|
Unisonic - Light of Dawn
singulair.serwis |
O tak. Po tylu latach w końcu doczekałem tej płyty. Przypominam sobie wszystkie nastolatkowe dywagacje jak to by było gdyby Kiske i Hansen nie odeszli z Helloween. Jak brzmiałby ten zespół, gdyby za mikrofonem dalej stałby Michael. I oto jest odpowiedĽ - doskonale. Nowa płyta Unisonic różni się znacznie od poprzedniczki. To nie jest powrót do grania w stylu Pink Bubbles. Nie jest to też próba nagrania remaku Keeperów. To Helloween pełn± gęb± z genialnymi wokalami Kiske i ¶wietnymi solówkami Hansena. Helloween na wskro¶ współczesny, kontynuuj±cy tradycję zapocz±tkowan± Keeperami. Na tę chwilę 8,5/10. Ktokolwiek lubi/kocha Helloween powinien być wniebowzięty. 
Kolejna pozycja z wysokim priorytetem "do odsłuchu" 
2-3 odsłuchy za mn±, ale "wniebowzięty" nie jestem. Jest dobrze, ale bez szału. Brakuje momentami większej mocy.... Na pewno będę dalej słuchał.
Po pierwszym odsłuchu pomyslałem że mogło być lepiej i trochę mocniej ale po każdym następnym jest coraz lepiej. Wokal Kiske rewelacyjny!
Nawet nie wiedziałem, że ta płyta już wyszła W takim razie należy ja zdobyć i słuchać.
|
|