ďťż

Od jakiegoś czasu widzę "duchy". Po prostu widzę jakąś nieznaną mi osobę, a gdy do niej podejdę albo się na nią popatrzę to ona znika, no po prostu rozmywa się w powietrzu. Kompletnie nie wiem co mam z tym zrobić Rytuały wszelakiego rodzaju odprawiałam, niestety nic ni pomogło


Spróbuj porozmawiac z ta osoba moze potrzebuje czyjejs pomocy, aby zaznac spokoj. Najlepiej skontaktuj sie z ksiedzem lub medium oni znajda sposob aby ci jakos pomoc. Kiedy widzisz tego ducha ? O okreslonej porze dnia lub miejscu ?
z księdzem nie polecam bo zaraz nazwie cię opętanym o wiele leprze jest medium ale jedynie takie mocne bo reszta to wydasz kasę a efektu żadnego

Spróbuj porozmawiac z ta osoba moze potrzebuje czyjejs pomocy, aby zaznac spokoj. Najlepiej skontaktuj sie z ksiedzem lub medium oni znajda sposob aby ci jakos pomoc. Kiedy widzisz tego ducha ? O okreslonej porze dnia lub miejscu ?

Z KSIĘDZEM???!!! Chcesz żeby wylądowała w psychiatryku i na egzorcyzmie?! :O Polecam skontaktować się z medium (z medium a nie oszustem) z opiekunem duchowym oraz medytować, bo jeśli zdolność wymknie Ci się spod kontroli to może być niebezpieczna I tak przy okazji dla ludzi preferujących księży polecam przeczytanie tego artykułu http://www.tam-gdzie-ziemia-zyje.pun.pl/viewtopic.php?id=484 dnia Śro 17:41, 20 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz


Eee... kondziu napisał to samo, czytaj dokładnie.
I co z tego? Powtórzyć zawsze można to świadczy o tym że się z nim zgadzam w 100% ja na takie wypowiedzi mam alergie bo, dla mnie się to omało nie skończyło tragicznie to raz, a dwa widzę, że milej uwagi zwracać nie można? Nie jestem idealna żeby mi się nie mogło czegoś nie zauważyć. To się każdemu może zdarzyć.
Chodzilo mi o skontaktowanie sie z ksiedzem ktory zna sie na rzeczach, trzeba po prostu miec niestety szczescie... W dzisiejszych czasach wiele jest kaplanow ktorzy tylko dzialaja dla swego zysku. Jeden ksiadz cie zrozumie i pomoze, a drugi moze nazwac cie opetanym i wyslac na leczenie...

Dlatego jezeli nie chcesz wydawac kasy na medium lub nie chcesz poradzic sie klechy to sproboj sam sie skontaktowac z ta zagubiona dusza i porozmawiac. O ile to nie jest zadna zla istota. Upewnij sie rozmawiajac z opiekunem ^^
Dobra, gdzie mieszkasz?
znaczy o kogo ci chodzi SainT
Kościół Katolicki... TO SEKTA!!!! I sami księża o tym nawet nie wiedzą! Dałam wam link żebyście poczytali! :/ Wkleiłabym ale się nie zmieści http://www.tam-gdzie-ziemia-zyje.pun.pl/viewtopic.php?id=484
O patikow Znam zajebiaszczego egzorcyste, wypędzacza duchów i specjaliste od stworzeń z innych wymiarów w naszym świecie. Jak coś, napewno chętnie ci pomoże, i to za darmo
A jeśli masz daleko, mogę się spytać go co masz zrobić i ci wszystko ładnie wytłumacze Gościu ma 20 lat praktyki, więc napewno pomoże.
Duchy i demony po egzorcyzmie wracają jeszcze bardziej wkurzone! Wiem sama po sobie! Tylko że potem już się po egzorcyste nie dzwoni bo się wie, że będzie gorzej... :/ Zresztą jak się jest magiem/czarownicą to można zrobić to samemu! Po co się magią zajmować jeżeli się jej nie używa? Dla żartów? Prawdziwa czarownica/mag potrafią sobie poradzić z takimi rzeczami samemu. dnia Pią 9:41, 22 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Egzorcyzmy to coś najgłupszego, co kiedyś widziałem. Po doświadczeniu mogę stwierdzić, że wystarczy SILNA WOLA oraz SPOTĘGOWANE EMOCJE. Piszę to capslockiem, bo to ważne.
Podam siebie jako przykład:
Jako Chaota mam silną wolę, przy czym kiedyś, gdy wyrządziłem sobie krzywde, zwaliłem to na demony. W dość brutalny sposób kazałem im opuścić moje ciało.
Tydzień nie było ŻADNEGO demona i nie pamiętałem imienia najważniejszego. Tego, którego wchłonąłem. Dopiero po tygodniu chciałem, żeby wrócili i dopiero odzyskałem pamięć co do tego imienia.
Egzorcyści... pfi... Walka z demonami... PHI !
Ludzie. Te stwory są po to, żeby z nimi współpracować, włądać nimi, a nie walczyć...
Prawda...
Mówimy o duchach, nie demonach...
Musisz się tak czepiać?

