|
Pozaeuropejska muzyka klasyczna, cokolwiek to znaczy
singulair.serwis |
Od jakiegoś czasu przyglądam się głębiej nieeuropejskim tradycjom muzycznym, które, ze różnych względów uznawane są do pewnego stopnia za odpowiedniki zachodniej muzyki klasycznej. Przede wszystkim wgłębiłem się w hindustańskie ragi (karnatackie w mniejszym stopniu, ale też), liznąłem trochę muzykę perską i arabską, poza tym zrobiłem pierwsze przymiarki do zbadania tradycji dalekowschodnich (poważnych? Ludowych? Cholera wie!) - japońskiej i chińskiej. Nie wiem zupełnie jak traktować muzykę gamelan, która jest chyba bardziej ludowa niż klasyczna - ale może nie? To, co z pewnością mogę zrobić to polecić (jak zawsze) trochę fajnej muzyki z różnych stron świata za pomocą list, które, o ile będę pamiętał, zamierzam na bieżąco uzupełniać.
Btw. Jedna uwaga - to nie jest temat o world music. Jeżeli ktoś chciałby sobie porozmawiać o wpływach orientalnych u Dead Can Dance, o Muzycznych Sjestach Marcina Kydryńskiego, albo o projektach różnych białych Niemców grających białe coś na sitarze (jak Stephan Micus na przykład) proszę to robić tutaj - http://www.metalrockforum.fora.pl/inne-gatunki-muzyczne,58/world-music,4429.html
Btw2: Jeszcze jedna uwaga - na poniższych listach wpisuję płyty, które szczególnie mi się spodobały, nie wszystko, co znam, dlatego proszę nie traktować tego jako wyczerpania tematu. Sami se szukajcie fajnych płyt, ja Was tylko chcę wprowadzić w temat.
Północne Indie:
Nikhil Banerjee - Hemant (Amsterdam 1970) (1994) Nikhil Banerjee - Raag Malkauns (1998) Krishna Bhatt & Zakir Hussain - Kirwani - Essence of a Raag (1995) Hariprasad Chaurasia - Raga Darbari Kanada - Dhun in Raga Mishra Pilu (1993) Zia Mohiuddin Dagar - Raga Yaman (1991) Pannalal Ghosh - Raag Yaman • Raag Shri (1960) Zakir Hussain & Shivkumar Sharma - World Network Vol. 1: India - Raga Purya Kalyan (1995) Ali Akbar Khan - The Forty Minute Raga (Raga Marwa) (1968) Ali Akbar Khan - The 80 Minute Râga (Rag Kanara Prakaar) (1969) Allauddin Khan - Great Master Great Music (1976) Asad Ali Khan - Raga Jaijaivanti (1999) Sabri Khan - Raga Darbari/Raga Multani (1995) Vilayat Khan - Sitar (1991) Ram Narayan - Sarangi: The Voice of a Hundred Colors (1969) Ram Narayan - Rag Shankara & Mala in Jogia (1991) Ram Narayan - Sonorous Strings of Sarangi (2003) Pandit Pran Nath - Midnight: Raga Malkauns (2003) Ravi Shankar - Music of India: Three Classical Rāgas (1956) Ravi Shankar - India's Master Musician (1958) Shivkumar Sharma, Brij Bhushan Kabra & Hariprasad Chaurasia - Call of the Valley (1968)
Południowe Indie:
Sundaram Balachander - The Music of India (1965) லால்குடி ஜயராம [Lalgudi Jayaraman] & Amjad Ali Khan - South Meets North (1983) Ramnad Krishnan - Vidwan: Songs of the Carnatic Tradition (1968) Dwaram Venkataswamy Naidu - Memorable Violin Solos (1971) Gayathri Rajapur - Vocal and Instrumental Ragas From South India (1967) L. Shankar - Who’s to Know (1981) - to jest mieszanka stylów południa i północy, czystość rasy nie została tu zachowana! Shankar with Zakir Hussain & Vikku Vinayakram - Raga Aberi (1995) லால்குடி ஜயராம [Lalgudi Jayaraman] - Violin (1995)
Persja:
Ghazal - The Rain (2003) i chyba wszytsko, co zespół ten nagrał. Kayhan Kalhor - Scattering Stars Like Dust (1998) Faramarz Payvar & Ensemble - A Persian Heritage: Classical Music of Iran (1974) Masters of Persian Music - Faryad (2005) Various Artists - Classical Music of Iran: Dastgah Systems, Volume 1 (1966) Various Artists - The Music of Islām, Volume 12: Music of Iran; Karaj, Iran (1998)
