ďťż

Witam

Dziś będziemy kontynuować tematykę kulinarną. Po włoszczyźnie kolej na coś z morza.
Parnall Prawn ( czyli po naszemu Krewetka ) to Pokrak Pierwszej Kategorii ale w końcu Krzychu innych nie projektuje.
Tradycyjnie przypadła mi rola Testera. Nie tradycyjnie będzie to "biala" surówka.
Za to tradycyjnie wszystko ładnie do siebie pasuje.
Nawiasem mówiąc, gdym wiedział jak maleńkie będą te wszystkie wręgi, oklejki to bym się trzy razy zastanowił czy łapać za nożyczki.

Proszę patrzą na gotowy szkielet główny kadłuba:



Chcecie dokładkę ?

PS. Proszę mi nie mówić że to forum modelarskie bo ja wiem lepiej co tu będę serwować !


Witam!
Ok, to ja zacznę pierwszy bo tak to nikt nie zacznie i wszyscy będą czekać, aż zacznę pierwszy.

Temat "kulinarny", o którym raczył był wpomnieć Kolega piotter jest wyrazem mojej podświadomej tęsknoty za jedzeniem i wołaniem wśród najedzonego do syta tłumu o papu. Kto mnie spotkał poza internetem ten wie jakże ulotną i zwiewną jestem istotą i jakże groźny potrafi być dla mnie nawet najlżejszy powiem zefirka.
To tyle tytułem autopromocji.

Teraz będzie tradycyjnie od czasów Lombardy, czyli drugi raz, arcyciekawy wykład o tym samolocie.

Ta powszechnie znana konstruktorowi i pilotowi, który ją oblatywał oraz ich najbliższej rodzinie konstrukcja miała pięć niezaprzeczalnych zalet:

1. Najważniejszą z nich była ta, że ten samolot... był. Dzięki czemu była okazja do zrobienia jego modelu.
2. Nazwa umocniła moją podświadomą tęsknotę za jedzeniem wraz z rozmyślaniem jak luksusowo żyją testerzy napychając się produktami roślinnymi pochodzącymi z Azji.
3. Opracowanie modelu dało możliwość wyciągnięcia z szafy już drugi raz w tym roku (szaleństwo normalnie!) Kolegi Testera, jego ponownego dokładnego odkurzenia (mimo, że był dokładnie zawinięty w folię do pieczenia), ale bez zmiany kulek na mole, gdyż te niedawno były zmieniane.
4. Model dał możliwość popisywania się Koledze Testerowi, że potrafi jako tako przepisać obce nazwy z puszki po szprotach w oleju i potem puszyć się, że niby zna języki obce. Tylko kto w to uwierzy?
5. Poszukiwania piątej niezaprzeczalnej zalety trwają...

Tak na marginesie to można stwierdzić, że samolot miał trochę idiotyczny sposób startowania i lądowania gdyż trzeba było podnieść cały silnik, żeby małe śmigło z przodu (ok. 1,50 m średnicy) nie walnęlo w wodę i się nie połamało. Podczas lotu silnik trzeba było opuścić i krewetka wyglądała w miarę normalnie. Poza tym coś tam mieli zamiar kombinować z nią na brytyjskim OP M2, ale dali sobie spokój.

I to już koniec moi milusińcy tego wciągającego opisu.

W odpowiedzi na pismo TGiN odpowiadam:
Tak, chcemy dokładkę. Najlepiej podwójną i częściej.

Proszę mi nie mówić, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Wczoraj wymieniałem tutaj żarówkę.

Pozdrawiam.

obce nazwy z puszki po szprotach w oleju

No no! Puszki po szprotach to bardzo zacny materiał na model
Już zająłem miejsce przy stoliku w pierwszym rzędzie i z niecierpliwością czekam na obiecaną dokładkę
Pozdrawiam.
Tomek


Ja co prawda na kulinariach się nie znam (z kuchnią mam pakt o nieagresji), ale pokraka mam ochotę sobie skleić.
Nie takiego giganta ofkors. 1/100 co najwyżej.

Witam!
Pięknie się nam dyskusja rozwija co mnie bardzo cieszy, mimo nieobecności Kolegi Testera, ale wiem, że coś tam skleja tylko z natury bardzo nieśmiały jest wobec majestatu Urzędu Nauczycielskiego, który reprezentuję.
Piotrze, nie lękaj się!

