ďťż

Witam bardzo
Mam kłopot. Chcę zrobić zabytkowy tramwaj w żarówce. Tramwaj, który jeździł kiedyś ulicami Wrocławia. Wybrałem model "Berolina" i tu pojawia się problem. Znalazłem informację, że kiedyś był malowany na kolory kremowo - niebieskie, obecnie jest to malowanie biało - czerwone. Może któryś z kolegów wie, jak były malowane pierwsze wrocławskie tramwaje ???
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
Wojtek


Z Wrocławia nie jestem, ale pamiętam że jest taka piosenka o mknących po szynach niebieskich tramwajach
Na tej stronie są zdjęcia czarno-białe. Można by ocenić kolor na podstawie poziomu szarości. Jeśli wiadomo jakiego rodzaju czerwony i niebieski były użyte, można zrobić dwie próbki, zamienić na szarość i porównać, która jaśniejsza. Potem ze starych zdjęć wykombinować.
Ale może zachowały jakieś archiwa w tej materii, może w bibliotece miejskiej, lub wojewódzkiej.
Tramwaje BEROLINA były produkowane od 1901 roku, we Wrocławiu kursowały do lat 30-tych. Znalazłem jedną fotkę, która została pokolorowana. Dół tramwaju jest czarny, górna część - kość słoniowa. Myślę, że jest to najbliższe prawdy.


Co prawda nie berolina ale przedwojenne wrocławskie tramwaje:



W okresie międzywojennym wrocławskie tramwaje (czyli Breslauer Straßenbahnen) były całe malowane na kość słoniową/kremowy - i tu dam sobie obciąć co tam jeszcze do obcięcia zostało .
Przed I w.ś. malowanie było różne, zależne od firmy, ale to już inna bajka. Jeżeli mam jakoweś prawo głosu to poproszę kość słoniową

I jeszcze dwie foty, w tym jedna "letko" kolorowa dla rozwiania wątpliwości:


Kremowy, czy jak kto woli kość słoniowa, jak byk
Si...
Kość słoniowa. Lub kremowy. Jak kto woli. Dla mnie to to ten sam kolor ale moja żona mówi, że kremowy to ma sto odcieni a kość słoniowa podobno podobnie ale ona dokładnie nie wie...ale mówi, że nawet poziom cukru ma wpływ na kolor kremowy....
Fajny temat. Kibicuję,
To jeszcze raz ja
Co prawda Wikipedia nie jest Α i Ω ale w tym przypadku dojście do prawdy nie jest skomplikowane (można dyskutować "piaskowy/kremowy/kość słoniowa":

Malowanie wagonów tramwajowych

Choć wrocławskie tramwaje kojarzy się powszechnie z uwiecznionym w piosence Marii Koterbskiej niebieskim malowaniem, nosiły one w swojej historii bardzo różne barwy:

W początku XX wieku każde z trzech wrocławskich przedsiębiorstw tramwajowych inaczej malowało swe wagony:
BSEG – z góry (do dolnej linii okien) kolor żółtozielony, poniżej ciemnozielony, dolna listwa żółtozielona, napis BRESLAUER-STRASSEN-EISENBAHN-GESELLSCHAFT
ESB – odpowiednio biały, zielony i jasnożółty, ELEKTRISCHE STRASSENBAHN BRESLAU
SSB – odpowiednio biały, czerwony i jasnożółty, STÄDTISCHE STRASZENBAHN BRESLAU
Wprowadzone po zjednoczeniu przedsiębiorstw wagony typu zunifikowanego pomalowane były na kolor piaskowy, w czasie remontów przemalowywano tak też pozostały tabor.
Po II wojnie światowej odziedziczone po Niemcach piaskowe wagony pomalowano w 1946 roku, na wzór Lwowa na niebiesko.
W 1952 roku przyszła z Warszawy tajna dyrektywa: tramwaje w całej Polsce mają być czerwone. Do 1954 r. przemalowano więc wszystkie przyjmując standardowy w całej ówczesnej Polsce kolor czerwony w dolnej połowie i żółty w górnej (od linii okien).
Od około roku 1973 do końca lat siedemdziesiątych – pierwotnie jako malowanie nowych wagonów typu 102N – przywrócono niebieskie malowanie[28]. Najnowsze i remontowane wagony posiadają niebieski pas poniżej okien, zaś pod nim biały, a najniżej ponownie niebieski.
Od roku 1990 wrocławskie MPK dopuszcza odpłatnie umieszczanie reklam na tramwajach.
Czego Oni z temi tramwajami nie wyprawiajom ?.

