|
Krótka relacja z budowy D4Y3 Judy - LS
singulair.serwis |
Witajcie  Mając do dyspozycji kilka świątecznych dni wolnych postanowiłem zrealizować budowę modelu, za który już dawno się zabierałem, ale ciągle brakowało czasu. Ten model ma powstać z założenia prosto z pudełka, z niewielkimi uzupełnieniami. Model ten kupiłem kiedyś na Allegro za niewielkie pieniądze. Nie jest to mistrzostwo świata, ale i nie najgorszy wyrób, w miarę dobrze oddający wygląd oryginału. Opakowanie jak na standardy lat 70-tych nie jest najgorsze - niezły obrazek i dość twarde pudełko.

Prosta instrukcja obejmuje 9 etapów, w których kończy się montaż.

Zaoferowane w opakowaniu kalki nie są zbyt dobrej jakości i nie zawierają nic oprócz Hinomaru.

Jak pisałem, model kupiłem z drugiej ręki. Większość części była powycinana z ramek, a wyposażenie wnętrza było już sklejone (bez malowania - malowanie to już moje dzieło). Jak widzicie musiałem również zaszpachlować zaznaczone przez LS-a (dziwny zwyczaj ) okręgi gdzie mają być umieszczone znaki przynależności państwowej (Hinomaru).

Pomalowałem też wewnętrzne ścianki kadłuba i dorobiłem kilka zapasowych magazynków i troszkę wyposażenia burt kadłuba.

A działo się to wszystko, co wyżej opisałem w sierpniu ubiegłego roku Nie udało mi się wtedy zrealizować budowy, więc wróciłem do niej teraz, a dokładnie w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia (miałem już dosyć siedzenia przy stole  W ubiegłym tygodniu udało mi się nie za wiele. Skleciłem do kupy główne elementy i zmajstrowałem śmigło.

W tym tygodniu mam znaczące postępy prac, ale dzisiaj zamierzam coś jeszcze popracować nad Judy więc przedstawię je w następnym odcinku  Pozdrawiam. Tomek 
Prawdziwy oldschool te zazaczone na wypraskach miejsca na oznaczenia powalają 
A linii łączenia kolorów kamuflażu juz nie zaznaczyli 
Witajcie  jjb89 - Jacku - całe szczęście nie zaznaczyli  Karol - LS zrobił takie cudo w niektórych swoich modelach. Po co  Tak jak pisałem w poprzednim poście, postęp prac jest widoczny. Co udało mi się zrobić Popatrzcie  Główne elementy poskładane do kupy

Jak widzicie dorobiłem antenę radionamiernika, a potem zamaskowałem "szklarnię", czyli owiewkę kabiny, przykleiłem do kadłuba i pociągnąłem podkładem Tamiyi

Podwozie powstało, gdy podkład wysychał, a gdy wysechł przyszła kolej na metalizer, a potem elementy szybkiej identyfikacji (żółte krawędzie natarcia skrzydeł)

Teraz pozostało już tylko wybrać wariant malowania Po przejrzeniu zapasów kalek i rozważeniu możliwości ich zastosowania zdecydowałem. No i stało się 
Oppama Naval Air Base, Kanagawa Prefecture, 1945
No i przystąpiłem do dzieła

Model pociągnięty już Sidoluxem, przygotowany pod washa i kalki, ale o tym w następnym odcinku. Pozdrawiam. Tomek 
No i git model się szykuje, już mi się podoba:D tylko czy powierzchnie sterowe były w tym typie aluminiowe jak reszta płatowca?
Witam! Już jestem i sobie obserwuję. 
Pozdrawiam.
Karol Nie szukałem informacji o tym, jak kryte były powierzchnie sterowe Judy, bo z założenia miał to być model zrobiony bez żadnej dokumentacji, tylko ot tak dla przyjemności ! Może i faktycznie nie powinienem pokazywać metalizera tam, gdzie było płótno, ale można to jeszcze naprawić, choć model jest już gotowy. Wymaga to tylko niewielkiego retuszu. Prawdopodobnie stery wysokości i kierunku były faktycznie kryte płótnem, ale lotki i klapy miały konstrukcję w całości metalową (chyba, bo nie jestem na 100% pewny i nie chce mi się szukać). Myślę, iż to, że na sterach są minimalne zdrapki jest mniejszym problemem niż to, że w moim modelu nie ma małych okienek, po obu stronach kadłuba tuż nad komorą bombową, które pomagały pilotowi ocenić położenie samolotu względem celu i podjąć decyzję o rozpoczęciu nurkowania. Nie chciało mi się ich dorabiać. Jest też parę innych błędów, ale ich nie poprawiałem. Model powstał dla treningu i przypomnienia sobie trochę technik malowania i finishingu, bo dosyć dawno nic nie majstrowałem i wyszedłem z wprawy, a pasowałoby wziąć się wreszcie i dokończyć chociaż Canta Z-501, którego mam na warsztacie (80% od długiego czasu). Zdjęcia gotowego modelu już zrobione. Mam nadzieję, że jutro uda mi się je wrzucić na forum. Nie będą one miały jeszcze wyżej wymienionego retuszu. Jak go zrobię (po uprzednim sprawdzeniu czy faktycznie na sterach było płótno), to też wrzucę fotki na forum, choć myślę, że na zdjęciach z lampą nie będzie to zbyt widoczne. Pozdrawiam. Tomek 
Pozostaje tylko czekać na fotky a tego Canta mam nadzieję,że szybko wrzucisz na forum 
Fotki, mam nadzieję, wrzucę dziś wieczorem  Za Canta wezmę się może w przyszłym tygodniu. Zastanawiam się, czy nie założyć nowego wątku i wrzucić fotki dotychczasowych postępów prac przy nim Muszę sobie jednak jakoś zaplanować czas, aby nie popełnić falstartu i nie ciągnąć relacji z pół roku albo więcej  Pozdrawiam. Tomek 
Witajcie  Tak jak pisałem model już gotowy (no chyba, że będę musiał zrobić drobny retusz na powierzchniach sterowych, zgodnie z uwagą Karola). Czas na galerię. Poniżej wynik moich zmagań z materią.


No i jak Może być  Pozdrawiam. Tomek 
No i jak ? Może być ? nie popełnić falstartu i nie ciągnąć relacji z pół roku albo więcej tjaaa wiem coś o tym.... 
Witam! Tomek, gratulacje! 
Pozdrawiam.
...Konstrukcja całkowicie metalowa z lotkami i sterami krytymi płótnem... w książce wydawnictwa Lampart - "Japońskie samoloty marynarki". W związku z tym, podretuszuję moją Judy tak, aby odrapania farby na lotkach i sterach pokazywały płótno, a nie aluminium. Przy okazji poszukiwań wpadł mi w oko jeszcze dwa braki, łatwe do uzupełnienia - światła pozycyjne i podłączenie linki anteny do radia w samolocie. A może ktoś z Was zauważy coś jeszcze, co będzie łatwo skorygować Dajcie znać  Pozdrawiam. Tomek 
Witaj Tomku. Wiem - trochę spóźnione, ale składam gratulację! Powtórzę za Karolem: Super malowanie, szczególnie obicia, i wyważone brudzenie 
|
|