Radiosłuchacze piszą, redakcja odpowiada:
Michał: właśnie pisząc poprzedni post miałem napisać o puszcze makreli, ale postanowiłem oddać cześć i hołd puszkom po szprotach, z których można zrobić np. Twojego rzeżuchowca.
Tomek: dokładka będzie, ale pamiętaj, że kawa i Wuzetka są obowiązkowe. Bijemy się o Złotą Patelnię.
Kasia: mam ten sam pakt.

Pozdrawiam.
Witam

Widzę że towarzystwo głodne bo bredzi...
Rączki umyte ? To siadamy i konsumpcujemy !




Jest tak:

Ładnie pasuje, co ( mam nadzieję ) widać na zdjęciach. Za wyjątkiem przedniej części podłodzia które z mojej winy wygląda jak wygląda ( wstawki ). Podłodzie to, jest tylko i wyłącznie podłodziem roboczym a może nawet Testowym ( ! ).
Znaczy się - będzie poprawione.
Ładny i elegancki kształt kadłuba zostanie teraz zepsuty tym dziwnym ( powiedzmy że tylko dziwnym ) zespołem napędowym.

Na ostatnim zdjęciu widać zaczątek zespołu napędowego w dwóch odsłonach - podniesionego i opuszczonego.
Teraz się dopiero zacznie: te maniunie oklejki.
Mikromodel czy co...

Uwagi, Odpowiedzi i Sugestie.

Krzychu -Szprotki ? Jakie szprotki ? Ja przecież tylko szampana i kawior.
A propos - gdzie mój ryż ?
Viltianus - Pokraka powinnaś skleić.
Na jaką piękną dioramę. Mniam, Mniam .
Talex0, Toff - cieszę się że was widzę. Jeszcze bardziej cieszy mnie wasza właściwa, entuzjastyczna postawa .

Przypominam wszystkim że kawa i wuzetka należy się na koniec posiłku jako deser.

Do zobaczenia przy trzeciej porcji.
No cóż mam nadzieję, że tą kawę i wuzetkę otrzymamy już wkrótce
No ale Piotter nie przejmuj się. Nikt Cię nie goni, a myślę, że czekanie na deser i tak nam się nie będzie dłużyło, bo temat bardzo ciekawy. Coraz bardziej podoba mi się ten pokrak
Pozdrawim.
Tomek

Szprotki ? Jakie szprotki ? Ja przecież tylko szampana i kawior.
A propos - gdzie mój ryż ?

Nikt Cię nie goni
Momencik, Tomku...
A współzawodnictwo pracy? A 500% normy? A przodownictwo pracy?
Oj, Panowie Towarzysze... tak to my komunizmu nie zbudujemy.
Motywator na dziś

Pozdrawiam.
Kurza twarz (jak mawiał Bronek w znanym serialu o czasach socjalizmu).
Toż to ja mam w swojej modelarskiej działalności jakieś ... hmmm ... 1%
Ja na pewno nie nadaję się do budowania socjalizmu
Mam jednak nadzieję, że mnie z Partii ... tfu, tfu... z Forum nie wyrzucicie, albo jeszcze gorzej na wieczyste roboty przy ryżu nie skażecie
Pozdrawiam Waszą Świątobliwość najuniżeniej i o łaskę proszę
Tomek
Witam!
Tomku, jak mawia klasyk: nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami.
Tematem troski Komitetu Centralnego są modele testowe i związane z tym 1000% normy. Modele robione "dla siebie" to jest inna inszość. Tutaj nie ma pośpiechu i sam sobie obiecuję mając niewzruszoną wolę wykonania (uwaga!) jeszcze w tym tysiącleciu tego przyjemniaczka.
Więc nie masz się co martwić, ponieważ osiągnąłeś bardzo przyzwoitą normę, co zapewne Jacek potwierdzi (jeśli nas tutaj czyta).

Pozdrawiam.
Nie myślcie sobie że tutaj można tak bezkarnie spamować, jak by co to kontrwywiad czuwa
Budowania socjalizmu odmawiam.
W podstawówce, w mrocznych latach 70-tych, musiałam chodzic na pochody 1-majowe, i to je ale dość, jak mawiała moja Babcia.

