|
Muzyka dawna (nie mylić z muzyką downa)
singulair.serwis |
Ni krztyny nie mam wiedzy teoretycznej, jedynie to co sam wywnioskowałem, bądź wyczytałem chaotycznie ze źródeł rozlicznych. Jednakoż liczę, że wspólnym wysiłkiem uda nam się rozwinąć naszą wiedzę i za kilka lat w wątku tym będziemy pisać mądrze, do rzeczy i pomni szczegółu.
Muzyka dawna to, z tego co się orientuję wszystko to, co było przed klasycyzmem. A więc również barok, co ciężko mi zrozumieć, bo barokowi na ogół bliżej do czasów późniejszych niż wcześniejszych. To, co mnie najbardziej interesuje to muzyka średniowieczna, renesansowa i starożytna, choć o tę ostatnia wyjątkowo trudno.
Nie będę pisał tu eseju o historii muzyki bo stanowczo zbyt mało wiem na jej temat. Mam nadzieję, że w trakcie licznych dyskusji się to zmieni. Mam świadomość, że większość z Was zapewne w ogóle nie zagłębiała się jeszcze w te rejony, dlatego na wstępie zaprezentuję tu listę swych ulubionych pozycji ( tj albumów wraz z wykonawcami). Nie zawsze są to rzeczy najbardziej istotne, najbardziej wpływowe i najsłynniejsze. Są za to wspaniałe i będą znakomitą zachętą do samodzielnej eksploracji omawianych rejonów.
Hildegard von Bingen - Canticles of Ecstasy (Sequentia) (1994) Hildegard von Bingen - A Feather on the Breath of God (Gothic Voices/Christopher Page; Emma Kirkby) (1982) Gilles Binchois - Mon souverain désir: Chansons (Ensemble Gilles Binchois/Dominique Vellard) (1997) William Byrd - The Three Masses: Mass for Five Voices; Mass for Four Voices; Mass for Three Voices (The Tallis Scholars/Peter Phillips) (1985) Ensemble De Organographia - Music of the Ancient Sumerians, Egyptians & Greeks (2000) Carlo Gesualdo - Il quarto libro di madrigali, 1596 (La Venexiana) (2000) Carlo Gesualdo - Tenebrae (The Hilliard Ensemble) (1991) Léonin - Magister Leoninus (Red Byrd; Capella Amsterdam) (1997) Roland de Lassus - Hieremiae prophetae lamentationes (Ensemble vocal européen de la Chapelle Royale/Philippe Herreweghe) (1989) Claudio Monteverdi - Vespro della Beata Vergine (La Capella Reial; Coro del Centro Musica Antica di Padova/Jordi Savall) (1989) Pérotin - Perotin (The Hilliard Ensemble) (1989) Synaulia - La musica dell'antica Roma, volume 2: Strumenti a corda (2002) Thomas Tallis - Spem in Alium (The Tallis Scholars/Peter Phillips) (1985)
dnia Sob 15:41, 01 Luty 2014, w całości zmieniany 2 razy
Postaram się rozeznać w tych proponowanych pozycjach. Kiedyś mnie interesowały te rejony muzki ale jakoś porzuciłem ze względu na brak koncepcji poznawania. Może teraz nadrobię.
Zacznij od tego: Hildegard von Bingen - Canticles of Ecstasy (Sequentia) (1994)
Jeśli przesłuchasz to dzisiaj siłą rozpędu zamiast odkładać to na nie wiadomo kiedy powinno Ci przypasić 
Słuchałem niedawno Canticles of Ecstasy i muszę powiedzieć, że to piękna i silnie uduchowiona muzyka, tylko pojawia się wątpliwość, czy to takie opus magnum muzyki średniowiecznej, czy znajdzie się jeszcze coś lepszego?
A ja nie mogę znaleźć za bardzo.
Byłbym chętny na starożytną polećcie coś dobrego
@Pawliq - No to chyba nie będzie takie proste, wydaje mi się że łatwiej szukać pod terminem "world music" czy muzyka etniczna zamiast muzyka starożytna.
A ja nie mogę znaleźć za bardzo. Byłbym chętny na starożytną polećcie coś dobrego
To przeczytaj listę z tytułowego posta.
