|
Mike Stern
singulair.serwis |
W skrócie podam kilka podstawowych informacji: Mike Stern - amerykański gitarzysta jazzowy urodzony 10 stycznia 1953 w Bostonie. Jak większość uznanych artystów sceny jazowej swoją poważniejszą karierę muzyczną zaczął od ,,terminowania u Mistrza Milesa" Pojawił się na trzech albumach Daviesa - studyjnych The Man With the Horn(1981) i Star People(1983), oraz live We Want Miles(1981) Gra w zespole Milesa sama w sobie jest już jakąś rekomendacją. Współpracował też z basistą Jaco Pastoriusem oraz braćmi Brecker. Wypracował własny styl gry na gitarze inspirując się w pewnym stopniu Jimmym Hendrixem. W solowej karierze ze swoim Mike Stern Group porusza się w klimatach fusion.
Solowa Dyskografia:
Neesh (1983) Upside Downside (1986) Time in Place (1988) Jigsaw (1989) Odds or Evens (1991) Standards and Other Songs (1992) Is What It Is (1994) Between the Lines (1996) Give and Take (1997) Play (1999) Voices (2001) These Times (2004) Who Let the Cats Out? (2006) Big Neighborhood (2009) All Over the Place (2012)
Ciekawą płytą od której można zacząć słuchać Sterna będzie moim zdaniem Time in place z 1988 roku.
Na We Want Miles wyczynia cuda, ale przy Milesie wszyscy grali powyżej swoich możliwości. W studyjne jego nagrania się nie zagłębiałem, bo RYM nie poleca.
U Milesa faktycznie grał wspaniale. We Want Miles był albumem jak na lata 80' w jazzie absolutnie wybitnym, The Man with the Horn, poza smooth utworem tytułowym właściwie też. Stern gra tam w jednym kawałku, ale świetnym.
Przed Milesem Stern grał u Cobhama. Billy generalnie cały czas grał mniej więcej to samo, ale też cały czas było to na fajnym poziomie. Na początku lat 80' miał kapelę Glass Menagerie, przez którą przewinęło się kilku dobrych muzyków, ze szczególnym wskazaniem na Urbaniaka i właśnie Sterna. Album Stratus (1981) to bardzo przyjemne funk-fusion, które równie dobrze mogłoby powstać tych 6 lat wcześniej.
Solowy Stern jest mi słabo znany. Słuchałem w swoim czasie płyty Upside Downside, która była bardzo przeciętna i to chyba z założenia, bo o ile mnie pamięć nie myli był to typowy dla elektrycznego jazzu z lat 80' konglomerat tandety, plastiku i taniego efekciarstwa. Grany przez dobrych muzyków, ale ten materiał był kiepski chyba jeszcze zanim w ogóle powstał.
Posłuchałem tej płyty i kolejnymi już się nie interesowałem wychodząc z założenia, że fusion grało się przed rokiem 81, później natomiast grało się albo retro, albo chujetro, czyli zupełnie nic interesującego.
dnia Pon 17:47, 17 Czerwiec 2013, w całości zmieniany 1 raz
Widziałem jakąś koncertówkę Mike Stern Band i o ile całość stała na wysokim poziomie to styl gry solowej Sterna trochę nudzi. Lata po tych skalach zupełnie bez mózgu. Nie tworzy melodii a raczej jedzie na szybkość i przelecenie jak największej ilości dźwięków( przynajmniej takie odniosłem wrażenie po tym jednym live)
Widziałem jakąś koncertówkę Mike Stern Band i o ile całość stała na wysokim poziomie to styl gry solowej Sterna trochę nudzi. Lata po tych skalach zupełnie bez mózgu. Nie tworzy melodii a raczej jedzie na szybkość i przelecenie jak największej ilości dźwięków( przynajmniej takie odniosłem wrażenie po tym jednym live)
Tylko, że akurat u Davisa tak się nie grało. Czasami faktycznie ktoś grał za dużo nut, ale i tak pasowało to do całości i tworzyło pewien efekt.
Tak tak ale ta wypowiedź odnosiła się tylko do solowych Mike Stern Band
To się obrazowo nazywa "masturbacja muzyczna".
Widziałem jakąś koncertówkę Mike Stern Band i o ile całość stała na wysokim poziomie to styl gry solowej Sterna trochę nudzi. Lata po tych skalach zupełnie bez mózgu. Nie tworzy melodii a raczej jedzie na szybkość i przelecenie jak największej ilości dźwięków( przynajmniej takie odniosłem wrażenie po tym jednym live)
No nie do końca bez mózgu. Jego styl to taka mieszanka swingowo-funkowo-rockowego grania. Mike, co słychać upodobał sobie ogrywać akordy w sposób rozłożony, czyli tak zwane arpeggia z chromatyczną melodyczną linią. http://www.youtube.com/watch?v=pKumdjSkaec - Solowy Play to całkiem przyzwoita płyta. Mi się Stern najbardziej podoba z grania z Braćmi Brecker i płyt Davisa.
http://www.youtube.com/watch?v=MdtjIw7Of-E&list=RDUIGsSLCoIhM&index=3
|
|