ďťż

Przedmiotem niniejszej relacji będzie model statku m/s Gdańsk, wedle stanu na rok 1954.



Relacja to być może troche za dużo powiedziane - raczej będzie to krótka notatka z końcówki budowy. Wszystko przez to, że dopiero niedawno pozyskałem nowy (no dobra - używany, ale dla mnie nowy ) aparat na własność. Wcześniej zdjęcie pstrykałem tylko okazyjnie. Np. te dwa:

dnia Sob 17:29, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 3 razy


No to teraz będzie się działo

Drobnicowiec – statek przeznaczony do przewozu drobnicy, czyli towarów przemysłowych liczonych w sztukach, zapakowanych w skrzynie, beczki, bele, worki i inne rodzaje opakowań, lub bez opakowania. Drobnicowce rozwijają zwykle dużą prędkość [...]. Mogą też zabierać do 12 pasażerów. Z reguły są wyposażone w urządzenia i osprzęt przeładunkowy (dźwigi lub bomy ładunkowe), umożliwiający im załadowanie i wyładowanie ładunku bez użycia urządzeń portowych.

Mój drobnicowiec na dzień dzisiejszy prezentuje się jak poniżej.



Niestety tym razem nie dało się uniknąć problemów. Na dziobie musiałem łatać niedostatecznie długie burty klinem z zapasu koloru. Zaś na rufie nastąpił ogólny bałagan, który bardzo rzuca się w oczy. Coś trzeba będzie z tym zrobić...


Michał ! Fajny temat wybrałeś. Ciekawa odskocznia od szarych kadłubów.


Korzystając z okazji, że przez kilka dni mogę korzystać z normalnego, tzn. domowego komputra i oglądać obrazki dorwałem się do tej relacji. Patrząc na tę rufę to czarno widzę, a już kilkadziesiąt lat temu w MM jedną z pierwszych uwag w opisie budowy było"trzy razy przymierzyć a raz skleić".
Toff, w krótkich żołnierskich słowach - czy ten problem na rufie jest spowodowany niedokładnością planów, czyli różnicą pomiędzy siatką kadłuba a siatką burt (GDAŃSK jest jeszcze rysowany ręcznie), czy "cuś się omskło" przy sklejaniu. Jestem tym, że tak powiem, bezpośrednio zainteresowany i tak czy siak do tego dojdę, ale jak już będzie wiadomo gdzie szukać "fąfla" to będzie łatwiej. Czekam, jako na lekcję, jak wybrniesz z tego problemu. Gdyby można było zaszpachlować, pomalować, itd. to byłoby połowa kłopotu ale jak jest wydruk to nie mam mądrego, prostego pomysłu .

czy ten problem na rufie jest spowodowany niedokładnością planów, czyli różnicą pomiędzy siatką kadłuba a siatką burt

Chyba tak, bo mierzyłem, przykładałem, sprawdzałem na sucho i nijak rufa nie chciała się ładnie zejść. Doszedłem do wniosku, że wolę mieć spasowany dziób, a z rufą coś się wymyśli. Aczkolwiek pomimo upływu dużej ilości czasu to jeszcze przede mną. Tymczasem wrzucam zbliżenia nadbudówki i ilustrację sposobu wykonania wentylatorów - drut plus izolacja od kabla.



A już niedługo mam nadzieję kolejne zdjęcia z budowy modelu, która w ostatnich dniach ruszyła do przodu.
Moje klimaty, JSC i skala 1/400.
Kibicuję!
L4 sprzyja modelarstwu - na modelu pojawiły się maszty i schodnie wykonane z zipów do kabli. Do nich będę musiał jeszcze dorobić poręcze.


Cieszę się, że relacja ożyła, bo już myślałem, że trzeba położyć na niej kreskę (czy laskę, czy jakoś tak... ). Nie czekałem tak długo na odpowiedź i odpowiedziałem sobie sam - potwierdzam to co Ty napisałeś - niestety siatka burt jest skopana. Przepraszam, że wcinam się w Twoją relację z moimi fotami, ale jak napisał niedawno spit5 w innej relacji - "jeden obraz wart 1000 słów", które wyjaśnią dlaczego się o to pytałem.