Egzorcyzmy to coś najgłupszego, co kiedyś widziałem. Po doświadczeniu mogę stwierdzić, że wystarczy SILNA WOLA oraz SPOTĘGOWANE EMOCJE. Piszę to capslockiem, bo to ważne.
Podam siebie jako przykład:
Jako Chaota mam silną wolę, przy czym kiedyś, gdy wyrządziłem sobie krzywde, zwaliłem to na demony. W dość brutalny sposób kazałem im opuścić moje ciało.
Tydzień nie było ŻADNEGO demona i nie pamiętałem imienia najważniejszego. Tego, którego wchłonąłem. Dopiero po tygodniu chciałem, żeby wrócili i dopiero odzyskałem pamięć co do tego imienia.


Tak, zgadzam się tym! Ja sobie również poradziłam sama i miałam polewkę potem, z demona że taki słaby jest, ale teraz wiem, że on nie był słaby to ja miałam cholernie silną wolę ^^ PS: Ale jak wchłonąłeś demona to on jest w Tobie, a jak podstępnie przejmie władzę nad Twoim ciałem? Albo po Twojej śmierci jak już zostanie uwolniony zemści się na Twoim następnym wcieleniu lub na bliskich Ci ludziach?
Noi z tymi demonami to śliska sprawa troche, innym pomagają a innych opętują choć nic im nie zrobili. Ja osobiście bez powodu pare razy zostałam zaatakowana mimo tego, że szufladkuje demonów. Nie mam zdania, bo widzę, że zdania są podzielone i mimo, że ja spotykałam tylko te że tak się wyrażę złe demony nie szufladkuje ponieważ taka różnica zdań na temat demonów może świadczyć o tym, że niektóre demony są złe a niektóre dobre. dnia Pią 15:15, 22 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Się czepiam, bo mówicie że egzorcysta zły, a tu nie o demony tylko o duchy chodzi...
Tylko że ja cały czas tego samego ducha nie widzę. Pojawiają się za każdym razem inne, o różnych porach.
Więc masz zdolność widzenia duchów (trochę zeszliśmy z tematu). Spróbuj się z nimi skontaktować
Duchy, duchami, ale opętanie przez niektóre demony, które a pro po po są duchami (Belial na przykład) egzorcyzm jest tak samo nastawiony. Tak w ogóle duchy są dobre, nawet te poltergeisty. Jeśli ktoś widzi duchy, to chwała mu za to i powinien rozwijać swoje zdolności w odpowiednim kierunku. Na przykład zostać nekromantą
Oj, wściekły duch czasem szuka zemty i próbuje zabić. To nie zawsze jest tak że duch jest dobry... Te zagubione są najbardziej niebezpieczne bo nigdy nie wiadomo co zrobią, co nie? Zresztą zdesperowany duch który chce żyć również może przejąc ciało człowieka na własność, widz słabego człowieka i próbuje opętać w tym celu musi wygrać z duszą i ją wywalić po za ciało przerywając nić łączącą duszę z ciałem. Aczkolwiek najczęściej z tego co słyszałam to duchy przywłaszczają sobie życie kota i sobie żyją jako pieszczochy ludzi, najczęściej pilnując swoich bliskich. Ale nie wiem na ile jest to prawa.
Olimpia - to jest tak, że gdy wchłania się godforme, a nie prawdziwego demona, to ona i tak się odrodzi w Astralu przez wiarę ludzką. Mogę śmiale twierdzić, że wchłonąłem energetycznie całą godformę i został we mnie skrawek jej świadomości. Dlatego się z nią porozumiewam.
Jestem dość starą duszą, dlatego moje następne wcielenie, będzie jeszcze doskonalsze od teraźniejszego, przy czym istnieją małe szanse na wyrządzenie mi krzywdy przez jakiegoś demona.
Może to co piszę czyta się Tobie dość dziwnie, ale poprostu jestem z Tobą szczery.
A może (patikow14) masz zadatki na medium? Może znajdź osobę która by Ciebie uczyła tej sztuki i sam byś pomagał innym w takich przypadkach... Pomyślałeś o tym?