Z ukłonami, podziwem dla rozróżniania kororów i tramwajów
Andrzej Korycki
przy okazji dyskusji o kolorach na żelaznych kołach przypomniał mi się stary dowcip:
wpada spóźniony facet na peron i krzyczy do peronowego:
- Panie ! Jaki to pociąg?!
a peronowy na to - Niebieski...
- To przecież widzę ! - krzyczy gość - ale dokąd?
- Do połowy. Bo później czerwony...
Witam bardzo
Do dzisiejszych dni przetrwały Neu- GBS Berolina w postaci tramwajów Jaś i Małgosia i coś podobnego plątało mi się po szarych zwojach. Jednak vox populi - vox Dei. Wiadomo, że z władzą na tym poziomie nie należy dyskutować, zatem będzie Linke-Hofmann Standard z 1929 roku w kolorze oczywiście kości słoniowej. Z tego, co pamiętam - przepis na (kolor) kość słoniową, to puszka białej, kieliszek żółtej, parę kropelek czarnej. Wymieszać. I tyle. Z cukrem kojarzy mi się kolor kawa z mlekiem. I dwie łyżeczki cukru. Nie mieszać.
Dość jednak gadanie - do roboty. Mam tylko nadzieję, że odbierak prądu typu wiedeńskiego zostanie zaakceptowany przez najwyższe władze. Jeśli nie - zrobię pałąkowy albo lirę.
Pozdrawiam wszystkich
Wojtek
Zara, zara, chwila, moment...
Po pierwsze primo , to się mocno rozglądam i żadnej "wadzy" tu nie widzem,
po drugie primo, nikt nie mówł, że berolina jest "be" a tylko LH jest "cacy" - fotki zostały zapodane względem koloru a nie typów tramwajów,
po trzecie primo, odbierak pałąkowy i lira to dla mnie jeden..., ten, no znaczy się, taki sam typ odbieraka - chyba, że czegoś nie wiem?
no i po czwarte primo, jak się mają "Jaś' i "Małgosia" do oryginalnej Beroliny:



Na kuniec to przykład malowania tramwaja sprzed tamtejszej jeszcze wojny co za Kajzera była



A tera róbta co chceta - ja już dzisiaj nie występuję
Nie żebym się czepiał. Ale... W sprawie odbieraków;https://pl.wikipedia.org/wiki/Odbierak_pr%C4%85du.
W sprawie Jaś i Małgosia;https://pl.wikipedia.org/wiki/Berolina_(tramwaj).
Ale i tak będzie ten jedynie poprawny, w kolorze jedynie słusznym.
Pozdrawiam
Wojtek
Dość gadania. Biorę się do roboty.
Ponieważ dzisiaj jest już jutro i mogę dalej "wystepywać", jako stary pierdoła/zgred/jednostka mędząca - niepotrzebne skreślić albo nie skreślać nic - czuję wewnętrzny przymus zakończenia mojego wątku myślowego. Czasami się zastanawiam jak jest przyczyna (gdy ci koleżanka nie chce oddać wianka, przyczyną nie trema lecz to, że go nie ma ) tego, że w moim mniemaniu moje komunikatywne wypowiedzi są odbierane niezgodnie z moją intencją.
Ab ovo - nie twierdziłem, że "Jaś" i "Małgosia" nie są berolinami, tylko chciałem pokazać, że zostały "letko stuningowane" i odbiegają wiernością od oryginału.
Jeśli chodzi o odbieraki to wielkie dzięki za sznurek, rozjaśnienie zwojów z szarymi komórkami i impuls do zgłębienia tematu - zobaczyłem, że tkwiłem w błędnej wiedzy. Natomiast merytorycznie, to odbieraki typu wiedeńskiego na naszych tramwajach to już wynalazek powojenny. Tramwaje wrocławskie in statu pre-bellum miały odbieraki pałąkowe lub liry. Pamiętam osobiście, choć podobno tak długo żyją tylko żółwie i sekwoje, jak na końcowym przystanku linii jednotorowej, gdzie zakończenie było w kształcie T (dla wrocławiaków - ówczesna końcówka linii 15 na Tarnogaju), pan motorniczy wysiadał i przestawiał lirę dwa razy, raz żeby móc pojechać składem do tyłu a potem z powrotem do przodu. Wracając do merituma, odnośnie planowanego modelu muszę z całą siłą i mocą zaprotestować przeciwko odbierakowi wiedeńskiemu (p. hasło" tuning" - poza tym po co utrudniać sobie modelarskie życie) a proponuję najprostszy pałąk jako zgodny z prawdą historyczną początku XX w.
A tera zamykam już gębę na kłódkę i czekam na efekty wpychania (w żarówkę oczywiście).
Znaczy jak rozumiem ma być; LH z pałąkiem. Tak toczno.
Pozdrawiam
Wojtek
Dotychpór zrobiłem tylko podstawę, do odbieraka daleka droga.

