ďťż

Czy śmierć jest poniżająca? Można robić jaja, ale można też pisać serio. Najlepiej w kontekście wielokulturowym.


Śmierć jest poniżająca i chwalebna zarazem.
To były jaja, czy serio?
Jak ktoś umrze to i tak ma wyjebane.



Jak ktoś umrze to i tak ma wyjebane.
Jak to? A co z niebem i piekłem?

To były jaja, czy serio?

To były jaja i na serio zarazem.
Śmierć często jest symbolicznie przywoływana w fazie preliminalnej obrzędów przejścia. Człowiek symbolicznie umiera, aby narodzić się jako nowa osoba, z nowym statusem społecznym. Śmierć może wtedy nastąpić w postaci omdlenia, upadku, wycieńczenia itp. W Kulturach pozaeuropejskich może się to wiązać z okaleczaniem ciała (subincyzja, kastracja, skaryfikacja itp.) Po tj fazie następuje wyłączenie za społeczeństwa, faza liminalna. Jednostka "nie istnieje", by później narodzić się na nowo. Jeśli chcemy to rozpatrywać pod kontem poniżania, to śmierć może mieć w tym wypadku taki charakter. Człowiek wiódł wcześniej gorsze życie, był gorszą jednostką, teraz umiera, by narodzić się jako ktoś lepszy.
Nie zaimponujesz nam pisząc "trudne" słowa, więc się nie wysilaj (i wysilaj zarazem).
nie mam zamiaru Wam imponować i to nie są wcale trudne słowa...

To były jaja, czy serio?

To były jaja i na serio zarazem.

Skąd wiedziałem, że dokładnie tak będzie wyglądała odpowiedź?
W obliczu faktu, że śmierć jest chyba jedyną rzeczą łączącą wszystkich ludzi na tej planecie to jest na tyle uniwersalna, że ciężko by ją nazwać poniżającą. Abstrahując już od śmierci w ujęciu symbolicznych rytuałów przejścia, które tyle mają z prawdziwą śmiercią ile na kartce papieru jej przyporządkują jacyś antropologowie-szarlatani, mówić ,że śmierć jest poniżająca to jakby powiedzieć, że księżyc jest poniżający.
Napisałam, że "może być" poniżająca, jeśli chodzi o śmierć symboliczną. Wiadomo, że ma mało wspólnego, jednak jakieś powiązanie jest.

Co do poniżającej śmierci normalnej to faktycznie jest to niemożliwe. No, chyba, że ktoś umiera w sposób niegodny, poniżony przez kogoś.
Samą śmierć trudno nazwać poniżającą, z racji tego, że to jest zjawisko uniwersalne. Poniżające są często zjawiska poprzedzające śmierć, np. choroba odbierająca władze umysłowe, ból uniemożliwiający normalne funkcjonowanie, czy utrata sił fizycznych.

To były jaja, czy serio?

To były jaja i na serio zarazem.

Skąd wiedziałem, że dokładnie tak będzie wyglądała odpowiedź?

Bo to było oczywiste i nieoczywiste zarazem.

nie mam zamiaru Wam imponować i to nie są wcale trudne słowa...

dlatego napisałem "trudne", a tak sobie możesz tłumaczyć, a fakt jest taki że chcesz nam wejść w doopy żebyś mogła pisać że Nirvana jest spoko i żeby nikt po tobie nie jechał.

Jak ktoś umrze to i tak ma wyjebane.
Jak to? A co z niebem i piekłem?

Miałem na myśli fakt, że ma już (chyba) kompletnie gdzieś ziemską część - a więc poniżenie bądź nie, wszak to chyba głównie u nas funkcjonuje - zresztą, niektórych fakt, że trafili do piekła by nie poniżył - to jest względne. No i zostaje kwestia innych religii - przecież równie dobrze możemy skończyć w którymkolwiek ze światów wyznaniowców, wszak nigdy nie wiemy gdzie tak naprawdę jest ta 'jedyna, prawdziwa' - a może jej nawet nie być. Za dużo opcji. dnia Śro 14:24, 20 Luty 2013, w całości zmieniany 1 raz
Smierc jest ponizajaca,ale tylko dla zajaca. Czlowiek nie wyrzadza tej planecie wlasciwie zadnego dobra, pozytku. Taki zajac to znacznie wazniejszy element fauny i flory od czlowieka, ktory tylko wszystko rozpierdala, bo przeciez planety moze zmieniac jak rekawiczki.

Tym samym smierc jest ponizajaca dla zajaca, ktory musi zdychac na rowni z czlowiekiem, ktorego znikniecie z tej planety byloby dla niej wielka laska.

