|
Muzyka a tekst
singulair.serwis |
Witam, zastanawia mnie jaką wagę przykładacie do tekstów. Część mówi, że nie zważają na teksty w piosenkach, bo muzyka, to muzyka, a i nie chce im się wgłębiać, tym bardziej, że są one zazwyczaj w języku obcym. Dla innych są równie ważne, co sama melodia. No bo jak tu nie słuchać słów na VU&Nico, The Marble Index, Desertshore, Trout Mask Replice, czy na Rock Bottom?
A jak u Was rozkłada się stopień uwagi?
Witam, zastanawia mnie jaką wagę przykładacie do tekstów. Część mówi, że nie zważają na teksty w piosenkach, bo muzyka, to muzyka, a i nie chce im się wgłębiać, tym bardziej, że są one zazwyczaj w języku obcym. Dla innych są równie ważne, co sama melodia. No bo jak tu nie słuchać słów na VU&Nico, The Marble Index, Desertshore, Trout Mask Replice, czy na Rock Bottom?
A jak u Was rozkłada się stopień uwagi? Ja słów nie słucham, chyba że mam do czynienia z poezją śpiewaną typu Cohena, Dylana, Grechuty, czy Wysockiego. Jeżeli chodzi o podane przez Ciebie płyty, w ogóle nie mam pojęcia o czym tam śpiewają i właściwie tylko Beefheart mnie intryguje na tyle, aby się może kiedyś wgłębić.
A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
https://www.youtube.com/watch?v=ewoqPHaEo6I
https://www.youtube.com/watch?v=EIlafLZ4QYY
Zwykle mnie jebie, w niektórych rzeczach ma znaczenie, akurat te na debiucie VU są spoko, ale tylko dla kogoś kto się interesuje przedstawieniami narkotykowej degeneracji w sztuce.
A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
Akurat Wyatt (z pewnymi wyjątkami zapewne, bo znam mało jego twórczości) ma to szczęście, że lubił wokalizować, przez co część tekstów jest po prostu bez głębszego przekazu, jako fajna wokaliza.
A jak u Was rozkłada się stopień uwagi?
Zawsze głęboko przeżywam teksty Magmy, niewiele rzeczy potrafi mnie tak poruszyć.
Döhn dowi seï dowi leï dëh lëhn dëh loï Dö sëhn dïn dëhn dëh rindʌë Ëh sïn dëhndʌë dö wï weloï Dowi sëh wëhli wëlehn dö rindïï Dëh sï dëh loï loï loï Dö wö sëh nohmʌë wilëhn dö wï Ett sëh nohmʌë nohmʌë nohmʌë Ett sëh dö wïrd dëh ün dëh ąlağ Werdëhn ün dëh wïl dëh wurd Ün dëh werdëhn slöst Edëhn dö wö dowï weloï Sëhn dëh rëhn dö rïn dïï Essëhn dö loï loï loï Ğemëhn ʌë dëh mʌëm dëh werd dëh ąlağ Hindï dëh leï lëh öss Hindën dö rïn dïï Deï loï loï Ätüh ü ü ü ü
A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
Akurat Wyatt (z pewnymi wyjątkami zapewne, bo znam mało jego twórczości) ma to szczęście, że lubił wokalizować, przez co część tekstów jest po prostu bez głębszego przekazu, jako fajna wokaliza.
To nie lepiej mógłby już sobie w ogóle darować śpiewanie? :v
Magma ma super te niektóre totalitarne fragmenty.
Sugerujesz, że Magma ma jakieś fragmenty które nie są super? 
Magma ma super te niektóre totalitarne fragmenty.
Sugerujesz, że Magma ma jakieś fragmenty które nie są super? 
Nie, nie! Jakże bym śmiał! Magma jest super od początku do końca. Po prostu mówię, że te niektóre totalitarne fragmenty są ekstra, jak są tak wyśpiewywane, że zaraz kojarzy mi się rytm bębnów albo setki tysięcy kroków maszerujących ku zgubie swojej planety.
A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
Akurat Wyatt (z pewnymi wyjątkami zapewne, bo znam mało jego twórczości) ma to szczęście, że lubił wokalizować, przez co część tekstów jest po prostu bez głębszego przekazu, jako fajna wokaliza.
To nie lepiej mógłby już sobie w ogóle darować śpiewanie? :v
Cofam to co napisałem. Teksty bez głębszego przekazu nie są takie złe, pod warunkiem, że nie są głupawe, albo idiotyczne.
