ďťż

Witam
Byłem sobie ostatni tydzień na urlopie i postanowiłem spróbować skleić sobie takie maleństwo w żarówce. Podpatrzyłem sposoby "rozbierania" żarówki tu i ówdzie i spróbowałem. Z trzech sztuk udało się na koniec zmontować jedną i zapakować do niej samolocik.
Samolot został pomniejszony z wycinanki Modelika, wydrukowany na zwykłej "plujce" i sklejony. Musiałem wprowadzić trochę uproszczeń, zrezygnowałem z podwozia, wnętrze kabiny to tylko fotele, drążek i tablice przyrządów. Nie do końca zadowolony jestem z osłony kabiny, tłoczonej "na ciepło" na kopycie przy użyciu suszarki.
Największym problemem było zmontowanie skrzydeł wewnątrz żarówki. Trzeba się było nakombinować z pensetami, ale się udało.
Zrobienie fotek też nie było łatwe, bo w żarówce odbija się każde źródło światła. Co wyszło, można zobaczyć niżej. Zapraszam do oglądania.







Pozdrawiam


Witam!
Fajny pomysł. Podoba mi się.

Pozdrawiam.
Fajnie Mogłeś jednak wybrać inną markę żarówki
Pozdrawiam.
Tomek
Naprawdę niezły model jaki sam pomysł z żarówką świetny!


W dwusetce to naprawdę dokładny modelik, szczególnie przód mi się podoba. A, że jeszcze w żarówce to już w ogóle

To teraz czekamy na model w świetlówce gdyż, iż, a nawet ponieważ lodowce topnieją!
Widziałam skubańca na żywo w Lublinie. Piękna maleńka rzecz, najładniejsza ze wszystkich samolotów i czołgów, jakie stały an stołach.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [G] Żarówkowy PZL 130 Orlik w skali 1:200
singulair.serwis