Inne muzułmany (Araby i tak dalej)
Munir Bashir - Ud classique arabe par Munir Bashir (1971) Hamza el- Din - Escalay: The Water Wheel (1971) Kayhan Kalhor & Erdal Erzincan - The Wind (2006) Hespèrion XXI - Orient-Occident 1200-1700 (2006)
Japonia, Chiny i okolice (na razie łącznie, jak poznam lepiej to rozdzielę):
Lamas of the Nyingmapa Monastery of Dehra Dun - Tibetan Ritual Music Chanted and Played by Lamas and Monks of the Four Great Orders (1962) 劉芳 [Liu Fang] - Emerging Lotus: Chinese Traditional Guzheng Music (2005) 刘天华 [Liu Tianhua] - Erhu Solos - 1929-1932 李祥霆 [Li Xiangting] - L'Art Du Qin (1990) Michio Miyagi - Masterpieces of Koto (1957) Tadao Sawai - Koto Music: Tadao Sawai Plays Michio Miyagi (1997) 武満徹 [Toru Takemitsu] - In an Autumn Garden (1980) Nanae Yoshimura - The Art of the Koto, Volume One (2000) 项斯华 [Xiang Sihua] - Master of Chinese Traditional Music: Zheng (2005)
Indochiny
K.R.T. Wasitodiningrat - Javanese Court Gamelan From the Pura Paku Alaman, Jogyakarta (1971) ฟองน้ำ [Fong Naam] - Siamese Classical Music Volume 1 - The Piphat Ensemble Before 1400 A.D. (1991) The Prasit Thawon Ensemble - Thai Classical Music (1994) Sein Chit Ti - New Arrangements for Hsaing Ensemble (1987) Various Artists - Gamelan Semar Pegulingan: Gamelan of the Love God (1972) Various Artists - Golden Rain (1969) Various Artists - The Music of Cambodia: 9 Gong Gamelan, Volume 1 (1993) Su Wai - Gita Pon Yeik (2014)
dnia Pią 21:58, 03 Lipiec 2015, w całości zmieniany 28 razy
Ghazal - The Rain (2003) i chyba wszytsko, co zespół ten nagrał.
Ghazal to połączenie muzyki perskiej z hinduską, i to chyba jednak hinduskiej jest tam więcej. Tak czy inaczej pięknie grają.
Ghazal - The Rain (2003) i chyba wszytsko, co zespół ten nagrał.
Ghazal to połączenie muzyki perskiej z hinduską, i to chyba jednak hinduskiej jest tam więcej.
Więcej jest perskiej. Muzyka hindustańska zaabsorbowała dużo z muzyki perskiej (bo w ogóle kultura północnych Indii za dynastia Mogolskiej była pod mocnym wpływem perskim, a i wcześniej obie te cywilizacje miały do siebie blisko), dlatego czasami trudno je od siebie odróżnić, zwłaszcza, kiedy są, jak u Ghazal zespolone.
dnia Nie 15:17, 10 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Więcej jest perskiej. Muzyka hindustańska zaabsorbowała dużo z muzyki perskiej (bo w ogóle kultura północnych Indii za dynastia Mogolskiej była pod mocnym wpływem perskim, a i wcześniej obie te cywilizacje miały do siebie blisko), dlatego czasami trudno je od siebie odróżnić, zwłaszcza, kiedy są, jak u Ghazal zespolone.
No może masz rację, muzyki hinduskiej nie znam prawie wcale. Z perskiej polecam te albumy:
Mohammad Reza Shadjarian & Ensemble Aref - Dastgah Chahargah (1991) Mohammad Reza Shajarian & Kayhan Kalhor - Night Silence Desert (2000) - Kalhor gra też w Ghazalu Mohammad Reza Lotfi - Yadvareh Aref Ghazvini (2010 albo 2011)
To ostatnie znalazłem jako "Mohammad Motamedi & Sheyda Ensemble - Yadvareh Aref", co raczej jest błędną nazwą. Okładka jest w całości w pustynnych szlaczkach więc nie mogę tego potwierdzić [EDIT: a nie, jednak nie jest, po prostu wcześniej trafiłem na przyciętą wersję z usuniętym angielskim tekstem i nie zwróciłem na to uwagi], ale informacje z różnych stron wskazują, że to Lotfi na tym albumie szefuje, a Motamedi i Sheyda tylko przygrywają (choć Motamedi raczej przyśpiewuje). Poza tym słuchałem jeszcze co nieco Parviza Meshkatiana, ale wydawał mi się nieco mniej interesujący niż te albumy powyżej. Jak poznam go lepiej to może coś polecę.
