|
[Galeria] Mosquito FB Mk.VI 1/48
singulair.serwis |
Żeby odpocząć od skali mikro swego czasu popełniłem to:
Mosquito FB Mk.VI 143 Dywizjon Coastal Command RAF Lotnisko Banff Styczeń 1945
Tak wyglądał oryginał

A tak wygląda model. Zestaw to stareńki Airfix w skali 1/48














Witaj  Jak dla mnie,to model ekstra  Podoba mi się sposób w jaki postarzyłeś kamuflaż. No może ciut za szeroko przybrudziłeś gondole silnikowe i zbyt brązowo jak na spaliny z rur wydechowych, ale generalnie wrażenia bardzo dobre. Mimo, że kamuflaż jest tylko dwubarwny, to model nie jest nudny i monotonny. "Żyje"  Brawa za wykonanie  Pozdrawiam. Tomek 
Cześć Fakt, trochę szeroko poszło z tym brązem, ale sugerowałem się zdjęciem oryginału i współcześnie latającego Mosquito. Widocznie współczesne paliwo trochę różni się od ówcześnie stosowanego Shella.
Witam! Chociaż sam Mosquito jakoś na mnie zbytniego wrażenia nigdy nie robił to jego model w Twoim wykonaniu jak najbardziej. Bodoba mi się.  Gratulacje.
Pozdrawiam.
Hej, wyszedł Ci całkiem fajny Moskit:)ciekawe malowanie i wykonanie. Moim zdaniem samoloty Coastal Command zawsze miały ciekawe kamuflaże.
No zdrajca, a niby okretowiec. Przynajmniej tyle, ze Coastal Command . Pelen szacun mistrzu ( no i mysle, ze aeroplan jest poza zasiegiem lapek admiralowej ze zdjecia )
Oj tam, oj tam. Zaraz zdrajca. Samoloty które lepię mają zawsze jakiś związek z morzem, lub mają nasze szachownice. Admirałówna tylko patrzy i pyta który samolot lub statek jest jej. Czasami asystuje mi w warsztacie i muszę mieć oczy dookoła głowy, bo podbiera mi narzędzia do zabawy.  Karol, malowanie raczej nudne,a sam zestaw w porównaniu do Tamiyi to inna epoka. Malowanie zestawowe też z błędem. Na szczęście dzięki dobrym ludziom dotarłem do kolorowych zdjęć i obwódki wokół liter kodowych i kołpaki śmigieł dostały prawidłowy żółty kolor.
|
|