Jeśli chodzi o muzykę dawną to przychodzi mi na myśl Chikuzan Takahashi. Tworzył co prawda w XX-tym wieku, ale jego muzyka jest w klimacie japońskiego średniowiecza (chyba). Fajna, relaksująca muzyka, choć po jakimś czasie może się znudzić. http://www.youtube.com/watch?v=DsqvB_tvpAU&list=PL193476ADACDE916B
Słuchałem niedawno Canticles of Ecstasy i muszę powiedzieć, że to piękna i silnie uduchowiona muzyka, tylko pojawia się wątpliwość, czy to takie opus magnum muzyki średniowiecznej, czy znajdzie się jeszcze coś lepszego? Jeśli chodzi o muzykę dawną to przychodzi mi na myśl Chikuzan Takahashi. Tworzył co prawda w XX-tym wieku, ale jego muzyka jest w klimacie japońskiego średniowiecza (chyba) Muzyka dawna to, z tego co się orientuję wszystko to, co było przed klasycyzmem. A więc również barok, co ciężko mi zrozumieć, bo barokowi na ogół bliżej do czasów późniejszych niż wcześniejszych. Ja to rozumiem przede wszystkim w ten sposób, że klasyfikacja jest podana z punktu widzenia osoby studiującej muzykę, a nie z punktu widzenia słuchacza. Barok ma to do siebie, że trzeba go dogłębnie badać, interpretować, wykonywać na specjalnych instrumentach, których nie znajdziesz w składzie współczesnej orkiestry symfonicznej. Nie wiem, czy miałeś okazję kiedyś słyszeć ten sam utwór gdzie zupełnie różne instrumenty grały basso continuo np. wiolonczela, klawesyn albo organy. Z muzyką klasycystyczną tak chyba nie jest. Żeby ją porządnie wykonać nie musisz studiować historii XVIII wieku, budować niezwykłych instrumentów, ani dokonywać trudnych decyzji odnośnie instrumentacji w oparciu o jakieś na wpół spalone zapiski kogoś kto słyszał, jak ktoś inny gadał, że ktoś inny widział. 
Byłbym chętny na starożytną polećcie coś dobrego Emma Kirkby
Zawsze spoko: http://www.youtube.com/watch?v=LLu82qjZeCs
Zacznij od tego: Hildegard von Bingen - Canticles of Ecstasy (Sequentia) (1994)
Jeśli przesłuchasz to dzisiaj siłą rozpędu zamiast odkładać to na nie wiadomo kiedy powinno Ci przypasić
Ok. To słucham 
Udało mi się znaleźć, z rozpędu razem z paczką wszystkiego co Hildegard stworzyła. Gaszę światło.
Zwizualizowały mi się ściany tak kamienne i zimne, że obudziłem się z katarem.
Lubisz się przytulać do ściany?
To zależy od różnicy temperatury pomiędzy nią a powietrzem.
I co, dalej nikt z Was nie puszcza mszy na imprezach? 
Zapoznałem od czasu założenia wątku jeszcze kilka mega rzeczy:
Various Artists - El cant de la Sibil·la I: Catalunya (La Capella Reial de Catalunya/Jordi Savall; Montserrat Figueras) (1997) Jean Richafort - Requiem (Huelgas-Ensemble/Paul Van Nevel) (2003) Hildegard von Bingen - Ordo Virtutum (Sequentia) (1998) Hildegard von Bingen - Symphoniae (Sequentia) (2004) Ensemble Project Ars Nova - The Island of St Hylarion: Music of Cyprus 1413-1422 (1991)
Wiem, że pewnie nie chce Wam się tego słuchać, ale lepiej się weźcie!
Moja znajomość nadal ogranicza się do "Ekstazy" Hildegardy i "Pieśni Sybilli" w wykonaniu Savalla, która jest jednym z moich ulubionych dzieł, nawet jeśli chodzi o szeroko pojętą klasykę. Ciężko mi się także w tym wszystkim odnaleźć, nadal nie wiem co to chociażby ars nova, czy ars antiqua, oraz nie znam zbytnio chronologii tych wszystkich dzieł, a nawet genezy, co pewnie ułatwiłoby w pewnym stopniu słuchanie.
To raczej nie jest muzyka dawna, ale polecam to: https://rateyourmusic.com/release/album/le_mystere_des_voix_bulgares/le_mystere_des_voix_bulgares__volume_1/ Muzyka z różnych części Bałkan: Bułgaria, Tracja i te rejony. Bardzo ładna.
nadal nie wiem co to chociażby ars nova, czy ars antiqua
E, chyba wiesz skoro napisałeś.
Wiem, że coś takiego jest, ale czym to się różni? tego już nie wiem.
Służę pomocą.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ars_antiqua
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ars_nova
Wiem, że coś takiego jest, ale czym to się różni? tego już nie wiem.
Gdybyś posłuchał to byś wiedział. To, com słyszał różni się jak moje jaja i nie moje jaja. Naprawdę istotna różnica!
Dobra, to co jest ars antiqua, a co ars nova ;x? Dam soga, za odpowiedź )))
Dobra, to co jest ars antiqua, a co ars nova ;x? Dam soga, za odpowiedź )))
No przecie lomyrę wrzucil Ci linki na poprzedniej stronie.
No już Ci wysłałem linki. Jak nie lubisz wikipedii to mogę Ci dać linka do strzeżonych dokumentów na temat muzyki pow., ale to na priv bo tajne.
Ars antiqua to była muzyka chóralna religijna, gdzie już nie było jednej linii głosu, jak w chorale, tylko dwie, albo i więcej. Ars nova może mieć tematykę świecką i bardzo często ma, jest mniej surowa, niekoniecznie a capella, a już jej późna forma, zwana ars subtilior to prawie renesans.
