|
Włoszczyzna - Aeronautica Lombarda AR [1:50]
singulair.serwis |
Witam
Dziś rozpoczniemy gotowanie włoszczyzny na 18 garnków plus dwa dodatkowe. Do gotowania będzie nam potrzebny przepis, na przykład stąd albo lepiej stąd bo w oryginale . Składników zaś dostarczy nam niezawodny Krzychu74. Tytułowa włoszczyzna to włoski, specjalny samolot szturmowy - czy to wam nie zalatuje nieco jakimś sushi ?
Do klejenia onego zabrałem się już jakiś czas temu. W ciszy i skupieniu dziubałem sobie te osiemnaście cylinderków ( plus dwa zapasowe ! ) żeby mieć co pokazać Szanownym Współforumowiczom. Niestety, okazało się że tak zwany Splot, oraz Trudności sprawiły że nastąpiło opóźnienie. Okazało się wkrótce ( który to już raz ? ) że klejenie w pośpiechu skutkuje wspaniałymi babolami.
Babole ( części wyciosane siekierą, przyklejone i oderwane detale, a nawet ( ! ) odwrotnie przyklejone części ) zaznaczone są na czerwono. Na niebiesko ( skromnie ) zaznaczone są części co do których istnieje podejrzenie że są jakby za duże. Stanowczo odrzucam podejrzenie że niebieskie strzałki służą li tylko odwrócaniu uwagi od baboli.
Silnik jest jeszcze ( niestety... ) nie skończony i bez retuszu.




Dziękuję też za zmotywowanie mnie do założenia tej relacji - inaczej jeszcze trzeba by poczekać...
Do zobaczenia w następnej odsłonie - mam nadzieję że będzie więcej zdjęć a mniej tekstu. Zwłaszcza tego bezsensownego. 
Kabina na pewno będzie nowa .
Dziś rozpoczniemy gotowanie włoszczyzny na 18 garnków plus dwa dodatkowe. Dziękuję też za zmotywowanie mnie do założenia tej relacji - inaczej jeszcze trzeba by poczekać... Również dziękuję bo inaczej ryż poszedłby na zmarnowanie...
Pozdrawiam.
Kolega tutaj słusznie rozumuje, kierunek jest dobry ale zwrot potoku myślowego niewłaściwy. Przedstawię więc swoją wizję opowieściami starszych ludzi. Ja bym się przychylał do wersji, że jednak ten samolot miał działać w tandemie z jakimś nowszym myśliwcem, np pokazanym na obrazku Macchi. W każdym z samolotów leciał pilot, były one spięte razem, na chwile przed atakiem pilot myśliwca przesiadał się do swojego kolegi w Lombardzie, po czym za pomocą radyjka kierowali na cel myśliwiec-pocisk. Genialne w swojej prostocie nie? Podejrzewam że pomysłodawca byli alianci zachodni, który za łapówkę przekupili włoskich dygnitarzy do realizacji takiego bezsensownego pomysłu. Oczywiście Lombarda z dwoma wyszkolonymi pilotami w drodze powrotnej była zestrzeliwana przez mustanga czy tam innego spita 
koniec żartów. Tak naprawdę to chyba nawet sami włosi nie wiedzieli po co skonstruowali ten samolot Parafrazując skecz kabaretu: - Panie pilocie, do czego jest ten samolot? - Melduje Wodzu że ten samolot jest do niczego!
Witam! Wiesz co Maćku... tak w sumie to może i Twoja teoria ma sens. I nie ważne, że to Lombarda miała uderzyć w cel, a nie myśliwiec. No, ale jeśli fakty nie pasują do teorii to tym gorzej dla faktów, prawda? Udało mi się odnaleść na niemal samym końcu internetu chyba jedyny zapis rozmów z czarnej skrzynki Lombardy, na którym jest nagrana rozmowa pilota Lombardy z pilotem myśliwca tuz po przesiadce tego oststniego do Lombardy. PL - Pilot Lombardy, PM - Pilot Myśliwca (używa liczby mnogiej ponieważ cierpi na schizofrenię). Tłumaczenie ze staro-cerkiewno słowiańskiego:
PL: Co... No ale... A ty skąd wiedziałeś, że mnie zastaniesz w kabinie... przecież... wiedziałeś, że wylatuję. PM: Przechodziliśmy, po prostu i wpadliśmy. PL: Jak to przechodziłeś? Z tragarzami? PM: Taa! Przechodziliśmy, z tragarzami. Bardzo Cię polubiłem Giuseppe... musisz kiedyś do nas wpaść. PL: Tak... PM: Tylko zadzwoń przedtem, żebyśmy... byli w domu.
Koniec zapisu.
No dobra, czas zaczekać na nowości od Piotrka. 
Pozdrawiam.
Ten stenogram nie jest kompletny, bo potem jeszcze pilot myśliwca do pilota Lombardy powiedział tak:
-Tego Kossaka, tego Kossaka, i tego Budde, to do gabinetu Ducze 
Witam
W czasie kiedy kibice, przechodnie, tragarze oraz projektanci ( niektórzy nawet w stopniu Moderatora ! ) radośnie sobie bełkoczą ... Ja, Tester, w trudzie i znoju, nie bacząc na kłody rzucane mi pod nogi przez życie, w pogardzie mając zmienną pogodę i i nie kłaniając się kulom, żywiąc się jedynie okruszkami z rodzinnego stołu ( gdzie mój ryż ? ) sklejam i sklejam i sklejam. I jeszcze trochę sklejam.
Dlatego dziś będzie fotel dla amatora wycieczek lotniczych w jedną stronę nad pięknymi krajobrazami Italii, a także samo ściany ( zwane też burtami ) i podłoga ( zwana też podłogą ) wraz z jakimiś takimi co to się projektantowi zamyśliło do tego poprzyczepiać. Wszystko to nawet nieźle do siebie pasuje za co projektantowi należy się pochwała w rozkazie dziennym ( ale tylko rozkaz dla plutonu kucharzy żeby mu się we łbie nie poprzewracało ).
Znakomitym i świetnie się sprawdzającym pomysłem są za to łączące poszczególne segmenty paski zębate. Przy tej ilości segmentów ( dobrze że tak mało, znaczy się ) i długości kadłuba bardzo przyspiesza to budowę.
Co też wkrótce gawiedź obaczy bo tera będzie już z górki !





