|
Overkill - The Electric Age
singulair.serwis |
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2082
Czekam niecierpliwie 
Super okladka i tytul plyty, po swietnym Ironbound spodziewam sie kolejnej petardy 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2082
Czekam niecierpliwie też czekam:)
płyta roku, wale w ciemno 
jacy oni płodni ida na mistrza czestotliwosci

I dobrze, jak mają wydawać takie płyty jak Ironbound to mogą to robić co roku 
o!
płyta roku !
na pewno udowodnią tym krążkiem, że można nagrywać jeszcze wyśmienite płyty i że to nie jest jeszcze czas na założenie ciepłych kapci i być może nigdy taki czas w przypadku Overkill nie nastanie;)
po rewelacyjnym wrecz ironbound licze na dobrego killera 
To jest info tygodnia.... ...i album roku...i żadna ACTA tego nie zmieni 
Wszyscy widze ulegamy ogólnej podniecie  Nie dziwota skoro "Ironbound" był przekozackim albumem. Mam nadzieje,ze DD i spólka nadal czują power po podpisaniu dealu z Nuclear Blast i wysażą coś co wysadzi nas papci.
Kiedy odsłuchiwałem po raz pierwszy(i w sumie enty też) Ironbound odniosłem wrażenie,że w chłopakach wytworzyły sie dodatkowe pokłady energii i weny po podpisaniu papierów z płytowym,metalowym potentatem.
Ależ cudowny news Aż sobie dziś Ironbound odpaliłem. Faktycznie płyta wyrywa z butów 
Raport ze studia: http://www.youtube.com/watch?v=oRA_YRVJjdg (słychać fragmenty nowych kawałków).
.....i całkiem niezłe kawałki  Jak te kawałki przerodzą sie w całosc to powstanie płyta na miarę Album Of The Year 2012 roku !!!! na to licze 
http://soundcloud.com/nuclearblastrecords/overkill-electric-rattlesnake
będzie dobrze 
no ja po pierwszym odsłuchu mam wrażenie że to trochę "przekombinowane"
no ja po pierwszym odsłuchu mam wrażenie że to trochę "przekombinowane" Dla mnie od razu ok 
na spokojnie muszę posłuchać, ale to nie dzisiaj
no ja po pierwszym odsłuchu mam wrażenie że to trochę "przekombinowane" Dla mnie od razu ok  zarąbisty ten kawałek!
zarąbisty ten kawałek! Zgadzam się 
Utworek spoko taki 7/10 Riff w koncówce miód
Numer fajny, ale bez szału, szczerze mówiąc.
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2126
Tracklista 
no i niestety link przestał działać, więc nie mam jak się wsłuchać
no i niestety link przestał działać, więc nie mam jak się wsłuchać Łap --> http://soundcloud.com/rockenblast1/overkill-electric-rattlesnake
i o to cho, zajebiste
na tym filmiku z youtube 3.19 fragment jak z ost Metallicy "Cyanide" 
płyta dobra, ale do Ironbound jej trochę brakuje
O... też chyba sobie wypożyczę 
i co?
Liznąłem 2 razy całość i jest ok, nie sprawili zawodu,więc jednak OverKill jest nadal na topie w swojej kategorii 
jest dobrze 
i tylko dobrze, przesłuchałem 3 razy do Ironbound nie ma startu, fajne kawałki ale brakuje jakiegoś przeboju od razu zapadającego w pamięć, na poprzedniej było takich utworów kilka. Najbardziej na tą chwilę zapadły mi 3 i 9 kawałki na płycie. Trochę jednak jestem rozczarowany. No ale to dopiero 3 przesłuchania 
tak, brak "przeboju" to pewna wada. poza tym jest w ryj, do przodu i slychac ze sie chlopakom chce sa zwolnienia, sa przejscia, jest git produkcja 
ps. sluchalem 1,5 raza 
....przeboju ? O czym wy piszecie, tu ma być, faster, louder, harder a przebojowośc zostawmy dla innych.Dla mnie jest to swietny album jak na dzisiejsze czasy w dobie wszechobecnym mixów,djów i innych sampli.Czysty metal i kopie w dupę 
nie no, umowmy sie, te wady to byly w cudzslowie ja jestem plyta podjarany, a np takie Electric Rattlesnake to dla mnie spoko "przeboj" 
Ja słucham po raz drugi i wiem, że w tym co piszę mogę być nieco nieobiektywny, gdyż jakość materiału spowodowała ogromny napływ endorfin zwany również euforią, ale jak dla mnie to jest Ironbound do potęgi drugiej. Ja tu nie widzę nawet jednego momentu, który by mi się nie spodobał. Ironbound jest płytą kapitalną, lecz TAKIEGO wrażenia na mnie nie zrobiła. Nie potrafię nawet wskazać faworyta(na Ironbound są kawałki, które lubię bardziej i mniej).
Na razie jestem po 2 przesłuchaniach i coraz bardziej mi się podoba! Nie sądziłam, że aż tak świetna płyta im wyjdzie To tylko potwierdza fakt, że Blitz i chłopaki są nadal w wyśmienitej formie.
Przesłuchałem raz. Dobre,energetyczne granie choc juz nie tak przebojowe jak na "Ironbound". Odniosłem wrażenie,że kawałki są zbyt długie. No i jeszcze to:wokal Blitza rządzi!!!
