|
Unisonic - Unisonic
singulair.serwis |
Czyli Helloween v2.0. Premiera mini albumu "Ignition" 27. stycznia. Album w marcu.
http://www.youtube.com/watch?v=2XR65ATnBWI
Klimatem podchodzi to to pod "Pink Bubbles Go Ape". Ogólnie nawet, nawet.
biorąc pod uwagę to co ostatnio Helloween płodzi to można powiedzieć że niezły numer, ale chyba nic ponadto
Nie jest źle, ale szału też nie ma. Oczywiście kawałek "to już wszystko było, tu już wszystko znamy" 
Rzeczywiście gdzieś w okolicy "Pink Bubbles ..." i tych słabszych numerów Gamma Ray.
Rzeczywiście gdzieś w okolicy "Pink Bubbles ..." i tych słabszych numerów Gamma Ray. Zgadza się! "Pink Bubbles..." to zdecydowanie nie moja ulubiona płyta Helloween, ale ten kawałek mi się podoba - bardzo pocieszny i wpadający w ucho, "chodzi za mną" od wczoraj!
Posłuchałem jeszcze kilka razy i, kurde, podoba mi się. Przy okazji, czy tylko ja tak gdzieś od 3:00 słyszę melodię z "Purgatory"?
Drugi numer: http://www.youtube.com/watch?v=IOfg1D1zM_4
http://www.youtube.com/watch?v=Kxo7vN-CyFQ&feature=relmfu

Drugi numer: http://www.youtube.com/watch?v=IOfg1D1zM_4 "Unisonic" lepszy, ale ten też niczego sobie. Jak tak dalej pójdzie, kupię płytę. 
Drugi numer: http://www.youtube.com/watch?v=IOfg1D1zM_4 "Unisonic" lepszy, ale ten też niczego sobie. Jak tak dalej pójdzie, kupię płytę.  mi się też to podoba:D
Ja z pewnością kupię. Jestem fanem głosu Kiskego no i kolejna rzecz do której dołożył się Kai Hansen. To moi ulubieni muzycy Helloween. Szkoda, że już ex.
Fajnie by było, gdyby w jakimś kawałku zaśpiewali w duecie. Hansen to obecnie jeden z najlepszych głosów gatunku(chociaż wiadomo, że tron należy do Kiske).
Może doczekamy.
Mały offtop. Nie mów, że siedzisz teraz w Cluj-Napoca. Byłem tam na Maidenach w 2010. 
Ja z pewnością kupię. Jestem fanem głosu Kiskego no i kolejna rzecz do której dołożył się Kai Hansen. To moi ulubieni muzycy Helloween. Szkoda, że już ex. dokładnie mam tak samo, jeśli chodzi o Kiske'go i Hansen'a:] No i ja też chyba kupię płytkę!
Może doczekamy.
Mały offtop. Nie mów, że siedzisz teraz w Cluj-Napoca. Byłem tam na Maidenach w 2010. Off top Dokładnie w Cluj Napoca. Świetne miasto A skoro już jesteśmy przy koncertach to straszna posucha(w październiku grali Scorpionsi, ale nie było już biletów niestety(jestem od końca września). Grali na stadionie kilometr od miejsce, gdzie mieszkam. Słychać było każdy kawałek. Ale żal w sercu był, że nie było mnie na stadionie 
Żeby nie off topować po całości, napiszę, że ja również pewnie płytę kupię 
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2131
http://www.metalside.pl/news/news_full.php?id=2131 dobra wiadomość!:)
No no, zapowiada sie smakowity kąsek
Słucham bootlega z Japoni i generalnie całkiem fajnie to wygląda. Z utworów największy plus dla "Unisonic". Oczywiście pomijając taki "A Little Time" - Kiske w formie 
Setlista:
01. Intro 02. Cross The Line 03. Souls Alive 04. Unisonic 05. A Little Time (z kawałkiem judasowego "Victim Of Changes") 06. My Sanctuary 07. Future World
Grali jeszcze "I Want Out", ale tego nie ma. Jakość całkiem przyzwoita, ale dźwięk "przechwycony" z odsłuchu Kiske i troszkę instrumenty ściszone.
Słyszał już ktoś? Ja jestem po pierwszym odsłuchu. Dokładnie to czego się spodziewałem - lekki, przebojowy i melodyjny rock z kapitalnym wokalem Kiske i Hansenem udzielającym się w chórkach(słychać go często, ale nie zaśpiewał samodzielnie żadnej części). Na razie na plus, przyjemna płyta 
Mam i album i singiel. Dobry kawał metalowego rzemiosła. Daje radę. Fajnie, że stworzyli taki projekt. Skoro nie można już mieć Helloween w historycznym składzie, bo żal byłoby możliwego wtedy rozpadu Gamma Ray a poza tym i tak Weiki by się z nimi nie dogadał, to fajnie że chociaż robią coś metalowego na boku. Hansen i Kiske to najlepsze czasy Helloween. Mogliby jeszcze dokoptować Grapowa. Byłyby fajne bitwy gitarowe. 
Słyszał już ktoś? Ja jestem po pierwszym odsłuchu. Dokładnie to czego się spodziewałem - lekki, przebojowy i melodyjny rock z kapitalnym wokalem Kiske i Hansenem udzielającym się w chórkach(słychać go często, ale nie zaśpiewał samodzielnie żadnej części). Na razie na plus, przyjemna płyta dokładnie mam takie same odczucia (przesłuchałam kilka razy)! Bardzo przyjemnie się tego słucha, czy to w domu, czy np. podczas jazdy samochodem:)
Tak, przyjemne granie, ale spodziewałem się jednak czegoś innego. Dużo tutaj hard rocka, mniej metalu, ale ogólnie jest ok. Po kolejnych przesłuchaniach płyta zyskuje.
Dużo tutaj hard rocka, mniej metalu Na kolejnej płycie (o ile będzie) pewno te proporcje się zmienią. Teraz Hansen doszedł jak cały materiał był w zasadzie skomponowany.
Jeśli będzie kolejna płyta. Z nimi nigdy nic nie wiadomo. Marzy mi się jakiś okrągły jubileusz Helloween. Z tej okazji wyjebisty koncert/festiwal z wszystkimi projektami byłych najważniejszych członków zespołu na czele z Gamma Ray a finałowy występ Helloweenu powinien trwać 3 godziny z przerwą. W pierwszej części powinni wystąpić Hansen i Kiske a w drugiej Deris.
A potem popijawa do rana.
Oczywiście z tego zajebisty album koncertowy plus DVD i bluray.

znajomy mial w samochodzie jak jechalismy na keep it true, wiec polecialo w drodze powrotnej. ale w jednym kawalku zerznal kawalek solowki z im still loving you scorpionsow.
Przesłuchałem raz i coś mnie ta płyta nie kręci. Zagrane super, zaspiewane - wiadomo, wyprodukowane ekstra, ale ogólnie jakieś takie za słodkie. A przy refrenach w takim "king for a day" nie daję rady...
Czekałem na tę płytę no i nie wiem o co chodzi. Może muszę ją pomęczyć? A może to wina overkilla który tak dowalił, że teraz nie mogę się przestroić na lżejsze granie? 
Czekałem na tę płytę no i nie wiem o co chodzi. Może muszę ją pomęczyć? A może to wina overkilla który tak dowalił, że teraz nie mogę się przestroić na lżejsze granie? Ja z tym nigdy nie mam problemu Wiedziałem czego się spodziewać po tej płycie i dostałem to czego oczekiwałem. Tutaj przecież nie o ciężar i moc chodzi 
|
|