|
mój tekst :P
singulair.serwis |
nie mogłem spać i w nocy od tak ułożyłem sobie tekst, - bo słuchałem cały dzień heavy metalowych band i mnie poniosło - pomyślałem że się podzielę w takim miejscu.
=== Żelazny Dźwięk
maszeruj - naprzód wykuty - na miarę czasów widzisz armię głów
i widzisz tłum - ujadających psów walczących o rząd dusz - na targowisku prawd patrz - ile mogą ci dać próżno szukasz cen mówią że cię stać malują przed tobą - sen historia straszy cię - z czarno-białych zdjęć a zegar tyka - no już puść sprzęgło i jedź albo skacz
niech wrzask - wypełni czaszkę żelazny dźwięk - metal na zawsze to brzmienie - to twój zew ono w piecach - gotuje krew
<solo>
widzisz tłum - ujadających psów walczących o rząd dusz na targowisku prawd malują przed tobą sen zegar tyka - więc
niech wrzask - wypełni czaszkę a ty pozostań - sobą na zawsze to brzmienie - to twój zew żelazny dźwięk - metal na zawsze
===
generalnie nie jestem związany z twórczością także potraktujcie to na luzie. Robione pod głos w rodzaju polskiego Dickinsona 
Bardzo podoba mi się solo.
oj to jest zaznaczone miejsce tylko w sumie w tekście nie powinno tego być :p
spox myślę że tekst jest na podobnym poziomie jak tutaj: http://w468.wrzuta.pl/audio/3uzToKbWWiL/rokozule_-_smierdz_wrogom
Zelazny, mocny i bojowy tekst. Wielkie mestwo bije od kazdego slowa, az w zylach mych krew wrzec zaczyna. Doskonale podniosles i pokazales nam to, co lezalo gdzies w zaswiatach i czekalo az chwyci je zelazna piesc metalowca.
spox myślę że tekst jest na podobnym poziomie jak tutaj Zelazny, mocny i bojowy tekst. Wielkie mestwo bije od kazdego slowa, az w zylach mych krew wrzec zaczyna. Doskonale podniosles i pokazales nam to, co lezalo gdzies w zaswiatach i czekalo az chwyci je zelazna piesc metalowca. widzę że sam wymiatasz w tej dziedzinie 
ogółem to wiem że rymy trochę takie Częstochowa.. tu ABAB tu AABB tu w ogóle niema a tam coś tam - ale wczoraj o 4-5 rano było dla mnie git 
=== Żelazny Dźwięk
maszeruj - naprzód wykuty - na miarę czasów widzisz armię głów
i widzisz tłum - ujadających psów walczących o rząd dusz - na targowisku prawd patrz - ile mogą ci dać próżno szukasz cen mówią że cię stać malują przed tobą - sen historia straszy cię - z czarno-białych zdjęć a zegar tyka - no już puść sprzęgło i jedź albo skacz
niech wrzask - wypełni czaszkę żelazny dźwięk - metal na zawsze to brzmienie - to twój zew ono w piecach - gotuje krew
<solo>
widzisz tłum - ujadających psów walczących o rząd dusz na targowisku prawd malują przed tobą sen zegar tyka - więc
niech wrzask - wypełni czaszkę a ty pozostań - sobą na zawsze to brzmienie - to twój zew żelazny dźwięk - metal na zawsze
Już sam tytuł (który został wyrażony epitetem) sugeruje, że odbiorca ma do czynienie z wielkim dziełem należącym do najlepszego z gatunków muzycznych jakim jest metal (to ostatnie udowodnione przez rakkenrola). Zestawienie tychże tytułowych wyrazów obrazuje piękność z jaką mocą dźwięki wzbudzają w słuchaczu niezapomniane doznania.
Adresata znaleźć można już w pierwszym wersie. Apostrofa "maszeruj" oraz następna "widzisz" wskazuje na pojedynczego odbiorcę. Nie jest to konkretna osoba, a czytelnik ( z racji, że tekst należy do gatunku piosenki (o czym świadczy obecność refrenu) - także i słuchacz). Nadawcą prawdopodobnie jest autor dzieła. W pierwszej zwrotce udziela on wskazówek adresatowi: mówi by maszerował przed siebie, lecz robił to tak, jak przystoi na czasy. Być może chodzi tu o XXI w. - okres bliski autorowi.
W następnej zwrotce podmiot liryczny przekazuje odbiorcy że na świecie znajduje się wiele "ujadających psów". Pies - kiedyś symbol wierności, w XXI w. ma zupełnie inne znaczenie. Tak w tych czasach określani są policjanci przez filozofów nurtu JP. Jednak patrząc na dalszy ciąg tekstu, a także sugerując się że "psy" nie występują osobno (lecz tworzą epitet), można wnioskować że chodzi tu o ludzi walczących o władzę (która ukryta jest pod metaforą "rząd dusz"). Miejsce walki to "targowisko prawd" - metaforyczny obraz sejmu (?). Nadawca uświadamia adresata że władza jest fałszywa i bezskuteczna. Wg autora zawsze taka była o czym świadczy okrutna historia.
W ósmym wersie strofy drugiej został wprowadzony motyw vanitas. Podmiot ukazuje ulotność czasu, przemijanie. Zachęca on odbiorcę do natychmiastowego działania, życia swobodnego, bez żadnych ograniczeń (być może jest to nawiązanie do epikureizmu).
W refrenie zostały zawarte emocje wynikające z słuchania muzyki metalowej. Podane są cechy charakterystyczne tegoż gatunku: wrzask, żelazny dźwięk; oraz obrazy z jaką uszy słuchacza zostają rozrywane pod ciężarem ostrych rżnięć, jak dźwięki przemykają do głowy.
Następna zwrotka zawiera powtórzenia ze strofy drugiej.
Średniki w niektórych wersach sugerują podobieństwo w budowie, zatem występują tu paralelizmy składniowe. Obecne są również rymy parzyste męskie. Cały tekst ubogi jest w środki poetyckie, jednakże nie ujmuje mu to geniuszu.
Zestawienie tych słów z muzyką Aramisa byłoby czymś wspaniałym. I pewnie gitara "robiłaby swoje".
To surowe dzieło, pierwotne - nie ma miejsca na środki poetyckie, gdyż one są dla pedałów a to przecież metal.
|
|