Wuzetki nie mogę, moja wątroba stanowczo nie współpracuje z wuzetkami.
Pokraka skleję, jak tylko Krzychu udostępni stestowaną wycinankę.
Krzychu
Dawaj "przyjemniaczka" na warsztat, a spróbuję się z nim zmierzyć i chociaż podobnie jak Kasia socjalizmu nie zamierzam budować, to jakieś 150 % normy powinno mi się udać zrealizować. Hmmm... a może nawet i więcej
Pozdrawiam.
Tomek
Witam

Zaznaczam, że ja również socjalizmu ( i tym bardziej komunizmu ) budować nie zamierzam. Pamiętam dobrze ( bom młody ) pochody, szturmówki, egzekutywy, akademie ku czci i różne takie.

Kolega Krzychu zostanie upomniany na zebraniu kolektywu za sianie fermentu, tudzież propagandy.
Samokrytykę przyjmuję i pochwalam - jak się okazuje jakieś słuszne pomysły z niesłusznego systemu nam pozostały .

TalexO - ty się nie certol tylko se rób .
A ty Viltianus nieźle się wpakowałaś - będę cię uważnie obserwował, żeby nie powiedzieć "podglądał", przy lepieniu Pokraka;).
Może nawet nawet zacznę dawać Jedynie Słuszne Rady i Napomnienia .

Obecnie kleją się silniki - to te maleńkie oklejki.
Jak niektórzy przeskalowują do do 1:100 ?
Ja tego w "pięćdziesiątce" skleić nie umiem...
Ja mam względem Pokraka bardzo złe zamiary.
Zamierzam albowiem dokładnie obejrzeć sobie wycinankę i pokombinować, na jakiej by ją umieścić dioramce. Potem zmniejszyć - co najmniej do 1/100 albo i 1/200, i wziąć się za klejenie.
Na Jedynie Słuszne Rady oraz Napomnienia liczę całym kaprawym sercem swym.

co zapewne Jacek potwierdzi (jeśli nas tutaj czyta)

Oczywiście, że czyta i potwierdza, a nie odzywałem się bo widzę, że koledzy sobie świetnie dają radę w modnej dziś dyscyplinie offtopingu i na razie moje wsparcie nie jest potrzebne, ale gdyby rzeczowe posty zaczęły przeważać - ruszam z kontrofensywą

Jak dla mnie to z opuszczonym silnikiem ma nawet całkiem ładną sylwetkę.

Tylko Testowacz Piotter nam tutaj odwraca uwagę komunizmem ( koniec maja więc normalne, że pełno tego łazi w tych białych sukienkach )
Od nieścisłości czarno-biało-surówkowej. Przecież tam są kolorowe cyferki...no na prawdę bądźmy poważnymi modelarzami...

Nie myślcie sobie że tutaj można tak bezkarnie spamować, jak by co to kontrwywiad czuwa
Budowania socjalizmu odmawiam.
Zaznaczam, że ja również socjalizmu ( i tym bardziej komunizmu ) budować nie zamierzam.
Tylko Testowacz Piotter nam tutaj odwraca uwagę komunizmem ( koniec maja więc normalne, że pełno tego łazi w tych białych sukienkach )
no na prawdę bądźmy poważnymi modelarzami...
Eeetam zaraz modelarze. Pewnie tutejsi jacyś.
Poważnymi??? Że co proszę?

Pozdrawiam.
Jak Wy zaczniecie być poważni, to ja się wypisuję i idę hodować fioletowe kartofle.

jakoś tak nieswojo czuję się gdy muszę rozmawiać z rodakiem w innym języku niż nasz ojczysty
idę hodować fioletowe kartofle.

Kiedyś to kiełki soi hodowałem:D , chyba za długo je na słońce wystawiłem i sfermentowały...2 dni mi w pokoju trupem jechało mikromodele są fajniejsze...
Witam

Na początku sprawy bieżące.
Po pierwsze primo, przy każdym testowym klejeniu prototypu modelu co nieco wyjdzie do poprawki. A to skrzydła się przyklei do góry nogami, a to podłodzie za krótkie, a to części się nie uwzględni albo się oną podwoi.
To jest normalne i po to się klei " na biało".
Dlatego czasem musi się człowiek zatrzymać w klejeniu i sprawdzać co tam słychać.
Prawn nie jest tu wyjątkiem.
Jednak do nagrody "Złotego Lotnika" żeby nie powiedzieć Aviatora koledze Krzychowi trochę brakuje choć się stara .

