|
Kawasaki KI-61-I HIEN 1:72 Hasegawa relacja
singulair.serwis |
Witam. Już czas coś wyprodukować. Wziąłem się więc za Antosia. Model jak podejrzewam może mi sprawić trudności szczególnie z malowaniem, mam też parę dodatków których nie zawaham się użyć Wygląda to tak:
 
A to wstępna faza produkcji kabiny pilota:
     
I jeszcze mam takie kalki i dylemat z wyborem schematu malowania.

Pozdrawiam
Witam! Z przyjemnością poobserwuję sobie zmagania Kolegi z tym modelem. Mam tylko prośbę o zamianę tych ogromniastych fotek na miniaturki.
Pozdrawiam.
Rercz, jakiego programu używasz do kadrowania zdjęć?
Rercz, jakiego programu używasz do kadrowania zdjęć?
PhotoFiltre. A że co?, bo nie jestem dobrym fotografem. 
I jeszcze mam takie kalki i dylemat z wyborem schematu malowania.
Jakiego to producenta kalki?
I jeszcze mam takie kalki i dylemat z wyborem schematu malowania.
Jakiego to producenta kalki? Lifelike decals
Witam. Wykorzystując chwile coś tam uskrobałem. Najpierw wnętrze kokpitu przed zamknięciem:
  Nie jestem z tych zdjęć zadowolony.A tak wygląda po pierwszym szlifie i wklejeniu lamp.
      CDN. Pozdrawiam brać.
Witaj rercz  Fajnie, że kontynuujesz temat zmagań z Ki-61. Trochę wody upłynęło od ostatniej relacji i mamy tego efekty. W zasadzie cała bryła już gotowa do malowania. Wybrałeś wersję kamuflażu Jestem ciekawy jaką  Oglądam dalej cierpliwie i czekam na ciąg dalszy. Daj trochę więcej światła robiąc zdjęcia albo rób z lampą błyskową bo nadal są trochę za ciemne A szkoda psuć efekt słabą fotką. Pozdrawiam. Tomek 
Witam szacowne grono! Tomek dzięki za dobre rady, bardzo je sobie cenię. Prace z różnych względów posuwają się wolno, ale coś mi się udało zrobić, żmudnie gniotę blachy i w związku z tym mam prośbę o pomoc, będą mi potrzebne nitownice, jeśli ktoś ma namiar na sprawdzone to bardzo bym prosił. Oto moja krwawica;



 Pozdrawiam.
Witaj  Widzę, że brniesz coraz głębiej i wyznaczyłeś sobie bardzo ambitny cel Fiu, fiu Rozumiem, że te wyżłobienia w skrzydłach i usterzeniu to przygotowanie do odwzorowania odkształceń blach poszycia w poszczególnych panelach między nitami. Ambitne wyzwanie. Będę niecierpliwie czekał na kontynuację Twojej walki z modelem, no i na jej efekty oczywiście. Patrząc na zdjęcia, już chyba wiem, które malowanie wybrałeś - któreś ze srebrnych bez mottlingu (cętek)  Jeśli chodzi o nitownicę, to najlepiej zrobić ją sobie samemu. Kupiłem kiedyś gotową Trumpetera, ale nie jest zbyt wygodna w skali 1:72 - za duży uchwyt, który zasłania widok i zbyt duża średnica kółek , która nie pozwala dotrzeć w każde miejsce modelu. Radziłbym pozyskać jakiś stary budzik i wykorzystać trybiki do wersji "Zrób to sam". Można się też wybrać do najbliższego zegarmistrza i odkupić parę trybików (ja je otrzymałem za free, zegarmistrz dał mi po prostu pudełko i kazał mi sobie wybrać, a potem nie chciał zapłaty - porządny gość). Nadal zdjęcia trochę za ciemne, a przez to niezbyt wyraźne - rercz popraw się  Pozdrawiam i życzę powodzenia, a przede wszystkim wytrwałości  Tomek 
Witaj  Patrząc na zdjęcia, już chyba wiem, które malowanie wybrałeś - któreś ze srebrnych bez mottlingu (cętek)  Tomek Tomek przykro mi, ale cętki będą tylko jeszcze nie wiem które. Z cętkami wydaje się ciekawszy, a przede wszystkim trudniejszy. Dzięki za wsparcie, bo krwawię .Co do zdjęć to sprzęt mam dobry, ale chyba talent marny  pozdr. Czesiek.
|
|