(...) Natomiast merytorycznie, to odbieraki typu wiedeńskiego na naszych tramwajach to już wynalazek powojenny. Tramwaje wrocławskie in statu pre-bellum miały odbieraki pałąkowe lub liry. (...).
Nie wchodząc w szczegóły, odbierak typu wiedeńskiego jest pantografem a pantografy były już stosowane w przedwojennych tramwajach, na co są dowody fotograficzne.
Zdanie drugie jest o tyle prawdziwe, że jak do tej pory nie znalazłem zdjęcia przedwojennego wrocławskiego tramwaju z pantografem.
Resztę kwestii spornych uzgodnię z Wojtkiem w kontaktach priv
Przepraszam potencjalnych oglądaczy za potencjalny zawód. Zabrałem się za tramwaj i zrobiło się zimno. W takiej temperaturze zaczyna mi pękać skóra palców. W związku z powyższym muszę zawiesić radosną działalność i poczekać na jakąś odmianę. Raczej pogody, bo krążenie raczej poprawie nie ulegnie.
Przepraszam jeszcze raz
Wojtek

(...) bo krążenie raczej poprawie nie ulegnie.(...)



(...) bo krążenie raczej poprawie nie ulegnie.(...)



Dobrze prawi, dać mu miodu.

(...) bo krążenie raczej poprawie nie ulegnie.(...)



Dobrze prawi, dać mu miodu.

Z tym miodem i krążeniem to nie jest do końca prawda.
Miód wyciąga, a gówno ptasie wypycha. Miodem smarujemy się pod nosem gdy mamy 16 lat i chcemy aby wąsy rosły szybciej. W tym, że samym celu,
wargi od wewnątrz smarujemy gównem ptasim.

Z ukłonami
Andrzej Korycki


Z tym miodem i krążeniem to nie jest do końca prawda.
Miód wyciąga, a gówno ptasie wypycha. Miodem smarujemy się pod nosem gdy mamy 16 lat i chcemy aby wąsy rosły szybciej. W tym, że samym celu,
wargi od wewnątrz smarujemy gównem ptasim.

Z ukłonami
Andrzej Korycki


Nie wiem o jaki Tobie chodzi miód. Ja miałem na myśli butelkę co najmniej trójniaka.


...
Nie wiem o jaki Tobie chodzi miód. Ja miałem na myśli butelkę co najmniej trójniaka.

O taki zwykły od piszczoły. Ja nie jestem politykiem.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
P.S.
Za chwilę, Wojtek, w swej niewyczerpanej dobroci i cierpliwości pogoni nam
takiego kota, za zaśmiecanie wątka, że nawet tramwajem nie uciekniemy.
Andrzej
Dziękuję za wzbogacenie "wątku". Chyba czas coś rozpocząć, ale muszę jeszcze troszkę poczekać na scalenie skóry na opuszkach. Proszę o jeszcze trochę cierpliwości i wyrozumiałość.
Pozdrawiam
Wojtek
Czekamy cierpliwie

..... muszę jeszcze troszkę poczekać na scalenie skóry na opuszkach.
Są kleje do ran.
Kiedyś przez przypadek rozcięty skalpelem palec skleiłem superglutem. Nawet nieźle trzymało. Jak usuwałem klej z palca to już nie było tak fajnie
Cierpliwie czekam na tramwaj. Bilety będą potrzebne?
Dzięki za rady. W moim przypadku raczej nie będą miały zastosowania, bo skóra na paluchach pęka sama, na skutek braku krążenia. Paskudztwo, bo pęka pod paznokciami i nie bardzo mogę dotykać czegokolwiek. Takie życie. Jeśli chodzi o bilety; w promocji pierwszy kwartał - gratis.
Pozdrawiam
Wojtek
Witam po długiej przerwie. Zdłubałem takie koryto, na bazie którego będę produkował tramwaj. Nie ma co pokazywać, no ale skoro jest taki zwyczaj... Koryto wygląda jak koryto;