19 kwietnia w Warszawie ambasada Iranu zorganizowała darmowy koncert muzyki ludowej, bardzo sympatycznie było: https://www.youtube.com/watch?v=qBBhh2zttjE https://www.youtube.com/watch?v=BcJ07CiNFj4
W muzyce perskiej często jest sporo arabizmów i u Rezy Shadjariana miejscami aż biją one po uszach. Dużo bardziej perskie - najperszczejsze co słyszałem - jest Faramarz Payvar & Ensemble - A Persian Heritage: Classical Music of Iran. Jak tego słuchałem miałem wrażenie, że w sposób wyraźny przetrwały tam elementy przed-islamskie, ale oczywiście może to być błędne odczucie.
A tak swoją drogą muzyka hindustańska podoba mi się dużo bardziej niż chyba cokolwiek innego w tym wątku.
dnia Nie 20:03, 10 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
W muzyce perskiej często jest sporo arabizmów i u Rezy Shadjariana miejscami aż biją one po uszach.
To widzę, że będę musiał i w arabską muzykę się zagłębić, bo w tym temacie też jestem zupełnie zielony. Zdaje się, że Shajarian (transkrypcja bez "d" jest częściej używana z tego co zauważyłem) zaczynał od wykonywania muzyki religijnej - domyślam się, że w niej wpływów arabskich musi być więcej, więc może stąd ten nadmiar arabizmów u niego. A Faramarz Payvar rzeczywiście bardzo fajny - od jakiegoś czasu jaram się zaratusztrianizmem, więc twoja hipoteza o przedislamskości tej muzyki bardzo mi się podoba 
Czy tylko mi się wydaje, że Shakti grało nie jazz z "muzyka hinduską", tylko jazz z muzyką karnatacką - i niemal tylko karnatacką, z minimalnym udziałem hindustańskiej, albo nawet bez niego?
Hmm, pewnie za chwilę się okaże, że wszyscy prężą bice jak jakieś dziecko napisze w temacie o Judas Priest, a co druga osoba nie zna tutaj Shakti 
Potwierdzam, nie znam Shakti.
A ja polecam tureckie: Saraband - The Arabian Passion, czyli przeróbkę Bacha po turecku i album Alla Turca, tego samego zespołu.
http://www.metalrockforum.fora.pl/jazz-jazz-rock,40/shakti,1696.html
Ravi Shankar - India's Master Musician (1958) Shivkumar Sharma, Brij Bhushan Kabra & Hariprasad Chaurasia - Call of the Valley (1968) Ghazal - The Rain (2003)
Wszystkie trzy albumy naprawdę cudowne, choć mam wrażenie, że bardzo do siebie podobne.
Nie wiem, możliwe, że zdążyłem już porządnie nasiąknąć takim graniem, bo w końcu słucham tych dziwów niemal bez przerwy już trzeci tydzień, ale dla mnie te trzy płyty co wymieniłeś są kompletnie do siebie niepodobne. Powiedzmy, że jeszcze Ravi Shankar do Call of the Valley jest podobny - jak Budgie do Led Zeppelin - ale Ghazal odbieram jako kompletnie różny.
Może to przez to, że słuchałem ich na razie tylko po 2 razy, ale dla mnie to właśnie Ravi Shankar i Ghazal brzmią najbardziej do siebie podobnie. Posłucham ich jeszcze ze 20 razy, może wtedy coś się w tej kwestii zmieni.
Czemu na liście nie znalazł się Bismillah Khan z Vilayatem Khanem? Coś tam kiedyś grzebałem przy Indiach i to była najlepsza rzecz, jaką znalazłem.
Przystawka https://www.youtube.com/watch?v=NyK4Bvj07JY
Nie znam tego w ogóle. Znam tylko Vilayat Khan z nazwiska.
A czy nazwa tego tematu nie byłaby lepsza gdyby to była "muzyka poważna"? Tak w kwestii formalnej.