Witam
Teraz właśnie skończyło się było z górki więc dziś wygląda hmm.. dłuuugo jakoś. Kojarzy się jakoś niemodelarsko, tfu tfu na psa urok.
O, takie mi wyszło - strach myśleć co będzie dalej . 
   
Model wychodzi multo bene  A w tle wino, kobiety i śpiew 
Na razie toto wygląda jak dwuosobowa torpeda, więc moze nie Aeoranautica - tylko Marina 
Torpeda powiadasz ?
No to dorobiłem jej skrzydełko żeby trochę to zaczęło przypominać latadło.  Ładny i sztywny szkielet. Poszycie z jednego kawałka "materiału". W sumie - prostota jak w konstrukcji cepa.
   
Witam
Wracamy do naszego włoskiego "samobója". Silnik wraz z osłoną, śmigło i statecznik pionowy. Osłonę pomalowana od środka na czarno, polecam jednak szary. Kto tę farbę wybierał i kto malował ? Trzeba będzie porozmawiać z tym partaczem...
    
Niedużo zostało do klejenia bo podwozie i trochę drobiazgów więc galeria końcowa zbliża się wielkimi krokami - może będzie jeszcze jedna aktualizacja. Przygotowujcie się na koniec - kwiaty, precjoza, rzadkie smakołyki, niewiasty młode a powabne mile widziane.
Do zobaczenia.
Pozdrawiam i do zobaczenia.
Witam! Widzę, że prace po przerwie ruszyły, tak więc należy się mała motywacja.  Prowadźcie dalej zajęcia, frajtrze. 
Pozdrawiam.
Witam! To jeszcze na chwilę ja (no już, dajcie spokój z tymi owacjami, usiądźcie proszę. ).
Podczas gdy Piotrek delektuje się testowaniem modelu, ja tymczasem przygotowałem karteczkę z czterema rzutami tego dziwadła.