Jeżeli miałbyś ochotę usłyszeć mega różnicę to posłuchaj wpierw np. Leonina, a potem tych pieśni cypryjskich co dzisiaj polecałem.
dnia Pią 09:52, 28 Marzec 2014, w całości zmieniany 1 raz
Tej, Kapitanu, a jakie polecil bys choraly starorzymskie/bizantynskie, sprzed Wielkiego Grzegorza? Znasz cos lepszego nizli to na przyklad: http://www.youtube.com/watch?v=fTXl16nuan0 ? Bo chetnie bym sobie posluchal.
Generalnie muzyka bizantyńska nie podoba mi się. To, co zapodałeś to najlepsze co z tej stylistyki słyszałem, więc na pewno nic ciekawszego Ci nie polecę, chyba, że w ogóle z muzyki starożytnej, o ile Cię to interesuje.
Generalnie muzyka bizantyńska nie podoba mi się.
A to dlaczego?
Pozwolę się wtrącić - słuchanie bizantyńskich kawałków jest chyba bezcelowe bez tej całej oprawy - kadzideł, mroku, panującej wokoło ciszy, świec palących się nad głową i iskrzących się na ścianach złotych mozaik. Pochwalę się że byłem niedawno w Palestynie w betlejemskiej bazylice, tam to naprawdę robiło wrażenie!
Pewnie Jan ma rację, a swoja drogą też bym sobie eksplorował jakieś bizantyjskie brzmienia.
btw. czy w tym albumie SPK jest trochę muzyki bizantyjskiej, czy oni ten tytuł tak z dupy wzięli?
Pozwolę się wtrącić - słuchanie bizantyńskich kawałków jest chyba bezcelowe bez tej całej oprawy - kadzideł, mroku, panującej wokoło ciszy, świec palących się nad głową i iskrzących się na ścianach złotych mozaik. Pochwalę się że byłem niedawno w Palestynie w betlejemskiej bazylice, tam to naprawdę robiło wrażenie!
Tylko mi nie mow, ze Ty tez jestes Zydem.
Generalnie muzyka bizantyńska nie podoba mi się.
A to dlaczego? czy w tym albumie SPK jest trochę muzyki bizantyjskiej, czy oni ten tytuł tak z dupy wzięli?
Chyba trochę faktycznie jest, ale oczywiście nie dosłownej.
dnia Nie 17:32, 18 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Nie wiem, może to kwestia wykonań. Po prostu nie słyszałem jak dotąd nic bizantyńskiego, co zrobiłoby na mnie wrażenie.
A co slyszales? Bo ja wprawdzie nie za wiele, ale na moje to jest wlasnie zrodlo potegi.
http://www.youtube.com/watch?v=-BpBgU-gUMA http://www.youtube.com/watch?v=c7mMAcQgzg4 http://www.youtube.com/watch?v=Kq-TomtE3WM
A to jest na jakiejś płycie wydane, żeby się dało ściągnąć?
Sprawdz sobie Ensemble Organum - Chants de l'église de Rome Période byzantine.
Spox. Ensemble Organum słuchałem jakichś mszy korsykańskich z XVIII wieku, które brzmiały jak późnośredniowieczne i było to świetnie wykonane, więc powinienem nie zawieść się.
Sprawdz sobie Ensemble Organum - Chants de l'église de Rome Période byzantine.
Sprawdziłem sobie i potwierdzam, że spox.
Poza tym polecam sprawdzić
Ensemble Organum - Chant Corse: Manuscrits franciscains (XVII-XVIIIe siècles) (1994)
Bardzo interesująca muzyka, która sprawia wrażenie artefaktu kultury zakonserwowanej na kilkaset lat.
Odnośnie antycznej muzyki greckiej znalazłam typa Gregorio Paniagua i jego album "Musique de la Grèce Antique" Jak ktoś chce to polecam.
Jakieś pieśni chansonowe Guillaume de Machaut'a, Guillaume Dufay, Jean Ockeghem, Josquin Desprez, Adrian Willaert, Giovanni Pierluigi da Palestrina, Orlando di Lasso, Perotin, Walther von der Vogelweide, Adam de la Halle, Martin Codax, Philippe de Vitry, Francesco Landini, John Dunstable, Gilles Binchois, Antoine Busnois, Heinrich Isaac, Pierre de la Rue, Jacob Obrecht, Clément Janequin, Cristóbal de Morales, Thomas Tallis, Pierre Passereau, Antonio de Cabezon, Jacob Clemens non Papa, Cipriano de Rore, Andrea Gabrieli, Claudio Merulo, William Byrd, Tomás Luis de Victoria, Giulio Caccini, Luca Marenzio, Jan Pieterszoon Sweelinck, Hans Leo Hassler and Carlo Gesualdo.
Strasznie tu jest namieszane, od antyku po renesans. Jak się coś powtarza to sorry. Dopiero raczkuję w starociach ale warto bo to ciekawa muzyka.
