|
[R/G] samochód pancerny Wz.29 - MM 5/87, 1:50
singulair.serwis |
Zakładam mini relację (mini, bo zdjęcia w rozmiarze mini, ale aparat już słabowity i większe wychodzą średnio) z budowy modelu samochodu pancernego Wz.29 z Małego Modelarza.
Model już leciwy, bo wydany 27 lat temu. Niemniej jest to bodaj jedyne opracowanie tego auta, zatem z niego skorzystałem. Model będzie malowany i nieco mniejszy niż pierwowzór, bo w skali 1:50.
Kadłub i wieżyczka złożyła się bezproblemowo.

Elementy ramy podwozia również nie sprawiły większych trudności.

c.d.n.
dnia Wto 20:30, 06 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Paczym, male jest piekne 
Ciąg dalszy następuje - dokleiłem włazy, drzwi, pokrywy i inne takie. Wieżyczka ma błąd. Te trzy ścianki, które jak widać na zdjęciu są w powietrzu, powinny dochodzić do samej maty. Będę musiał załatać to kawałkiem papieru.

Produkcja kół trwa, żmudne sklejanie krążków, ściętych stożków, itp.


Produkcja kół trwa, żmudne sklejanie krążków, ściętych stożków, itp.
Niestety tego nie da sie zmechanizowac . Przy klejeniu tego rodzaju elementow wychodzi jak bardzo lubi sie to hobby (zeby nie cisnac tej drobnicy w cholere ). Paczym dalej 
Przy klejeniu tego rodzaju elementow wychodzi jak bardzo lubi sie to hobby (zeby nie cisnac tej drobnicy w cholere
Ewentualnie można to porównać do klejenia dziesiątek działek p.lot. na jakimś pancerniku czy szalup na transatlantyku 
Tymczasem lecimy dalej - błotniki (trochę mi się nie spasowały, ale to zniknie pod farbą) i rura wydechowa. Wedle instrukcji należy ją zwinąć ciasno z kalki - rzecz obecnie niespotykana, ale ze starych MM'ów pamiętam tę radę dobrze 


Melduję się na podglądactwo 
Detali przybywa, w tej chwili bawię się w wycinanie bieżnika na oponach, co trochę pewnie zajmie.

(...) w tej chwili bawię się w wycinanie bieżnika na oponach(...)
a jak to z bliska wyglada?
a jak to z bliska wyglada?
Ano tak:

A od spodu już wszystko prawie gotowe do montażu kół.
dnia Nie 9:49, 02 Lut 2014, w całości zmieniany 2 razy
Ano to dziergania tych kwadracików to na wagę więcej niż działek plot. na Yamato - ale jak mus to mus.
Tymczasem dorobiłem uzbrojenie - działko 37mm i karabin - wykonane z drutu, plastikowych profili i rurki od długopisu. Wedle instrukcji powinienem zamontować drugi karabin do strzelań przeciwlotniczych. W rzeczywistości był to ten sam, jedynie przekładany do gniazda w dachu wieżyczki, które w moim modelu pozostanie puste.
dnia Śro 22:29, 05 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Nie odzywam się, ale podglądam z ciekawością bo z "metalowych puszek" na kółkach polskie pojazdy najbardziej mi się podobają.  Czekam na malowanie kamo. 
Kamo coraz bliżej, bowiem właściwie skończyłem sklejanie (chyba że coś mi umknęło).

Kamuflaż będzie z kampanii wrześniowej, tylko muszę gdzieś znaleźć jakiś schemat. Raczej nie będę odtwarzał konkretnego egzemplarza, bowiem model będzie służył do wargamingu, więc nie ma to aż takiego znaczenia.
Powoli zaczynam malować model: na spód jako podkład czarny H85, rozjaśnienia szary H165 (na to przyjdzie jeszcze czarny wash), a na wierzch kadłuba jako kolor bazowy brąz H98. Ten brąz chyba pozostanie już taki, ewentualnie nieco go rozjaśnię. Potem dojdzie piaskowy i zieleń oraz wash, zabrudzenia, obicia, itp.


