ďťż

Clutch - jedna z najciekawszych, najoryginalniejszych i najlepszych kapel w gatunku. zaczynali w 1993 roku albumem "Transnational Speedway League: Anthems, Anecdotes, and Undeniable Truths", który jednak ciężko włożyć do szufladki "stoner"; to bardziej eksperymenty z hard rockiem, noise rockiem, rockiem alternatywnym czy cuś. kolejny album, "Clutch", to ciekawa koncepcja - bluesrockowe riffy i patenty w trochę kwasowym, a trochę kosmicznym klimacie. dopiero trzecia płyta - "The Elephant Riders" - definiuje jako tako styl Clutch. mocne, rockowe grańsko, oparte zarówno o najlepszego gatunku hard rock, jak i o blues rocka, zagrane z niesamowitym wyczuciem i kopem. najwięcej tego kopa mamy na "Blast Tyrant", ogólnie uznawanym za ich najlepszy album.
na następnych albumach panowie nieco zeszli z tonu, płynąc coraz mocniej w kierunku blues rocka, ale ciągle zachowując klasę, czego przykładem może być "Robot Hive/Exodus", niewątpliwie jeden z ich najlepszych albumów.
ostatnia jak na razie płyta, "Strange Cousins from the West" z 2009 roku, jest już totalnie spokojna, wyciszona, ale nadal znakomita.
trochę linkaczy:
http://www.youtube.com/watch?v=kx6FV2qR2TY
http://www.youtube.com/watch?v=Z78PjvfCVTQ
http://www.youtube.com/watch?v=2eepsCXpLY4
http://www.youtube.com/watch?v=HDoKyzHzP14
http://www.youtube.com/watch?v=VGl2OlV64kg


Znam Blast Tyrant i płytka jest okej, chociaż nie wiem co by tam miało być oryginalnego. W sumie chłopaki fajnie sobie grają, ale jak się patrzy na to z nieco dalszej perspektywy wychodzi, że to jest połączenie stoneru, który, co by o nim nie mówić, jest muzyką o nikłej wewnętrznej różnorodności z kompletnie podrzędnym blues rockiem.

Kapela jak na dzisiejsze czasy jest fajna, tylko, że to jest trochę więcej niż poziom grania w knajpach. Nie rozumiem czym się tu jarać.

chociaż nie wiem co by tam miało być oryginalnego.
to wymień parę podobnych kapel w gatunku.

bo słyszałeś tylko jedną płytę?
chociaż nie wiem co by tam miało być oryginalnego.
to wymień parę podobnych kapel w gatunku.

Z tego gatunku? Przecież stoner rock/metal opiera się na zrzynaniu z różnych Blue Cheer, UFO (z czasów Boltona), Groundhogs i innej muzie sprzed czterdziestu lat. Nie ma w niej nic oryginalnego i Clutch nie jest tutaj wyjątkiem. dnia Nie 13:27, 05 Luty 2012, w całości zmieniany 1 raz



bo słyszałeś tylko jedną płytę?

A ile mam słuchać płyt tego typu kapel? Jedna w zupełności wystarczy
chociaż nie wiem co by tam miało być oryginalnego.
to wymień parę podobnych kapel w gatunku.

Z tego gatunku? Przecież stoner rock/metal opiera się na zrzynaniu z różnych Blue Cheer, UFO (z czasów Boltona), Groundhogs i innej muzie sprzed czterdziestu lat. Nie ma w niej nic oryginalnego i Clutch nie jest tutaj wyjątkiem. to powiedz mi od kogo zrzyna Clutch, bo jestem poważnie ciekawy
a o oryginalności pisałem w ramach gatunku, więc nadal - jak na stoner, Clutch jest jednym z najbardziej oryginalnych zespołów


zakładając, że trzepią w kółko to samo - owszem, ale Clutch nie trzepie w kółko tego samego

to powiedz mi od kogo zrzyna Clutch, bo jestem poważnie ciekawy
a o oryginalności pisałem w ramach gatunku, więc nadal - jak na stoner, Clutch jest jednym z najbardziej oryginalnych zespołów

No proszę Cię W ramach gatunku retro art rock taki Wobbler też jest "oryginalny". Tylko, co z tego?