Pozdrawiam.
Rzeczywiście dziwadło  I to nawet nawet nie takie wcale małe.
Witam! Bullet: ot taki pokrak.  Ponieważ Piotrkowi wypadły jakieś ważne sprawy, skończenie modelu przejął znany z obrad KSM GrzesiekD. Dziękuję w imieniu Służby.  Na szczęście dużo pracy nie miał, ledwo kilkadziesiąt tysięcy części wielkości 0,1-0,15 nm. Tak więc można już pokazać galerię gotowego modelu:


Zostało jeszcze kilka poprawek w projekcje zgodnie z sugestiami Piotrka, namalować okładkę, dokończyć mały bonusik i model będzie można puścić "w świat". 
Pozdrawiam.
This model looks better very time, a precise and clean build. How many pieces has the exhaust ?
Super model Bardzo mi się podoba. Może dlatego, że taki dziwaczny. Poza tym lotnictwo włoskie leży w kręgu moich zainteresowań. Fajny temat, bo samolot jest mało znany i rzadko widuje się modele Lombardy. Nie tak dawno temu walczyłem o model żywiczny tego letadła na portalu aukcyjnym, ale niestety przegrałem Chętnie skleiłbym więc wersję kartonową, bo pracując nad Fokkerem F.II zaczyna mi się coraz bardziej podobać ta technologia. Oczywiście przeskalowałbym ją do 1;72. Może by tak wykorzystać doświadczenia z plastików w kartonówkach i połączyć technologie Ciekawe co by z tego wyszło  Czy Aeronautica Lombarda AR będzie gdzieś dostępna  Pozdrawiam. Tomek 
Alcides - not so "precise and clean" I want . Exhaust pipes was awfull - thank God, Grzesiek made them.  Number of parts ? hmm... I dont remember - over a dozen .
Talex - myślę że akurat w tym modelu takie kombinacje materiałowe i różnego rodzaju wynalazki technologiczne dobrze by się sprawdziły. Proste kształty i nieduża liczba części aż się prosi o nieszablonowe podejście.
Myślę że model będzie dostępny tradycyjnie u Krzyśka na Ecardmodels i może z czasem w nowym sklepie u Marka Pacyńskiego gdzie pokazały się inne modele sygnowane przez niejakiego "Krzychu74".
Dziękuję Grześkowi D raz jeszcze za dokończenie onego modelu Pokraka - znów jestem twoim dłużnikiem.
Witam! Luis: thank you very much. I`m glad that model like you.  Tomek: dzięki! Cieszę się, że projekt i model Ci się podobają. Tak jak wspomniał Piotrek, model będzie dostępny na Ecardmodels oraz w sklepie internetowym Marka. Zresztą Marek jest już od niedawna z nami więc gdy model sie pojawi zapewne da info. Piotrek: dzięki za poświęcony czas i chęci. 
Ponieważ Lombarda będzie moim dziesiątym modelem z serii Paper Models Design, przygotowałem taki malutki bonus, (o którym pisałem wcześniej). Mapa świata z zaznaczonymi państwami, z których pochodzą samoloty, które opracowałem.
 Co kolejne 10 modeli będę ją aktualizować. Mam nadzieję, że ten mały dodatek wam się spodoba. Specjalne podziękowania dla Zigi z forum Konradus za korektę angielszczyzny. 
Pozdrawiam.
Witam! To już chyba będzie przedostatni wpis w tym wątku i koniec męczenia tym dziwolągiem. Po kilku tygodniach zabierania się za namalowanie obrazka do okładki w końcu go namalowałem. Tak się prezentuje:
 Przy okazji poprawiłem też mapkę świata i chyba teraz jest bardziej czytelna:

Pozdrawiam.
|
|