Dla niewtajemniczonych: drobnicowiec Gdańsk należał do serii statków nazywanych potocznie Lewantami a budowanych w Stoczni Gdańskiej wg nieznacznie zmodyfikowanych przedwojennych planów statków noszących prowizoryczne nazwy Lewant II i Lewant III budowanych dla Żeglugi Polskiej w Belgii. Atak niemiecki na froncie zachodnim zastał je w trakcie budowy i zostały przejęte przez Kriegsmarine i przebudowane na bazy dla ścigaczy. A jeśli chodzi o model (mocno powiedziane ) to pomimo, że udało mi się wyrysować prawidłowo siatkę burt to skopałem je w "produkcji" w innym miejscu i jak narazie to kadłub leżakuje sobie na półce.
Jeszcze raz sorry za wcinkę, zamykam się i patrze co zdziałasz.

Jeszcze raz sorry za wcinkę, zamykam się i patrze co zdziałasz.

Ależ nie mam nic przeciwko. Tymczasem coś tam zdziałałem. Na modelu nastał czas montażu olinowania. Jak zwykle z ramek z modeli plastikowych rozciąganych na gorąco. Pomyślałem też o załogantach (fototrawki 1:350).


Model już dawno temu ukończony, więc wrzucam małą galerię. W sumie nie ma co się zbytnio rozwodzić, model prosty, zbytnio problemów nie sprawił. Teraz cieszy oko na półce i wyróżnia się spośród szarzyzny krążowników, lotniskowców, niszczycieli, trałowców





dnia Sob 17:31, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Od kilku dni jakoś tak dumam czy nie odłożyć na chwile plastiku i żywicy i sprężyć się i zabrać za ukończenie mojego Gdańska/Lewanta II, no i proszę - objawił się
Ładniutki, ino tylko, gdzie ludziki z poprzedniego posta ?

P.S .Sorry Winnetou , ale ślepota nie boli, dopiero jak jeszcze raz dokładnie obejrzałem fotki to dostrzegłem marynarzyków.
Witam
Bardzo sympatyczny i przyjemny dla oka modelik w tłumie ogólnej szarości. Szkoda tylko że nie zdecydowałeś się na powycinanie i zaszklenie iluminatorów, na pewno model by dużo zyskał. Ale i tak ładniutki
Pozdrawiam
Bardzo mi się podoba, choć z papieru.
A po za tym bardzo inspirujący temat.
Witam!
Fajnie Ci wyszedł. Gratulacje.

Pozdrawiam.
Dla mniej spostrzegawczych




No dobra, dobra, przeca napisalem, że ślepota nie boli 😉
I ze zwykłego modelu JSC, można zrobić małe dzieło sztuki modelarskiej. Jestem pod wrażeniem. Tylko te nawiewy z JSC można by urealnić
Super model Jak dla mnie wszystko jest OK
Czasem jak podglądam Wasze, kajakarskie (bez obrazy) dzieła bierze mnie, żeby zmajstrować jakiś stateczek albo okręcik.
Pozdrawiam.
Tomek

Tylko te nawiewy z JSC można by urealnić

No jasne, że można, tylko mi motywacji zabrakło. Ale następny model nawiewników w takiej formie nie posiada, więc nie będzie problemu.

(...) Ale następny model nawiewników w takiej formie nie posiada, więc nie będzie problemu.

A puścisz farbę jaki model i w jakiej formie posiada?
Posiada je zapewne wbudowane w kadłub i nadbudówkę. A model ten to:

No to czemu nie założysz nowego "wontka" i nie pokażesz Hermesika z bliska
Bo ja wiem, nic odkrywczego w nim nie ma, żadnych rewolucyjnych technik modelarskich. Ot zwykły model "prosto z pudełka". Jak skończę, to wrzucę jakąś małą galerię.

Bo ja wiem, nic odkrywczego w nim nie ma, żadnych rewolucyjnych technik modelarskich.
No to teraz musimy ustalić czy sensem istnienia forum jest prezentacja wyłącznie "rewolucyjnych technik modelarskich" czy również pokazywanie innym "modelarsko zakręconym" na różne sposoby, ze nie są w Najjaśniejszej Rzplitej sami.
To się tender oburzył
Stary Hermesik, fajnie wyszedł, czyściutko, równiutko. Będzie więcej Fotek?

To się tender oburzył (...)

iiii tam... To tak dla jaj

Będzie więcej Fotek?

Będzie, będzie. Aczkolwiek zostało jeszcze trochę detali do dodania. I oczywiście grupa lotnicza: Swordfishe, jeśli dobrze pamiętam, to w liczbie 15 sztuk.

A relację założę, niech będzie. dnia Czw 20:51, 17 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  [R/G] drobnicowiec m/s Gdańsk - JSC 1:400
singulair.serwis