Położyłem z aero (ale zamiast od razu od szablonu, to z ręki) kolejne kolory: piaskowy H63 i zielony H105. Niestety zielony trochę zatarł piaskowy, więc postanowiłem zamaskować model (wałeczki z blutacka wypełnione folią alu - jak widać na załączonym fotosie) i jeszcze raz psiknąć tym kolorem. To samo czeka mnie jeszcze z brązem.
dnia Czw 15:13, 10 Kwi 2014, w całości zmieniany 2 razy
Malowania ciąg dalszy:

- Podstawowe kolory kamuflażu postanowiłem podkreślić rozjaśniającym "lining'iem" po krawędziach. A zagłębienia zapuściłem ziemistobrązowym washem (Agrax Earthshade z palety farb Citadel - jest świetny, do naprawdę wielu zastosowań). - Oponki pomalowałem ciemnoszarym, a następnie pokryłem czarnym washem. Niestety wyszły trochę za ciemne, trzeba będzie znów rozjaśnić tu i ówdzie, żeby wyszedł ładny kontrast. Ewentualnie przybrudzić suchą pastelą. - Lufy kaemów i metaliczne elementy narzędzi - ciemny metalik, przetarcie srebrnym, wash na czarno.
Nnoooo Lodzio miodzio. Fajniusi w tem malowanku
Przy poprzednim poście kombinowałem co będzie z kolorem opon ale wyszło, ze po już po problemie. Ładniutka maszynka 
Jako, że nie jest to model odwzorowujący konkretny egzemplarz samochodu pancernego wz.29 to pozwoliłem sobie na eksperymenty ze śladami eksploatacji. To dopiero moje początki w tej niezbyt łatwej sztuce, ale nie żałowałem sobie Zresztą podobno znacznie łatwiej robi się pojazdy ciężko doświadczone w boju i eksploatacji, niż jedynie lekko "styrane". Inspirowałem się egzemplarzem pisemka AK Interactive i sposobami znalezionymi na różnych forach. Efekty widać poniżej.
\
Krok po kroku co i jak robiłem (może komuś się przyda):
Obicia auta - użyłem kawałeczka gąbki, maczanej w farbie, którą potem trzymając pęsetą raz przy razie nakładałem farbę na najbardziej narażone na obicie elementy. Najpierw położyłem w ten sposób kolor ciemnobrązowy, następnie troszkę jasnoszarego.
Brudzenie powierzchni pancerza - najpierw jasnobrązowy wash Seraphim Sepia, potem ciemnobrązowy Agrax Earthshade z palety Citadel. Nakładane pędzelkiem w zagłębieniach, potem tymże samym osuszonym pędzelkiem trochę rozcierane. Na większych powierzchniach bez detalu brałem nieco washa na palec i wcierałem tu i tam ruchami z góry w dół.
Zadrapania pancerza - cienkim pędzelkiem (dobrej jakości 2, jak ktoś nie ma, to 0) malowałem poziome linie w kolorze ciemny brąz, potem podkreśliłem bardzo delikatnie jasnoszarym. Na krawędziach bryły kadłuba powtórzyłem to samo, ale już bez podkreślania szarym.
Zacieki - cieniutkie linie malowane najpierw jasnobrązowym washem, potem poprawiane washem czarnym (ale tak, żeby nie wyjechać poza linię washa jasnobrązowego). Na tym modelu zacieki porobiłem na oko, na zdjęciach oryginalnych samochodów wz.29 zauważyłem, że takowe występowały na pewno w okolicach bocznych klap silnika. Pozostałem są moim pobożnym życzeniem 

Czas na końcowe zdjęcia samochodu pancernego Wz.29:


Na sam koniec pobrudziłem model pigmentami, czyli po prostu startą suchą pastelą (wymieszane kolory piaskowy i ciemny brąz). Pastele nakładałem okrągłym pędzlem ze ściętą końcówką (bez szpica) z użyciem położonego punktowo pigment fixera AK Interactive. Następnie wspomnianym pędzlem delikatnie rozcierałem po okolicy. Nadmiar zdmuchiwany lub usuwany pędzlem. Koła brudziłem nieco inaczej - posmarowałem całe fixerem, nałożyłem pastele i szybko przecierałem, tak aby zostały tylko w zagłębieniach.
dnia Wto 20:47, 06 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz


Witam Małe też bywa piękne:) i temat jakby trochę zapomniany przez wielu. W końcu coś innego niż wszechobecne tygrysy, pantery, shermanny, pumy itp.... Czekam na końcowy efekt z niecierpliwością. P.s. sam kiedys zaczynałem jako "kartoniarz" Pozdrawiam
Ekstra  I jak wspomniał Józek dodatkowy plus za patriotyzm  Pozdrawiam Tomek
|
|