Nie wiem
Etniczna strona muzyki Shakti wydaje mi się strasznie powierzchowna w zestawieniu z Ghazalem. Persohindusy grają o wiele ciekawiej, wydaje mi się, że w ich muzyce jest więcej substancji (nie pytajcie, co dokładnie ma to znaczyć, takie mam subiektywne odczucie i nie potrafię tego inaczej wyrazić ).
To tak jak wspominałem, posłuchajcie sobie Shehnaisty (?) Bismillah Khana. Sama barwa instrumentu jest piękna, nie mówiąc już o tym jak ten pan w niego dmie. Nagrał co najmniej trzy płyty z Vilayat Khanem (tyle odnalazłem, wszystkie są bardzo fajne i polecam na równi), jednak najbardziej podoba mi się Shehnai Samrat i to najlepsza muzyka orientalna jaką słyszałem.
https://www.youtube.com/watch?v=85N1G1XDLOo To chyba też muzyka klasyczna 
Ghazal - The Rain. Jakbym słyszał Shakti. Fajne.
Ja bym polecił taki album:
Bali South (Ucla Ethnomusicology Archive Series Vol. 1)
Na płycie prezentowane są dwa style gamelanu - pierwsza część to cztery gong kebyar - cechujące się zmiennością dynamiki, energią i wirtuozerią wykonania. Pociąga mnie takie granie, przechodzące z tajemniczych, wyciszonych momentów, do potężnego łomotu.
Płyta zaczyna się tym utworem: Gamelan Gong Kebyar - Sekar jupun
Druga część to utwory angklung, spokojniejsze, bardziej jednostajne, opierające się na wygrywaniu melodii. Obecnie porywają mnie w znacznie mniejszym stopniu niż kebyar.
Oprócz tego przesłuchałem jeszcze parę innych płyt z gamelanem (w tym jakąś z muzyką dworską z Jawy, ale raczej nie tą którą wypisał Kapitan w w poście otwierającym wątek), ale ta mi najbardziej zapadła w pamięć.
Posłuchałem sobie trochę gagaku. Fajne, tylko wszystko brzmi identycznie 
Nippon Gagaku Kai - Gagaku: Ancient Japanese Court Music (1972) Imperial Court Ensemble - Gagaku: Ancient Japanese Court and Dance Music (1998) Ono Gagaku Kaï - Japon: Le Gagaku (2015) - tu nawet śpiewają na jednym utworze!
Wspomnianego w pierwszym poście Toru Takemitsu też słuchałem i wydaje mi się od klasycznego gagaku ciekawszy, albo przynajmniej łatwiejszy do przyswojenia, bo więcej się tam dzieje. Ta muzyka to jest, jak to mówią, acquired taste, na pewno do niej wrócę jak będę w odpowiednim stanie, może bardziej do mnie przemówi.
Wspomnianego w pierwszym poście Toru Takemitsu też słuchałem i wydaje mi się od klasycznego gagaku ciekawszy, albo przynajmniej łatwiejszy do przyswojenia, bo więcej się tam dzieje. Ta muzyka to jest, jak to mówią, acquired taste, na pewno do niej wrócę jak będę w odpowiednim stanie, może bardziej do mnie przemówi. Ja byłem we właściwym stanie kiedy słuchałem "In an Autumn Garden" . Muzyka ta zrobiła na mnie wtenczas wielkie wrażenie.
Ono Gagaku Kai - Japon 3 Gagaku (1980)
Kolejne fajne japońce. Ta muzyka jest niesamowita, brzmi jak coś z zupełnie innej galaktyki. Wciąż najbardziej podoba mi się jesienny ogródek Takemitsu, zapewne dlatego, że są tam pewne elementy europejskie, ale to klasyczne gagaku też jest niczego sobie, naprawdę warto sprawdzić (niektóre z tych albumów są tylko na spotify, reszta na solsiku).
Tea House Music of Afghanistan od Folkways.
Wspaniała rzecz! Słychać tu wyraźne podobieństwa do muzyki perskiej i hinduskiej, a ponoć można się doszukać także wpływów greckich i mongolskich Dla fanów Ghazala pozycja obowiązkowa!
Jeśli ktoś nie ma co czytać do poduszki, a chciałby sobie poczytać o muzyce hindustańskiej, to dużo materiału można znaleźć tutaj - jakieś 35 tekstów, naświetlające sylwetki wielu ustadów i panditów. http://www.hanuman.pl/index.php?topic=muzyka_indii&page=5
|
|