Ciąg dalszy nastąpi.
S-kłaniam się
Wojtek
Witam
By nikogo nie obrażać; do żłobu dodałem okna ( w niedalekiej przyszłości dzielone) i trochę siedzeń. Zgodnie z sugestią podwójne z jednej strony i dwa pojedyncze z drugiej. Doszły też zderzaki. Pędzę po papier na dalszy ciąg nitowanych płyt.

Do zobaczenia niebawem.
Pozdrawiam wszystkich
Wojtek

Witam po długiej przerwie. Zdłubałem takie koryto, .. Koryto wygląda jak koryto;
S-kłaniam się
Wojtek


Takie stężenie wyźwisk w jednym poście jest niedopuszczalne.
A potem jeszcze pewnie będziesz korkował żarówkę, CO ?

Z ukłonami
Andrzej Korycki

P.S.
Bardzo się cieszę, że już daje się coś dłubać. Dłub ach dłub.
Jako że już kilkakrotnie wypowiadałem się co myślę o modelach wpychanych przeszłych, teraźniejszych i przyszłych, zamilczę i komentować nie będę, tym bardziej, że mam do tego modelu stosunek, za przeproszeniem oczywiście, emocjonalny ( Straßenbahwagen aus Breslau, jaaa... ). Również nie będę podpuszczał Szanownego Twórcy co jeszcze w tym tramwaju oprócz ławek było bo to może się źle skończyć.
Przy następnym wpisie poproszę o fotę z UPM (Uniwersalny Przymiar Modelarski, czyli "groszufffka" ) i paczym dalej.
Witam bardzo
Teraz jestem gupi jak tabaka w lewym bucie. W związku z poobocznym mam pytanie do znawcy wrocławskiego tramwajarstwa; ile ma być ostatecznie siedzeń - zgodnie z projektem było 21, zgodnie z pamięcią - 16. Po założeniu (chyba jeszcze dziś) sufitu będzie po... teraz wsadzonych jest 16.
Ukłony i dzięki za wsparcie
Wojtek
Bitte


Jak się wywali pojedyncze siedzenia przy bocznej ścianie - z wyjątkiem tych przy ścianach od pomostów ( ten zydelek na zdjęciu wnętrza "Baby Jagi" to lipa niezgodna z prawdą historyczną)- to jest równiutko für 16 Personen

P.S. Jako uzupełnienie, to zaszedł mię taki proces myślowy: tramwaj jako nówka nieśmigana był w środku taki jak na planiku. Niemce, nie Niemce ale wygoda pasażera się liczyła. Po bohaterskim odzyskaniu prastarych piastowskich ziem i ściągnięciu tramwajów z barykad (chyba ruskim czeguś nie pasowały, bo wywozili raczej tory kolejowe i trakcję elektryczną ) w tramwajach potrzeba było dużo miejsca dla klasy robotniczej i postępowej inteligencji pracującej żeby dowieźć ich do fabryk, biurw..., przepraszam, tzn. biur i urzędów, więc z tego tytułu w trakcie remontów wywalono rząd pojedynczych ławek - tak te wnętrza pamiętam.
I tak zostanie. Ament.
Pozdrawiam
Wojtek
Kolejne fotki - kolejne etapy sklejactwa. Mosiężne druty od wewnętrznej strony okien wagonu, skrzynie z piaskiem i najważniejsze - Uniwersalny Przymiar Kołowy.

Oraz też z kartki w kratkę (chwilowy brak kartki w kółka) słup trakcyjny.


I do kolejnego spotkania
Pozdrawiam
Wojtek

No Panie, szacun.
Dodałem sufit, dach i trochę na dach. Jest już gołębnik, trzeba dorobić resztę dachowej konstrukcji.