Sam bym sie z tego powodu jak najszybciej zabil, ale sie boje.

księżyc jest poniżający.

Troche jest ponizajacy, to taki kawal skaly i piachu, ktory widzial z nieba wszystko co sie dzialo na Ziemi, zatem jest od nas duzo madzejszy, a przynajmniej znacznie lepiej poinformowany na temat nas samych.

Jego surowa madrosc bardzo uwlacza ludziom.
Pal licho śmierć. Ja się zastanawiam właśnie, czy ze skrzyżowania doga z jamnikiem powstałby dog przegubowy, czy mały dożek na krótkich nóżkach i która wersja byłaby bardziej dla psa poniżająca.

Pal licho śmierć. Ja się zastanawiam właśnie, czy ze skrzyżowania doga z jamnikiem powstałby dog przegubowy, czy mały dożek na krótkich nóżkach i która wersja byłaby bardziej dla psa poniżająca.

Niezle masz dylematy. Interesujesz sie psami, czy to taka jednorazowa zagwostka?
Wizja tych krótkich nóżek jest przerażająco śmieszna. A może przegubowy dog na krótkich nóżkach? dnia Śro 16:12, 20 Luty 2013, w całości zmieniany 1 raz

Smierc jest ponizajaca,ale tylko dla zajaca. Czlowiek nie wyrzadza tej planecie wlasciwie zadnego dobra, pozytku. Taki zajac to znacznie wazniejszy element fauny i flory od czlowieka, ktory tylko wszystko rozpierdala, bo przeciez planety moze zmieniac jak rekawiczki.

Tym samym smierc jest ponizajaca dla zajaca, ktory musi zdychac na rowni z czlowiekiem, ktorego znikniecie z tej planety byloby dla niej wielka laska.

Sam bym sie z tego powodu jak najszybciej zabil, ale sie boje.


Człowiek nie czyni nic dla planety, tylko czym byłaby ta planeta bez człowieka, Czajkowski nie był zającem.
Byłaby niewykorzystana lub kompletna - zależy jak na to spojrzeć.
Ej, Wam też nie odznacza przeczytanych tematów?

Ej, Wam też nie odznacza przeczytanych tematów?

Mi odznacza

Człowiek nie czyni nic dla planety, tylko czym byłaby ta planeta bez człowieka
Czajkowski nie był zającem.

Oczywiscie, Czajkowski byl Czajka. Przeciez to wiadome raczej.
Na to jednak, ze nie byl zajacem - nie mamy dowodow. Z tego co mi wiadomo o Czajkowskim jako czlowieku, to byl bardzo z siebie niezadowolony. Mowi sie, ze byl homoseksualista i nie potrafil z tym zyc miedzy ludzmi, ktorzy traktowali to wtedy tak jak nalezy, czyli inaczej niz dzis. Ale kto wie, czy nie wynikalo to z faktu, ze byl zajacem, z kroliczym ogonkiem? Przeciez ozenil sie z kobieta, a z tego malzenstwa wyniknela tylko katastrofa i zaraz sie rozwiedli. Mysle, ze to bylo tak: noc poslubna, obnazaja sie, panna mloda lezy na pleckach, obejmuje Czajke za biodra, nagle czuje puszysta kepke nad posladkami, maca i maca, w koncu widzi, ze Czajka ma kroliczy ogon. Musialo to byc dla niej wielkim szokiem, stad szybkie rozstanie.

Podobnie Scriabin. Wystarczy spojrzec na zdjecie z mojej sygnatury, aby zauwazyc, ze to chrabaszcz. Nawet nazwisko fonetycznie daje taka wskazowke, a wasy sa dowodem wprost namacalnym.

Podobnie Scriabin. Wystarczy spojrzec na zdjecie z mojej sygnatury, aby zauwazyc, ze to chrabaszcz. Nawet nazwisko fonetycznie daje taka wskazowke, a wasy sa dowodem wprost namacalnym.
O nim to chyba nie można powiedzieć by był z siebie niezadowolony.

O nim to chyba nie można powiedzieć by był z siebie niezadowolony.

Wcale mi o to nie chodzilo.

Wcale mi o to nie chodzilo.
Wiem, tylko tak nawiązałem.
Takie wasy to powod do wielkiego zadowolenia.
Śmierć jest następstwem grzechu i jest przekleństwem rzuconym przez Boga na świat za nieposłuszeństwo i pójście za diabłem. Ale tylko do czasu...
Trollingus Obviousus, nowy gatunek Stworzenia Bożego.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Czy śmierć jest poniżająca?
singulair.serwis