Wiesz, nie mówię, że stoner to zła muzyka, przeciwnie, uważam, że to jedna z ostatnich sensownych rzeczy, jakie ostały się w rocku. Tylko, że o jakiejkolwiek oryginalności możemy mówić może w wypadku Radiohead, Molvaera, Ulver, albo Toola, a nie zespołów, które klepią rocka z przełomu lat 60' i 70', dodając do niego nowe brzmienie gitary i jakąś tam domieszkę wczesnych lat 90' (głównie ALice in Chains i Pantery).

Clutch jest tak naprawdę zespołem retro rockowym. Może nie aż tak wprost jak np. Graveyard, albo Big Elf, ale też. I mówienie o oryginalności, nawet względnej, w wypadku tego zespołu to nieporozumienie. dnia Nie 13:55, 05 Luty 2012, w całości zmieniany 1 raz

Wiesz, nie mówię, że stoner to zła muzyka, przeciwnie, uważam, że to jedna z ostatnich sensownych rzeczy, jakie ostały się w rocku. Tylko, że o jakiejkolwiek oryginalności możemy mówić może w wypadku Radiohead, Molvaera, Ulver, albo Toola, a nie zespołów, które klepią rocka z przełomu lat 60' i 70', dodając do niego nowe brzmienie gitary i jakąś tam domieszkę wczesnych lat 90' (głównie ALice in Chains i Pantery).
No proszę Cię W ramach gatunku retro art rock taki Wobbler też jest "oryginalny". Tylko, co z tego?

http://www.youtube.com/watch?v=nXz3Z-6eoQs&feature=related
A od kogo zrzyna Gienek Loska? No podaj mi jeden, dwa zespoły. Nie podasz? No widzisz. I co, uważasz, że jego muzyka jest oryginalna?
źle mnie zrozumiałeś, ja powaznie pytałem

dlatego mówię - oryginalny w swoim gatunku. poczuj różnicę przecież nie mówię, że Clutch jest jednym z najoryginalniejszych zespołów rockowych w ogóle.
to z tego, że mogę tak stwierdzić i jeśli ktoś lubi retro rock, to to będzie dla niego rekomendacja?

źle mnie zrozumiałeś, ja poważnie pytałem

To była poważna odpowiedź. Nie da się wskazać kilku kapel, można wskazać całe gatunki takie jak klasyczny blues rock, heavy psychodelic, desert rock, hard rock, southern rock, czy heavy metal. dnia Nie 14:15, 05 Luty 2012, w całości zmieniany 3 razy
ten pierwszy kawałek przypomina bardzo La Grange ZZ Top:

brodacze
http://www.youtube.com/watch?v=Vppbdf-qtGU

klacze
http://www.youtube.com/watch?v=kx6FV2qR2TY

pozostałych nie włączylem

Ale to jest semantycznie bez sensu. Oryginalny w nieoryginalnym gatunku? To jak biedny miedzy miliarderami. Miła zabawa słowna, ale nie wiele ona znaczy w gruncie rzeczy.
skoro kapela X zalicza się do gatunku Y, ale brzmi na tle innych kapel gatunku Y unikalnie, można stwierdzić, że nikt inny nie gra jak X - to czemu nie można powiedzieć, że X jest zespołem w gatunku Y oryginalnym? jakie znaczenie ma fakt, że gatunek jest wtórny?
Co sądzicie o nowej płycie Clutch (jeśli ktoś tu słuchał )? Natknęłam się całkiem przypadkiem, bo wcześniej nie słyszałam o tym zespole i właściwie całkiem przypadło mi to do gustu. Granie niby wcale nie specjalne, a jednak wciąż i wciąż wrzucałam play. Zwłaszcza do jazdy samochodem się świetnie nadaje. Dobra płyta według mnie, całkiem przyjemnie spędziłam z nią czas.
Miałem zgryz z tą płytą, nie mogłem się jakoś do niej przekonać. W końcu zaskoczyło, ale nie jaram się nią tak mocno, jak jarałem się cztery lata temu "Strange Cousins from the West". Jest po prostu bardzo porządna. Szamanko, bardzo mocno polecam Ci "Blast Tyrant", bo to jest absolutne opus magnum Clutch
"Blast Tyrant" chciałam sprawdzić przy najbliższej okazji
Ostatni Clutch rządzi!
Płyta 2013 roku



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Clutch
singulair.serwis