Jak widać koniec przeróbek wewnątrz wagonu.
Pozdrawiam i do następnego spotkania
Wojtek
Dalsze boje;


Czekają jeszcze poręcze przy drzwiach wejściowych i kierunkowskazy do zrobienia.
Pozdrawiam
Wojtek

Poręcze przy drzwiach wejściowych już są, zostały jeszcze tylko kierunkowskazy. Chyba.
Pozdrawiam wszystkich oglądaczy.
Wojtek
Stan S-H przed wpychnięciem

Ostatni dzwonek, później już tylko bilety.
S-kłaniam się
Wojtek
Dodałem kierunkowskazy i napis nad drzwiami motorniczego. I teraz to już chyba wszystko ???

Pozdrawiam
Wojtek
Wojtek jestem bardzo ciekawy jak wepchniesz swoje dzieło do flaszki
Ja bym się bał, że coś zniszczę. A szkoda by było mozolnej pracy i wspaniałego jej efektu Patrzę z zapartym tchem
Pozdrawiam.
Tomek

Wojtek jestem bardzo ciekawy jak wepchniesz swoje dzieło do flaszki...

Myślę, że On to obuduje żarówką.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
A wiesz, nie pomyślałem o takim rozwiązaniu
Przepraszam, ale załączyłem niewłaściwe zdjęcie.[/code][/list
Dzięki podpowiedzi Andzeja obudowałem L-H żarówką 200 W(średnica bańki 70 mm. Dzięki staraniom U.E. przestali produkować 200 W o średnicy 80 mm. A szkoda.

Przepraszam nie to wkleiłem, co trzeba. Ale teraz jest już "0" zabitych. I to byłoby na tyle.
Pozdrawiam wszystkich oglądaczy.
Wojtek
Ponieważ (dzięki marudzeniu żony) paluchy robią się normalne - powstaje problem. Co by tu w następną żarówkę; Nysa, Fiat 126p czy też może VW garbusik lub MG ? Chyba zdecyduję się na Nysę w zderzeniu czołowym z jakimś drzewem. Albo może jakaś machina budowlana. Może ktoś ma jakiś pomysł ?Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich obecnych i przyszłych oglądaczy.
Wojtek
No i stało się nieszczęście. Po obudowaniu tramwaju - postanowiłem sprawdzić odporność w/w na warunki transportowe. Fakt, że żarówka z zawartością, to nie marakasy,ale podobnie jest traktowana przez przewoźników. Przy kolejnej próbie wstrząsowej - pojawił się dźwięk. Znaczy podstawka odkleiła się od szkła i teraz pozostaje tylko wydłubać środek i obudować nową żarówą. Cóż - cza, to cza. Zatem do roboty.
Pozdrawiam wszystkich
Nieszczęśliwy

No to kaszana. ,ale pamiętaj "co nas nie zabije, to nas wzmocni".
Do szkła proponuję pospolitą fadromę.
Sorki, ale koparka już była. Krzysiu, Nie rozbijaj cennej głowy. Się naprawi. Dzięki zamianie żarówki na marakasy i konieczności przeróbki - doszedł podpis - LH. A wszak bez tego nie byłoby wiadomo kto zacz. No i dobrze jest. A stopniując przymiotnik, nawet dobrzej.
Pozdrawiam
Wojtek

(...) Może ktoś ma jakiś pomysł ?Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich obecnych i przyszłych oglądaczy.
Wojtek


Odp.:


Żuk też może być. Zastanawiam się nad samochodem (Żuk, Nysa) tuż po walnięciu w drzewo.
Pozdrawiam
Wojtek
A może takie cóś :

http://www.astra28.eu/betoniarka1.html
Dodatkowym plusem jest plik pdf z rysunkami do wycinanki.

Albo saturator na wodę bez soku malinowego.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Wzmocniony o podpis i próby marakasowe;

Pozdrawiam wszystkich oglądaczy
Wojtek

No i BARDZO DOBRZE.
Gratuluję. Śliczności żarówka. Jak Ty to tak równo naciągasz na model to ja nie wiem.

Z ukłonami
Andrzej Korycki
Wieloletnie doświadczenie w naciąganiu - na stare lata zaczyna procentować.Jutro zacznę robić podstawkę. teraz wygląda tak;


Nie wiem jeszcze co zrobić z drewnem podstawki. Chyba nic z tym nie zrobię...
Pozdrawiam
Wojtek



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Tramwaj a żarówce
singulair.serwis