|
Talking Heads
singulair.serwis |

Amerykańska grupa rockowa powstała w 1974 roku. Członkowie nowojorskiej sceny punkowej, skupionej wokół klubu CBGB, pionierzy nowej fali i post punka. Grupa zdobyła popularność na przełomie lat 70. i 80. grając muzykę utrzymaną w nurcie nowej fali. Z czasem, m.in. dzięki współpracy z Brianem Eno, rozwinęła tę formułę. Albumy Fear of Music i Remain in Light wielu krytyków uznało za najlepsze w latach 1979 i 1980. W 1991 roku zespół rozpadł się, ale jego członkowie nadal ze sobą współpracują w innych projektach muzycznych (Tom Tom Club, The Heads).
Jeden z ciekawszych zespołów post-punkowych. David Byrne to wielki artysta i niesamowita osobowość, muzyka grupy to wyciąg ze wszystkiego co w latach 80tych było najlepsze. Mamy tutaj mnóstwo funku, trochę awangardy, sporą garść punkowego wyzwolenia, nie mało psychodelii i w ogólnym rozrachunku spokojnie można by uznać Talking Heads za zespół progresywny. A jeśli coś jest i progresywne i punkowe, to istnieje duża szansa, że wolne jest od błędów i jednego i drugiego z tych spojrzeń na muzykę...
Dyskografia:
Talking Heads: 77 (1977) More Songs About Buildings and Food (1978) Fear of Music (1979) Remain in Light (1980) The Name of This Band Is Talking Heads [live] (1982) Speaking in Tongues (1983) Stop Making Sense (1984) Little Creatures (1985) True Stories (1986) Naked (1988)
Od Debiutu do Little Creatures grali bardzo dobrze, później trochę się już zestarzeli. Każdy ich album był nieco inny, tak więc fani punk rocka zapewne najbardziej polubiliby Debiut, zwolennicy awangardy Fear of Music, fani progresu Remain in Light i Stop Making Sense, zaś miłośnicy bardziej folkowego grania wybraliby Little Creatures. Dla każdego coś miłego. Zwłaszcza dla kogoś, kto lubi funk 
Znam tylko Remain in Light. Bardzo fajny, energiczny album. No, moze nie w calosci taki energiczny, ale na pewno jeden z najlepszych albumow z tego roku. Musze zabrac sie za inne ich albumy jak tylko znajde czas.
No, Remain in Light to świetny album, chyba ich najlepszy. Chociaż dwa poprzednie nie są wiele gorsze, zaś kolejny (Speaking in Tongues) może i poziomem nieco im wszystkim ustępuje - choć nie dużo - , ale nadrabia brzmieniem i jakąś taką... powiedzmy... progresywnością...
Poznałem i ich, chyba najlepszy zespół z art popu, chociaż w sumie zespół ciężki do klasyfikacji. 4 pierwsze albumy to ten sam, znakomity poziom. najbardziej spodobał mi się chyba 4.
Zespół, który grał post punka przed powstaniem post punku 
|
|