Odnośnie antycznej muzyki greckiej znalazłam typa Gregorio Paniagua i jego album "Musique de la Grèce Antique" Jak ktoś chce to polecam.
Bardzo interesujace, ale nie porwalo mnie. Ciekaw tez jestem jak toto stoi z autentyzmem. Czytalem, ze wysoko, ale kto to tam wie.
Są całkiem dobrze rozszyfrowane zapisy "nutowe" z Grecji, ale z drugiej strony muzyka tam była sztuką drugiej kategorii, stosowaną tylko jako tło dla poematów i teatrów, Platon uważał muzykę za nic nie wartą, bo nic sama w sobie nie wyraża, a np harfę uważał za plugawą, jako taką która daje za dużo możliwości, miała za dużo strun i można było na niej zagrać bardziej wyrafinowane dźwięki i to zdaniem Platona, było nie tylko złe, bo zabierało miejsce ważniejszym sztukom, ale też zbyt "kobiece".
Ensemble Organum - Chant Corse: Manuscrits franciscains (XVII-XVIIIe siècles) (1994)
Sprawdzilem i przyznaje, ze jest to kapitalne. Widze ze ten ąsąbl to twarde drzewo.
Polecam reszcie.
Dorzucam jeszcze parę nazwisk:
Romanos the Melodist, Kassia, Notker Balbulus, Godric of Finchale, Adam de Saint-Victor, Guillaume IX de Aquitaine, Peter Abelard, Bernart de Ventadorn, Beatriz de Dia, Thibaut de Champagne, Petrus de Cruce, Ioannis Koukouzelis, Antonio Zachara da Teramo, Johannes Ciconia, Leonel Power, Oswald von Wolkenstein, Arnold de Lantins, Alexander Agricola, Johannes Tinctoris, Jean Mouton, Juan del Encina, Philippe de Monte and Francisco Guerrero.
Co to za banda? Znasz ich wszystkich?
Ładne stare śpiewy. Lubię i się zaczęłam interesować. Nie znam dobrze ale generalnie zdawało mi się, że można wrzucić. Jeśli chce się komuś w starociach grzebać to polecam. Może uszy odważnym nie odpadną.
Ale mogla bys napisac cos konkretnego? Jakie dziela, czym sie charakteryzuja i jakich szukac wykonan? Bo liste nazwisk z wikipedii znajdzie sobie kazdy kaleka jak go przycisnie takowa potrzeba.
Nie znam tych osób więc jak mogę napisać coś konkretnego? Poznam to napiszę,o ile mi się zechce. Wyrywkowo sprawdzam takie nazwiska. Wpisujesz w youtube i masz, kaleką nie jesteś. Nie mam tych nazwisk z wiki. Przykro mi nie pomogę. Poznaję muzykę na własną rękę, innych też do tego zachęcam. Przedzieranie się tylko przez "najlepszą" muzykę jest nudne, głupie. Trzeba się też osłuchać ze słabszą co by móc porównać wyczyny muzyków. Nawet tych średniowiecznych. Miłego słuchania. Generalnie pisanie na tym forum jest trochę problematyczne.
Generalnie pisanie na tym forum jest trochę problematyczne.

Polecam wam albumy: Camerata Cracovia - Muzyka w dawnej Polsce i Orkiestra Złotego Wieku - Bal Renesansowy. Znajdziecie tam z Polski się wywodzących mistrzów renesansu. Mam nadzieję, że zalicza się to do muzyki dawnej.  Ponadto ciekawy jest album Hesperionu XXI - Ostinanto. http://www.youtube.com/watch?v=fzk13OqfFUA Zespołu tego liderem jest wirtuoz wioli da gamba, Jordi Savall, chyba powszechnie znany...
Ponadto, o ile można to dołożyć to muzyki dawnej, ciekawe wielce są albumy grupy Saraband, która to rekonstruuje muzykę dawnego Istambułu, nieraz też pod turecką stylistykę grając Bacha, czy Mozarta. Polecam wam ich 2 albumy (znam 2...) - The Arabian Passion i Alla Turca. http://www.youtube.com/watch?v=5SOPsp1CTIk tu macie próbkę.
Nie znam tych osób więc jak mogę napisać coś konkretnego? Poznam to napiszę,o ile mi się zechce. Wyrywkowo sprawdzam takie nazwiska. Wpisujesz w youtube i masz, kaleką nie jesteś. Nie mam tych nazwisk z wiki. Przykro mi nie pomogę. Poznaję muzykę na własną rękę, innych też do tego zachęcam. Przedzieranie się tylko przez "najlepszą" muzykę jest nudne, głupie. Trzeba się też osłuchać ze słabszą co by móc porównać wyczyny muzyków. Nawet tych średniowiecznych. Miłego słuchania. Generalnie pisanie na tym forum jest trochę problematyczne.