Olimpia - to jest tak, że gdy wchłania się godforme, a nie prawdziwego demona, to ona i tak się odrodzi w Astralu przez wiarę ludzką. Mogę śmiale twierdzić, że wchłonąłem energetycznie całą godformę i został we mnie skrawek jej świadomości. Dlatego się z nią porozumiewam.
Jestem dość starą duszą, dlatego moje następne wcielenie, będzie jeszcze doskonalsze od teraźniejszego, przy czym istnieją małe szanse na wyrządzenie mi krzywdy przez jakiegoś demona.
Może to co piszę czyta się Tobie dość dziwnie, ale poprostu jestem z Tobą szczery.


Dla mnie nie ma rzeczy dziwnych. Ja mam otwarty umysł na wszystko i biorę każdą możliwość pod uwagę
Ostatnio próbowałam skontaktować się z jednym z tych duchów, to później podczas snu zaczął mnie dusić, a jak się obudziłam to miałam otarcia na szyi.
Tak to już jest...
tylko że cię dusiła zmora a nie duch
Może masz rację kondziu. A da się coś z tym zrobić? Bo miałam kilka wpadek z demonami i nie chce aby to się powtórzyło.
Najzwyczajniej ją odpędzić
Ja jak mi się coś takiego zdarza, kiedy widze zmorę automatycznie odzyskuje świadomość we śnie. Czasami wystarcza powiedzieć tylko spier**** ode mnie i wszystko gra
Ja założyłem barierę ochronną za pomocą demona Zavebe w moim umyśle. Napewno działa, ponieważ przyjaciółka po II stopniu reiki chciała podzielić się ze mną energią, ale ta energia się ode mnie odbiła w całości.
Co do zmory, to nigdy takiej nie spotkałem i prawdopodobnie nigdy nie spotkam. Kiedyś jak się obudziłem, to leżałem na prawej stronie i coś mnie przyciskało do łóżka z czego słyszałem jeszcze jak ktoś mi szeptał do ucha słowa w języku enochiańskim(posługują się nim demony i anioły).
Ostatnio próbowałam twojej metody Traveller, ale chyba niestety nie pomogło (albo ja coś robię nie tak), bo teraz gdy zobaczę takową postać to zaczyna boleć mnie głowa jakby ktoś rzucił w nią cegłówką albo czuję się tak jakbym miała zaraz zemdleć. Czy ktoś wie co może mieć z tym wspólnego.
Czekaj, czekaj. Próbowałaś założyć barierę ochronną za pomocą demona? To się nie dziw, jak Cię boli głowa. Najwidoczniej demon Cię wykiwał, albo mu nie pasujesz. Stawiam na to drugie.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  duchy
singulair.serwis