ďťż

Rosyth, 11 maja 1940: ORP Orzeł wraca do domu ze swojego szóstego patrolu.

Plastikowy model Mirage plus dedykowane blaszki, kuterek kartonowy, z jakiejś niemieckiej wycinanki.




Więcej zdjęć będzie w poniedziałek na chomikowym blogu.


Witam!
Świetna diorama! Gratulacje!

Pozdrawiam.
witam

jak zwkle calosc rewelacyjna:) pogratulowac
a orzelek to stracil dno, czy plywa w calosci w podstawce?

pozdrawiam
Jacek
a w całości, za leniwa jestem, żeby mu dno odciąć.

Tu jest więcej zdjęć


Pierwsze co zrobię to pogratuluje wytrwałości! Mam owy model również i jak patrzę na jego niedoskonałości, braki oraz błędnie przeskalowane wymiary to mam ochotę go wrzucić do kuchenki mikrofalowej Wycisnęłaś moim zdaniem z tego modelu więcej niż się dało - biję Ci za to pokłon

A teraz trochę czepialstwa
Powierzchnie poziome kiosku były również pomalowane na kolor zielony tak samo jak zbiorniki balastowe. Widać to dobrze na tym zdjęciu:

Więcej zdjęć
Poza tym na prawej burcie, tuż za sterami głębokości był namalowany czerwono-żółty kwadrat (kolory dzielone po przekątnej) - znak rozpoznawczy alianckich oopp.
Trochę też nie rozumiem tych żółtych plam, zacieków na kiosku czy kadłubie - wygląda jakby okręt wracał z operacji "Pustynna Burza"

Mimo to, jest to najlepszy "Orzeł" w czterysetce jakiego widziałem

Pozdrawiam,
Wojtek
Kwadratów nie robiłam, bo by mi ich żółta czerwoność skutecznie rozbiła kolorystyczny efekt całości dioramki. Te kolorowe kwadraty stałyby się niechcianą dominantą kolorystyczną całości, stąd postanowiłam je pominąć.

O zielonym kiosku nie wiedziałam, mój błąd.

Zacieki? nie umiem robić "czystych" okrętów, nie radzę sobie z tym emocjonalnie. Każdy jeden mój model dostaje brud, rdzę i cieniowanie, stąd Pustynna Burza na Orle.
Mnie nie chodzi o same zacieki, gdyż ich obecność, szczególnie na modelu przedstawiającym okręt podczas kampanii wojennej, jest oczywista. Jedynie ten kolor żółty mi się kłóci z całością - bo niby skąd żółty kolor na morzu? dnia Pon 11:23, 18 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
a bo ja podogonie jestem, nie fotograf. I głupie odcienie mi wyszły.
To się umówmy, że to nie zacieki a piasek z plaży - wiatr był mocny, a że okręt szedł blisko brzegu to mu go nawiał dużo na pokład a w niektórych miejscach się skubany poprzyklejał dnia Pon 11:37, 18 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz



A teraz trochę czepialstwa
Powierzchnie poziome kiosku były również pomalowane na kolor zielony tak samo jak zbiorniki balastowe.


A czy cały okręt powyżej linii wodnej nie był już całkowicie pomalowany na szaro ???
Raczej już był. Tak przynajmniej wynika z dostępnych fotek.

Nie był. Zobacz na fotkę którą wstawiłem i na resztę (link pod zdjęciem) - wyraźnie widać różnicę w odcieniach. Są to zdjęcia z magazynu Life z 1940 r. Brytyjczycy nie ingerowali w sposób malowania naszych oopp (Wilka malowanie, prócz oznaczeń alianckich, nie zmieniło się do końca wojny).

Edit (dla leniwych) - tu widać bardzo wyraźnie:
dnia Pon 19:07, 18 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zwracam honor. Jeszcze raz przejrzałem te fotki i istotnie na kiosku i masce działa widać granicę rozdzielenia kolorów na powierzchniach poziomych i pionowych.

Witam, a ja w sprawie tego kuterka, bom szukał takiego. Pamiętasz może kto to wydał ?

Pozdrawiam
Jacek
Schreiber Bogen. Wydali to zarówno jako "4 Fishing Cutters", jak i jako "Fishing Cutter Selma". Selma była w skali 1/100, tamte cztery w 1/250, wszystkie z opcjonalną częścią podwodną.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [G] ORP Orzeł (I): powrót do domu, 1/400
singulair.serwis