Spokojnie, nie chcialem Cie doprowadzic do histerii. Wydawalo mi sie oczywiste, ze jak sie cos poleca, nawet jesli jest to tylko lista nazwisk, to typow ich noszacych ma sie w miare osluchanych i mozna cos na ich temat powiedziec. Ale widze ze tu mamy do czynienia z nowa jakoscia.
Serdecznie wierze, ze nawet Ty jestes w stanie zrozumiec, ze taka metoda rekomendacji moze nikogo do posluchania nie zachecic. Mowie o metodzie wklejania list golych jak blada dupa. Forumowi brodacze maja niekonczace sie listy muzyki do posluchania na ten tydzien, ta droga dojda predzej czy pozniej rowniez do typow, ktorych wymienilas. Ale jest malo prawdopodobne, aby ktorys nagle pomyslal "rzucam wsio na strone, ano w dziale post jest, badam co tam siedzi, ano to jest post fest". Tak czy siak, bardzo dziekuje za nauke, jak poznawac muzyke, chociaz zastanawialem sie, czy nie wrzucic Twej wypowiedzi do naszego pocztu glupkow wioskowych, czyli tematu Loty na Księżyc.
Kocham to forum 
Oświadczył bym Ci się na tym forum, ale nie mogę bo mam dziewczynę.
Więc postawię Ci herbatę 

Tutaj po prostu mamy tak swojsko. Wybacz Heraklesowi. To dobry człowiek.
Wybacz Heraklesowi.
Ale co niby?
Niedelikatność w stosunku do kobiety.
Niedelikatność w stosunku do kobiety.
Traktuje ludzi podlug ich stosunku do mnie, a nie tego co maja miedzy nogami. Jesli Ci twardnieje na widok napisu 'Kobieta' w profilu, to z Toba jest cos nie tego, a nie ze mna.
Aby zmienić obecną rzeczywistość trzeba przewartościować pewne pojęcia, ale nade wszystko zacząć od zmiany języka.
Nie interesują mnie obecne wzorce zachowań kulturalno - społecznych. Staram się stosować te sprzed 200 lat. W życiu realnym ortodoksyjnie, w sieci nieco (ale tylko nieco) bardziej umiarkowanie.
Jeśli z tego powodu coś ze mną jest nie ok, to pozostaje mi się z tym pogodzić.
Volverin: Już się wypowiem, skoro o mnie gadka. Nie wiem, jaki jest Herki. Dobry czy niedobry. Bardziej obstawałabym tutaj z przymiotnikami wulgarny/niewulgarny, chamski/niechamski. (Chodzi mi o wcześniejsze wypowiedzi) Nie obchodzi mnie to za bardzo. Nie podobało mu się to co napisałam. OK, przyjęłam. Napisałam te nazwiska tak na poczekaniu bo nie chciałam zastoju na forum. Jak zechcę to sobie wrócę do tego działu i będę w przyszłości wszystko sprawdzać. Tak mam te nazwiska w jednym miejscu Nie oczekuję od niego, że będę traktowana jak jakieś dziecko specjalnej troski albo osoba słabsza bo jestem wrażliwsza itp. Fakt, z kulturalnymi facetami lepiej mi się rozmawia, bardziej swobodnie. Ale nie każdy taki musi być. Nieprawdaż?Dlatego mówiłam (Bartosz się śmiał) Pisanie tu jest "problematyczne". Trzeba się hartować, ale fajnie, że dobrze traktujesz swoją dziewczynę. Wszystkiego dobrego dla Was 
A jak Sarabanda?
Bartosz się śmiał
Ale nie z Ciebie, mam nadzieję, że tak nie pomyślałaś 
Ejze, Agniesia. Nie bierz tak wszystkiego do siebie. Sluchamy sobie sporo podobnej muzyki, odrobina dystansu z Twej strony a na pewno sie polubimy.
<ocieplanie wizerunku>
Oni Wytars Ensemble. Grupka zapalonych doktorków i psorków zajmujących się muzyką dawną z różnych rejonów naszego globu. Najbardziej mi się podobają projekty z muzą ze średniowiecznej Europy.
Bizancjum https://www.youtube.com/watch?v=KN7C-1J16q8 !!!
Arabskie klimaty https://www.youtube.com/watch?v=sHWxliJKGy4
Vivaldi https://www.youtube.com/watch?v=AzBKnpCdl8Y
Polecam album : Oni Wytars Ensemble, Unicorn Ensemble - On The Way To Bethlehem - Music Of The Medieval Pilgrim Dużo tu Średniowiecza i Renesansu. Miałem przyjemność być wolontariuszem, bodajże 3 lata temu we wrocku na Forum Musicum, gdzie właśnie OWE dali genialny koncert z muzyką średnioweiczną. Piękne przeżycie posłuchać takich klimatów na żywo w auli Leopoldina.
https://www.youtube.com/watch?v=upQHrmgR15M - Nevestinko oro
https://www.youtube.com/watch?v=Pp0sZDYLyuA - La Quinte Estampie real w wykonaniu Unicorn Ensemble
Znam ich, słuchałem dokładnie tej płyty o której mówisz. Nie uwiodła mnie, ale wyobrażam sobie, że na koncertach mogą być fajni.