Po drugie primo trochę mi się nałożyło spraw codziennych i niecodziennych i klejenie może być nieco spowolniałe.

I wreszcie po trzecie : co to za aluzje do gruli, pyrów i innych takich ?
Ma być frutti di mare i będzie choćbyście ogłuchli i oniemieli .

O proszę - następna porcja kadłuba ( już ostatnia ) oraz silnik w wersji podniesionej z niekompletnym osprzętem.


Tak patrzę i patrze i ten model w dalszym ciągu nie przypomina mi osła. Czemu tu nie ma zdjęcia kadłuba z przyłożonym silniczkiem? Czy kolega czytał może w młodości książki awanturniczo-podróżnicze np. Karola Maya? Podświadomość lubi przechowywać takie obrazy
Witam

Jak to "nie przypomina osła" ? Dlatego że to jest nielot !
Inaczej mówiąc - to jest KURA, Panie Moderatorze !

Dziś serwować będę trzy kawałki skrzydła. wózek transportowy i podstawkę.
Wózek fajowski, co nie ?



I żeby była jasność - silnika przyłożonego "na sucho" nie będzie aż do samiuteńkiego końca relacji, i co Pan nam zrobi ?

i co Pan nam zrobi ?

Jak to co? Do paki! I krewetka też do paki! Będzie dowodem w sprawie
Kura nie jest nielotem.
Kura jest półlotem.
Witajcie ostatni raz przed finałowym daniem.

Dziś będą :
- pływaki - męczyliśmy się nawzajem co widać i po pływakach i po mnie nawet
- silnik wraz z osprzętem i piastą śmigła - po co to tyle tego tałatajstwa na nim to nie wiem...
- ogólny "look" - żebyśmy wiedzieli dokąd zmierzamy i że to zasadniczo pobieżnie samolot ma być



Rzeczywiście wygląda teraz trochę jak półlot jakiś. Może jak się onemu doda opierzenie końcowo-ogonowe będzie lepiej ?
Witam

Dziś danie główne - Pokrak gotowy !!

Ciekawie wygląda, moim zdaniem. Nietuzinkowa sylwetka, niebanalny ( ) napęd, niecodzienny układ konstrukcyjny.
Zmęczył mnie trochę ten model co niestety na nim widać, zwłaszcza na pływakach. Na swoją wątłą obronę mam tylko to, że według mnie to najbardziej skomplikowany model jaki do tej pory popełnił Krzychu.
Aż strach się bać co będzie przy następnym .

Na ostatnich zdjęciach widać silnik w pozycji "do lotu". Z przyczyn obiektywnych nie ma tam detali typu śmigło ale wyobraźnię macie bogatą więc będziecie wiedzieć jak ma to wyglądać ).

"Położony" silnik jest częścią alternatywną - do wyboru przez modelarza.
Fajny pomysł z wózkiem transportowym i porządną podstawką.

Po tym przydługim wstępie:

Smacznego !




Pierwszy!!! Znaczy się pierwszy gratulujący ukończenia modelu
Tak więc: gratuluję - jako pierwszy - po równo Krzychowi i Piotterowi ciekawego samolotu, z podniesionym silniekiem kojarzy mi się z takimi zabawkami do ciągnięcia na sznurku, które jadąc kłapały paszczą

Na wózku prezentuję się bardzo fajnie, jescze jakby dodać podstawkę z kawałkiem drewnianego pomostu lub rampy to byłby full wypas

aaa ten "Złoty Lotnik" czyżby nowy kompetyszyn? będą nagrody? a dyplomy?

Aż strach się bać co będzie przy następnym
kojarzy mi się z takimi zabawkami do ciągnięcia na sznurku, które jadąc kłapały paszczą
aaa ten "Złoty Lotnik" czyżby nowy kompetyszyn? będą nagrody? a dyplomy?
A, tutaj to już jest bardzo szlachetna oddolna inicjatywa Kolegi Testera, który widząc, że przegrywam z kretesem współzawodnictwo pracy w walce o Zaszczytny Tutuł "p"GiN ustanowił Wielką Nagrodę Złotego Lotnika-Aviatora.
Nie wypada mi pchać się przed orkiestrę dlatego proszę o zabranie głosu celem wyjaśnienia zasad Wielkiego Kanclerza Kapituły WNZL-A Kolegę piottera (z możliwością awansu na Kanclerza Rzeszy co wiąże się z otrzymaniem bonusu w postaci osobistego bunkra) .

