ďťż

Jutro (Pon 9.01), w Szkole Podstawowej nr 47 przy ul. Myśliwskiej 64 o godz. 18:00 odbędzie się spotkanie poświęcone dwóm sprawom:

1. Uchwalonemu MPZP Myśliwska, który chcemy zaskarżyć, ponieważ grozi fatalną zabudową całej naszej okolicy oraz nie zapewnia nam nawet minimalnej infrastruktury
2. Budowanym blokom przy ul. Myśliwskiej 5, na 9 kondygnacji, którą tą inwestycję chcemy wstrzymać i która to inwestycja stanowi niebezpieczny precedens.

Na spotkaniu przedstawimy aktualny stan spraw, co udało się już osiągnąć, czego dowiedzieć (wiele ciekawych rzeczy), co planujemy. Będzie na pewno jeszcze drugi radny dzielnicy, Adam Wrona.



Ale jak był u nas na osiedlu (i na innych obok) wniosek do podpisania, że nie zgadzamy się na ww warunki zabudowy, to podpisało go 10% mieszkańców.. a teraz z ręką w nocniku ludzie szukają pomocy..
Typowa natura Polaka - po fakcie.. Szkoda gadać.
BLOKUJEMY - STRAJKUJEMY
Racja. Trzeba było uwagi do planu zgłaszać i się tematem wtedy zajmować. Przypomina mi się ostatnia akcja ze szkieletorem - blokada inwestycji za 500 zł. Szkoda gadać. Przecież inwestycja przy myśliwskiej jest budowana zgodnie z prawem i zgodnie z planem, więc o co chodzi? Ciekawe co byście powiedzieli gdyby ktoś z Was kupił mieszkanie właśnie w na tym osiedlu a tu typowo po polsku ktoś chce blokować wasze przyszłe mieszkanie. Bez przesady!!! Zgodnie ze starą zasadą - prawo nie działa wstecz więc Panowie radni niestety - spóźnienie. Jestem za niską zabudową na naszym terenie ale nie metodą blokad. W tym kraju się normalnie nic nie da, a jak się już da to i tak się okaże że się nie da.

Proponuje zająć się chodnikiem na przewozie puki jeszcze nikomu nic się nie stało.

Kupiłem - zgadzam się z Tobą w 100%. Ludzie kiedy jest czas żeby coś zrobić mają to w nosie i oglądają się na innych, a potem wznoszą larum i próbują blokować, protestować i mają pretensje do wszystkich na około...

Ale żeby być w pełni uczciwym, należy też przypomnieć, że uwagi do planu zagospodarowania były składane, ale nie zostały uwzględnione.



@Kupilem, najwyraźniej masz bardzo niekompletne informacje.
Po pierwsze na etapie składania uwag, składaliśmy z mieszkańcami uwagi, które odrzucono z kuriozalnym uzasadnieniem (w skrócie że wyznaczone dopuszczalne wysokości nie oznaczają tak wysokiej zabudowy).
Po drugie, teraz już wiemy, że podniesienie wysokości odbyło się poprawką w Komisji Planowania RM, a o podniesienie, bo pierwotnie były zakładane niższe wysokości, wnosili właściciele działek, które je później sprzedali z niezłym zyskiem. Skandal.
Po trzecie, nikt nie żyje na wyspie. Jeśli jakaś inwestycja burzy ład, sąsiedzi mają prawo protestować. Tym bardziej, gdy urzędnicy odmawiają statusu stron, jak mieszkańcom z Myśliwskiej.
Po czwarte, tam jest za dużo nieprawidłowości (np. rezygnacja z analizy środowiskowej w postępowaniu przy dwukondygnacyjnym parkingu podziemnym).
Po piąte, jak ktoś kupuje dziurę w ziemi, to na swoje ryzyko.

Na spotkaniu przedstawiliśmy dotychczasowe działania i omówiliśmy plany:
1. Mamy skopiowaną większość dokumentacji, w zasadzie brakuje części projektu budowlanego. Wiceprezydent nawet osobiście zadeklarowała, że nie będzie problemu z dostępem. Niestety urzędnicy Wydziału Architektury robią swoje. Na mój wniosek o udostępnienie w trybie informacji publicznej odmówiono na piśmie z tak kuriozalnym uzasadnieniem, że ręce opadają (w skrócie uzasadniono potrzebą ochrony prywatności, bo nie wiadomo kto kiedyś te mieszkania kupi...) - dostał to prawnik, już złożyłem odwołanie wg tego co napisał, tak jak myślałem, nie zostawił suchej nitki na urzędnikach. Ja swoją drogą odmowę Wydziału Architektury upublicznię, niech się pani dyrektor naje wstydu.
2. Prawnik kończy przygotowywać dokumenty do zaskarżeń.
3. Działamy dwutorowo: z jednej strony próbujemy zablokować inwestycję przy Myśliwskiej 5, z drugiej będziemy zaskarżać MPZP Myśliwska
Generalnie błędów i nieprawidłowości udało się już wiele znaleźć, ale nie wiadomo, czy to wystarczy.
4. Są pierwsze sukcesy, jak wznowienie postępowania środowiskowego dla w/w inwestycji.
5. Udało się ustalić wiele "kwiatków", jak np. wiemy w jakim trybie ustalono takie dopuszczalne wysokości zabudowy. Otóż była na koniec poprawka w Komisji Planowania w Radzie Miasta. Nikt nie potrafi powiedzieć, kto to zgłosił. My natomiast wiemy, kto się starał o podniesienie wysokości (pierwotnie były dużo niższe) - to byli właściciele działek, które później sprzedali pod inwestycje (np. przy Myśliwskiej 5). Dla mnie skandal.
6. Obecnie szukamy hydrologa, który zanalizuje pozwolenie hydrogeologiczne (mogłem przekręcić).
7. Ważne teraz, zakładamy stowarzyszenie, które ma znacznie więcej możliwości działania, po pierwsze w uznaniu za stronę w postępowaniach. Na razi urzędnicy potrafią odmówić uznania za stronę właścicielowi działki obok, gdy jego i drugą działkę oddziela wąska droga...
Stowarzyszenie też ułatwi nam zbiórkę funduszy, bo prawnik do tanich nie należy. Do tej pory wg mojej wiedzy kilkudziesięciu mieszkańców zebrało kilka tys, ale to mało, i oni sami nie mogą tego pociągnąć.

Niedługo się spodziewamy kilku odpowiedzi z urzędów. Myślę, że tak do miesiąca zrobimy kolejne spotkanie. Postaramy się, żeby tym razem informacja była podana wcześniej.




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Spotkanie w sprawie MPZP Myśliwska
singulair.serwis