EDIT: Ale znam ich jeszcze jedną płytę:
Music of the Troubadours (Ensemble Unicorn; Oni Wytars; Michael Posch; Marco Ambrosini) (1996)
Lepsza niż Pieśni Betlejemskie. Tak jakby mniej ludyczna To też nie jest arcydzieło, do Hildegardy i Leonina potwornie temu daleko, ale nie ma co narzekać, bo rzecz wcale miła.
dnia Czw 20:21, 14 Sierpień 2014, w całości zmieniany 1 raz
Znam ich, słuchałem dokładnie tej płyty o której mówisz. Nie uwiodła mnie, ale wyobrażam sobie, że na koncertach mogą być fajni.
EDIT: Ale znam ich jeszcze jedną płytę:
Music of the Troubadours (Ensemble Unicorn; Oni Wytars; Michael Posch; Marco Ambrosini) (1996)
Lepsza niż Pieśni Betlejemskie. Tak jakby mniej ludyczna To też nie jest arcydzieło, do Hildegardy i Leonina potwornie temu daleko, ale nie ma co narzekać, bo rzecz wcale miła.
Lepsi czy gorsi od Ensemble Organum?
Gorsi
Ok.
A znasz cos Gillesa Binchois poza Mon souverain desir, co by bylo obowiazkowa pozycja wybitna?
Nie. Bo też nie ma za wielu wydawnictw z jego muzyką. Na RYM są cztery, a oni tam raczej zapodają wszystko co istnieje.
Znajde cos na wlasna reke.
To się pochwal jak Ci się uda, jestem bardzo ciekaw.
Ciekaw czy mi sie uda, czy ciekaw tego co znajde?
Chyba znalazłem takie coś:
https://rateyourmusic.com/release/album/gilles_binchois/joye__les_plaintes_de_gilles_de_bins_dit_binchois__graindelavoix_bjorn_schmelzer_/
Jak przesłucham to opiszę. O ile faktycznie uda mi się zassać.
Zauwazylem ze The Tallis Scholars maja w zwyczaju wtryniac po jednym numerze Binchoisa w plyty poswiecone glownie komu innemu.
Gdzie tak jest? Słyszałem parę ich płyt, ale były to konkretne wykonania konkretnych dzieł konketnych kompozytorów, nie żadne płyty A tera Tallis Scholars zaśpiewa se:, jak u Kronos Quartet, więc nie było tam żadnych dodatków.
Ło tu na przyklad:
http://www.gimell.com/recording-Ockeghem---Missa-De-plus-en-plus-Missa-Au-travail-suis.aspx
O ja się kręcę! Słucham właśnie gościa, który się nazywa Jan Pieterszoon Sweelinck. Kiedyś tam stwierdziłem, że muszę go posłuchać, bo nazywa się Jan Pieterszoon Sweelinck, a pisząc na naszym forum głupio byłoby nie słyszeć muzyki faceta, który się nazywa Jan Pieterszoon Sweelinck. No i co się okazuje? Otóż Jan Pieterszoon Sweelinck, oprócz tego, że się nazywa Jan Pieterszoon Sweelinck super był kompozytorem. Między renesansem a barokiem rzuca okiem. Holenderski Monteverdi niemalże. A najlepsze jest to, że słucham teraz jego Psalmów Dawidowych w wykonaniu jakiegoś chóru, co nigdy o nim nie słyszałem, więc to raczej nie jest tak, jak u np. Savalla, albo Herreweghe'a, że cokolwiek by nie wzięli na tapetę to i tak będzie dobre. Nie, te Psalmy są superowe bo napisał je Jan Pieterszoon Sweelinck!

To jest on - Jan Pieterszoon Sweelinck!
dnia Czw 21:35, 14 Sierpień 2014, w całości zmieniany 1 raz
No tez znalem go z nazwiska, ale jeszcze nie zdolalem go posluchac.
To czego konkretnie sluchasz i w czyim wykonie?
To - https://rateyourmusic.com/release/album/jan_pieterszoon_sweelinck/pseaumes_de_david__choir_of_trinity_college__cambridge__richard_marlow_/
Niesamowicie dostojna muzyka. Bardzo intelektualna, bardzo piękna, niezbyt medytacyjna, na swój sposób podniosła. Do mnie trafia jak z łuku!
https://www.youtube.com/watch?v=0xd3N1zdaNU piękna hebrajska pieśń Ki Eshmera Shabbat https://www.youtube.com/watch?v=9eg7mFjdr7M Ya vien el cativo Dwie pieśni pochodzą z pięknego albumu "Tres Culturas" p. Eduardo Panagua. Polecam. Widzę, że nikt nie popaczał chyba na Sarabandę, nadal zachęcam - https://www.youtube.com/watch?v=3rueUm9CFEU O grosse lieb z Pasji Jana
Polecam monumentalne dzieło Savalla - La Tragedie Cathare (podzielone na 3 części) Pozdrawiam ; )
William Byrd / Orlando Gibbons / Jan Pieterszoon Sweelinck - The Glenn Gould Edition: Consort of Musicke by William Byrd and Orlando Gibbons / Sweelinck: Fantasia in D (1993)

Rewelacja! Te utwory są zagrane tak wytwornie i w sposób tak perfekcyjny nie tylko technicznie, ale pod względem nastroju, że brzmią prawdopodobnie lepiej niż śniło się ich twórcom.