A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
Sądzę, że wiele tracisz. Nie wgłębiając się w teksty tracimy połowę tego, co chciał przekazać artysta. Wyatt na Matching Mole śpiewa: I love you still Caroline... przy czym jest bardzo zabawny, zaś Rock Bottom urzeka mnie swoją poetyckością. Słuchamy VU&Nico - no fajnie grają, jednak po wgłębieniu się w teksty, odnajdujemy prawdziwy jej sens. O tym, że muzyka to nie tylko dźwięki najdobitniej pokazuje sam Beefheart. Na TMR pojawiają się piękne idee, obrazy z obozu koncentracyjnego i na prawdę wiele humoru.
Dlaczego zamykać się na te treści?
i na prawdę wiele humoru.

A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
Akurat Wyatt (z pewnymi wyjątkami zapewne, bo znam mało jego twórczości) ma to szczęście, że lubił wokalizować, przez co część tekstów jest po prostu bez głębszego przekazu, jako fajna wokaliza.
To nie lepiej mógłby już sobie w ogóle darować śpiewanie? :v Sądzę, że wiele tracisz. Nie wgłębiając się w teksty tracimy połowę tego, co chciał przekazać artysta. W wypadku muzyki rockowej naprawdę dobrze jest stracić część tego, co artysta chciał przekazać. Muzycy rockowi nie byli zazwyczaj największymi poetami albo też filozofami, których ziemia nosiła. Czy warto naprawdę zastanawiać się nad metaforami "Stairway to Heaven"? Czy muzyka "The Wall" zyskuje, czy może traci, zastanowisz się co ten Waters tam wyśpiewuje? Przeczytanie książeczki "Hemispheres" Rusha obrzydziło mi tę płytę na wieki. To ma być Nietzsche dla ubogich, czy może nieoceniony wkład zespołu we współczesną neuropsychologię? A wszyscy tu zgodnym chórem twierdzą, że to najlepsza rzecz jaką wydali. Staram się więc nie powtarzać tego błędu i do analizy tekstów w muzyce rockowej podchodzę z dużą ostrożnością.
VU&Nico jest świetne z zupełnie innego względu, to jest jednak kamień milowy w muzyce rockowe i to wcale nie ze względu na teksty, może i bardzo kreatywną formą trollingu było wypuszczać piosenki o ćpaniu i rynsztoku w czasie jak wszędzie zaczęły wylewać się hipisy z ich wolną miłością i innym pierdolololo, ale tam mimo wszystko chodzi o muzykę, Cale tam robi niesamowitą robotę, a sama muzyka w połączeniu z frazami które każdy załapie i każdy zrozumie już jest wystarczająco sugestywna, z tej płyty w warstwie muzycznej wieje degeneracją, po prostu.
Natomiast Beefheart robi se w tekstach głównie jaja, więc jak ktoś chce się pośmiać, to fajnie, ale w innym przypadku nie mają one żadnego znaczenia.
Wyatt to komunistyczny śmieć, więc strach się w jego teksty zagłębiać.
A tekstów Wyatta w ogóle nie zamierzam sobie tłumaczyć, aby nie zrażać się niepotrzebnie do muzyki. Nic nie poradzę na to, że wielcy twórcy potrafią być równocześnie politycznymi kretynami.
Akurat Wyatt (z pewnymi wyjątkami zapewne, bo znam mało jego twórczości) ma to szczęście, że lubił wokalizować, przez co część tekstów jest po prostu bez głębszego przekazu, jako fajna wokaliza.
To nie lepiej mógłby już sobie w ogóle darować śpiewanie? :v Czy ja dobrze przeczytałem, że jeden z najlepszych wokalistów rockowych i autorów piosenek miałby "darować sobie śpiewanie", bo przekaz jego tekstów jest inny niż byśmy mogli oczekiwać po muzyku tego formatu?
No niby ta, ale nie do końca. ;p Później cofnąłem to co napisałem. Dałem się zwieźć głupkowatemu tytułowi, który gery wrzucił. 
Wieje degeneracją, nie da się zaprzeczyć  Istnieją dzieła, które uważam za kompletne, jak TMR, VU&Nico, Desertshore, (...), gdzie zarówno muzyka jak i tekst są na tym samym, bardzo wysokim poziomie, istnieje też Rush 
Staram się nie ignorować tekstu, kierując się zasadą, że nie ważne co artysta nam chciał przekazać, ale jak to zrobił, jaka jest muzyczna realizacja, uzupełnienie, wizualizacja, czy co tam jeszcze może być tego tekstu. Generalnie gdy przesłuchałem w końcu jakiś album z tekstem przed oczami, to zawsze coś odkrywałem.
Poza tym trzeba się uczyć angielskiego, bo wszędzie potrzebny.
|
|