|
Steve Harris - British Lion
singulair.serwis |
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2278
a to niespodzianka...
fiu,fiu.To Ci "Arry" :)Ciekwe jaka bedzie zawartosc.
Harris i Shirley? Dziękuję, postoję. 
pozyjemy,zobaczymy,ciekawy jestem, tego cacka...
ciekawy jestem, tego cacka... Instrumentalnie pewno takie bardziej rockowe IM.
pewnie nawet nie posłucham
Może będzie uprawiał swoje progresywne koniobijstwo na boku, pozwoli w Maidenach więcej komponować innym i wreszcie nagraj± fajny album?
PS Tu jest trochę informacji o płycie: http://www.steveharrisbritishlion.com/
A już my¶lałem, ze sam Harris sobie po¶piewa, a tu kicha, jaki¶ Richard Taylor jest wokalist±. To czy posłucham tej płyty zależy od długo¶ci poszczególnych utworów. Je¶li ¶rednia trwania utworu na płycie będzie wynosiła od 6-8 minut, to się nie skuszę, wystarczy, że ostatnie Maideny mnie nudz±.
Akurat, to chyba dobrze, że Harris nie będzie wokalist±  Ja obstawiam, że Steve pójdzie w progresywne granie.
Ja tam posłucham z ciekawo¶ci±... jak będzie słabo, to nie kupię i zapomnę o tym wydawnictwie A długo¶ć utworów... bez znaczenia, bo jak kompozycje ciekawe, to i 12 minut mog± trwać.
Stefek ma leb na karku i raczej popeliny sie nie spodziewam...pewnie odjedzie w bardziej pokrecone klimaty...
A już my¶lałem, ze sam Harris sobie po¶piewa, a tu kicha, jaki¶ Richard Taylor jest wokalist±. Mogło być gorzej - mógł nagrać płytę z córk±.
Nie ma co mówiż, że kicha. Posłuchamy i ocenimy. Ja go¶cia zupełnie nie znam i nie kojarzę tego nazwiska. Może okaże się, że to całkiem spoko wokalista?
Streaming całej płyty: http://www.metalhammer.co.uk/news/steve-harris-british-lion-full-album-streaming-exclusively-on-metal-hammer/
Pierwsze wrażenie: słabiutki wokal.
no, wokal aż drażni . Muzycznie tez bez jakiegos szału 
Bardziej na rockowo ta płyta zrobiona.Wokal rzeczywi¶cie słaby,choć do takiego stylu pasuje.
Wgryzam sie w ten materiał i zaczyna mi sie podobac;choc z reka na sercu przyznam sie,ze siegn±łem po te plyte("płyte" heheh,zassałem z neta i juz) tylko ze względu na "Arrego". Zaczynam wychwytywac smaczki.
Bardzo slaby album powiem tylko tyle jest za spokojny a ten glos Stive'a przeraza choc lubie go jako basiste. Nie nadaje sie na wokaliste
Bardzo slaby album powiem tylko tyle jest za spokojny a ten glos Stive'a przeraza choc lubie go jako basiste. Nie nadaje sie na wokaliste Ale tam Harris nie ¶piewa 
Clip do pierwszego kawałka na oficjalnej stronie bandu Steve'a http://www.steveharrisbritishlion.com/ fajne widoczki  OOdstawiłem na jakis czas sluchanie tych dzwiekow a teraz wracam i utrwalam sie w przekonaniu,ze to spoko album.
wszyscy biadola, ze wokal cienki, a mi wokal nie przeszkadza. muzyka nie jest niewiadomo jak ciezka, ot takie pykanie, wiec i wokal tez sobie "pyka". jedno do drugiego pasuje.
U mnie nic się nie zmieniło... pół pierwszego numeru przesłuchane i tyle.
U mnie nic się nie zmieniło... pół pierwszego numeru przesłuchane i tyle. kawałkiem,ktory mógłby Ci podejsc jest "Judas"-taki troche czadzik Przy odrobinie zbędnej gotówki kupię oryginał 
U mnie nic się nie zmieniło... pół pierwszego numeru przesłuchane i tyle. kawałkiem,ktory mógłby Ci podejsc jest "Judas"-taki troche czadzik Posłuchałem tego kawałka... gdzie Ty tam słyszysz czadzik? To już nawet nie chcę my¶leć co dzieje się w innych numerach 
Strasznie fatalny wokalista...
U mnie nic się nie zmieniło... pół pierwszego numeru przesłuchane i tyle. kawałkiem,ktory mógłby Ci podejsc jest "Judas"-taki troche czadzik Posłuchałem tego kawałka... gdzie Ty tam słyszysz czadzik? czadzik,w przypadku tej płyty w refrenie Sama płyta raczej spokojna
To zupełnie nie dla mnie granie w takim razie.
To zupełnie nie dla mnie granie w takim razie. no chyba nie zostan przy Fasolkach 
To zupełnie nie dla mnie granie w takim razie. no chyba nie zostan przy Fasolkach  No baa... toż "Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego..." ma chyba więcej życia niż ten brytyjski gniotek 
hehe
|
|