Po pierwszym przesłuchaniu:
- kawał świetnego grania  - jak na razie leciutko poniżej poziomu "Ironbound" - w głowie mam na razie tylko świetne solo z kawałka "Drop The Hammer Down" - materiał mi się nie dłuży - słucham po raz drugi 
Rewelacyjny album. Jak dla mnie to jednak stoi wyżej niż Ironbound. Najlepszy kawałek? Chyba "Drop the hammer down" - to epickie solo wbija w ziemię. Strasznie podoba mi się intro do "Good Night". Taka typowo Overkillowa melodyjka 
No i pięknie  Aż milo sie czyta takie recenzje, kandydat do płyty 2012 Drop The Hammer Down swietny 
"Drop the hammer down" - to epickie solo wbija w ziemię.

Piekna płyta
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=3zU1LNg-6aQ
Blitz jest jeszcze lepiej zakonserwowany niż Lemmy. Takie wrażenie, że lata lecą, a facet się w ogóle nie zmienia. A klip na + 
Spoko klip, taki energetyczny 
Blitz jest jeszcze lepiej zakonserwowany niż Lemmy. Takie wrażenie, że lata lecą, a facet się w ogóle nie zmienia. A klip na + heheh jeszcze troche do Lemma mu brakuje latek,ale...szacun.Facet naprawde sie trzyma.Gardło nie do zdarcia-co juz wczesniej wspomniałem.
Na cholerę wioślarzowi dwugryfowa gitara? 
Na cholerę wioślarzowi dwugryfowa gitara? moze to jego wersja przdłuzenia penisa 
Nigdy nie rozumiałem idei dwugryfowej gitary. No może poza gitarową masturbacją ala Batio itd.
W sportowym aucie wyglądałby mniej głupio, niż czesząc takie riffy na jednym gryfie dwugryfowej gitary. Zupełnie nie rozumiem, kto mógł wpaść na pomysł, że takie wiosło będzie fajnie wyglądać w teledysku Overkilla. 
Ależ ten vocal to on ma, a dwa gryfy to chyba chęć udowodnienia jakim to sie nie jest virtuozem ale po co ? skoro i bez tego można wydobyć z pudła niewyobrażalne dzwięki.
ale ogień! jak dla mnie na dzien dzisiejszy, koszą cała thrash metalową konkurencję 
Dokładnie. Jak dla mnie Overkill to najlepszy thrash metalowy zespół w historii. Wierność gatunkowi, w miarę równy poziom utrzymywany przez całą karierę. Nowa płyta to prawdziwa petarda. Na dzień dzisiejszy nie mają żadnej konkurencje w tym gatunku.
nie to zebym nie kochal Overa, no ale wiecie.. jest jeszcze Slayer 
To prawda, i Slayera również uwielbiam i bardzo cenię, niemniej stylistyka Overkill bardziej mi odpowiada - to raz. Dwa - Slayer miał straszną zniżkę formy w latach 90ych.
o tak, overkill nie dość, że przez lata trzyma poziom, to jeszcze ostatnio przezywa chyba drugą mlodosc 
o tak, overkill nie dość, że przez lata trzyma poziom, to jeszcze ostatnio przezywa chyba drugą mlodosc W ich przypadku to już z 3 będzie 
Ja również do Slayera mam dosyć umiarkowany stosunek 
Kurde, ale ta płyta daje radę! Naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Zgadzam się z Wami - Overkill od lat prezentuje bardzo wysoki poziom.
Blitz co raz bardziej przypomina overkillowską czachę z okładek  Ale drze ryja zajebiście 
Ta płyta to miazga. Jeszcze lepsza niż Ironbound. Zostałem przez Blitza i spółkę rzucony na kolana i totalnie pozamiatany, czy można chcieć więcej? Właściwie każdy numer to murowany koncertowy strzał, a w szczególności "Come And Get It", "Drop The Hammer Down", "21st Century Man", "Eletric Rattlesnake" oraz "Black Daze".
kojejne przesluchanie, płyta miażdży \m/
kojejne przesluchanie, płyta miażdży \m/ Tak samo! 
http://www.metalside.pl/recenzje/recenzja.php?id=821
Ta płyta to petarda! Nie bardzo rozumiem czym ma ustępować "Ironbound" - przyznaję, że tę znam tylko z odsłuchów na "jutubie", ale moim zdaniem nie ma ona startu do "TEA". Przede wszystkim na nowym krążku mamy Overkill w różnych odsłonach, wcale nie oczywistych dla Blitza & co. A ja lubię takie niespodzianki, szczególnie, jeśli są udane - np. bujający "Black Haze", hardkoryzujący "All over but shouting" (z heavy-metalowymi chórkami w refrenie!) i balladujący "Good Night". Oprócz tego, oczywiście świetne Overkillowe wystrzały, w tym prawdziwa perła i tornado w jednym: "Save Yourself". Jezu, kiedy oni ostatnio nagrali tak zadżebistą jazdę, taki "drive"? Na długo straciłem kontakt z tą kapelą. Ostatnie, co słyszałem, to "Horrorscope", potem trochę "IHB" - i wtedy sobie ich odpuściłem na długie lata. Ale to jest prawdziwy thrash-metalowy grzmot. Blitz jest nie do zdarcia, a i reszczcie niczego nie brakuje, a przede wszystkim - talentu do pisania świetnych hiciorów (np. "Come and get it", wspomniany "Save Yourself", czy "Drop the hammer down"). AD 2012 ma się ku końcowi, a na horyzoncie nie widzę żadnej premiery, która zdolna byłaby wysadzić ten album z półki "płyta roku"... (no dobra, nie słyszałem jeszcze całego Testament, ale klipowy kawałek gaci nie urywa )
Dla mnie - Ironbound 2.0 - szybciej, mocniej, głośniej. XD Tytuł Album of the Year 2015 zdecydowanie należy do tej płyty. 
|
|