|
Edguy - Space Police
singulair.serwis |
Tracklista:
1. SABRE & TORCH 2. SPACE POLICE 3. DEFENDERS OF THE CROWN 4. LOVE TYGER 5. THE REALMS OF BABA YAGA 6. ROCK ME AMADEUS 7. DO ME LIKE A CAVEMAN 8. SHADOW EATERS 9. ALONE IN MYSELF 10. THE ETERNAL WAYFARER
Jak to Tobias ujął, album jest bardziej pod lata 80' niż same lata 80'. Wszystko fajnie pięknie ale... The Realms of Baba Yaga?! Boję się, że trochę przegiął tym razem. Niemniej - ostatnie albumy Edguya oraz Avantasii zawodu nie sprawiły. Tutaj liczę na fajny miks hard rocka, heavy i jakichś resztek niemieckiego power metalu, który to kiedyś grali i do którego mogliby w końcu wrócic(choć wiadomo, że to się nie stanie).
a tutaj okładka: http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=3019
niezła 
czy ten album to jakies ,,kosmiczne jaja,, czy to bedzie powazna plyta ?,poniewaz tytul,okladka i nazwy urworôw to wyglada jak jakis muzyczny zarcik
A kto za tym zespołem nadąży 
Wszystko fajnie pięknie ale... The Realms of Baba Yaga?! dobre jest jeszcze DO ME LIKE A CAVEMAN 
kroi sie smiertelna dawka niemieckiego kiczu 
kroi sie smiertelna dawka niemieckiego kiczu Ponoć płyta ma być poważna i bardziej w klimacie tych starszych 
Ja w Edguy nie tracę wiary. Z resztą tak jak już pisałem, ostatnia płyta była na prawdę niezła, a kilka kawałków mocno pod lata 80'. 
Ja ostatniej nie przesłuchałem... Pamiętam, że na Wacken non stop "reklamowali" na telebimach "Robin Hooda" i strasznie mnie tym zniechęcili 
Pierwszy utwór z nowej płyty... źle nie jest  http://www.youtube.com/watch?v=Z5TfvbePk_w
dla mnie brzmi jak remake Iron Maiden z lat 80tych na plus rzecz jasna,jestem bardzo kontent.Czekan na full album
No rzeczywiście dość mocno czuć te lata 80'. Choć prawdę mówiąc, na poprzedniej płycie też było tego sporo. Liczę na jeszcze lepszy album niż poprzedni(w mojej opinii dobry).
Niczego sobie ten numer 
Co raz bardziej podchodzi mi ten kawalek,bedzie bardzo dobra plyta.
Drugi utwór
https://www.youtube.com/watch?v=jlshIo29Acw
na razie jeszcze nie komentuję 
Słabiuteńkie. Takie Lavatory Love Machine dla ubogich.
Słabiuteńkie. Takie Lavatory Love Machine dla ubogich. Nie znasz się. 
cholera,boje sie że to plyta dla zakochanych,cos w stylu Quierboys,LA Guns,Pretty Boy Floyd......za duzo melodyjnosci i sweeta,ale mam nadzieje ze to tylko ten kawalek,poniewaz pierwszy ok,trzeba zaczekac z ocenami,az wyjdzie calosc
http://www.youtube.com/watch?v=ogaFcaqFjLY
wrocila nadzieja !!!!!
Sample brzmią cholernie obiecująco. Marzę o tym by usłyszeć Edguy wracający do metalu(ich hard rocka też lubię, ale mniej).
pierwsze odsluchy nic nie wnoszą swiezego..cos jak Age of Joker 2 ale klasyką NWOBHM cuchnie na 100km ale to bardzo dobrze
Super jest ta płyta. Po prostu hit za hitem, a Rock me Amadeus jest wisienką na torcie. Nie mogłem przestać się śmiać, słuchając tego kawałka 
A to czasem nie kower? Byl taki hit w latach 80tych
A to czasem nie kower? Byl taki hit w latach 80tych Tak, tak. To cover Falco - kawałka który słyszałem kiedyś tam dawno temu. Kiedy słuchałem wersji Edguy naszło mnie jakieś takie dziwne wrażenie, że melodię skądś znam. Swoją drogą - kapitalna aranżacja.
Świetna ta płyta  A przy okazji jako nowy użytkownik forum, witam wszystkich serdecznie.
Serwus!
Dobra płyta, słucha się fajnie, jest lepiej niż Age of the Joker.
747 - Strasznie dziwna ta recenzja nowej płyty. Słowa wydają się mówić o płycie nie bardzo dobrej, którą to niewątpliwie charakteryzuje ocena 8/10, a o zwyczajnie przeciętnej. Co do samej zawartości zaś, moje zdziwienie budzi ocena niektórych kawałków. Dla przykładu "The Realms" jest utworem bardzo mocno utrzymanym w stylistyce Edguy, a piszesz, że riffy jak i sposób śpiewania przywodzi na myśl Iron Maiden. Skądinąd - Tobias zawsze był do Dickinsona przyrównywany ze względu na bardzo podobny wokal(np. na Theater of Salvation śpiewał z o wiele większą manierą niż teraz), toteż nie bardzo rozumiem tej uwagi. Nie zgodzę się też, że Defenders of the crown jest przeciągany, ba - to najbardziej "oldschoolowy" Edguy jaki na tej płycie znajdziemy. W Sabre and Torch ja akurat Mety nie słyszę, bardziej Iron Maiden ale to już inna kwestia. Ballada zaś wedle mojej opinii to najsłabszy kawałek na płycie. Tyle z mojej strony 
A wspomniana recenzja tutaj: http://www.metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=937
Ja jeszcze nie przesłuchałem tego materiału. Fragment teledysku słyszałem i w sumie na dniach zamierzam zabrać się za ten album.
Słowa wydają się mówić o płycie nie bardzo dobrej, którą to niewątpliwie charakteryzuje ocena 8/10, a o zwyczajnie przeciętnej. Co do samej zawartości zaś, moje zdziwienie budzi ocena niektórych kawałków. Dla przykładu "The Realms" jest utworem bardzo mocno utrzymanym w stylistyce Edguy, a piszesz, że riffy jak i sposób śpiewania przywodzi na myśl Iron Maiden. Skądinąd - Tobias zawsze był do Dickinsona przyrównywany ze względu na bardzo podobny wokal(np. na Theater of Salvation śpiewał z o wiele większą manierą niż teraz), toteż nie bardzo rozumiem tej uwagi. Nie zgodzę się też, że Defenders of the crown jest przeciągany, ba - to najbardziej "oldschoolowy" Edguy jaki na tej płycie znajdziemy. W Sabre and Torch ja akurat Mety nie słyszę, bardziej Iron Maiden ale to już inna kwestia. Ballada zaś wedle mojej opinii to najsłabszy kawałek na płycie. Tyle z mojej strony To już kwestia gustu 
W Sabre and Torch ja akurat Mety nie słyszę, bardziej Iron Maiden ale to już inna kwestia.
Ja słyszę ,tak od 3:17.
Rzeczywiście zalatuje trochę Metą, choć wcześniej nie miałem takiego skojarzenia.
|
|