ďťż

Tak długo kokosiłam się z otwarciem relacji małemu Ślązaczkowi, że ani się obejrzałam, a zamiast relacji jest goła galeria.

Inspiracja pochodzi stąd:

Zdjęcie przedstawia przystań wojenną w Gdyni Oksywiu w roku mniej więcej 1925. Cumują trzy poniemieckie torpedowce, ORP Pomorzanin II, z tyłu widać którąś z kanonierek, Hallera albo Piłsudskiego.
Jak dla mnie - cud-miód-orzeszki. Nic, tylko robić.

Pomorzanin już powstał, ma na Konradusie galerię.

Teraz czas na Ślązaka.
Pochodził stąd:

Został oczywiscie zmniejszony do 1/400. Sklejał się bezproblemowo, w zasadzie sam.
Po złożeniu, na podstawce tymczasowej, wygląda tak:




Znalazłszy się na dioramie zaokrętuje oczywiście załogę oraz Kota. dnia Czw 8:34, 09 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz


Ha ! torpedowiec, jeden z moich ulubionych typów okrętu.
1. Przez miesiąc mogłem czytać tylko teksty na forum, teraz przez dwa dni oglądam wszystkie obrazki, no i , bez wazeliny (zarezerwowana dla dla Admina i Moda ), przede wszystkim Twoje. Jestem powalony na glebę (nie od dzisiaj zresztą) tempem prac - Stachanow z Pstrowskim mogliby za Tobą teczki nosić i to z dużym dystansem.
2. Za torpedowcami stoi Piłsudski - widać "P" na burcie.
3. Najgłupsze pytanie tego wieczoru: dlaczego szalupa Ślązaka jest wychylona za burtę? W normalnym położeniu powinna być w obrysie kadłuba. Czy to zaczątek koncepcji dioramy?
A poza tym

P.S. Po obejrzeniu jeszcze raz całego postu nasunęło mi się pytanie: Czy mogłabyś zorganizować warsztaty "Jak model sam się skleja". Chętnie bym posiadł te wiedzę, bo pomysłów wiele a czasu coraz mniej .
Jeszcze raz pozdrówka
Ad. 2 Św. racja.
Ad. 3 z dwóch powodów.
Primo: budując model musiałam coś zrobić źle, bo w położeniu marszowym żurawiki wraz z szalupą nijak nie chciały mi wejść nad olinowanie. Więc obróciłam żurawiki.
Secundo: Na zdjęciu przystani oksywskiej widać, że część szalup jest uwiązana do burt okrętów. U mnie będzie dodatkowo jedna (ta Ślązakowa właśnie) wychylona.

A propos "samosklejających się modeli" - zapraszam do siebie, codziennie rano, pomiędzy 2.30 a 5.45. Pokażę.


Co prawda w relacji Hamburg - Gdansk lataja samoloty ale ta nauka by mnie zbyt drogo kosztowala. Poza tym nie wiem jak sie nazywa takie "cus", ze mozna obywac sie bez snu .
OK, ja juz dzisiaj nie wystepuje , pozdrowka

budując model musiałam coś zrobić źle
Nie do końca.
To był jeden z pierwszych moich przeskalowanych modeli (i pierwszy medal) - i jak się okazało w trakcie budowy - miał trochę błędów.
Co pamiętam na pewno - światła powinny być wpuszczone w bryłę mostku a w modelu były "namalowane" na ściankach bocznych.
Z żurawikami też wojowałem, ale nie pamiętam już o co biegało...

Znaczy wina leży raczej po stronie materii...

Pozdrowionka
ZzB
Światła faktycznie były płaskie; nie pamiętam już, co im zrobiłam. Chyba jedynie "żaróweczkę" z cienkiego pręcika.
Ale tak czy owak, fajna ta materia.
Normalnie cudo
Gdyby z taką parą pracowały nasze stocznie, to o dalsze losy naszej Marynarki Wojennej byłbym spokojny
No to jeszcze tylko 2 braci torpedowców i dalej diorama z górki
Zacieram ręce nad efektem końcowym!

Pozdrawiam,
Wojtek
Komentowanie Twoich prac staje sie nudne, ile można pisać że twoje modele są rewelacyjne ? może byś coś spartoliła dla odmiany? za to oglądanie Twoich modeli nigdy się nie nudzi
to ja czekam na Podhalanina, bo mam go wysoko na liście "do zrobienia" w 1:400

Pozdrawiam
Jacek



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [G] ORP Ślązak, 1925 r., 1/400, KMST
singulair.serwis