunday Girl w stylu lat 60.), jak również tak ciekawy utwór jak Fade Away And Radiate, w którym zagrał Robert Fripp. Jednakże w moim odczuciu Eat to the Beat (1979) prezentuje wyższy poziom (jest luźniejszy i bardziej eklektyczny, zawiera wpływy muzyki reggae - Die Young Stay Pretty, muzyki z lat 60. - Slow Motion, hardrocka - The Hardest Part i kołysankę - Sound-a-sleep). To w okresie PL i EttB Blondie zdobyło wielką popularność. Na kolejnych płytach zespół próbował poszukiwać w innych obszarach muzycznych i zaczął eksperymentować z jazzem, znacznym wykorzystaniem instrumentów dętych, orkiestry, pojawiły się nawet wstawki rapu. Uważam zresztą, że Autoamerican (1981) i The Hunter (1982) muzycznie stoją znacznie wyżej od poprzedniczek, nawet jeśli są mniej odkrywcze (a tamte są?) Zespół tracił publiczność (odwrócenie się tzw. starych fanów), miał problemy finansowe, a atmosfera w grupie zepsuła się (coraz częściej przedstawiano grupę jako Debbie+reszta). W dodatku Chris zapadł na ciężką chorobę i Blondie zakończyło działalność.

Płyt powstałych po ponownym zejściu się zespołu słuchałem mało, zwłaszcza The Curse of Blondie (nie odpowiada mi za bardzo elektroniczne brzmienie). Tyle mogę powiedzieć, że eklektyczne No Exit trzyma niezły poziom, Panic of Girls jest dosyć przeciętne (choć ma kilka fajnych momentów, np. cover Beirutu Sunday Smile), Ghosts of Download można przesłuchać, ale nie zostaje w pamięci na dłużej i raczej nie polecam.

Zespół umieściłem w dziale rockowym, bo przeważnie z tym gatunkiem się kojarzy (nieważne, że jest to przystępne granie, popularne, a muzycy nagrywali piosenki w stylu disco, reggae, jazzu, wszędzie można spotkać się z opinią, że to "zespół rockowy").

Największe hity (Dreaming, Heart of Glass, Maria, The Tide Is High, Rapture, Atomic) zapewne każdy słyszał, więc polecę tu mniej znane, a godne uwagi nagrania:

The Hardest Part
https://www.youtube.com/watch?v=vEjCDriXwnI
Fade Away And Radiate
https://www.youtube.com/watch?v=p2QRk6fOLYA
Shayla
https://www.youtube.com/watch?v=mYOEMC01PMY
Island of Lost Souls
https://www.youtube.com/watch?v=N7gqErYW0K0
Faces
https://www.youtube.com/watch?v=oY-0Y7di-oA
Orchid Club:
https://www.youtube.com/watch?v=rZv6b0munZk

Od siebie dodam, że to jeden z pierwszych zespołów, jakimi zacząłem się świadomie interesować (koło 2008) i znajomość którego ułatwiła mi zapoznawanie się z ciut ambitniejszą muzyką. Do nagrań z 1979-82 wciąż chętnie wracam.


Po co sobie zawracać głowę mocno podrzędnym graniem?
W ogóle zauważyłem, że ostatnio na tym forum głównie o takim się rozmawia...
Che nie bądź taki elitarny, przecież Blondie to jest jedna z lepszych kapel w swojej kategorii (albo chociaż byli w pewnym okresie).
Fripp zagrał u nich solówkę


No dobra, ale powiedzcie z ręką na sercu- słuchacie Blondie?
Tak, od czasu do czasu, jak chcę sobie posłuchać jakiegoś lajtowego popu to jednym z wyborów jest Blondie, Parallel Lines to bardzo dobry album jest.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Blondie
singulair.serwis