A znasz cos Gillesa Binchois poza Mon souverain desir, co by bylo obowiazkowa pozycja wybitna?
Już znam:
Gilles Binchois - Joye: Les plaintes de Gilles de Bins dit Binchois (Graindelavoix/Björn Schmelzer) (2007)
Równie dobre, a przy tym nieco inne, jeszcze bardziej uduchowione, chociaż świeckie.
Znajomy szuka dawnej muzyki sycylijskiej, znacie coś?
Absolutnie nie
Christina Pluhar - Via Crucis Muzyka dawna ABSOLUTNIE najwyższej klasy. Polecam każdemu.
Zetknął się ktoś z muzyką perską? Słucham sobie trochę z jutuba i brzmi to interesująco, aż chciałoby się posłuchać perskiej wersji Jazz Meets India, ale chyba nikt czegoś takiego nie nagrał.
https://www.youtube.com/watch?v=xuv5h5JHdx0
Rewelacja! Te utwory są zagrane tak wytwornie i w sposób tak perfekcyjny nie tylko technicznie, ale pod względem nastroju, że brzmią prawdopodobnie lepiej niż śniło się ich twórcom.
Ponadto ciekawy jest album Hesperionu XXI - Ostinanto. http://www.youtube.com/watch?v=fzk13OqfFUA Zespołu tego liderem jest wirtuoz wioli da gamba, Jordi Savall, chyba powszechnie znany...
O i to polecam też, nic nadzwyczajnego, ale zbiór bardzo ładnych pieśni dawnych. W wykonaniu Savalla brzmią niesamowicie
Jakby ktoś szukał rzymskiej antycznej muzyki i sugerował się RYM'em to nie polecam brać się za Jeffa Beala. Średniawy soundtrack do serialu Rzym. Momentami dobry, momentami zbyt naciągany, przekombinowany. Dodatkowo uzupełniony o instrumenty bliższe współczesności (momentami zajeżdża muzyką klasyczną), pewnie żeby nadać muzyce lepszej strawności, ujmując przy tym całemu czarowi. Bla fuj, Synaulia ftw. Poza tym, Ensemble De Organographia kopie zady. Niby Grecja, ale można by to podciągnąć i pod Rzym.
Spodobał mi się Heinrich Schutz (https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=A3cJaoSzjmc). Co tego pana (lub jemu podobnych) polecacie (ale nie Monteverdi)?
Ale masz na myśli po prostu barok, czy raczej muzykę kościelną (barokową? barokową i wcześniejszą?)?
(ale nie Monteverdi)?
Czemu nie Monteverdi? Juz znasz, czy Ci sie nie podoba?
Z Schutzem nie ma jakiegos mega wyboru; jak chcesz muzyki sakralnej to badaj pasje, a jak swieckiej to madrygaly. Te ostatnie wydal miedzy innymi Rene Jacobs, ktory jest bardzo dobrym kolem i jemu mozesz ufac. A same madrygaly sa spox.
Albo mozesz zostac pierwszym na forum (wlasciwie to drugim po mnie) sluchaczem (i moze nawet wielbicielem) typa, co sie z wloska zwal Giovanni Girolamo Kapsberger, a z niemiecka Johann Hieronymus Kapsberger. Sciagnij sobie o to:

Kapsberger byl wirtuozem lutni, teorby i takich tam, dlatego w jego muzie czesto one wystepuja bardzo bogato, a ze jego utwory wokalne sa piekne i melodyjne to sam sie przekonasz, o ile masz dosc odwagi by po nie siegnac.
Albo zalatw sobie plyte Marii Christiny Kiehr, mojej ulubionej chyba spiewaczki muzy z tamtych lat, pt. Bella madre de' fiori. To jest muza Alessandro Scarlattiego i mysle, ze jesli komus na tym forum nazwiska Kiehr i Scarlatti cokolwiek by mowily, to zastosowane w jednym zdaniu wymusilyby natychmiastowe wyjscie na lowy.
Monteverdiego już znam, słucham i cenię. Chcę się zagłębić w te klimaty. Postaram się przesłuchać polecone, zapowiada się świetnie.
Monteverdiego już znam, słucham i cenię.
To wspaniale. A co juz znasz?