Ok, to tyle w tym króciutkim poście. Teraz muszę jeszcze kopnąć się w swoje cztery litery i namalować okładkę, którą tutaj pozwolę sobie za jakiś czas pokazać gdy będzie gotowa. Zatem nie odchodźcie jeszcze od radioodbiorników.

Pozdrawiam.

Dodatki takie jak pomost czy rampa można było zrobić, ale nie każdy chciałby to mieć w zestawie, a każdy jeśli chce może się wykazać własną inicjatywą i pomysłowością.

Eee... ten tego... zatkało mnie. Gdzie ja miałem numer telefonu do Wujka Władka Ciętej Riposty???
Ale ja nie chce bana

A te klucze to... mamy zgadywać czy siedzieć cicho i czekac na niespodziankę?
Szczere gratulacje i brawa
Z tym uniesionym "ryjkiem" w konfiguracji do startu, samolot to faktycznie "pokrak". Ale jak by nie patrzeć, to bardzo nietypowy model bardzo nietypowego samolotu i przez to jest piękny.
To fajnie Krzychu, że wyciągasz z zakamarków zapomnienia tak nietypowe projekty. Modele takich letadeł są przez to cenniejsze, bo nie spotykane tak często jak Mustangi, Messerschmitty, Spitfiry itp.
Gratulacje więc należą się i dla autora modelu i dla testera.
Pozdrawiam.
Tomek
No proszę, jak kolega Piotter chce to potrafi Ja również jestem pod wrażeniem i również chciałbym ufundować dla kolegi nagrodę. Do piętnastominutowego spaceru wokół klombu dołączam w swojej nieskończonej szczodrobliwości 3 ziarenka pieprzu zadane lewa ręką
Witajcie

Z entuzjazmu i życzliwości jakie biją z waszych postów wnoszę że danie przyrządzone z krewetki wam smakowało.
Cieszy mnie to bo nie jest to nasze ostatnie słowo - tak moje jaki i Krzyśka.
Porównanie Pokraka do Paszczowego Kłapacza bardzo mnie się podoba - nagradzam Kolegę Uściskiem Ręki Pierwszego Stopnia oraz postawieniem Piwa przy okazji osobistego spotkania.
A propos nagród.
Dziękuję za troskę jednak zaszło tu jednak pewne nieporozumienie. Interesują mnie bowiem wszelkie dowody uznania i słowa pochwały, jednak bardziej te pierwsze.
Czyli, w kolejności przypadkowej :
- precjoza, zwłaszcza złoto dziedziczone i srebra rodowe
- papiery wartościowe, zwłaszcza bilety NBP a także innych Banków Narodowych
- smakołyki wszelakie jak to pralinki, bombony, konfiety, marcepany
- dzieła sztuki, ale tylko po osobistej konsultacji i zatwierdzeniu bo jeszcze mi kto kupi obraz
Mile widziana delegacja wręczająca w postaci młodych, uśmiechniętych dziewcząt.
Proszę więc o przemyślenie swoich propozycji bo i tak pamiętam kto mi co obiecał .

I jeszcze w temacie nagród.

Wielka Nagroda Złotego Aviatora będzie miała formę pozłacanego Fiata 125p z napisem MILICJA na postumencie z czarnego marmuru z umieszczoną tam tablicą z Imieniem i Nazwiskiem nagrodzonego autora modelu. Nagroda będzie nagrodą przechodnią, wręczaną corocznie przez odpowiednią Kapitułę.
Prezesa Kapituły już macie.
Jakieś inne pomysły ? Zapraszam do zgłaszania wniosków.

Jeszcze jedna sprawa o której muszę tu wspomnieć.
Otóż po długiej i owocnej ( 10 modeli ! ) współpracy z P G i N postanowiłem udać się na leczenie zamknięte... Ups ! Na urlop wypoczynkowy i następny model Krzyśka zostanie przetestowany przez wyznaczonego ochotnika.
Kupka moich modeli sama nie się kleić mimo gróźb i napomnień

Ale ja tu jeszcze wrócę !
Do puli nagród dokładam niezbywalne prawo do pogłaskania każdego z moich sześciu kotów oraz jednej suczki. Czas głaskania - do pierwszego ugryzienia.