Słuchałem części tego, co polecaliście - najlepiej poznałem madrygały i Nieszpory NMP. Chcę poznać więcej, ale czas na odcięcie od reszty świata i wsłuchanie się znajduję tylko w weekendy. W dodatku lista dzieł do poznania wydłuża się z dnia na dzień, priorytety zmieniają się z podobną częstotliwością.
PS. Wlaśnie słucham Bella Madre de'fiori i nie mogę się nie zgodzić - kompozycja jak i sopran zachwycają.
PS. Wlaśnie słucham Bella Madre de'fiori i nie mogę się nie zgodzić - kompozycja jak i sopran zachwycają.
To sie dobrze sklada, bo Maria Krystyna Kiehr najbardziej slynie z nagranych przez nia spiewow Monteverdiego, wiec skoro lubisz zarowno Klaudiusza jak i Marysie, to na pewno podejda Ci dwie plyty:
- Scherzi Musicali - Pianto della Madonna
Ja tam bardzo je lubie.
- Scherzi Musicali - Pianto della Madonna
W takim razie postaram się je odnaleźć. Jak na razie odnalazłem Nieszpory z Panią Kiehr, od nich zacznę.
Synaulia - La musica dell'antica Roma, volume 2: Strumenti a corda (2002)
Dla mnie to jest nieznosnie slabe, odradzam kazdemu.
Synaulia - La musica dell'antica Roma, volume 2: Strumenti a corda (2002)
Dla mnie to jest nieznosnie slabe, odradzam kazdemu.
Dlaczego? Wybitne nie jest, a i z autentyczną muzyką rzymską pewnie wiele wspólnego nie ma, ale całkiem przyjemnie mi się tego słuchało.
Synaulia - La musica dell'antica Roma, volume 2: Strumenti a corda (2002)
Dla mnie to jest nieznosnie slabe, odradzam kazdemu.
Dlaczego? Wybitne nie jest, a i z autentyczną muzyką rzymską pewnie wiele wspólnego nie ma, ale całkiem przyjemnie mi się tego słuchało.
A mi niezbyt przyjemnie. Nie wiem ile w tym autentyzmu a ile wyglupow bandy chuja, ale w tej muzyce za malo jest muzyki.
https://www.youtube.com/watch?v=DczZ_ZKbr_s
Autorstwo tego utworu przypisuje się samemu Ryszardowi Lwie Serce 
Zupelnie niezle!
Ensemble Organum - Laudario di Cortona (1996)
Odkrycie Czarka, nie wiem, czemu się nim nie chwali. Wspaniała rzecz! XIII-wieczna włoska muzyka sakralna w fantastycznym wykonaniu. Nie jest to aż tak wzniosłe i zwiewne jak muzyka Hildegardy, lecz chwyta za serce równie mocno.
Sprawdze sobie w najblizszym czasie.
Heraklesie, odnalazłem Scherzi Musicali i słucham tego ostatnio niemal non stop. Tak zaczyna się moja prawdziwa miłość do Klaudiusza.
Nigdy nie polecilem slabej muzyki.
Znajomy szuka dawnej muzyki sycylijskiej, znacie coś?
Sprawdź sobie Pino de Vittorio, Franca Pavana i Laboratorio 600. https://www.youtube.com/watch?v=SgG4b9MGkX8&list=PLOQxx8_3ddZE33JUdMCMPIoVXgUmIxrmK&index=1
Żeby dowiedzieć się czegoś o tych panach najlepiej zajrzeć tu: http://www.tkfuga.pl/?p=835
Poznałem tę grupę właśnie dzięki festiwalowi All Improvviso (organizowany od paru lat w Gliwicach we wrześniu i październiku). Wystąpili tam m. in. Jordi Savall, jego córka Arianna i Petter Udland Johansen (choć to zahacza już o world music), generalnie warto wejść w ten link, który podałem i sprawdzić zespoły, które występowały. W zasadzie wszyscy ci wykonawcyy są znakomici (oprócz polskiego trio Extempore, tego zdecydowanie nie polecam).
Mamy tu do czynienia z barokową muzyką francuską (Vincent Dumestre i Le Poeme Harmonique) https://www.youtube.com/watch?v=gFzLqPNzQiI
muzyką hiszpańską (Fahmi Alqhai i Accademia del Piacere, Enrike Solinis i Euskal Barrokensemble - niestety, jak to zwykle bywa w przypadku takiej muzyki, na żywo wypada lepiej niż na płycie - a może wcale nie "niestety"?) Bardzo fajne, rytmiczne, dość żywiołowe (Solinis) granie. https://www.youtube.com/watch?v=Nw9qDauqaWs
I jeszcze dodam Ensemble Aromates, wspaniały francuski zespół muzyki dawnej: https://www.youtube.com/watch?v=1SLfbIDefdA&index=7&list=PL18918F97AB2F9992 W swojej muzyce sporo nawiązują do jazzu.
W ogóle tu jest całkiem fajna strona o muzyce dawnej: http://muzykadawna.info/
|
|