Dobra. To kiedy Pokrak pojawi się w sieci gdzieś do ściągnięcia/zanabycia, a?
W natłoku myśli i słowotoku potoku zapomniałem ( potrzebne mi jednak to leczenie chyba ) podziękować:
Kibicom, Widzom, Oglądaczom, Koleżankom i Kolegom z Forum, Moderatorom i Adminom oraz ponownie głównej Księgowej.

Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia/usłyszenia !

Viltianus - Twoja hojna i niebanalna donacja została z wdzięcznością zapisana w czarnym notesie.
Koledzy - bierzcie przykład !
I ja gratuluję krewetki Trzeba i ją będzie na rozgrzaną matę rzucić, co by smakować w jej budowie

- precjoza, zwłaszcza złoto dziedziczone i srebra rodowe
- papiery wartościowe, zwłaszcza bilety NBP a także innych Banków Narodowych
- smakołyki wszelakie jak to pralinki, bombony, konfiety, marcepany
- dzieła sztuki, ale tylko po osobistej konsultacji i zatwierdzeniu bo jeszcze mi kto kupi obraz
Mile widziana delegacja wręczająca w postaci młodych, uśmiechniętych dziewcząt.
Czas głaskania - do pierwszego ugryzienia.
Znaczy się, że.. chcesz powiedzieć, zę Piotrek gryzie??? Matko jedyna, przecież ja obok niego na Sjestach często siedzę. Malo tego razem do Wrocka na zlot jechaliśmy... I Ty to dopiero teraz mówisz??? Słabo mi.... czy jest jakiś pielęgniarz na sali?
Model będzie dostępny tylko na ecardmodels.com Na naszyn rynku modelarskim to co robię nie spotkało się z zainteresowaniem.

Tomek K.: dzięki!

Na koniec chciałbym przedstawić okładkę modelu:


Dziękuję wszystkim za udział w tym wątku. Było trochę do śmiechu i na poważnie. Mam nadzieję, że się nie nudziliście.
Do zobaczenia w nastepnej relacji.

Pozdrawiam.

wyjaśnienia za co będzie wręczana

Wydaję mi się, że jeśli projektując Schwalbe efekt byłby taki nagrodę małbyś w kieszeni

A teraz na poważnie (nie mam emotikonów!).
Szkoda, że nie ma chętnych, w ogóle mniejsze skale jakieś słabe zainteresowanie u nas mają, w porównaniu z zagranicznymi forami... pewnie też trochę zniechęca samodzielny wydruk.
Ale jestem pewien, że sprzeda się na Ecardmodels.

Szkoda, że nie ma chętnych, w ogóle mniejsze skale jakieś słabe zainteresowanie u nas mają, w porównaniu z zagranicznymi forami... pewnie też trochę zniechęca samodzielny wydruk.
Sądzę, że szkoda naszego czasu na zastanawianie się czemu tak jest. Róbmy swoje Jacku, róbmy swoje.

Pozdrawiam.
Ponoć Krewetka jest już dostępna w sprzedaży w zagranicznych środkach płatniczych - a ja bym chętnie kupił za nasze - daj znać Krzychu jaką formę płatności preferujesz. A może wolisz w zapłatę w naturze? (Oczywiście miałem na myśli zapłatę typu 22kg ziemniaków, tona węgla, litr Ludwika, itp.).
Albo worek ryżu

(Oczywiście miałem na myśli zapłatę typu 22kg ziemniaków, tona węgla, litr Ludwika, itp.)
Albo worek ryżu
A i tak o najważniejszym zapomniał.
Na szczęście czujność rewolucyjna istnieje. Brawo tow. Tomaszu!

Pozdrawiam.
Witam!
Zgodnie z zapowiedzią Krewetka jest już dostępna.
Życzę miłego i w miarę bezproblemowego sklejania.

Pozdrawiam.

Życzę miłego i w miarę bezproblemowego sklejania

Nie omieszkam spróbować
Ale koledze ładna okładeczka wyszła Jestem pod wrażeniem
Ale Ale !
Toff, pokażesz mam nadzieję co ci tam wychodzi ?
Obiecuję śledzić pilnie oraz komentować gęsto i złośliwie .
Żeby cokolwiek wychodziło, trzeba najpierw wydrukować, a to dopiero po wekendzie.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R]Frutti di mare all'inglese - Parnall Prawn 1:50
singulair.serwis